Część krajowego węgla energetycznego, w wyniku funkcjonowania różnych mechanizmów wsparcia, jest sprzedawana poniżej kosztów jego wydobycia - wskazał w rozmowie z PAP prezes LW Bogdanka Zbigniew Stopa. Uważa, że to zjawisko wypycha z rynku podmioty jak Bogdanka, które nie korzystają z dopłat.


W ocenie prezesa Stopy sprzedaż węgla poniżej kosztów wydobycia „zaburza podstawowe mechanizmy rynkowe: zaniża ceny i wypycha z rynku podmioty, które – jak Bogdanka – funkcjonują bez systemowych dopłat do bieżącej działalności wydobywczej”.
Zaznaczył, że Bogdanka jest kopalnią efektywną kosztowo i dobrze zarządzaną.
- Natomiast nawet najlepsza efektywność ma swoje granice, jeśli rynek „ustawia” cenę poniżej racjonalnego poziomu. Efekt jest prosty: spada marża, trudniej utrzymać rentowność przy niezmienionych standardach bezpieczeństwa, jakości i inwestycji odtworzeniowych - stwierdził Stopa.
Na mocy ustawy o funkcjonowaniu górnictwa węgla kamiennego spółki objęte tzw. Nowym Systemem Wsparcia otrzymują państwowe dotacje do redukcji zdolności wydobywczych. Zgodnie z zapisami ustawowymi spółki te to: Polska Grupa Górnicza, Południowy Koncern Węglowy i Węglokoks Kraj, której jedyna kopalnia zakończyła wydobycie z końcem 2025 r.
Przedstawiciele Polskiej Grupy Górniczej w poniedziałek podali, że spółka wykorzystała 6 mld zł z pomocy publicznej przyznanej w ub.r. w wysokości 5,6 mld zł oraz 0,8 mld zł zaoszczędzonych z 2024 r.
Prezes Stopa stwierdził, że kopalnia w Bogdance jest jedyną dużą kopalnią dostarczającą węgiel do energetyki zawodowej, która funkcjonujące bez dopłat do bieżącego wydobycia. Widzi potrzebę uporządkowania mechanizmów wsparcia tak, aby nie promowały sprzedaży węgla poniżej kosztów.
- Jeśli krajowy producent, który nie otrzymuje dotacji konkuruje z surowcem sprzedawanym poniżej kosztów, to nie jest „wolny rynek”, tylko mechanizm, który prowadzi do wypychania efektywnych podmiotów – stwierdził.
Warte rozważenia - w ocenie Stopy - są mechanizmy „bardziej transparentne i rynkowo neutralne” np. w ramach rynku mocy. Dodał, że z punktu widzenia kopalni w Bogdance kluczowe jest, żeby regulacje „nie karały podmiotów efektywnych (...) za to, że działają bez dotacji, lecz premiowały efektywność wydobycia oraz jakość zarządzania, bezpieczeństwo pracy i odpowiedzialne podejście do środowiska”.
21 stycznia br. grupa kapitałowa LW Bogdanka opublikowała wstępne wyniki finansowe za 2025 r., według których przychody ze sprzedaży netto wyniosą 2,8 mld zł, zysk netto – 263,8 mln zł, EBITDA - 543,1 mln zł, a EBIT - 304,4 mln zł.
Spółka zapowiedziała przeprowadzenie testu na utratę wartości, wobec czego wstępne wyniki z 2025 r. mogą ulec zmianie. Produkcja węgla handlowego w Bogdance wyniosła 7,57 mln ton w 2025 r., a sprzedaż - 7,65 mln ton. Wstępny plan produkcyjny na 2026 r. to ok. 8 mln ton.
Prezes Stopa wskazał, że wstępne wyniki pokazują przede wszystkim „skalę presji rynkowej, z którą mierzy się cały sektor węgla energetycznego w Polsce”.
- Jest to efekt jednoczesnego oddziaływania kilku niekorzystnych trendów rynkowych, w tym spadku cen węgla w Polsce, nasilonej konkurencji surowca sprzedawanego poniżej kosztów jego wydobycia, a także systematycznie ograniczającego się krajowego popytu – powiedział.
Zapytany o dywidendę odpowiedział, że „priorytetem jest bezpieczeństwo finansowe spółki, stabilność operacyjna i finansowanie niezbędnych inwestycji”, a decyzje dywidendowe będą podejmowane po zamknięciu roku, ocenie sytuacji rynkowej, wyników i rekomendacji organów spółki. Publikację raportu za 2025 r. spółka zaplanowała na 10 kwietnia.
Jak podał prezes, spółka reaguje na spadek zapotrzebowania na węgiel poprzez m.in. rozwój usług transportowych na kolei, budowę spalarni odpadów medycznych i weterynaryjnych przy kopalni, własne projekty OZE i poprawę efektywności energetycznej zakładu. Zarząd – dodał – koncentruje się na poprawie efektywności operacyjnej, elastycznym dostosowywaniu skali wydobycia do realnego popytu oraz rygorystycznej kontroli kosztów.
Zastrzegł, że w wymagającym otoczeniu rynkowym Bogdanka „potrafi generować zysk operacyjny i dodatnie przepływy pieniężne”. Wpływ na wyniki – w ocenie Stopy – miało również uzyskane blisko 145 mln zł odszkodowania za zniszczenia spowodowane wylewem wód podziemnych w lutym 2023 r.
Strategia rozwoju grupy kapitałowej ENEA, do której należy kopalnia w Bogdance zakłada zużycie węgla w aktywach grupy na poziomie 4,5 mln ton w 2030 r. oraz 2,3 mln ton w 2035 r. Strategia Bogdanki przewiduje natomiast, że średni poziom produkcji węgla w latach 2025-2030 wyniesie ok. 8,2 mln ton, w latach 2031-2035 ok. 6,6 mln ton.
Prezes Stopa stwierdził, że spółka pracuje nad dywersyfikacją kierunków sprzedaży, w tym do odbiorców przemysłowych i energetyki spoza grupy i zakłada „elastyczne podejście do wolumenu w długim terminie”.
- Będziemy dostosowywać produkcję do realnego popytu, przy zachowaniu bezpieczeństwa finansowego i racjonalnej struktury zatrudnienia – zapowiedział.
Kopalnia w Bogdance została dopisana do znowelizowanej w grudniu ustawy o funkcjonowaniu górnictwa, która przewiduje możliwość objęcia instrumentami osłonowymi m.in. pracowników Bogdanki. Zgodnie z harmonogramem ostatnim z podziemnych zakładów górniczych wydobywających węgiel kamienny energetyczny w Polsce będzie właśnie kopalnia w Bogdance, która ma zakończyć wydobycie do końca 2049 r.
Lubelski Węgiel „Bogdanka” S.A. jest producentem węgla kamiennego, którego odbiorcami są m.in. firmy przemysłowe, w tym podmioty prowadzące działalność w branży elektroenergetycznej we wschodniej i północno-wschodniej Polsce. Kopalnia zatrudnia ok. 5 tys. osób.
Bogdanka jest notowana na GPW od 2009 r. W 2015 r. weszła w skład kontrolowanej przez skarb państwa grupy kapitałowej Enea z siedzibą w Poznaniu, która ma prawie 65 proc. akcji kopalni. (PAP)
pin/ mick/



























































