REKLAMA

Nie ma uchwały w sprawie franków. Sąd Najwyższy poprosi o opinie 5 instytucji

Michał Kisiel2021-05-11 06:00, akt.2021-05-11 21:46analityk Bankier.pl
publikacja
2021-05-11 06:00
aktualizacja
2021-05-11 21:46
Nie ma uchwały w sprawie franków. Sąd Najwyższy poprosi o opinie 5 instytucji
Nie ma uchwały w sprawie franków. Sąd Najwyższy poprosi o opinie 5 instytucji
fot. Marian Zubrzycki / / FORUM

Po dwukrotnym przełożeniu terminu posiedzenia, także dziś nie poznaliśmy uchwały pełnego składu Izby Cywilnej Sądu Najwyższego. Wciąż nie ma więc rozstrzygnięcia wątpliwości trapiących sędziów badających spory wokół kredytów opartych na frankach szwajcarskich. 

Izba Cywilna Sądu Najwyższego w pełnym składzie odroczyła we wtorek bez terminu posiedzenie ws. zagadnień prawnych przedstawionych przez I prezes SN Małgorzatę Manowską i dotyczącą spraw odnoszących się do kredytów walutowych - poinformował rzecznik prasowy SN sędzia Aleksander Stępkowski.

Rzecznik poinformował, że sędziowie zdecydowali się poprosić o opinie w rozstrzyganych wątpliwościach kilka instytucji. Prośba zostanie skierowana do Rzecznika Praw Obywatelskich, Rzecznika Praw Dziecka, Narodowego Banku Polskiego, Komisji Nadzoru Finansowego oraz Rzecznika Finansowego.

"W dniu dzisiejszym zapadło postanowienie o powiadomieniu o toczącym się postępowaniu Rzecznika Praw Obywatelskich, Rzecznika Praw Dziecka oraz o zwróceniu się do tych podmiotów o zajęcie stanowiska (...). Ponadto zwrócono się o takie samo stanowisko do prezesa NBP, do Komisji Nadzoru Finansowego oraz do Rzecznika Finansowego" - powiedział we wtorek Stępkowski.

"Sąd Najwyższy podjął tę decyzję ze świadomością doniosłości zarówno społecznej, jak i gospodarczej, jakie jego decyzje będą miały dla Polaków" - dodał. Dopytywany o powody prośby o stanowisko RPD, wyjaśnił, że w tej sprawie obok perspektywy podmiotów gospodarczych i sektora finansów będzie uwzględniana też perspektywa konsumenta, którą w swojej działalności reprezentuje również RPD. Kredyty, jak wskazywał, często były zaciągane przez rodziny.

Rzecznik podał, że postanowienie w tej sprawie zapadło jednogłośnie. Dopytywany, czy cała Izba była obecna, odpowiedział, że chyba tak. Pytany o stosunek między sędziami zasiadającymi w Izbie od niedawna a pozostałymi, wyjaśnił, że orzeka w niej 10 "nowych" sędziów na 28. Wtorkowe posiedzenie było niejawne.

O dalszych losach sprawy Sąd Najwyższy będzie informować, nie wyznaczono daty kolejnego posiedzenia. Rzecznik wskazał, że proszone o opinie instytucje będą miały 30 dni na udzielenie odpowiedzi, ale analiza stanowisk również będzie wymagać czasu.

Wcześniej, w wyniku alarmu bombowego, Prezes Sądu Najwyższego zarządziła ewakuację budynku sądu, przez co posiedzenie zostało opóźnione. Ostatecznie rozpoczęło się ono po godz. 13.

Po briefingu rzecznika SN postanowienie komentował prezes Stowarzyszenia Stop Bankowemu Bezprawiu Arkadiusz Szcześniak. "Mamy wrażenie, że tutaj nie decyduje tylko prawo. Bo gdyby decydowało tylko prawo, to byśmy byli w bardzo jasnej sytuacji. (...) Mamy wrażenie, że wchodzą czynniki ekonomiczne, finansowe" - zaznaczył.

"Mamy nadzieję, że stanowiska RPO, Rzecznika Finansowego, jak również innych urzędów, będą zgodne z polskim prawem, prawem unijnym, ale tak naprawdę na dziś chyba nie wierzymy w to, że to pozwoli podjąć SN tę uchwałę chociażby w tym czy w przyszłym roku" - powiedział Szcześniak. "Jedyna porada dla kredytobiorców: niestety, ale musicie znowu wziąć sprawy w swoje ręce, rozstrzygać sprawy w salach sądowych sądów rejonowych, okręgowych, apelacyjnych" - dodał.

Długa historia kredytów walutowych

Ponad półtora roku minęło od przełomowego orzeczenia Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z października 2019 r. Wyrok dotyczący kredytów opartych na frankach szwajcarskich okazał się punktem zwrotnym w długiej historii „frankowych” hipotek w Polsce. Sądy wyraźnie zmieniły podejście, skłaniając się ku żądaniom konsumentów, a kredytobiorcy coraz chętniej decydują się na pozywanie banków. Część kredytodawców zapowiada, że zaproponuje klientom ugody, podczas gdy inni przyglądają się na razie z boku rozwojowi sytuacji.

Przypomnijmy, że w ostatnich dniach nie brakowało wydarzeń, z którymi frankowcy wiązali spore nadzieje. Najpierw, 29 kwietnia, TSUE zaprezentował odpowiedzi na 5 pytań zadanych przez Sąd Okręgowy w Gdańsku. Rozstrzygnięcie rozczarowało wielu obserwatorów, odsyłając sędziów do prawa krajowego.

7 maja Izba Cywilna Sądu Najwyższego w składzie siedmiorga sędziów wydała uchwałę, w której odpowiedziała na pytania prawne Rzecznika Finansowego. Opowiedziano się w niej po stronie tzw. teorii dwóch kondykcji i doprecyzowano zagadnienie terminów, od których biegnie przedawnienie roszczeń po uznaniu umowy kredytowej za nieważną. Rozstrzygnięcia nie doczekała się jednak kwestia ewentualnego wynagrodzenia dla banku za korzystanie z kapitału.

Co robić z wadliwymi umowami?

Zestaw zagadnień skierowanych do sędziów można podzielić na dwie części. Pierwsza dotyczy postępowania z umowami zawierającymi fragmenty uznane za niedozwolone. Chodzi tu o klauzule określające sposób ustalania kursu waluty obcej, najczęściej kwestionowane przez kredytobiorców pozywających banki. Jest to kwestia istotna, chociażby w kontekście ustalenia kwoty początkowego zadłużenia (przy wypłacie kredytu) i późniejszych spłat. Bez tego elementu umowa kredytu „frankowego” traci fundamenty.

Sąd Najwyższy ma wypowiedzieć się, czy fragment kontraktu uznany za niewiążący (bo szkodzący konsumentowi) można zastąpić innym sposobem określenia kursu waluty. Jeśli odpowiedź miałaby brzmieć „nie”, sąd ma odpowiedzieć na dwa dodatkowe pytania:

  1. czy w razie niemożliwości ustalenia wiążącego strony kursu waluty obcej w umowie kredytu indeksowanego do takiej waluty umowa może wiązać strony w pozostałym zakresie?
  2. Czy w razie niemożliwości ustalenia wiążącego strony kursu waluty obcej w umowie kredytu denominowanego w walucie obcej umowa ta może wiązać strony w pozostałym zakresie?

Upraszczając, czy umowa może zostać „odfrankowiona” - pozostać w kształcie, który dopuszcza stosowanie oprocentowania typowego dla zobowiązań opartych na walutach obcych (np. odniesionego do LIBOR CHF) i jednocześnie wyrażenia kwoty długu w złotych.

Co robić, jeśli orzeczona zostanie nieważność umowy?

