REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Jedna trzecia „franków” już w sądzie. Banki zakładają, że będzie gorzej

Michał Kisiel2022-11-18 06:00analityk Bankier.pl
publikacja
2022-11-18 06:00
Dodaj Bankier.pl w Google

W zdecydowanej większości giełdowych banków relacja wartości przedmiotów sporu do portfela kredytów „frankowych” przekracza już 30 proc. Niektóre instytucje zmieniają założenia prezentowane inwestorom, przyjmując, że pozwów może być więcej, niż oczekiwano.

Jedna trzecia „franków” już w sądzie. Banki zakładają, że będzie gorzej
Jedna trzecia „franków” już w sądzie. Banki zakładają, że będzie gorzej
fot. Tomasz Adamowicz / / FORUM

Jeszcze na początku 2021 r. tylko jedna instytucja notowana na warszawskiej giełdzie mogła „pochwalić się” szokującym wówczas wynikiem – ponad 20-procentową relacją pomiędzy wartością spornych hipotek „frankowych” a wartością takich kredytów w portfelu. Z najnowszych danych przeanalizowanych przez Bankier.pl wynika, że w siedmiu instytucjach na dziewięć sporna jest już co najmniej co trzecia złotówka z „frankowego” portfela. Granicę tę przekroczył już dawno Getin Noble Bank, który jednak nie opublikował raportów za dwa ostatnie kwartały i pożegnał się z giełdą w ramach procesu przymusowej restrukturyzacji.

Liczba spraw sądowych, w których uczestniczą „frankowe” banki, nadal rośnie. Z szacunków Bankier.pl wynika, że w III kw. 2022 r. notowane na giełdzie instytucje były pozwane w ok. 80 tys. sporów. Banki nie są jednak w równym stopniu dotknięte skutkami sądowej aktywności klientów. Decyduje o tym kilka czynników. Są instytucje, które mimo długoletniej obecności na rynku hipotek mają w portfelu stosunkowo niewiele produktów bazujących na walutach obcych (np. ING Bank Śląski, Bank Pekao). Są również banki, gdzie portfel „frankowy” jest spory, ale stanowi niewielką część wszystkich kredytów hipotecznych (np. PKO BP). Zróżnicowana jest także skłonność klientów poszczególnych banków do podjęcia walki w sądach – szlaki przecierali kredytobiorcy kilku instytucji, a pozostali dołączali nieco później.

Największy portfel kredytów „frankowych” ma PKO BP, który obsługuje umowy o wartości brutto ponad 18,6 mld zł. Kredyty będące przedmiotem indywidualnych sporów sądowych w tej instytucji odpowiadają za około 6,3 mld zł.

Bankier.pl

Drugie miejsce przypada Bankowi Millennium (11,6 mld zł), a trzecie Grupie Santander Bank Polska (9,4 mld zł). mBank w trzecim kwartale dokonał zmniejszenia wartości bilansowej brutto kredytów opartych na franku i raportuje obecnie, że posiada portfel o wartości 7 mld zł. Bez korekt wartość brutto byłaby zbliżona do 13 mld zł.

Wakacje na giełdzie

Przypomnijmy, że poza notowanymi na giełdzie bankami „frankowe” hipoteki mają w swoich portfelach także instytucje działające dziś na innych zasadach. Raiffeisen Bank International informował, że na koniec II kw. 2022 r. portfel brutto kredytów CHF wart był 2 mld euro (ok. 9,36 mld zł przy ówczesnym kursie wspólnej waluty). Bank BPH na koniec 2021 r. miał ok. 6,3 mld zł tego rodzaju hipotek.

„Sporne” wskaźniki pną się w górę

Miernikiem skali problemu „frankowych” sporów może być porównanie łącznej wartości przedmiotów sporu z wartością portfela kredytów hipotecznych opartych na franku. Wskaźnik ten ma pewne ograniczenia – dane nie są bezpośrednio porównywalne, m.in. ze względu na różną prezentację wartości portfela CHF, różne definiowanie przez banki wartości przedmiotów sporu oraz wykluczenie pozwów zbiorowych.

Aktualizacja przeprowadzona przez mBank odpowiada za pierwsze miejsce tej instytucji w zestawieniu prezentującym porównanie wartości spraw spornych i całego portfela CHF. Dla tego kredytodawcy wskaźnik wynosi obecnie niemal 75 proc., ale bez korekt wyniósłby ok. 40 proc.

Bankier.pl

We wszystkich notowanych na GPW bankach wskaźnik ten wzrósł w ciągu ostatniego kwartału o kilka punktów procentowych. W efekcie uformowała się grupa instytucji o zbliżonym poziomie „pozwogenności”. Można mówić, że PKO BP, BOŚ, Santander, BNP Paribas i ING Bank Śląski spierają się w sądzie z klientami o co trzecią złotówkę pochodzącą z "frankowych" hipotek.

Aktualizacje prognoz – szansa na przegraną 95 proc.

Banki, które wcześniej dość optymistycznie podchodziły do skali sądowych sporów z klientami, rewidują swoje przewidywania. Najnowszym przykładem jest mBank, który w kwartalnym raporcie przedstawił zaktualizowane projekcje. Instytucja spodziewa się, że liczba przyszłych pozwów wzrośnie z prognozowanych 23 tys. do 31 tys. spraw.

„Parametry pochodzą z danych historycznych, jak również z bieżącej obserwacji trendów w orzecznictwie (prawdopodobieństwo przegranej na poziomie 95% i brak dalszych wyroków ze średnim kursem NBP). W zaktualizowanej metodologii zakłada się, że duży odsetek spraw zakończy się nieważnością umowy kredytowej (po III kw. 22 było to 82% niekorzystnych wyroków)” – czytamy w prezentacji dla inwestorów. „Obecne rezerwy prawne uwzględniają również wyższe koszty ugód” – dodaje bank, uzasadniając znaczące pomniejszenie wartości kredytów prezentowanej w bilansie.

Źródło:
Michał Kisiel
Michał Kisiel
analityk Bankier.pl

Specjalizuje się w zagadnieniach związanych z psychologią finansów, analizuje, jak płacą i zadłużają się Polacy. Doktor nauk ekonomicznych, zwolennik idei społeczeństwa bez gotówki. Pomysłodawca finansowego eksperymentu "2 tygodnie bez portfela", w ramach którego banknoty i karty płatnicze zamienił na smartfona. Telefon: 501 820 788

Tematy

Komentarze (90)

dodaj komentarz
lukaszslask
Do Damamad
Nie musisz odrazu obrazac
No bank szybko udowodni,ze ponosi straty z tytulu pobierania 2% marzy,a daje np 5,6,7,8% na lokacie,koncie oszczednosciowym!!!
Jezeli my bedziemy szli w tum kierunku,ze kazdy mize podwazac wszystko to to Panstwo sue szybko zalamie!!!!wyobraz sobie,ze ponad 20 lat pracuje i nigdy jeszcze
Do Damamad
Nie musisz odrazu obrazac
No bank szybko udowodni,ze ponosi straty z tytulu pobierania 2% marzy,a daje np 5,6,7,8% na lokacie,koncie oszczednosciowym!!!
Jezeli my bedziemy szli w tum kierunku,ze kazdy mize podwazac wszystko to to Panstwo sue szybko zalamie!!!!wyobraz sobie,ze ponad 20 lat pracuje i nigdy jeszcze nie podpisalem z zusem zadnego regulaminu czy warunkow,a zus place co miesiac,jak zdajesz prawo jazdy to sie uczysz pewnych regul,a kto pieszego przeszkolil,ze ma przez pasy przechodzic?za nie przechodzenie przez pasy jest mandat,a ja dostalem kiedys taki regulamin do podpisania?nie przypominam sobie,to co pieszy moze przechodzic gdzie chce???
Czytaj ze zrozumieniem te moje wypociny!!!
Zaraz pozwe kebaba,ze sobie jezyk poparzylem,bo byl cieply,a na folii nie pisalo!!!!
Zamowie ostry sos i powiem,ze mi du… poparzylo,worawdzie zamowilem,ale nikt mi nie wytlumaczyl na papierze,ze istre parzy w tyle…….
Ale widze,ze cie kredyt uwiera
Milego weekendu
damamad
Ale to, że bank udowodni, że ponosi straty jeszcze nie upoważnia go do wypowiedzenia umowy. Nikt tu banków nie pozywa ze względu na poniesione straty (nie bezpośrednio) tylko ze względu na nielegalność niektórych zapisów i nielegalne działania banków (manipulowanie kursami, manipulowanie LIBORem czy WIBORem) udowodnione przed sądami Ale to, że bank udowodni, że ponosi straty jeszcze nie upoważnia go do wypowiedzenia umowy. Nikt tu banków nie pozywa ze względu na poniesione straty (nie bezpośrednio) tylko ze względu na nielegalność niektórych zapisów i nielegalne działania banków (manipulowanie kursami, manipulowanie LIBORem czy WIBORem) udowodnione przed sądami w wielu krajach.
Jak chcesz dawać się dymać, wolna droga.
hfjdj
A dzisiaj gdzieś w Łukowie gość zaatakował komorników. Ciekawe co i za ile mu zlicytowali.
mordechaj-blumsztajn
W grze w "3 kubki" też frajer wygrywa pierwszy raz. Kredyciarze myśleli że ograją kasyno.
lukaszslask
Dla Was to jest takie wszystko proste,ale teraz tak….
Tj Wy mozecie przenies splacic kredyt przed terminem tak w sytuacji jak bank nie bedzie mogl korzystac z oprocentowania opartego o wibor to tez moze wypowiedziec umowe….
I teraz Klientka moze sie udac do innego banku po inny kredyt,ale watpie,ze bedzie miala taka sama zdolnosc
Dla Was to jest takie wszystko proste,ale teraz tak….
Tj Wy mozecie przenies splacic kredyt przed terminem tak w sytuacji jak bank nie bedzie mogl korzystac z oprocentowania opartego o wibor to tez moze wypowiedziec umowe….
I teraz Klientka moze sie udac do innego banku po inny kredyt,ale watpie,ze bedzie miala taka sama zdolnosc jak w 2021!!!
Po drugie jezeli stanie sie to regula to inny bank jej udzieli kredytu bez wiboru ale z 10% marza,czyli kompletnie Kluentka na tym nie skorzysta,wrecz straci,bo marza jest stala,a wibor predzej czy pozniej spadnie!!!!kto zarobi??Prawnik,ale on albo konsejwencji nie zna,albo tego nie powie,kredytu i tak za darmo nie bedzie!!!!
damamad
Piłeś.. nie pisz..
Co za dyrdymały waść wypisujesz. Bank nie może ot tak jednostronnie wypowiedzieć umowy. Może pozwać kredytobiorce.. droga wolna. Jak sąd uzna, że umowa nieważna to faktycznie kredytobiorca miałby problem. Ale to nie działa tak, że bankowi się coś nie podoba, wystawia BTE i koniec. BTE już nie ma i dzięki bogu.
Piłeś.. nie pisz..
Co za dyrdymały waść wypisujesz. Bank nie może ot tak jednostronnie wypowiedzieć umowy. Może pozwać kredytobiorce.. droga wolna. Jak sąd uzna, że umowa nieważna to faktycznie kredytobiorca miałby problem. Ale to nie działa tak, że bankowi się coś nie podoba, wystawia BTE i koniec. BTE już nie ma i dzięki bogu.. Za to, że to było dopuszczone prawem też ktoś powinien beknąć.
andregru
Całe życie to ruletka w której jedni wygrywają a inni przegrywają majątki. Kiedy ludzie zrozumieją że muszą sami odpowiadać za swoje decyzje .
prawdziwynierobot
dokładnie. Teraz przyszła pora na lekcję dla banków.
tomek__s
Niezła hipokryzja kredytobiorców. Kredyt we frankach był dobrowolny. Kredytobiorca miał do wyboru kredyt w PLN, ale wówczas rata kredytu CHF była niższa od raty kredytu w PLN. Dlatego wielu wybrało kredyt w CHF, bo rata była tańsza i wtedy kredyt w CHF im nie przeszkadzał.
Wtedy ci kredytobiorcy świadomie wybierali kredyt w CHF,
Niezła hipokryzja kredytobiorców. Kredyt we frankach był dobrowolny. Kredytobiorca miał do wyboru kredyt w PLN, ale wówczas rata kredytu CHF była niższa od raty kredytu w PLN. Dlatego wielu wybrało kredyt w CHF, bo rata była tańsza i wtedy kredyt w CHF im nie przeszkadzał.
Wtedy ci kredytobiorcy świadomie wybierali kredyt w CHF, choć mogli wziąć kredyt w PLN.
Oczywiście, że każdy wiedział, że kurs franka może się zmienić i o tym ryzyku był informowany podczas zawierania umowy. Jak ktoś twierdzi inaczej to znaczy, że pali głupa.
Ostatnio ci frankowicze mają możliwość przewalutować kredyty w CHF, na zasadach takich jakby od początku mieli kredyt w PLN.
Oczywiście tym frankowiczom przewalutowanie też nie odpowiada :) Kredyt w PLN też jest dla nich zły :)
Po prostu mamy grupę kredytobiorców, która nie chce płacić swoich zobowiązań, opowiada bzdury, że została oszukana i ta grupa frankowiczów liczy, ze jakiś analfabeta w sądzie wyda wyrok, że kredytu nie trzeba spłacać zgodnie z umową.
To piszę wam jako były frankowicz. Kredyt wziąłem świadomie, bo był wówczas tańszy i nikt mnie nie oszukał.


zoomek
Tylko jest taki problem że banki wpychały ludzi we franka mówiąc że nie dadzą złotówkowego tylko frankowy.
Niema pan zdolności w złotówkach ale we franku tak.Niech teraz płacą za to bo są instytucjami zaufania i chronione bardziej niż Kowalski.
W przypadku komornika - zobowiązania wobec państwa, potem bank i jak coś zostanie
Tylko jest taki problem że banki wpychały ludzi we franka mówiąc że nie dadzą złotówkowego tylko frankowy.
Niema pan zdolności w złotówkach ale we franku tak.Niech teraz płacą za to bo są instytucjami zaufania i chronione bardziej niż Kowalski.
W przypadku komornika - zobowiązania wobec państwa, potem bank i jak coś zostanie to dla Nowaka będzie. A powinno być równomiernie.
Wykazałem Ci uprzywilejowanie banku. To niech nie wykorzystują swojej większej wiedzy o rynkach finansowych przeciwko Kowalskiemu.
Wepchnęli ludzi na minę.

Powiązane: Frankowcy w sądach

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki