REKLAMA

Jest frankowe orzeczenie. TSUE zdaje się na sądy krajowe

2021-04-29 10:08, akt.2021-04-29 16:33
publikacja
2021-04-29 10:08
aktualizacja
2021-04-29 16:33
fot. Alexandre MARCHI / Reuters

 Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE), który wydał w czwartek wyrok dotyczący kredytów we frankach szwajcarskich, uznał, że skutki stwierdzenia przez sąd istnienia nieuczciwego warunku w takiej umowie podlegają przepisom prawa krajowego, przy czym kwestia utrzymywania się w mocy takiej umowy powinna być oceniana przez sąd krajowy - podał w czwartek w komunikacie prasowym TSUE.   

TSUE wydało orzeczenie (C-19/20) w sprawie 5 pytań prejudycjalnych Sądu Okręgowego w Gdańsku.

"(...) unieważnienie umowy w postępowaniu przed Sądem Okręgowym w Gdańsku nie może zależeć od wyraźnego żądania konsumentów, lecz wynika z obiektywnego zastosowania przez sąd krajowy kryteriów ustanowionych na mocy prawa krajowego" - napisano w komunikacie prasowym TSUE.

Ekspertka: Wyrok TSUE wskazuje na możliwość stwierdzenia nieważności umów od ich początku

Czwartkowy wyrok TSUE wskazuje na możliwość stwierdzenia nieważności umów kredytowych w CHF od początku ich trwania, co daje podstawy do orzeczenia przez Sąd Najwyższy, że roszczenia banków wobec klientów przedawniły się - ocenia radca prawny Barbara Garlacz, która reprezentowała klientów w sprawie, w której wyrok wydał TSUE.

Według TSUE, z drugiej strony przepisy te stoją na przeszkodzie temu, by sąd krajowy usunął jedynie nieuczciwy element warunku umowy zawartej między przedsiębiorcą a konsumentem, jeżeli takie usunięcie sprowadzałoby się do zmiany treści tego warunku poprzez zmianę jego istoty, czego zbadanie należy do tego sądu.

"Trybunał stwierdził, że z dyrektywy nie wynika, że w sytuacji, w której rezygnacja przez konsumenta z prawa do powoływania się na nieuczciwy charakter wynika z jego wolnej i świadomej zgody, stwierdzenie nieuczciwego charakteru pierwotnych warunków danej umowy skutkuje unieważnieniem umowy w brzmieniu zmienionym aneksem, nawet jeśli, po pierwsze, usunięcie tych warunków doprowadziłoby do unieważnienia całości pierwotnie zawartej umowy, a po drugie, takie unieważnienie byłoby korzystne dla konsumenta" - napisano w komunikacie.

Ekspertka: TSUE wskazał, że nieważność umowy nie może penalizować konsumenta

TSUE wskazał, że nieważność umowy nie może penalizować konsumenta, a tak byłoby, gdyby banki po stwierdzeniu nieważności miały prawo do wynagrodzenia za korzystanie z kapitału - oceniła mec. Barbara Garlacz, która reprezentowała polskich frankowiczów przed Trybunałem.

TSUE podał, że do sądu krajowego, który stwierdza nieuczciwy charakter warunku umowy zawartej przez przedsiębiorcę z konsumentem, należy poinformowanie konsumenta, w ramach krajowych norm proceduralnych i w następstwie kontradyktoryjnej debaty, o konsekwencjach prawnych, jakie może pociągnąć za sobą stwierdzenie nieważności takiej umowy.

TSUE podało, że tekst wyroku dostępny będzie na stronie internetowej Trybunału od godz. 12.00.

Według wcześniejszych opinii rozstrzygnięcie TSUE może mieć wpływ na uchwały Sądu Najwyższego. Posiedzenie Izby Cywilnej Sądu Najwyższego zostało przesunięte na 11 maja, a jednym z powodów przesunięcia było właśnie planowane ogłoszenie wyroku TSUE.

UOKiK: Orzeczenie TSUE korzystne dla frankowiczów

Wyrok TSUE potwierdza dotychczasową linię orzeczniczą w sprawach konsumenckich - wskazał w czwartek Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Dodał, że wyrok wpłynie na orzecznictwo polskich sądów, zwłaszcza w sprawach frankowych.

Wcześniej, bo 7 maja, spodziewana jest natomiast uchwała Sądu Najwyższego, który w składzie 7 sędziów odpowiedzieć ma na pytania prawne zadane przez Rzecznika Finansowego. 