Sądy obecnie znacznie częściej orzekają nieważność umowy w całości, niż decydują się na „odfrankowienie”. Wiele jednak zależy od żądania, które kredytobiorca sformułował w pozwie. Istotne stają się wówczas dalsze konsekwencje takiego rozstrzygnięcia. Druga grupa pytań zadanych Sądowi Najwyższemu dotyczy właśnie tego scenariusza.

Pierwsze brzmi następująco: „czy w przypadku nieważności lub bezskuteczności umowy kredytowej, w wykonaniu której bank wypłacił kredytobiorcy całość lub część kwoty kredytu, a kredytobiorca dokonywał spłat kredytu, powstają odrębne roszczenia z tytułu nienależnego świadczenia na rzecz każdej ze stron, czy też powstaje jedynie jedno roszczenie, równe różnicy spełnionych świadczeń, na rzecz tej strony, której łączne świadczenie miało wyższą wysokość?”. Kwestia dotyczy dylematu „teoria salda czy dwie kondykcje”.

Przypomnijmy, że zagadnienie w ostatnim czasie już dwukrotnie zostało poruszone przez Sąd Najwyższy – w lutowym orzeczeniu oraz odpowiedzi na pytania Rzecznika Finansowego. Wskazano zdecydowanie na drugą z opcji. Oznacza ona, że roszczenia banku i klienta się nie kompensują, co jest korzystne dla kredytobiorców (szersze wyjaśnienie przedstawiliśmy na łamach Bankier.pl). Trudno się spodziewać, że tym razem odpowiedź będzie odmienna.

Drugie pytanie również można już uznać za rozstrzygnięte – 7 maja zajął się nim siedmioosobowy skład Izby Cywilnej. Brzmi ono: „czy w przypadku nieważności lub bezskuteczności umowy kredytowej z powodu niedozwolonego charakteru niektórych jej postanowień bieg przedawnienia roszczenia banku o zwrot kwot wypłaconych z tytułu kredytu rozpoczyna się od chwili ich wypłaty?”. Sąd Najwyższy wskazał, że „kredytodawca może żądać zwrotu świadczenia od chwili, w której umowa kredytu stała się trwale bezskuteczna”. Być może doczekamy się doprecyzowania tej kwestii - budzi ona pewne wątpliwości interpretacyjne.

Szczególnie interesująca będzie zatem odpowiedź na ostatnie z pytań – „czy jeżeli w przypadku nieważności lub bezskuteczności umowy kredytowej którejkolwiek ze stron przysługuje roszczenie o zwrot świadczenia spełnionego w wykonaniu takiej umowy, strona ta może również żądać wynagrodzenia z tytułu korzystania z jej środków pieniężnych przez drugą stronę?”. Dotyczy ono kontrowersyjnej kwestii wynagrodzenia za korzystanie z kapitału banku.

Przypomnijmy, że banki zapowiadały, że będą chciały wykorzystać taki mechanizm, a eksperci reprezentujący frankowców, Rzecznik Finansowy i część prawniczych autorytetów zdecydowanie zaprzeczają istnieniu takiej możliwości w obecnie obowiązującym prawie.  

Dla kredytobiorców pozywających banki lub rozważających taki ruch to obecnie jeden z elementów niepewności, wpływających zapewne na podejmowane decyzje. Orzeczenie Sądu Najwyższego może rozjaśnić obraz sytuacji i zmotywować konsumentów do zawierania ugód z bankami lub wręcz przeciwnie – zachęcić do kontynuowania sporów.

Źródło:
Michał Kisiel
Michał Kisiel
analityk Bankier.pl

Specjalizuje się w zagadnieniach związanych z psychologią finansów, analizuje jak płacą i zadłużają się Polacy. Doktor nauk ekonomicznych, zwolennik idei społeczeństwa bez gotówki. Pomysłodawca finansowego eksperymentu "2 tygodnie bez portfela", w ramach którego banknoty i karty płatnicze zamienił na smartfona.

Tematy
Konto Przekorzystne z premią do 300 zł

Konto Przekorzystne z premią do 300 zł

Advertisement

Komentarze (207)

dodaj komentarz
lukaszslask
tttttt szanuje Cie,ale napisales Ty twierdzisz,ale znowu wg czego twierdzisz,ze Banki nie splajtuja???moze masz racje-nie splajtuja,ale przykreca np srube na leasingi,hipoteki itp,co wtedy z Gospodarka???Napisales,ze nie padna,w trzy lata odrobia wg czego??jak kredytow jest 234 mld,a zysk sektora 7 mld,to chyba Ci sie pomylilo,nie tttttt szanuje Cie,ale napisales Ty twierdzisz,ale znowu wg czego twierdzisz,ze Banki nie splajtuja???moze masz racje-nie splajtuja,ale przykreca np srube na leasingi,hipoteki itp,co wtedy z Gospodarka???Napisales,ze nie padna,w trzy lata odrobia wg czego??jak kredytow jest 234 mld,a zysk sektora 7 mld,to chyba Ci sie pomylilo,nie trzy lata,tylko trzydziesci??!!!i malo tego ten zysk nie rozklada sie na kazdy Bank porowno,niektore maja 500 ml,a taki np Bos ostatnio 2 mln za kwartal,czyli prawie nic.....
Ja Cie rozumiem,ze walczysz o swoje,tez pewnie bym tak robil,Zycze Ci Powodzenia,ale zerknij tez szerszym okiem na problem....
tttttt
Podałem Ci kilka postów poniżej link jako przykład kilku banków, które po podobnych historiach stały się wręcz silniejsze. Ja nie obserwuję sytuacji ekonomicznej każdego z banków z osobna. To nie moja rola. Ale takie informacje są do znalezienia. Jest znana historia z innych krajów z ostatnich 3ech dekad. Nic wielkiego Podałem Ci kilka postów poniżej link jako przykład kilku banków, które po podobnych historiach stały się wręcz silniejsze. Ja nie obserwuję sytuacji ekonomicznej każdego z banków z osobna. To nie moja rola. Ale takie informacje są do znalezienia. Jest znana historia z innych krajów z ostatnich 3ech dekad. Nic wielkiego bankom się nie stało. Z oczywistych względów epatują wielkimi liczbami, bo walczą o pieniądze. Już kilka razy podkreślałem, że wszystkie wyliczenia są na podstawie założenia, że wszyscy frankowicze pójdą do sądu i że wszyscy wygrają. To absurd. I Ty też dałeś się zastraszyć tym liczbom. Widać to po Twoich postach. Niepotrzebnie.

Odnośnie abuzywność wypowiedziałem się kilka postów poniżej.

Straty określone jako 3y letni zysk sektora - to było określone przez Związek Banków Polskich ok rok temu. To nie są moje dane. Oczywiście należało by znaleźć info, jakiego przypadku rozwiązań systemowych tego problemu, te wyliczenia dotyczą.
lukaszslask
a prawda jest taka,niestety bolesna,ze kredyt powinien kosztowac,to by nie bylo tych wszystkich baniek na rynku,ktos kto zaplacil zusy pity te przyzwoite bez ryzyka 3% powinien na lokacie dostac,wtedy niestety hipoteka 6-7%,a gotowkowy 10-12%,no ale wtedy po 30 latach oddaloby sie trzy razy tyle......ale to bylaby bankowosc realna,a prawda jest taka,niestety bolesna,ze kredyt powinien kosztowac,to by nie bylo tych wszystkich baniek na rynku,ktos kto zaplacil zusy pity te przyzwoite bez ryzyka 3% powinien na lokacie dostac,wtedy niestety hipoteka 6-7%,a gotowkowy 10-12%,no ale wtedy po 30 latach oddaloby sie trzy razy tyle......ale to bylaby bankowosc realna,a nie wirtualna i by autka za polmiliona po drogach nie jedzily....
lukaszslask
ttttt
pamietaj tez,ze dzisiaj wszystkim pasuje zamiana na kredyt tj by byl zlotowkowym,ale mamy najnizsze stopy w historii,gdyby hipotek byla na 6% to nie wiem,czy Frankowicz bylby taki chetny na ten uklad,dzisiaj patrzac na moich Znajomych,ktory maja kredyty i zlotowka i frank,wszyscy zaplaca po 30 latach taka sama cene,chyba,
ttttt
pamietaj tez,ze dzisiaj wszystkim pasuje zamiana na kredyt tj by byl zlotowkowym,ale mamy najnizsze stopy w historii,gdyby hipotek byla na 6% to nie wiem,czy Frankowicz bylby taki chetny na ten uklad,dzisiaj patrzac na moich Znajomych,ktory maja kredyty i zlotowka i frank,wszyscy zaplaca po 30 latach taka sama cene,chyba,ze frank spadnie,ale te kredyty kwotowo i oplatowo sa bardzo do Siebie zblizone,ktos kto wzial 600 tys zl odda 1,2ml,we frankach odpowiednik podobny,poprostu Frankowicze nie skorzystaja na tym,chyba,ze frank spadnie.....
lukaszslask
wiesz jak bedzie wygladala odpowiedzialnosc w przypadku tych kredytow,wystawia jednego Czlonka Zarzadu i powiedza,ze to On wymyslil,a On ma na koncie pol miliona,podziel to teraz przez liczbe Frankowiczow.....
druga opcja najlatwiejsza kazdy Bank powie,ze sie sugerowal innym Bankiem,ze inne Banki wprowadzaly te produkty to nie
wiesz jak bedzie wygladala odpowiedzialnosc w przypadku tych kredytow,wystawia jednego Czlonka Zarzadu i powiedza,ze to On wymyslil,a On ma na koncie pol miliona,podziel to teraz przez liczbe Frankowiczow.....
druga opcja najlatwiejsza kazdy Bank powie,ze sie sugerowal innym Bankiem,ze inne Banki wprowadzaly te produkty to nie chcieli byc gorsi itp itd
Wam powinno zalezec na wygranej i uzyskania odszkodowania,zamiany na zlotowkowy i otrzymania jakiegos bonusu,ale nie dostaniecie go z Banku,ktory splajtowal.....
najlepszym porownaniem jest getback,ktore Klienci wygrywaja,a nie zobaczyli ani zlotowki i pewnie nie zobacza,bo kto to ma wyplacic i to mi chodzi,bo nie do konca sie rozumiemy.....
tttttt
Po prostu ją twierdzę, że nie dojdzie do żadnej plajty banku z powodu konsekwencji wyroków w tych sprawach. Może jeden bank. Ja nie mogę się tym przejmować decydując o losach mojej przyszłości. Bank za mnie tego nie zrobi. Jeśli frankowicze sie wycofają, to nikt nie wyciągnie z tej lekcji żadnych konsekwencji na przyszłość Po prostu ją twierdzę, że nie dojdzie do żadnej plajty banku z powodu konsekwencji wyroków w tych sprawach. Może jeden bank. Ja nie mogę się tym przejmować decydując o losach mojej przyszłości. Bank za mnie tego nie zrobi. Jeśli frankowicze sie wycofają, to nikt nie wyciągnie z tej lekcji żadnych konsekwencji na przyszłość i sprawa taka, czy podobna powróci znowu.
