REKLAMA
ZAPISZ SIĘ

Mimo zerowego VAT-u żywność i tak zdrożeje. "W branży piekarniczej można mówić o katastrofie"

2022-11-18 07:19
publikacja
2022-11-18 07:19

Producenci i handlowcy będą w większym stopniu przerzucać rosnące koszty na klientów, którzy powinni się szykować na kolejne podwyżki cen w sklepach spożywczych - pisze piątkowa "Rzeczpospolita", przedstawiając dane, wedle których 60 proc. Polaków zamierza oszczędzać na jedzeniu.

Mimo zerowego VAT-u żywność i tak zdrożeje. "W branży piekarniczej można mówić o katastrofie"
Mimo zerowego VAT-u żywność i tak zdrożeje. "W branży piekarniczej można mówić o katastrofie"
fot. mikecphoto / / Shutterstock

"Wicepremier Henryk Kowalczyk zapowiedział, że Polska skorzysta z możliwości danej przez Komisję Europejską i przedłuży zerową stawkę VAT na żywność, mającą pierwotnie obowiązywać do końca roku. Ceny jednak pójdą w górę, bo producenci żywności coraz mocniej sygnalizują, że wraz z handlem ponoszą największe skutki drastycznego wzrostu kosztów działalności" - czytamy w piątkowym wydaniu "Rzeczpospolitej".

Gazeta podaje, powołując się na badania UCE Research i Wyższych Szkół Bankowych, że w październiku ceny w sklepach były o 26,1 proc. wyższe niż przed rokiem. "Z kolei najnowsze dane NielsenIQ, przygotowane specjalnie dla »Rzeczpospolitej«, pokazują, że w ciągu roku do końca września przeciętny koszyk zakupów spożywczych urósł - pod względem ilości produktów - tylko o 1,1 proc., mimo migracji z Ukrainy i zakupów do paczek pomocowych. Pod względem wartości rynek urósł w tym okresie o 13 proc., co pokazuje wpływ wyższych cen na obroty" - informuje "Rz".

"Ceny rosną, ale mimo to konsumenci wciąż nie odczuwają rzeczywistego wzrostu kosztów po stronie producentów, w branży mięsnej to 30 proc. W przyszłym roku lepiej nie będzie, ceny jeszcze mocniej pójdą w górę. Głównie z tego powodu, że nośniki energii są drogie i będą jeszcze droższe" - mówi, cytowany przez "Rz", ekspert Adam Zdanowski. Dziennik dodaje, że wiele firm bierze wzrost kosztów na siebie, "ale nie można tego utrzymywać w nieskończoność".

Jak czytamy, podobne problemy występują w innych branżach - produkcji mrożonek czy nabiału. "W branży piekarniczej można mówić już o prawdziwej katastrofie. Koszt energii poszybował, podobnie jak ceny mąki i cukru" - pisze gazeta.

"Rzeczpospolita" przedstawiła zebrane dane z badań UCE Research, WSB, GfK i Nielsen IQ, z których wynika, że największy wzrost cen w sklepach dotknął tłuszcze - 48,8 proc. rdr. Na kolejnych miejscach znalazły się: artykuły sypkie - 37,3 proc. rdr., mięso - 31,6 proc. rdr., nabiał - 30 proc. rdr., chemia gospodarcza - 24,2 proc. rdr., używki - 23,6 proc. rdr., owoce i warzywa - 22,5 proc. rdr., pieczywo - 21,7 proc. rdr., napoje - 14,8 proc. rdr. oraz dodatki - 14,1 proc. rdr.

Ponadto gazeta zaprezentowała dane, z których wynika, że 60 proc. Polaków planuje oszczędzać na jedzeniu. 40 proc. zamierza postawić na tańsze produkty, a 38 proc. - na promocje. 23. proc. badanych zadeklarowało, że częściej będzie wybierać tańsze marki własne.

Według dziennika sklepy walczą dzisiaj na promocje - już ponad 30 proc. sprzedaży odbywa się w ramach różnego typu ofert - ale takiej sytuacji nie da się utrzymywać w nieskończoność. Tym bardziej, że cierpliwość producentów się kończy. "Nikt nie chce podpisywać długoterminowych umów ani gwarantować cen. Każda kolejna dostawa jest po prostu droższa" - powiedział "Rzeczpospolitej" przedstawiciel firmy produkującej słodycze. (PAP)

mml/ mmu/

Źródło:PAP
Tematy
Znajdź pracownika na Pracuj.pl już od 41,70 zł!

Znajdź pracownika na Pracuj.pl już od 41,70 zł!

Advertisement

Komentarze (28)

dodaj komentarz
koperytko
Zawsze mozna kupic tańszy chleb w Niemczech i inne produkty ktore sa tańsze niż w Polsce - ...oczywiście według te.pych lemingów...
nerwiczny
Bułki to przeżytek, ja praktycznie nie jem chleba, a jak już kupuję to drogi i dobrej jakości.

szprotkafinansjery
W stanie wojennym była tylko musztarda w sklepie i jakoś ludzie żyli!
Chleb drogi to można kupić ciastka!
grucha_123
I gdzie ten biedy Radzio Fogiel podzieje sie za rok po wyborach?
Z takim wyksztalceniem asystenta piekarza.. :)
peluquero
pan minister zapewniał że chleb nie bedzie kosztował 10 zł

ale nie zapewnił jednocześnie że ten sam chleb nie będzie przypominał kajzerki
zene
wlasnie
-prosze bochenek chleba
-ten 50g czy ten wielki 100g ?
knl111
Sklepy walczą na promocje??? Żart? Jest ich jak na lekarstwo. Promocje w sklepach w znakomitej większości skończyły się parę miesięcy temu. Trudno bowiem uznać za promocję oferty w stylu kup 5 a jedną otrzymasz 50% taniej (kiedyś było to np. 2 + 1 gratis). W sieci "z owadem w logo" tańsze piwo jest gdy kupuje się 12 szt.Sklepy walczą na promocje??? Żart? Jest ich jak na lekarstwo. Promocje w sklepach w znakomitej większości skończyły się parę miesięcy temu. Trudno bowiem uznać za promocję oferty w stylu kup 5 a jedną otrzymasz 50% taniej (kiedyś było to np. 2 + 1 gratis). W sieci "z owadem w logo" tańsze piwo jest gdy kupuje się 12 szt. lub nawet aż 18 szt. pewnie niedługo wprowadzą rabat za kupno całej palety :-)
zoomek
To prawda. Chyba chcą rozpić naród. Potwierdzam - widziałem.
jenak
A ludzie dalej myślą, że oni tak tylko żartują.


Jest taka scena w "Straszny filmie". Panienka widzi rzeźnika w masce z nożem. I woła, no uderz. On uderza, leje się krew. Panienka widząc to, śmieje się histerycznie i prosi o więcej.

Powiązane: Żywność

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki