Komendant irańskiej policji generał Ahmad-Reza Radan oświadczył, że od początku wojny z USA i Izraelem aresztowano ponad 6,5 tys. osób, którym zarzuca się szpiegostwo i współpracę z wrogiem - podała w poniedziałek półoficjalna irańska agencja Mehr.


„Proces identyfikacji i aresztowań osób powiązanych z wrogiem jest w toku, a policja nie zaprzestała działań przeciwko sprawcom zamieszek” – powiedział Radan. Dodał, że nie zwolniono ani jednej osoby, zatrzymanej podczas fali styczniowych protestów antyrządowych, brutalnie zdławionych przez siły bezpieczeństwa.
Radan poinformował, że policja prowadzi równolegle działania wymierzone w zawodowych przestępców.
Wymierzone we władze Iranu protesty wybuchły na przełomie grudnia i stycznia. Ich bezpośrednią przyczyną były kwestie gospodarcze i zapaść irańskiej waluty, jednak szybko przerodziły się w antyrządowe wystąpienia, które objęły wszystkie prowincje kraju.
Władze Iranu utrzymują, że demonstracje zostały zainicjowane przez Izrael, Stany Zjednoczone i grupy opozycyjne.

Broniąca praw człowieka organizacja Amnesty International zaalarmowała w opublikowanym w marcu komunikacie, że władze Islamskiej Republiki Iranu nadal wykorzystują karę śmierci, by uciszyć i zastraszyć obywateli. Podkreśliła, że od czasu protestów z 2022 r. trwa seria egzekucji po rażąco nieuczciwych procesach.
Według ONZ od początku wojny rozpoczętej przez USA i Izrael 28 lutego stracono w Iranie co najmniej 32 więźniów politycznych - przypomniała w poniedziałek BBC. Amnesty International ocenia, że stanowi to znaczny wzrost w porównaniu z rokiem ubiegłym. W całym roku 2025 wykonano 45 egzekucji na podstawie zarzutów o podłożu politycznym. (PAP)
os/ ap/































