Prawnicy i banki komentują orzeczenie

"Dzisiejszy wyrok nie przyniósł rewolucyjnych zmian, ale utwierdził nas w przekonaniu po pierwsze co do tego, że celem Dyrektywy jest przywrócenie równowagi naruszonej przez to, że w umowie znalazła się klauzula niedozwolona. Nie masowe unieważnianie umów" - komentuje dr Piotr Bodył Szymala z "Monitora Prawa Bankowego", szef obszaru prawnego banku Santander.

"Jednocześnie sąd unijny dał zielone światło temu, żeby w przypadku, gdy tylko część postanowienia umownego (umowny spread, wartość dodawana przez poszczególne banki do kursu wymiany), gdyby tylko ten element został zakwestionowany, pozostała część umowy pozostała w mocy, o ile nie zmienia to charakteru całej umowy. W mojej ocenie jest to otwarcie drogi do tego, żeby kursy umowne zastępować kursem średnim NBP." - wskazuje Bodył Szymała.

Stolarski: Wyrok TSUE niekorzystny dla frankowiczów

Dzisiejsze orzeczenie Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości jest niekorzystne dla środowiska frankowego. Przybliża nas do tego, by te umowy kredytowe zachowywały swój byt prawny, a rozstrzygnięcia szukały „złotego środka” pomiędzy interesami banków a kredytobiorców - mówi PAP Ireneusz Stolarski, radca prawny, który reprezentował Raiffeisen Bank International w sporze z państwem Dziubaków.

"Orzeczenie jest dość zachęcające. Trybunał potwierdził, że nie można automatycznie orzekać nieważności umowy - to powinna być ostateczność, jeżeli nie ma żadnych innych dróg zachowania umowy w mocy. Trybunał nie wykluczył ponadto dochodzenia (przez bank - PAP) kosztów korzystania z kapitału. Nie wypowiedział się w kwestii przedawnienia umów - powiedział wiceprezes mBanku Marek Lusztyn podczas czwartkowej konferencji.

Frankowcy: TSUE potwierdza, że aneks nie uchyla nieuczciwych warunków umowy

TSUE uznał, że nieuczciwe warunki zawarte w dniu podpisania umowy nie mogą być uchylone aneksem, jeżeli konsument nie został poinformowany o jego celach i skutkach - podkreśla stowarzyszenie frankowiczów Stop Bankowemu Bezprawiu w komentarzu do czwartkowego wyroku TSUE.

"W ocenie Stowarzyszenia dzisiejszy wyrok TSUE wpisuje się we wcześniejsze orzeczenia Europejskiego Trybunału. Wyrok stwierdza, że nieuczciwe warunki umowy zawarte w dniu jej podpisania nie mogą być uchylone aneksem, jeżeli konsument nie został poinformowany o faktycznych celach i skutkach zawarcia tego aneksu" - wskazał prezes Stowarzyszenia Stop Bankowemu Bezprawiu Arkadiusz Szcześniak w komentarzu przesłanym PAP.

Ważny dzień dla frankowców. TSUE znowu w centrum uwagi

Spośród 5 pytań, na które odpowiada dziś Trybunał Sprawiedliwości UE, na pierwszy plan wybija się jedno. Dla kredytobiorców szczególnie ważna praktycznie będzie kwestia, od jakiej daty należy liczyć termin przedawnienia roszczeń banku o zwrot kapitału - tłumaczy dr Michał Kisiel, analityk Bankier.pl.

Jak podkreślił, TSUE nie zezwolił także na tzw. dzielenie nieuczciwego zapisu w formie występującej w umowach BPH. "Oddzielna ocena poszczególnych zapisów umowy stawia szereg wymogów co nie występuje w tej sprawie" - zaznaczył.

Szcześniak wskazał, że kwestie wynagrodzenia za kapitał dla kredytobiorców oraz banków TSUE pozostawił do oceny sądu krajowego. "Mamy nadzieję, iż Sąd Najwyższy rozstrzygnie to w Uchwale planowanej na 11 maja" - podkreślił.

ZBP: Wyrok TSUE pozytywny dla banków 

Związek Banków Polskich pozytywnie interpretuje czwartkowy wyrok TSUE, dotyczący kredytów we frankach szwajcarskich. Trybunał nie rozstrzygnął kwestii przedawnień roszczeń i odesłał do przepisów prawa krajowego - powiedział PAP Biznes wiceprezes Związku Banków Polskich, Tadeusz Białek.

"Trybunał mówi, że unieważnienie umowy, w której nieuczciwy charakter został stwierdzony, nie może stanowić sankcji przewidzianej w dyrektywie 93/13. To oznacza, że Trybunał wyraźnie wskazuje, że nieważność umowy nie jest celem dyrektywy. Według TSUE dyrektywa ma przede wszystkim za zadanie ochronę konsumenta i przywrócenie równowagi pomiędzy stronami, a nie zmierzanie do stwierdzania nieważności" - powiedział Białek.

