REKLAMA

Michał Wiśniewski osobowością polskiego show-biznesu wg Forbes'a

2006-07-31 11:17
publikacja
2006-07-31 11:17
100 gwiazd czyli Najcenniejsi w polskim Show-Biznesie wg 'Forbesa'. W rankingu znalazło się 20 ludzi mediów, na czele Tomasz Lis.

W najnowszym numerze miesięcznika ”Forbes” (Axel Springer Polska) znalazł się ranking 100 najcenniejszych osobowości polskiego show-biznesu, gdzie kryterium umiejscowienia na liście była wycena przygotowana przez agencje reklamowe.

Wierzchołek toplisty to prawie same niespodzianki. Wprawdzie pierwsze miejsce populistycznego piosenkarza Michała Wiśniewskiego i drugie królowej masowej widowni sitcomowej Joanny Brodzik nikogo nie dziwi, ale już kolejne raczej tak. Pewną nowością w kraju gustującym przede wszystkim w rozrywce pop jest to, że reklamodawcy stawiają na renomowanych aktorów czy prezenterów - Marka Kondrata i Piotra Adamczyka oraz Tomasza Lisa. Tym bardziej zaskakują kolejne nazwiska - pierwszą dziesiątkę zamykają bowiem Szymon Majewski i Kamil Durczok. W jej środku plasują się artyści, którzy mogliby wystąpić w roli inteligentnych modeli: Artur Żmijewski, Hubert Urbański czy Maciej Zakościelny.

Na tym lista niespodzianek jednak się zamyka i wracamy do tego, co Polacy lubią najbardziej. W przeciwieństwie do krajów zachodnich, gdzie w reklamówkach królują gwiazdy kina, u nas najbardziej pożądani są bohaterowie seriali. Ich popularność automatycznie przekłada się na reklamowe stawki. Przez ostatnie lata telewizyjnym numerem jeden w polskich domach był tasiemiec "Na dobre i na złe". Nic więc dziwnego, że jego pierwszoplanowe postaci - Artura Żmijewskiego i Małgorzatę Foremniak - wiele firm chciało obsadzić w swoich reklamach. Trzem zleceniodawcom: Londzie, Vision (woda Kazimierska) i Mlekovicie nawet się udało. Ale tak się nieszczęśliwie złożyło, że między wizerunkiem aktorów a firmowanymi przez nich produktami nie było żadnego sprzężenia. Foremniak dała twarz tanim kosmetykom do włosów Londa, które chciały odświeżyć swój wizerunek. Miała też wspomóc sprzedaż sera podającego się za odmianę fety (Mlekovita).

- Jej sceniczny obraz serdecznej pani doktor nie pasował do takich produktów - uważa Magda Garska, producent z agencji PZL. - Rozmieniła go na drobne, a żadna ze stron nie osiągnęła prawdopodobnie oczekiwanego rezultatu - dodaje.

Tak samo było ze Żmijewskim i wodą Kazimierska. Kilka tygodni temu jej producent - koncern Vision - poinformował, że wycofuje ją z rynku. Nie dlatego, że źle się sprzedawała, ale dlatego, że z powodu wysokich kosztów reklamy firma nie ma już pieniędzy na inne działania, np. dystrybucyjne. Żmijewski słynie z tego, że żąda najwyższych honorariów za udział w reklamie. Kiedyś podobno nie chciał grać za mniej niż 100 tys. dol., teraz mówi się, że podwyższył stawkę do 250 tys. euro. Tymczasem agencje wyceniają go zaledwie na 462 tys. złotych. Doktor Burski nie jest już na topie topów.

Ten rok należy do serialu "M jak Miłość". Skoro ogląda go ok. 12 mln Polaków, to wybór postaci z tej produkcji raczej nie będzie chybionym strzałem. Zdecydowanie najwyżej z całej obsady agencje wyceniają Katarzynę Cichopek (średnio - 350 tys. zł), ale w naszym rankingu to dopiero 14. pozycja.

- Cichopek wystąpiła już w reklamie "Przyjaciółki" i kawy MK Cafe. Teraz i ona, i reklamodawcy powinni zadać sobie pytanie: czy ma na tyle silny wizerunek, by użyczyć go kolejnej marce - zastanawia się Jacek Olechowski, dyrektor generalny agencji DougFaberFamily.

Zdaniem przedstawicieli agencji najlepsze reklamowe typy serialowe to bracia Mroczkowie. Nie wiadomo, który bardziej, może nawet razem, ponieważ bliźniacy są modni. Obaj zresztą dostają identyczne wyceny - średnio po prawie 316 tys. złotych. Na razie nie grają.

- To kwestia chwili bądź szukania dla nich produktu - tłumaczy Anna Lewczuk, producent z agencji Ogilvy Gruppa 66. - Koniecznie teraz powinni zdyskontować swój sukces, gdyż są na szczycie, a nie wiadomo, jak rozwinie się ich kariera za kilka lat - dodaje.

Dzięki "M jak Miłość" do łask reklamodawców wrócił Witold Pyrkosz. Wciąż jednak ciąży na nim rola w spocie "Kama - Serce jak dzwon", w której wystąpił ze zmarłym niedługo po zakończeniu kampanii Boguszem Bilewskim. Pyrkosz wpisuje się ponadto do grona prawdziwych gwiazd z doświadczeniem i dorobkiem, takich jak: Gajos, Kondrat, Opania, Kobuszewski.

- Z powodzeniem mogą reklamować przedmioty i usługi, równie pewne i z tradycjami jak oni sami: samochody, używki, banki, ubezpieczenia, wieczne pióra - mówi Jacek Olechowski. Zachodzi tylko obawa, by takiej sławy nie wykorzystywać do kilku produktów, bo marka i oni sami mogą tracić wtedy wiarygodność. Pchanie ich tam na siłę z nadzieją, że skoczy sprzedaż reklamowanego produktu, może nawet okazać się groteskowe. Tak jak Daniel Olbrychski reklamujący w 2004 r. lody Koral.

Największy problem reklamodawcy mają z gwiazdami średniego pokolenia. Ich dobrą passę zapoczątkował 12 lat temu Bogusław Linda, pogryzający hamburger w reklamie Burger Kinga. Potem promował papierosy West, dżinsy Americanos, OFE Winterthur i piwo Karmi.
- Choć w każdej z tych kampanii spełniał swoją rolę, wzmacniając produkt, teraz trudno go jeszcze do czegoś zaangażować - mówi Magda Garska z PZL. Dziś Linda plasuje się dopiero na 41. miejscu rankingu, z kwotą powyżej 260 tys. złotych. Gorzej jest z jego kolegą po fachu - Cezarym Pazurą, który wystąpił już w spotach piwa Cooler, OFE Bankowy i klejów Atlas. Agencje oceniają, że w każdym wypadku była to pomyłka. Przemawiają za tym fakty - Cooler zniknął z rynku, a zyskał tylko Atlas, który jest zdecydowanie silniejszą marką od samego Pazury.

Obu aktorów przebijają (średnio o 100 tys. zł) aktorzy młodego pokolenia - Andrzej Chyra, Maciej Stuhr i Borys Szyc. Nie tylko role, ale i miła, trochę dowcipna aura, jaką wokół siebie wytworzyli, przysparza im popularności i podnosi wartość rynkową. Reklamodawcy chcą Chyrę i Stuhra, są skłonni dać im średnio od prawie 300 do 338 tys. złotych. Anna Lewczuk z Ogilvy twierdzi, że obaj panowie postępują rozważnie, nie godząc się na propozycje wystąpienia w spocie produktów kompletnie niekonweniujących z ich wizerunkiem.

- Są to osoby z potencjałem, więc na pewno wkrótce będą mogły reklamować samochody, zegarki, a więc produkty, z którymi się utożsamiają i do których pasują - dodaje Lewczuk.

Ranking (z szczególnym uwzględnieniem ludzi mediów):

1. MICHAŁ WIŚNIEWSKI - 737 500 PLN
2. Joanna Brodzik, aktorka - 544 000 PLN
3. Marek Konrad, aktor 532 000 PLN
4. Piotr Adamczyk, aktor 524 000 PLN
5. Tomasz Lis, Polsat 516 500 PLN
6. Hubert Urbański, prezenter TVN 462 500
9. Szymon Majewski, prezenter TVN - 415 500 PLN
10. Kamil Durczok, szef “Faktów” - 412 500 PLN
14. Monika Olejnik, dziennikarka TVP i radia Zet - 350 000 PLN
14. Justyna Pochanke, dziennikarka TVN - 350 000 PLN
29. Kuba Wojewódzki, Polsat - 302 000 PLN
31. Katarzyna Dowbor, prezenterka TVP 2 - 297 500 PLN
31. Krzysztof Ibisz, Polsat - 297 500 PLN
38. Grażyna Torbicka, TVP 2 - 277 500 PLN
50. Maciej Orłoś, TVP 1 - 240 000 PLN
50. Martyna Wojciechowska, TVN - 240 000 PLN
52. Jarosław Kret, TVP 1 - 236 500 PLN
55. Wojciech Mann, TVP 2 - 228 000 PLN
56. Zygmunt Chajzer, Polsat - 224 000 PLN
57. Robert Korzeniowski, szef kolegium sportowego w TVP 222 500 PLN
60. Ewa Drzyzga - TVN - 217 500 PLN
75. Tomasz Zubilewicz, prezenter TVN-u 192 500 PLN
90. Maciej Dowbor, dziennikarz Telewizji Polsat 173 500 PLN
97. Michał Figurski, dyr. programowy Antyradia 166 000 PLN.
Źródło:
Tematy
Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki