REKLAMA
ZAPISY

Elektrim spada po opiniach Kuczyńskiego

2001-04-03 11:50
publikacja
2001-04-03 11:50

Elektrim spada po opiniach Kuczyńskiego.

Pierwszy kwartał br. był na GPW wyjątkowo nieudany – w tej materii wszyscy są zgodni. Dość powiedzieć, że główny indeks warszawskiej giełdy stracił blisko 18%. Mało optymistyczne są również rokowania na najbliższe miesiące – w większości szacunków przyjmuje się, że dekoniunktura na giełdzie może przedłużyć się nawet do końca pierwszego półrocza. Co do perspektywy na najbliższy okres panuje niepewność. Największy wpływ na zachowania inwestorów mieć będzie oczywiście sytuacja na światowych rynkach, jednak rolę istotną może odegrać także sytuacja Elektrimu.

Wokół tej spółki toczy się bowiem od pewnego czasu osobliwa gra. Próby dokonania zmian w zarządzie, dziwne zachowania członków rady nadzorczej, pogłoski o wyprzedaży za pół darmo walorów spółki... Najpierw bezwolność atakowanego zarządu a potem pokaz sprawności działania profitujący podpisaniem listu intencyjnego w sprawie Elektrimu Kable, kupnem 75% akcji Poland.com i sprzedażą za 33 mln dolarów Portu Praskiego. W ten sposób uwolnione zostały poważne środki finansowe poprawiające płynność finansową spółki. I wzmocniona oczywiście pozycja zarządu przed NWZA.

W opinii wielu analityków gra wokół Elektrimu nie jest czysta. Warto przytoczyć w tym miejscu opinię jednego z nich, Piotra Kuczyńskiego - głównego analityka euromoney.pl, który uważa, że zawirowania wokół spółki mogą w tym tygodniu ściągnąć niebezpiecznie indeks giełdowy w dół i boleśnie ugodzić w małych inwestorów. „Kłopoty Elektrimu to – w jego ocenie - cios dla rynku, dla instytucji mających jego akcje, i dla banków, które pożyczały mu pieniądze. Jeśli się o tym nie będzie pisać, to z akcji Elektrimu i banków wyjdą dobrze zorientowani, a mali inwestorzy jak zwykle mocno się sparzą. To jest po prostu nieuczciwe”. Jeśli ta część diagnozy jest trafna, to trudno również nie zgodzić się z jej konkluzją, że wątpliwe jest raczej, aby Elektrim mógł upaść, jednak sygnały docierające ze spółki są na tyle dramatyczne, iż realnie brać trzeba pod uwagę możliwość jej przejęcia – i to za relatywnie małe pieniądze – przez dwa czyhające tylko na to rekiny. (wo)
Źródło:
Tematy

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki