Nowe maksima wszech czasów głównych indeksów, napędzane kontynuacją fali optymizmu w sektorze bankowym były wydarzeniem dnia na GPW. Ponadto uwagę skupiała gwałtowna przecena Cyfrowego Polsatu po publikacji nowej strategii oraz wyprzedaż akcji Eurocashu, właściciela takich sieci jak m.in. Delikatesy Centrum, ABC, Gama, czy Duży Ben.


Na zamknięciu czwartkowych notowań indeks WIG20 wzrósł o 0,86 proc. do poziomu 4283,82 pkt., notując już trzecią z rzędu sesję na plusie. Szeroki wskaźnik WIG zwyżkował o 0,72 proc. i zatrzymał się na 161 499 pkt. Z kolei indeks średnich spółek mWIG40 poszedł w górę o 0,53 proc. do poziomu 10 945 pkt., powracając na ścieżkę wzrostów po zaledwie jednodniowej przerwie. Zupełnie inaczej zachował się segment mniejszych podmiotów –sWIG80 spadł o 0,88 proc. i zakończył dzień na poziomie 30 084,87 pkt.
Indeksy WIG20, WIG oraz mWIG40 pobiły historyczne maksima. W szczytowym momencie dnia wskaźnik blue chipów wyznaczył rekord na poziomie 4 291,30 pkt., benchmark całego rynku WIG sięgnął pułapu 161 650,19 pkt., natomiast mWIG40 zameldował się na rekordowym pułapie 10 988,23 pkt. Łączne obroty na akcjach spółek z indeksu WIG20 wyniosły 2,26 mld zł, a na całym rynku było to 2,93 mld zł. Warto przy tym zauważyć, że na mWIG40 handlowano za 582,5 mln zł, z czego aż 164,3 mln zł dotyczyło handlu akcjami Cyfrowego Polsatu.
Europa na fali optymizmu, Wall Street hamuje przez sektor AI
Nastroje na Starym Kontynencie w momencie finiszu handlu przy Książęcej sprzyjały kupującym. W Europie londyński FTSE 100 zyskiwał 0,4 proc., frankfurcki DAX rósł o solidne 1,44 proc., a paryski CAC 40 finiszował ze zwyżką o 1,2 proc.
Zupełnie inne sygnały napływały jednak zza oceanu. W Stanach Zjednoczonych indeks S&P 500 tracił 0,2 proc., podczas gdy technologiczny Nasdaq Composite zniżkował o 1,1 proc. Bezpośrednim powodem schłodzenia nastrojów na Wall Street był słabnący optymizm wokół spółek technologicznych i sztucznej inteligencji. Głównym winowajcą wyprzedaży stał się Alphabet, którego akcje runęły po publikacji rozczarowujących wyników.

Globalne rynki analizowały równocześnie świeże dane makroekonomiczne z USA. PKB Stanów Zjednoczonych w III kwartale wzrósł o 3,4 proc. w ujęciu zannualizowanym kwartał do kwartału (SAAR), przebijając rynkowy konsensus ukształtowany na poziomie 3,2 proc. Było to dopełnienie tygodnia zdominowanego przez politykę monetarną – przypomnijmy, że zarówno Rezerwa Federalna w środę, jak i Europejski Bank Centralny w czwartek pozostawiły stopy procentowe bez zmian.
Banki napędzają hossę blue chipów, Orlen i KGHM pod presją
Głównym motorem napędowym czwartkowego sukcesu indeksu WIG20 był bezsprzecznie rajd sektora bankowego. Subindeks WIG-Banki urósł czwarty raz z rzędu (+1,96 proc.), zyskując od początku tygodnia już około 9 proc. Absolutnym liderem aprecjacji okazał się mBank (+3,48 proc.), którego akcje poszybowały do poziomu 1.695 zł, wyznaczając nowe historyczne maksimum. Po środowym skoku o ponad 8,5 proc., skala zwyżki tego banku od poniedziałku przekroczyła 20 proc., a licząc od marcowego dołka, walory zyskały już imponujące 56 proc.
Zyskiwały też inne instytucje: Alior Bank (+3,27 proc.), a także Pekao (+1,58 proc.) oraz PKO BP (+2,0 proc.) i Erste (+1,3 proc.). W przypadku Pekao zysk netto za III kwartał wyniósł 1.516 mln zł wobec 1.905 mln zł przed rokiem, co okazało się rezultatem o 3 proc. lepszym od konsensusu. Zarząd zapowiedział stabilizację marży odsetkowej, choć w IV kwartale wynik obciążą rezerwy na program dobrowolnych odejść rzędu 70-80 mln zł.
Świetną passę kontynuował również ING Bank Śląski (+2,09 proc.) z mWIG40,. Instytucja pochwaliła się zyskiem netto za III kwartał na poziomie 1.133 mln zł (wobec 1.112 mln zł rok wcześniej), przebijając oczekiwania rynkowe o 6,4 proc. Choć wynik rósł w ujęciu rocznym o 1,9 proc., w porównaniu z poprzednim kwartałem obniżył się o 5 proc.
Po stronie zysków w WIG20 wyróżniły się również akcje Modivo (+3,49 proc.), które od początku października zyskały już ponad 13 proc., oraz handlowy gigant Dino (+1,83 proc.), którym tym razem zyskał po wynikach sieci Biedronka i rósł tak jak jej właściciel Jeronimo Martins.
W czwartek odbijały notowania PGE (+1,23 proc.) a Tauronu utrzymały się w granicach odniesienia (+0,02 proc.), przerywając pięciosesyjną passę strat.
Zupełnie inne nastroje panowały w segmencie surowcowym i przemysłowym. Najsłabszym ogniwem WIG20 był Orlen (-1,0 proc.), którego kurs zaliczył czwartą spadkową sesję z rzędu. Nad płockim koncernem zawisły chmury po wypowiedzi ministra aktywów państwowych. „Ministerstwo aktywów i resort energii przyglądają się sytuacji na rynku gazu, nie wykluczają zastosowania rozwiązań windfall tax w odpowiednim momencie” – poinformował minister Wojciech Balczun.
Informacja o potencjalnym podatku od nadzwyczajnych zysków przykryła pozytywne doniesienia z Morza Północnego. Spółka Orlen Upstream Norway wraz z partnerami (Equinor, DNO, Wellesley Petroleum) zakończyła odwierty na złożu Afrodyta, gdzie zasoby okazały się ponad dwukrotnie większe od założeń, gwarantując Orlenowi ponad 4 mld metrów sześciennych gazu.
Drugą i ostatnią spółką z WIG20, która w czwartek straciła był miedziowy koncern KGHM (-0,26 proc.), którego kurs od połowy października stracił już ponad 13 proc. Nad kreską ostatecznie utrzymał się budowlany gigant Budimex (+0,31 proc.), tracąc nieznacznie w czasie sesji i po środowej wyprzedaży (-5,46 proc.). Inwestorzy trawili opublikowaną strategię na lata 2026-2030+, zakładającą średnioroczne tempo wzrostu przychodów powyżej 8 proc., marżę EBIT przekraczającą 6 proc. oraz 10-15 proc. udziału rynków zagranicznych. Prezes Artur Popko w wywiadzie z PAP Biznes uspokajał akcjonariuszy, podkreślając brak zagrożeń dla finansowania inwestycji w Polsce, chęć zwiększenia przychodów o 30 proc. do 2030 roku oraz planowany tegoroczny portfel zamówień na poziomie 8 mld zł.
Dramatyczny zjazd Cyfrowego Polsatu i Eurocach
Wydarzeniem dnia na całej giełdzie okazało się jednak tąpnięcie notowań Cyfrowego Polsatu (-17,67 proc.). Kurs spółki załamał się w okolicach południa po prezentacji nowej strategii na lata 2027-2030 wymazując z nawiązką miesięczne zyski do najniższego poziomu od pół roku. Panice towarzyszył ogromny obrót. Nowy plan grupy zakłada powrót do korzeni, uproszczenie struktury grupy i koncentrację na obszarze TMT przy jednoczesnej sprzedaży aktywów pobocznych. Podczas konferencji prezes Piotr Żak przyznał wprost:
„Grupa Polsat Plus prowadzi już rozmowy w sprawie dezinwestycji w aktywach dotyczących energetyki i nieruchomości”.
Inwestorów zaniepokoiły jednak perspektywy finansowe przedstawione przez kadrę zarządzającą. CFO spółki Anna Miller-Pytlak wskazała, że zarówno wolne przepływy pieniężne (FCF), jak i wynik EBITDA znajdą się pod wyraźną presją w 2027 roku, a ich odbudowa nastąpi dopiero w kolejnych latach, z planem przywrócenia wypłaty dywidendy do 2030 roku.
W cieniu załamania Cyfrowego Polsatu, był kurs XTB (+3,94 proc.). Spółka pozytywnie zaskoczyła rynek szacunkami za III kwartał, raportując 213,7 mln zł zysku netto wobec prognozowanych przez konsensus 185,4 mln zł, przy przychodach na poziomie 623,3 mln zł.
Na szerokim rynku w segmencie małych spółek dominowały niedźwiedzie. Przegranym dnia był także Eurocash (-13,15 proc.), którego akcje zostały gwałtownie przecenione, prawdopodobnie w efekcie reakcji na opis trudnego otoczenia w III kwartale, które zaraportowała Biedronka. „Jestem ciekawy wyników Eurocashu za III kwartał. Spodziewam się, że będą słabe, ze spadkiem zysku operacyjnego o około 80 proc. rok do roku – skomentował dla „Pulsu Biznesu” Łukasz Wachełko, analityk Wood & Company.






























































