REKLAMA

Inflacja producencka w Polsce dobiła do 7 proc. rocznie

Michał Żuławiński2021-07-20 10:15analityk Bankier.pl
publikacja
2021-07-20 10:15
Inflacja producencka w Polsce dobiła do 7 proc. rocznie
Inflacja producencka w Polsce dobiła do 7 proc. rocznie
fot. Ajdin Kamber / / Shutterstock

Inflacja w Polsce nie odpuszcza nie tylko w sklepach, ale i w zakładach produkcyjnych. W czerwcu dobiła do 7 proc. i była najwyższa od blisko dekady.

Wskaźnik cen produkcji sprzedanej w przemyśle (PPI) do niedawna nie cieszył się taką popularnością jak wskaźnik cen towarów i usług konsumpcyjnych (CPI). Powód jest prosty - bardziej interesuje nas zmiana cen u klienta docelowego (tzn. u nas, kupujących) aniżeli leżące głębiej w gospodarczych procesach ceny producentów. Obie miary inflacji obliczana przez Główny Urząd Statystyczny są jednak ze sobą związane – w końcu producenci nie będą wiecznie brać na siebie podwyżek cen pracy, surowców, półproduktów itp.

W ostatnich miesiącach polscy ekonomiści i komentatorzy wnikliwiej przyglądają się PPI, bo i jest się czemu przyglądać – jeszcze do niedawna w obszarze producentów obserwowaliśmy deflację, obecnie jest to wyraźna inflacja.

W ubiegłym tygodniu informowaliśmy, że inflacja CPI w Polsce trzyma się mocno – czerwcowy wynik pokazał 4,4 proc. wobec 4,7 proc. w maju. Według innej miary inflacji konsumenckiej (HICP), stosowanej przez Eurostat, w czerwcu ceny w naszym kraju wzrosły o 4,1 proc. w ujęciu rocznym. W przypadku PPI mamy do czynienia z odczytem jeszcze wyższym.

Jak poinformował dziś GUS, w czerwcu 2021 r. dynamika cen produkcji sprzedanej w przemyśle wyniosła 7 proc. wobec 6,6 proc. w maju (po rewizji z 6,5 proc.). Ogłoszony dziś rezultat jest nieco wyższy od oczekiwań analityków (6,9 proc.) oraz najwyższy od stycznia 2012 r. (7,9 proc.).

Do wyraźnego wzrostu inflacji producenckiej wyraźnie przyczyniły się surowce i paliwa, jednak presję cenową GUS odnotował też w innych segmentach gospodarki.

- Ceny były wyższe niż przed rokiem we wszystkich sekcjach przemysłu. Najbardziej wzrosły ceny w sekcji górnictwo i wydobywanie - o 19,3%, w tym w górnictwie rud  metali - o 47,6%, a w wydobywaniu węgla kamiennego i węgla brunatnego (lignitu) - o 0,5%. Ceny w sekcji przetwórstwo przemysłowe wzrosły o 6,9%, przy różnokierunkowych ruchach  cen w poszczególnych działach. Najbardziej podniesiono ceny produkcji koksu i produktów rafinacji ropy naftowej (o 53,0%) – informuje GUS.

- Wyższe niż przed rokiem były również ceny produkcji, m.in.: metali (o 25,3%), chemikaliów i wyrobów chemicznych (o 11,8%), wyrobów z drewna, korka,  słomy i wikliny (o 9,1%), wyrobów z gumy i tworzyw sztucznych (o 5,6%), wyrobów z metali (o  5,3%), papieru i wyrobów z papieru (o 5,2%), artykułów spożywczych (o 4,6%), komputerów, wyrobów elektronicznych i optycznych (o 3,2%), wyrobów z pozostałych mineralnych surowców niemetalicznych (o 2,3%), mebli (o 1,9%), napojów, jak również pojazdów samochodowych, przyczep i naczep (po 1,8%), pozostałego sprzętu transportowego (o 1,5%), urządzeń elektrycznych (o 1,4%), skór i wyrobów skórzanych (o 0,8%), wyrobów farmaceutycznych (o 0,7%), wyrobów tekstylnych (o 0,6%) – czytamy dalej.

