MdM kręci posłów. "Rząd klientem deweloperów"

zastępca redaktora naczelnego Bankier.pl

Ustawa regulująca komu i za co będą przyznawane dopłaty do kredytów w ramach „Mieszkania dla młodych” ponownie trafiła do Sejmu. Wczoraj odbyło się jej drugie czytanie. Opozycja cały czas wyraźnie forsuje rozszerzenie zasięgu programu również na rynek wtórny.

Rządowy projekt nowelizacji ustawy o pomocy państwa w nabyciu pierwszego mieszkania przez ludzi młodych doczekał się kolejnych poprawek, wskutek czego został ponownie skierowany do specjalnej podkomisji zajmującej się MdM-em.

Jeszcze nie ruszył, a już się zmienia

Jak pokazuje przebieg prac prowadzonych nad ustawą regulującą zasady „Mieszkania dla młodych”, kwestia mieszkaniowa jest politycznie bardzo wdzięcznym tematem. Przy okazji niemal każdej dyskusji na ten temat posłowie chętnie zgłaszają do niej swoje uwagi, mające rozwiązać problem niedostępnego mieszkalnictwa wśród młodych.

Od pierwszego czytania w Sejmie, które odbyło się 19 czerwca, program dość istotnie zmienił swój kształt. Zajmujące się nim Komisje Finansów Publicznych oraz Infrastruktury zaproponowały jak dotąd:

  • rozszerzenie programu również o domy jednorodzinne, w zakresie budowy i kupna na rynku pierwotnym (pow. do 100 mkw.);
  • podniesienie limitu ceny dofinansowywanego mieszkania o 10 proc.;
  • mnożenie metrażu mieszkania o współczynnik 1,1 dla rozszerzenia grupy dotowanych mieszkań;
  • zwiększenie dopuszczalnego metrażu mieszkania lub domu w przypadku osób wychowujących co najmniej trójkę dzieci – odpowiednio do 85 i 110 mkw.;
  • możliwość ubiegania się o zwrot podatku VAT na materiały budowlane dla osób budujących domy.

Wieś nie zapomni rządowi „Mieszkania dla młodych”

Bez uwag nie obeszło się również na środowym posiedzeniu Sejmu. W odpowiedzi na sprawozdanie posłanki Bożenny Bukiewicz na temat prac komisji i wniosek o przyjęcie projektu ustawy w obecnym kształcie, dokument skrytykował poseł Andrzej Adamczyk z PiS. – Trudno zgodzić się (…) że projekt o pomocy państwa młodym ludziom w nabyciu mieszkania jest dobrze przyjęty i jest dobrym instrumentem – mówił.

Poseł przytoczył tytuły prasowe krytycznie odnoszące się do projektu MdM-u i podkreślające, że na programie zarobi przede wszystkim branża deweloperska. –Proszę, nie bądźcie hipokrytami. Nie mówcie, że wspieracie budownictwo indywidualne, jednorodzinne – apelował. – Nie jesteśmy przeciw deweloperom, ale zastanawiamy się, eksperci zastanawiają się, co powoduje, że wpadacie w taki żelazny uścisk deweloperów, że rząd Rzeczypospolitej kierowany przez Donalda Tuska jest klientem deweloperów. Mamy w pamięci projekt, który przygotowujecie, zakładający wykup mieszkań od deweloperów za 5 mld zł. Dlaczego ludzie na wsiach, w małych miastach nie mogą być objęci tym wsparciem? Dziwi mnie to – kontynuował poseł. – Dziwię się, że pominęliście ludzi mieszkających na wsiach, w małych miasteczkach, w 3/4 powiatów. Zwracam się do koalicjantów z PSL-u: oni wam tego nie zapomną.

– Klub Parlamentarny Prawo i Sprawiedliwość podtrzymuje wszystkie poprawki zgłoszone w trakcie prac w podkomisjach, w trakcie debaty na posiedzeniach połączonych Komisji Finansów Publicznych i Infrastruktury. Uważamy, że program powinien uwzględniać mieszkania z rynku wtórnego, uważa-my, że powinno się objąć wsparciem tych, którzy budują własne domy, i wreszcie tych, którzy chcą adaptować budynki, budowle do celów mieszkalnych – kwitował stanowisko klubu poseł Adamczyk.

Bez rynku wtórnego to tylko proteza

Głos w sprawie zabrał również reprezentant Ruchu Palikota. – Wielokrotnie zgłaszaliśmy potrzebę ustanowienia narodowego programu rozwoju budownictwa mieszkaniowego. Takiego programu na dzień dzisiejszy nie ma, w zamian za to próbuje się realizować wycinkowe programy będące pewną protezą, a nie rozwiązaniem problemu – mówił poseł Witold Klepacz. – Zupełnie dobrze funkcjonujący dzięki wysiłkowi wszystkich opcji politycznych program „Rodzina na swoim” – bo przecież do rozwiązań zawartych w tym programie dochodziliśmy stopniowo, stopniowo poszerzaliśmy też zakres osób objętych tym programem – który zakładał również nabycie mieszkania na rynku wtórnym, zostaje w tej chwili zastąpiony programem, który rynku wtórnego nie uwzględnia –mówił poseł, również punktując ograniczenie programu tylko do rynku pierwotnego i zgłaszając poprawkę do przedstawionego projektu.

– Myślę, że ten projekt powstał tylko po to, żeby pokazać, iż jest coś nowego, nowy pomysł, nowy projekt wsparcia budownictwa dla ludzi młodych – mówił poseł Sojuszu Lewicy Demokratycznej, Leszek Aleksandrzak. – Jednak czy rzeczywiście to wsparcie dla tych ludzi będzie? Oczywiście te wszystkie ograniczenia, które wprowadzono, jeśli chodzi o rynek wtórny, możliwość budowania domku jednorodzinnego itd., spowodują, że to wsparcie naszym zdaniem będzie bardzo minimalne – kontynuował. – Trudno oczywiście nie wspierać projektu, który cokolwiek robi w kwestii budownictwa mieszkaniowego, szczególnie dla ludzi młodych, więc będziemy głosowali za tym projektem, ale nie jest to rozwiązanie, które nas w pełni zadowala – kończył poseł.

Malwina Wrotniak, Bankier.pl

Malwina Wrotniak

Źródło:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
0 0 ~roweras

im wiecej bedzie złych sadazy premiera Tuska tym lepszy i bardziej chojny bedzie dla ludzi program MDM, ja policzylem sobie na mieszkaniedlamlodych.pl doplate do kredytu i porownalem z normalna rata kredytu i mysle ze jeszcze warto poczekac, moze coś dorzucą:-)

! Odpowiedz
0 0 ~Normalny

ZŁODZIEJE Z RZĄDU KRĘCĄ LODY Z DEVELOPERAMI I BANSTERAMI, A MŁODZI?

Młodzi to muszą dopłacić... MdM - Musisz dopłacić Młody.

! Odpowiedz
0 0 ~Max

MdM jest wogóle niepotrzebny, a w szczególności jego jakiekolwiek poszerzanie.
Jak obejmie on rynek wtórny to wypłynie z budżetu dużo więcej naszych wspólnych podatków.
Plusy tego że nie obejmie on rynku wtórnego to spadek cen, gdyż mieszkania na wtórnym, aby być bardziej konkurencyjne wobec wspieranego rynku pierwotnego będą musiały się obniżać, pociągającprzez to za sobą ceny z rynku pierwotnego. Tak to działa.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 0 ~jakotakoliczy

Paranoja, biedacy których nie stać na kupno kawalerki będą się zrzucać na obsługę kredytową bogatszych i zasilać wypasione banki oraz deweloperów. Trzeba być ślepym żeby tego nie widzieć. Gdyby nie te pseudo pomoce, ceny nieruchomości szybko spadłyby do realnego poziomu, osiągalnego przynajmniej przez połowę społeczeństwa.

