Sytuacja międzynarodowa staje się „coraz bardziej burzliwa”, dlatego Chiny i Rosja muszą wspólnie strzec „globalnej stabilności strategicznej” – oświadczył prezydent Xi Jinping podczas rozmowy wideo z Władimirem Putinem. Przywódcy wyrazili wolę nakreślenia nowego planu współpracy.


„Odkąd zaczął się rok, sytuacja międzynarodowa staje się coraz bardziej burzliwa” – ocenił chiński przywódca, cytowany przez MSZ w Pekinie. Xi wezwał do „głębszej współpracy strategicznej” i podkreślił, że jako mocarstwa i stali członkowie Rady Bezpieczeństwa ONZ, Chiny i Rosja „mają obowiązek nakłaniać społeczność międzynarodową do przestrzegania zasad sprawiedliwości i uczciwości, wspólnie stać na straży globalnej stabilności strategicznej” oraz bronić systemu opartego na prawie międzynarodowym.
Chiński przywódca wyraził też chęć „wspólnego nakreślenia nowego planu” dla relacji dwustronnych z Rosją.
Putin, składając życzenia z okazji nadchodzącego roku „Ognistego Konia”, określił wszechstronne partnerstwo obu krajów jako „wzorcowe”.
„W warunkach narastających turbulencji na świecie, polityczny tandem Moskwy i Pekinu pozostaje ważnym czynnikiem stabilizującym” – oświadczył gospodarz Kremla. Zaznaczył też, że Rosja pozostaje liderem w dostawach energii do Chin, a współpraca ta ma charakter „prawdziwie strategiczny”. Putin wskazał również na dynamiczny wzrost wymiany w sektorze rolnym, która według rosyjskich danych zwiększyła się o ponad 20 proc., stając się istotnym elementem dwustronnej agendy gospodarczej.
To pierwsza rozmowa przywódców ChRL i Rosji w tym roku – choć zwyczajowa, poprzedzająca chiński Nowy Rok, zbiega się z początkiem trójstronnych negocjacji między Ukrainą, USA a Rosją w Abu Zabi. W nocie MSZ Pekinu nie wspomniano wprost o wojnie, a jedynie o „gorących punktach zapalnych”, co współgra z deklarowaną przez Pekin neutralnością wobec „kryzysu na Ukrainie”. Chiny podtrzymują to stanowisko mimo zacieśniania więzi, czego dowodem są intensywne relacje dyplomatyczne w ubiegłym roku, gdy Xi i Putin spotkali się osobiście dwukrotnie, a telefonicznie rozmawiali co najmniej cztery razy.
Z Pekinu Krzysztof Pawliszak (PAP)
krp/ ap/


























