- Spadły natomiast ceny produkcji, m.in.: maszyn i urządzeń (o 0,6%), poligrafii i reprodukcji zapisanych nośników informacji (o 1,1%), wyrobów tytoniowych (o 1,9%). Największy spadek cen w porównaniu z czerwcem 2020 r. odnotowano w produkcji odzieży (o 2,5%). Ceny w sekcji dostawa wody; gospodarowanie ściekami i odpadami; rekultywacja podwyższono w skali roku o 3,8%, a w sekcji wytwarzanie i zaopatrywanie w energię elektryczną, gaz, parę wodną i gorącą wodę - o 3,5% - dodają polscy statystycy.

Dzisiejszy raport kończy serię danych o inflacji w maju, w skład której poza wspomnianym odczytem CPI i HICP wchodziła także ubiegłotygodniowa publikacja raportu NBP o inflacji bazowej (3,5 proc.). Na kolejną porcję danych o inflacji poczekać będziemy musieli do 30 lipca, kiedy GUS przedstawi wstępny szacunek tempa wzrostu cen w lipcu.

Źródło:
Tematy
Michał Żuławiński
Michał Żuławiński
analityk Bankier.pl

Redaktor prowadzący działu Rynki Bankier.pl. Wraz z zespołem śledzi bieżące wydarzenia na polskiej giełdzie i globalnych rynkach finansowych, analizuje dane gospodarcze z kraju i ze świata, monitoruje politykę banków centralnych itp. Miłośnik nowych technologii, zarówno w obszarze mediów, jak i szeroko pojętego inwestowania. Laureat nagrody specjalnej w konkursie dla dziennikarzy ekonomicznych Narodowego Banku Polskiego im. Władysława Grabskiego. Tel: 604 678 518

Sprawdź jak zyskać nawet 420 zł z Kontem Jakie Chcę

Sprawdź jak zyskać nawet 420 zł z Kontem Jakie Chcę

Advertisement

Powiązane: Gospodarka i dane makroekonomiczne

Komentarze (13)

dodaj komentarz
men24a
Rok 2015
To niewiedza - mówi prof. Ryszard Bugaj o propozycji dodruku pieniądza przez NBP. Kilka dni temu prezes PiS Jarosław Kaczyński zadeklarował, że chce wpompować w naszą gospodarkę 1,4 bln zł. Kilkaset miliardów miałoby pochodzić właśnie z banku centralnego. - To okrężne finansowanie deficytu - dodaje Ignacy
Rok 2015
To niewiedza - mówi prof. Ryszard Bugaj o propozycji dodruku pieniądza przez NBP. Kilka dni temu prezes PiS Jarosław Kaczyński zadeklarował, że chce wpompować w naszą gospodarkę 1,4 bln zł. Kilkaset miliardów miałoby pochodzić właśnie z banku centralnego. - To okrężne finansowanie deficytu - dodaje Ignacy Morawski z BIZ Banku.
men24a
By program rozwojowy zrealizować, rząd Beaty Szydło uruchomi wszelkie dostępne zasoby. W bardziej efektywny sposób wydawał będzie środki europejskie, co premier Szydło zilustrowała przykładem „rozrzutności” przy dotychczasowej budowie autostrad. Środki na inwestycje mają wygenerować banki - na wzór narzędzi stosowanych By program rozwojowy zrealizować, rząd Beaty Szydło uruchomi wszelkie dostępne zasoby. W bardziej efektywny sposób wydawał będzie środki europejskie, co premier Szydło zilustrowała przykładem „rozrzutności” przy dotychczasowej budowie autostrad. Środki na inwestycje mają wygenerować banki - na wzór narzędzi stosowanych przez Europejski Bank Centralny. Rząd chce też uruchomić kwotę kilkuset miliardów złotych znajdujących się w tej chwili na rachunkach przedsiębiorstw oraz lokat osób prywatnych. Te pieniądze muszą wejść w gospodarkę.
jan888
Brawo PIS - dodruk 136 mld zł i zerowe stopy doprowadziły do najwyższej inflacji w Unii i historycznego zeszmacenia się złotówki. Dodajmy do tego jeszcze dług Polski, który za rządów PIS (od 2015 roku) poszybował z 925 do 1500 mld zł i okaże się, że nie było jeszcze takich szkodników przy władzy od czasu upadku Brawo PIS - dodruk 136 mld zł i zerowe stopy doprowadziły do najwyższej inflacji w Unii i historycznego zeszmacenia się złotówki. Dodajmy do tego jeszcze dług Polski, który za rządów PIS (od 2015 roku) poszybował z 925 do 1500 mld zł i okaże się, że nie było jeszcze takich szkodników przy władzy od czasu upadku komuny. Prawdziwa to Zjednoczona nie-Prawica.
jag63
Polska ma najwyższy wzrost wśród państw Unii Europejskiej ! ! !

Wzrost cen.

.
neuelukas
Poprzedni Prezes NBP Marek Belka na koniec swojej kadencji postawił sobie pomnik z brązu co budziło moje niedowierzanie. Teraz następny prezes w żywe oczy kłamie na konferencjach które wyglądają jak te na Białorusi (odpowiada na pytania wcześniej przygotowane bez udziału dziennikarzy). Dorwał się jak wieprz koryta i Poprzedni Prezes NBP Marek Belka na koniec swojej kadencji postawił sobie pomnik z brązu co budziło moje niedowierzanie. Teraz następny prezes w żywe oczy kłamie na konferencjach które wyglądają jak te na Białorusi (odpowiada na pytania wcześniej przygotowane bez udziału dziennikarzy). Dorwał się jak wieprz koryta i jeszcze przy tym mlaska jak nie powiem kto. W takiej formie NBP nie może dłużej działać kiedy jego Prezes to władca większy niż król August III Sas. Ludzie okradają nas w biały dzień!! Za chwilę wprowadzą następny lockdown, żeby inflacja nie wystrzeliła w kosmos. Będą dalej drukowć miliardy złotych i trzymać się koryta...
jan888
Myślisz, że Glapinski tak z sam siebie odstawia to szaleństwo? Absolutnie nie - to jest robione po to, aby jak najtaniej rolować gigantyczny dług, który za rządów PIS wystrzelił w kosmos z 925 do 1500 mld zł, co daje około 40 tyś. zł na każdego żyjącego Polaka. Taki jest prawdziwy koszt budowanego przez PIS Myślisz, że Glapinski tak z sam siebie odstawia to szaleństwo? Absolutnie nie - to jest robione po to, aby jak najtaniej rolować gigantyczny dług, który za rządów PIS wystrzelił w kosmos z 925 do 1500 mld zł, co daje około 40 tyś. zł na każdego żyjącego Polaka. Taki jest prawdziwy koszt budowanego przez PIS socjalizmu.
drabio
Podatek inflacyjny idzie w górę....
demeryt_69
Ciekawe jaki procent producentów dobija inflacja?
max5000
Oczywiście wg Glapińskiego inflacja, którą mamy od 4 lat ma charakter przejściowy. Nie podniosą stóp procentowych bo się boją, że wtedy stracą poparcie u kredytobiorców. A to że ludzie tracą oszczędności życia ulokowane w bankach na lokatach to ich nie obchodzi. Jestem przerażony tym co ta RPP wyprawia.
demeryt_69
Tuska wrócił i inflacja spust do góry jak za jego rządów :)

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki