

To sześć rodzin, które trafiły tam z obozu Czerwonego Krzyża w Libanie. Zamieszkają w trzech różnych miejscowościach.
Przybyszy przywitał na lotnisku sam premier Sigmundur Gunnlaugsson. Życzył uchodźcom, by szybko w nowym miejscu poczuli się jak w domu.
"Dziękuję ci Islandio, to wspaniały kraj" - powiedział przybyły z Syrii mężczyzna, cytowany przez lokalne media.
Wkrótce do trzystutysięczną Islandii mają przylecieć jeszcze cztery rodziny. Będą próbowały rozpocząć nowe życie ponad 5 tysięcy kilometrów od domu.

Reykjavík początkowo deklarował przyjęcie 50 uchodźców.
Informacyjna Agencja Radiowa (IAR)/Morgunbladid/AFP/vey/dabr
Źródło:IAR































