Zadłużone po uszy u rotschildów państwo wspaniałomyślnie zadłuży się u naszych wnuków aby zostać przy korycie. Ja p...dolę.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 0 ~Radix

Okradaja panstwo na potege. Ilu poslow jest deweloperami? Ilu pracuje dla deweloperow, ma udzialy w spolkach itd?

Dlaczego nie mozna kupic mieszkania z doplata na rynku wtornym, albo wybudowac samemu domu? Po co angazowac w to bank?

Jesli chce Panstwo pomoc, wystarczy, ze wyplaci ludziom kase na zakup materialow budowlanych czy inne koszty zwiazane z budowa/kupnem domu a ludzie obie poradza. A tak, banki tylko zarabiaja jeszcz wiecej! zlodziejstwo z kazdej strony:
- panstwo okrada nas
- panstwo wspomaga dewelopera za nasza kase
- panstwo wspomaga bank takze z naszej kasy

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 0 ~as35

wstyd za kolesiostwo i pomagierstwo developerom. Zmowy cenowe jak byk a komisje łapią drobnych ciułaczy za to ale nie w budownictwie bo to takie koryto gdzie się państwowe i unijne środki kradnie. No ale prawo jest dla lobbystów ustalane przez polityków. Banda czworga nic więcej. Możecie sobie te tanie kłamstwo pod flagą takiej czy siakiej partii dystrybuować na madagaskarze.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 0 ~Wally

W tym Ruchu Palikota, za dużo już tej trawy palicie. Dzięki RnS ceny mieszkań poszybowały w górę. Najbardziej na swoim byli deweloperzy, którym Państwo nakręciło popyt. Ceny deweloperów w 75% przypadków można było wynegocjować w limitach, a teraz jak była okazja wprowadzić niższe limity, co może nie od razu, ale w perspektywie kilkunastu miesięcy spowodowałoby obniżenie cen wybranych mieszkań, to gamonie podnoszą limit. Program jest rozsądniejszy od RnS ponieważ dopłaca do kapitału, a nie do odsetek, co oznacza, że banki automatycznie mniej zarabiają. Drugi plus to objęcie programem tylko deweloperów - przykro mi, ale jeżeli nie korzystam z tego i wiem, że swoimi podatkami składam się na mieszkania innych Polaków, to niech chociaż ta kasa idzie na nowe mieszkania, tak, aby istotna gałąź gospodarki jakąjest budownictwo, nie popadła w recesję. To z plus, a minusem tak naprawdę jest cały ten program. PANOWIE POSŁOWIE! UŁATWIAJCIE DEWELOPEROM START Z INWESTYCJAMI. UWOLNIJCIE NIERUCHOMOSCI NA KTÓRYCH ŁAPY TRZYMAJĄ AGENCJE RZĄDOWE (AMW, ANR itd) PRZY OKAZJI MOŻNA BĘDZIE ZLIKWIDOWAĆ KILKA AGENCJI I WYJE... NA ZBITY PYSK NIEROBÓW.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 0 ~Marek

...w tym kraju największą moc przebicia ma tylko gruba koperta- od dewelopera, MdM bez tych zmian będzie mało korzystnym programem, z którego młodzi nie będą korzystali. Poszerzenie programu o domy jednorodzinne i mieszkania wtórne to podstawa, żeby program mógł w ogóle funkcjonować zgodnie z oczekiwaniami społeczeństwa. Deweloperzy już mają kłopoty ze zbyciem swoich nieruchomości bo ludzi zwyczajnie nie stać.

rząd kontra obywatel to jak człowiek człowiekowi wilkiem, ten rząd w ogóle nie ma racji bytu w naszym kraju, nie myśli o przyszłości swoich obywateli - wręcz przeciwnie, utrudnia im tylko życie za ich pieniądze.

Pokaż cały komentarz !