"W naszej ocenie, Trybunał wskazuje na wyjątkowy charakter nieważności i bardzo mocno akcentuje na konieczność +obiektywizacji+ nieważności" - dodał.

Ocenił, że kwestii w przedawnień roszczeń TSUE odsyła do przepisów prawa krajowego i nie rozstrzyga tej kwestii.

"Wyrok ten odbieramy pozytywnie. To ważny głos, który mówi o tym, że nieważność nie jest celem wynikającym z dyrektywy, mówi wręcz +nie+ dla nieważności jako takiego automatyzmu i orzekania na życzenie klienta" - powiedział Białek.

Podsumowanie treści orzeczenia

Gdański sąd w pierwszej kolejności zapytał się o to, jakie konsekwencje może mieć fakt podpisania przez kredytobiorców późniejszego aneksu umożliwiającego spłatę kredytu bezpośrednio w walucie. Czy sąd ma obowiązek stwierdzenia nieważności umowy, jeśli nieuczciwy warunek został zmieniony tak, że nie ma już charakteru nieuczciwego?

„Wykładni art. 6 ust. 1 dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich należy dokonywać w ten sposób, że sąd krajowy jest zobowiązany do stwierdzenia nieuczciwego charakteru warunku umowy zawartej między przedsiębiorcą a konsumentem, nawet jeśli warunek ten został zmieniony przez te strony w drodze umowy. Takie stwierdzenie pociąga za sobą przywrócenie sytuacji, w jakiej znajdowałby się konsument w braku warunku, którego nieuczciwy charakter zostałby stwierdzony, chyba że konsument poprzez zmianę nieuczciwego warunku zrezygnował z takiego przywrócenia w drodze wolnej i świadomej zgody, czego zbadanie należy do sądu krajowego. Jednakże z przepisu tego nie wynika, że stwierdzenie nieuczciwego charakteru pierwotnego warunku umownego miałoby co do zasady skutek w postaci unieważnienia umowy, jeśli zmiana tego warunku pozwala na przywrócenie równowagi między obowiązkami i prawami tych stron wynikającymi z umowy i na usunięcie wady obciążającej ten warunek” – wskazano w orzeczeniu TSUE.

W drugiej części w zapytaniu do TSUE gdański sąd wskazał na opcję usunięcia w umowie fragmentu dotyczącego marży banku przy wymianie walut i pozostawienia wyłącznie odniesienia do kursu średniego NBP. Oznaczałoby to, że sąd zmienia istotę zapisu, ale nie dodaje nic „od siebie” i jednocześnie przywraca równowagę pomiędzy stronami. W kolejnym pytaniu sąd nawiązał wprost do poprzedniej kwestii. Zapytano, czy byłoby możliwe tylko częściowe usunięcie klauzuli z umowy, skoro problem niejasnych zasad przeliczania walut został już zaadresowany przez wprowadzone w 2011 r. rozwiązania nakazujące bankom szczegółowe określanie mechanizmów ustalania kursów.

„Wykładni art. 6 ust. 1 i art. 7 ust. 1 dyrektywy 93/13 należy dokonywać w ten sposób, że z jednej strony nie stoją one na przeszkodzie temu, by sąd krajowy usunął jedynie nieuczciwy element warunku umowy zawartej między przedsiębiorcą a konsumentem, w wypadku gdy zniechęcający cel tej dyrektywy jest realizowany przez krajowe przepisy ustawowe regulujące korzystanie z niego, o ile element ten stanowi odrębne zobowiązanie umowne, które może być przedmiotem indywidualnej kontroli pod kątem nieuczciwego charakteru. Z drugiej strony, przepisy te stoją na przeszkodzie temu, by sąd odsyłający usunął jedynie nieuczciwy element warunku umowy zawartej między przedsiębiorcą a konsumentem, jeżeli takie usunięcie sprowadzałoby się do zmiany treści tego warunku poprzez zmianę jego istoty, czego zbadanie należy do tego sądu” – wskazano w opublikowanym stanowisku trybunału.

W odpowiedzi na pytanie o skutki uznania umowy kredytowej za nieważną oraz wzajemne rozliczenia stron, TSUE skierował do prawa krajowego.

