Wypowiedź Geithnera jest pokłosiem sprawy AIG. We wrześniu 2008 roku Rezerwa Federalna uratowała przed bankructwem tą największą firmę ubezpieczeniową świata, obejmując w niej 80% udziałów. Hazardowa polityka AIG na rynku kredytowych instrumentów pochodnych kosztowała amerykańskich podatników blisko 170 mld dolarów, a szefowie firmy wypłacili sobie za zeszły rok hojne premie – w sumie na kwotę około 165 mln dolarów. W ubiegłym tygodniu Kongres uchwalił ustawę, która z mocą wsteczną opodatkowała te pieniądze stawką 90%. Swój gniew z decyzji kierownictwa AIG wyrażali kongresmani, prezydent Barack Obama, szef Fed-u Ben Bernanke oraz miliony zwykłych Amerykanów.
„Sprawa AIG podkreśla pilność nowych procedur dla systemowo istotnych niebankowych firm finansowych” – powiedział kongresmanom Bernanke. „Ewentualny upadek AIG mógłby skutkować finansowym i gospodarczym kataklizmem w stylu lat 30-tych XX wieku z katastrofalnym wpływem na produkcję, dochody i zatrudnienie” – dodał szef Rezerwy Federalnej.
Wcześniej amerykańskie władze miały podobne dylematy w przypadku takich firm inwestycyjnych jak Bear Stearns, Merrill Lynch czy w końcu Lehman Brothers. Zgoda na upadłość tego ostatniego wywołało panikę na rynkach finansowych, skutkującą masową wyprzedażą aktywów finansowych, paraliżem rynków kredytowych oraz w efekcie gwałtownym spadkiem popytu konsumpcyjnego.
Sekretarz skarbu Timothy Geithner tak opisał sposób funkcjonowania działu odpowiedzialnego za liczone w dziesiątkach miliardów dolarów straty AIG: „Ten dział był nieregulowanym podmiotem operującym na nieregulowanych rynkach.” Geithner dodał, że problemem jest brak mechanizmów prawnych pozwalających na stopniowe wygaszenie działalności niebankowych instytucji finansowych takich jak AIG.
„Wszystkie instytucje, które mogą stwarzać ryzyko systemowe będą przedmiotem silnego nadzoru, włączając w to ograniczenia w podejmowaniu ryzyka” – powiedział sekretarz skarbu USA.
Dodatkowo sekretarz skarbu poprosił Kongres o przyznanie rządowi uprawnień pozwalających na udzielanie pożyczek bankrutującym instytucjom finansowym, kupowanie emitowanych przez nie obligacji oraz przejmowanie większościowych upadków w takich firmach. Jednym słowem Geithner domaga się kompetencji pozwalających na podejmowanie decyzji, jakie waszyngtońska administracja podejmowała przez ostatnie 12 miesięcy.
K.K.































