franekdolas87
Hipokryzja cwaniaków nie zna granic. Gdy inni płacili odsetki po 10% p.a. za kredyt w PLN frankowcy śmiali im się w twarz, bo płacili 4x mniej. Gdy role się odwróciły to udają pokrzywdzonych przez "złe banki" bo nagle mają drogo. Dla mnie to skandal, że w ogóle ktoś podważa ważność legalnie zawartych umów.Hipokryzja cwaniaków nie zna granic. Gdy inni płacili odsetki po 10% p.a. za kredyt w PLN frankowcy śmiali im się w twarz, bo płacili 4x mniej. Gdy role się odwróciły to udają pokrzywdzonych przez "złe banki" bo nagle mają drogo. Dla mnie to skandal, że w ogóle ktoś podważa ważność legalnie zawartych umów. Czy są korzystne czy nie nie ma ŻADNEGO znaczenia. Skoro obie strony je podpisały - trudno.
Ciekawe czy gdyby dzisiaj eksplodował zderzacz hadronów i zmiótł z powierzchni ziemi połowę Szwajcarii, a frank staniałby do do 50 grodzy to czy bedni fankowicze dopłaciłby bankom różnice do kursu po którym brali kredyt.
tttttt
przestań uogólniać i przypisywać całej grupie kilkuset tysięcy ludzi zachowania, które wymieniasz. Ilu Ty tych frankowiczów znałeś? Jednego? 2óch? Ja się nigdy nie spotkałem z takim sformułowaniem od żadnego frankowicza wobec innych kredytobiorców, które Ty wymieniasz.
Śmieszy mnie wątek rzekomych frankowiczów,
przestań uogólniać i przypisywać całej grupie kilkuset tysięcy ludzi zachowania, które wymieniasz. Ilu Ty tych frankowiczów znałeś? Jednego? 2óch? Ja się nigdy nie spotkałem z takim sformułowaniem od żadnego frankowicza wobec innych kredytobiorców, które Ty wymieniasz.
Śmieszy mnie wątek rzekomych frankowiczów, co to się śmieli z innych. Ludzie... jakich wy macie znajomych. Mam wrażenie, że osób które szerzą takie insynuacje jest... więcej niż frankowiczów razem wziętych...
PS Jeśli eksploduje LHC, to nic się wielkiego nie stanie. Stopi się parę magnesów. Ot co.
tttttt
Umowy, które zawierają wady prawne nie są legalnie zawarte.
lukaszslask odpowiada tttttt
Tu sie z Toba nie do konca zgodze,bo ktos uwaza,ze umowa jest abuzywna,bo zawiera to to i to,ale jak ja podpisalem to sie na to zgodzilem,przyklad kupuje rower za 7 tys,a trzy tygodnie pozniej kosztuje 4 tys i nagle chce sie wycofac....a z bankowosci np,teraz zaczynaja proponowac hipoteki ze stalym oprocentowaniem i jest to korzystne Tu sie z Toba nie do konca zgodze,bo ktos uwaza,ze umowa jest abuzywna,bo zawiera to to i to,ale jak ja podpisalem to sie na to zgodzilem,przyklad kupuje rower za 7 tys,a trzy tygodnie pozniej kosztuje 4 tys i nagle chce sie wycofac....a z bankowosci np,teraz zaczynaja proponowac hipoteki ze stalym oprocentowaniem i jest to korzystne dla Kredytobiorcy,bo mu raty nie wzrosna,a stopy sa na najnizszym poziomie w historii,czyli na ta chwile idealna umowa,podpisuje,ale za rok sie okazuje,ze stopy poszly na minus 2 i kredyt sam sie splaca i co tez moge rozwiazac umowe??bo ta jest korzystniejsza???na ten moment ta,ktora podpisalemjest najlepsza,a jaka bedzie za rok to nie wiem.....
prze trzy lata przeplacalem za OCAC,az sie odezwala Aviva i dala prawie polowe ceny,to co moge sie teraz domagac zwrotu od tamtego ubezpieczyciela,bo mnie za duzo kasowal??no nie
wtedy podpisalem taka umowe i koniec,jezeli ktos podpisal,ze o Liborze decyduje Zarzad Banku-co jest oczywiscie chore,ale jednak podpisal,sprzedajacy z przed 15 lat moga miec pretensje,ze za tanio sprzedali nieruchomosci i co moga sie domagac uniewaznienia umowy??
strasznie ttttt ogolnikowo piszesz,napisz co dla Ciebie jest abuzywne w tych umowach???

Powiązane: Frankowcy w sądach

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki