Muammar Kaddafi nie żyje - poinformował przedstawiciel Narodowej Rady Libijskiej. Agencje informują, że przywódca zmarł w wyniku odniesionych ran - był ranny w obie nogi.Kilkadziesiąt minut wcześniej poinformowano, że Kaddafi został schwytany. Nikt inny, m.in. amerykański Departament Stanu, nie potwierdza żadnej z tych informacji.
Jak donosi agencja Reuters, Muammar Kadaffi został zraniony i schwytany w pobliżu miasta Sirte w Libii w czwartek o świcie. Jechał w konwoju zaatakowanym przez samoloty NATO.
Podczas akcji został zabity szef sił zbrojnych Kadaffiego - poinformował urzędnik Tymczasowej Rady Narodowej Libii.
- Widzieliśmy doniesienia mediów, ale nie możemy ich potwierdzić - powiedziała agencji Reutera rzeczniczka Departamentu Stanu USA, Beth Gosselin. Również NATO sprawdza doniesienia o schwytaniu dyktatora Libii Muammara Kadafiego - poinformował przedstawiciel Sojuszu. Jak sprecyzował, sprawdzenie tych informacji zajmie trochę czasu.
Informacje o śmierci dyktatora potwierdza zaś Ministerstwo Spraw Zagranicznych za polską ambasadą w Libii. "Mamy wielką nadzieję, że bliższy staje się pokój w Libii oraz budowa demokracji w tym kraju i na całym Bliskim Wschodzie. Żałujemy, że upadający dyktator, by chronić swej władzy, pogrążył kraj w wielomiesięcznej wojnie domowej, w której zginęły dziesiątki tysięcy Libijczyków. Jego los powinien być przestrogą dla innych dyktatorów w regionie i w świecie. Żałujemy, że pułkownik Kadafi nie został osądzony za swe zbrodnie przez sąd w Libii lub w Hadze. Mamy nadzieję, że jego współpracownicy poszukiwani za zbrodnie wkrótce staną przed tymi sądami." - poinformował rzecznik prasowy MSZ Marcin Bosacki.
/ms, kws, foto PAP
































