„Wykładni art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 należy dokonywać w ten sposób, że skutki stwierdzenia przez sąd istnienia nieuczciwego warunku w umowie zawartej między przedsiębiorcą a konsumentem podlegają przepisom prawa krajowego, przy czym kwestia utrzymywania się w mocy takiej umowy powinna być oceniana z urzędu przez sąd krajowy zgodnie z obiektywnym podejściem na podstawie tych przepisów” – czytamy w orzeczeniu.

seb/ osz/ mk

Źródło:PAP Biznes
Tematy
Jak otrzymać nawet 1500 zł od Alior Banku + 300 zł od Bankier.pl SPRAWDŹ!

Jak otrzymać nawet 1500 zł od Alior Banku + 300 zł od Bankier.pl SPRAWDŹ!

Komentarze (48)

dodaj komentarz
palestrina
a mój proces tuż tuż, nie będe nikogo tu obrażał, ani troli bankowych, ani bankierów - sąd zdecyduje co i jak. choć przyznam że przed procesem proponowałem bankowi BPH przewalutowanie po średniej z kursu wypłaty i kursem obecnym, przejscie na wibor z pozostaniem marży z umowy - bank mnie zbywał, a teraz zauważyłem a mój proces tuż tuż, nie będe nikogo tu obrażał, ani troli bankowych, ani bankierów - sąd zdecyduje co i jak. choć przyznam że przed procesem proponowałem bankowi BPH przewalutowanie po średniej z kursu wypłaty i kursem obecnym, przejscie na wibor z pozostaniem marży z umowy - bank mnie zbywał, a teraz zauważyłem ożywioną korespondencje z banku, ale ja nie odpowiadam - porozmawiamy w sądzie
(usunięty)
(wiadomość usunięta przez moderatora)
rubikk
prawnicy, których nie opłaca SBB mają nieco odmienne zdanie https://kancelariagarlacz.pl/tsue-w-wyroku-c-19-20-dal-wskazowki-sadom-krajowym-i-sadowi-najwyzszemu/
loool
Czy gdyby CHF był dziś po 1,5zł to umowy też były by nieważne ?
traderfr
Wtedy frankowcy śmialiby się w twarz i drwili z tych co wzięli kredyt w PLN, jak wtedy gdy kurs był poniżej 2.5 PLN i spadał.
prezestak
Może wtedy banki rozwiązywały by umowy
sartan odpowiada traderfr
Możliwe, tak jak wy śmiejecie się teraz z frankowców.
prezestak
https://www.bankier.pl/wiadomosc/W-I-kw-liczba-wyrokow-ws-kredytow-CHF-spadla-do-224-92-proc-bylo-korzystnych-dla-konsumentow-Votum-8090050.html
(usunięty)
(wiadomość usunięta przez moderatora)
prawnik123
Orzeczenie TSUE jest dla kredytobiorców bardzo korzystne, zaś nie jest korzystne dla banków. Z dotychczasowych reakcji wnoszę, że chyba nikt go tak naprawdę nie przeczytał. TSUE pozwala na stwierdzenie nieważności umowy kredytu (jeżeli do tego dojdzie) od daty jej zawarcia (sugeruje więc, że nie ma znaczenia data wydania Orzeczenie TSUE jest dla kredytobiorców bardzo korzystne, zaś nie jest korzystne dla banków. Z dotychczasowych reakcji wnoszę, że chyba nikt go tak naprawdę nie przeczytał. TSUE pozwala na stwierdzenie nieważności umowy kredytu (jeżeli do tego dojdzie) od daty jej zawarcia (sugeruje więc, że nie ma znaczenia data wydania wyroku, który nieważność tylko stwierdza). Dalej zdaniem TSUE podpisanie aneksu do umowy kredytu dot. spłaty w CHF nie usuwa niedozwolonego charakteru klauzul indeksacyjnych chyba, że kredytobiorca wiedział o tym, że taki jest cel aneksu (naprawienie tych klauzul) i świadomie wyraził na to zgodę (nie do wykazania przez banki, które te aneksy podsuwały powołując się na nowelizację prawa bankowego). Dodatkowo TSUE stwierdził, że nie da się uznać za nieważne samego kawałka klauzul indeksacyjnych w postaci kursu walutowego lecz należy unieważnić całą klauzulę przeliczeniową (postawił tu wymóg, aby taki usuwany ewentualnie kawałek był zobowiązaniem odrębnym od innych postanowień umownych - nie do spełnienia przy klauzulach indeksacyjnych, gdzie sam kurs nie określa żadnego odrębnego zobowiązania). A w sprawach przedawnienia i roszczeń o zwrot spełnionych świadczeń TSUE odsyła do prawa krajowego.
Powiadam wam, że to nie jest korzystne dla banków. Obiektywnie. Nie rozumiem dlaczego nikt do tej pory tego nie napisał.

Powiązane: Frankowcy w sądach

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki