Duże banki podają dane oparte na transakcjach z kart bankowych, by zwiększyć zasób informacji na temat bieżącej reakcji gospodarki na społeczną kwarantannę. Z tych informacji można wnioskować, że w kraju „wyparowało” ok. 10-20 proc. konsumpcji. Bardzo trudno o dokładne szacunki, ale sam rząd wielkości pozwala zrozumieć, z jaką skalą mamy do czynienia.


Bank PKO BP podał (na Twitterze), że pod koniec marca wartość zakupów wykonywanych przy pomocy kart spadła o 23 proc. w ostatnim tygodniu marca w porównaniu z początkiem miesiąca. Z danych podawanych przez mBank wynika, że spadek wyniósł ok. 30 proc. Trzeba jednak pamiętać, że większość wydatków konsumpcyjnych jest realizowana przy pomocy gotówki, a nie kart. Intuicyjnie można przypuszczać, że transakcje gotówkowe są realizowane częściej w przypadku dóbr, na które zapotrzebowanie jest bardziej odporne – np. żywności. Dlatego ogólny spadek konsumpcji jest najprawdopodobniej mniejszy niż 20-30 proc. Zarysowany przeze mnie na początku przedział 10-20 proc. jest oparty wyłącznie na intuicji.
Dużo trudniej będzie szacować reakcję inwestycji na kwarantannę. W pierwszych tygodniach inwestycje zapewne będą realizowane, bo w nich jest większa inercja – są efektem umów podpisywanych wcześniej. Nawet jeżeli część prac inwestycyjnych nie jest realizowana fizycznie, to wydatki na nie mogą być w początkowym okresie kwarantanny utrzymane. Dlatego inwestycje zareagują z pewnym opóźnieniem na wstrząs, ale ich reakcja będzie zapewne głębsza niż w przypadku konsumpcji. Inwestycje są bardziej zmienne niż konsumpcja i w kryzysie spadają mocniej. Podobna będzie zapewne ścieżka zapasów – ich przyrost najpierw utrzyma się na stabilnym poziomie, a później tąpnie.
Patrząc na składniki PKB zostaje jeszcze eksport netto. Ten może być dodatni, bo spadek popytu w większym stopniu dotknie towary importowane niż krajowe.
Składając te wszystkie informacje w całość widać, że w czasie społecznej kwarantanny spadek PKB może być potężny. Późniejsze odbicie będzie powolne ze względu na inercję w inwestycjach i powolne odmrażanie konsumpcji. Do powrotu gospodarki do punktu sprzed epidemii potrzebne będzie powszechne przekonanie, że epidemia jest za nami. Kiedy to nastąpi? Przy pewnej dozie szczęścia oraz sukcesach branży farmaceutycznej dynamiczny powrót może zacząć się od przełomu 2020/2021.

Chcesz codziennie takie informacje na swoją skrzynkę? Zapisz się na newsletter SpotData.
Chcesz samodzielnie analizować dane ekonomiczne? Platforma SpotData to darmowy dostęp do ponad 40 tysięcy danych z polskiej i światowej gospodarki, które można analizować, przetwarzać i pobierać w formie wykresów i tabel do Excela. Sprawdź na: https://spotdata.pl/ogolna.



























































