Cztery osoby zginęły, a sześć zostało rannych w wyniku strzelaniny, do jakiej doszło w środę wieczorem w centrum Tel Awiwu. Jak poinformowała policja, dwaj palestyńscy zamachowcy otworzyli ogień na zatłoczonym targu żywności Sarona.


तेल अवीव में आतंकवादी हमला, 4 की मौत https://t.co/hLDeEq4JQr pic.twitter.com/kMtg0gFPwb
— NRP Tweet (@NRPTweet) 9 czerwca 2016
Według policji "dwaj terroryści" zaczęli strzelać do przechodniów, zabijając na miejscu trzy osoby. Później w szpitalu zmarła ciężko ranna kobieta. W sumie w strzelaninie obrażenia odniosło sześć osób.
Rzecznik policji poinformował, że obaj napastnicy zostali schwytani, jednego przewieziono do szpitala, gdyż jest ranny.
Zdementowano wcześniejsze doniesienia, że zamachowcy byli ubrani w stroje ortodoksyjnych Żydów. Z relacji świadków wynika, że mieli na sobie białe koszule i czarne spodnie.
Według izraelskich mediów napastnicy byli ze sobą spokrewnieni i pochodzili z wioski pod Hebronem na Zachodnim Brzegu Jordanu. W Izraelu przebywali nielegalnie.

Jeszcze tej nocy, na nadzwyczajnym posiedzeniu ma się zebrać gabinet premiera Benjamina Netanjahu, by uzgodnić reakcję Izraela na atak w Tel Awiwie.
Tymczasem zamach ten pochwalił na Twitterze przywódca rządzącego w Strefie Gazy Hamasu, Ismail Hanija.
Targ Sarona, w którego skład wchodzi kilkadziesiąt sklepów z żywnością i restauracji, położony jest niedaleko izraelskiego sztabu generalnego i kompleksu budynków ministerstwa obrony.
Środowy atak w Tel Awiwie wpisuje się w falę antyizraelskich napaści, do których dochodzi od wielu miesięcy na terytoriach palestyńskich i w Izraelu. W ich wyniku od 1 października 2015 roku zginęło ponad 200 Palestyńczyków, 32 Izraelczyków, dwóch Amerykanów, Erytrejczyk i Sudańczyk. Większość palestyńskich ofiar to sprawcy lub domniemani sprawcy ataków.
Izrael cofa pozwolenia na wjazd dla Palestyńczyków po ataku w Tel Awiwie
Urząd koordynujący działania na terytoriach palestyńskich (COGAT) oświadczył, że zamrożono wszystkie 83 tys. wydane pozwolenia dla Palestyńczyków na Zachodnim Brzegu Jordanu i w Strefie Gazy, "w szczególności umożliwiające wizyty rodzinne" w Izraelu, a także modły w Jerozolimie lub podróże przez lotnisko w Tel Awiwie.
Ponadto izraelskie wojsko poinformowało o zamrożeniu zezwoleń na pracę dla ok. 200 krewnych i bliskich napastników. Uniemożliwiono także Palestyńczykom wjazd i wyjazd z miejscowości Jatta na Zachodnim Brzegu, skąd pochodzili zamachowcy. Wjazd i wyjazd mają być dopuszczone tylko z powodów humanitarnych lub medycznych - zastrzegł COGAT.
Po ataku w Tel Awiwie rząd zapowiada "ofensywne i defensywne działania"
Netanjahu zapowiedział, że policja, wojsko i służby bezpieczeństwa podejmą zdecydowane działania, by schwytać wszystkie osoby powiązane z atakiem w Tel Awiwie i zapobiec kolejnym zamachom.
Szef izraelskiego rządu przybył na targ Sarona w centrum Tel Awiwu, gdzie w środę wieczorem dwóch Palestyńczyków zastrzeliło trzy osoby. Czwarta zmarła w szpitalu na skutek odniesionych ran.
Wcześniej Netanjahu rozmawiał w pobliskim kompleksie budynków wojskowych z ministrami obrony i ds. bezpieczeństwa wewnętrznego, Awigdorem Liebermanem i Giladem Erdanem. Na czwartek zaplanowano kolejne posiedzenie izraelskiego gabinetu bezpieczeństwa, podczas którego mają być ustalone dalsze działania Izraela po ataku w Tel Awiwie.
Tymczasem rządzący w Strefie Gazy radykalny Hamas zapowiedział kolejne zamachy.
Targ Sarona, w którego skład wchodzi kilkadziesiąt sklepów z żywnością i restauracji, położony jest niedaleko izraelskiego sztabu generalnego i kompleksu budynków ministerstwa obrony.
(PAP)
kot/ mc/ sp/




















