Chińskie władze rozważają wprowadzenie zmian w polityce jednego dziecka. Uchylenie restrykcyjnego prawa ma zapobiec katastrofie demograficznej, w kierunku której zmierzają Chiny.
O możliwych zmianach w obowiązującej „polityce planowania rodziny” poinformowała rządowa agencja informacyjna Xinhua.
- Będziemy prowadzić badania dotyczące rozmiaru, struktury i rozkładu populacji, tak aby zaproponować zmiany w polityce jednego dziecka. Musimy postępować ostrożnie i balansować między obecną sytuacją a celami długoterminowymi– powiedział reporterom Mao Qun’an z chińskiej Komisji Zdrowia i Planowania Rodziny.
Powołując się na anonimowe źródło zbliżone do kręgów rządowych, „The 21st Century Business Herald” ustalił, że zmiany miałyby polegać na zezwoleniu chińskim parom na posiadanie drugiego dziecka. Jeszcze w tym lub na początku przyszłego roku zgodę na powiększenie rodziny dostałyby pary, w których jeden z partnerów jest jedynakiem. Już w 2015 r. „polityka dwóch dzieci” objęłaby wszystkie pary.
Obecne przepisy o kontroli populacji zakładają, że o zgodę na drugie dziecko wystąpić mogą m.in. przedstawiciele mniejszości etnicznych, rodziny z terenów wiejskich, w których jako pierwsza urodziła się dziewczynka lub dziecko niepełnosprawne. W ostatnich latach o poszerzenie rodziny mogły ubiegać się także małżeństwa jedynaków. Za złamanie zakazu grożą surowe kary finansowe.
Uniknąć katastrofy
Zmiana strategii demograficznej stanowi odpowiedź na największe wyzwanie stojące przed Państwem Środka. W ciągu ostatnich 3 dekad współczynnik dzietności radykalnie spadł z 2,63 (w 1980) do zaledwie 1,55, co plasuje Chiny na 184. miejscu w świecie (skądinąd Polska jest jeszcze dalej - 212. miejsce, prognoza dzietności 1,32). Tradycyjny model wielodzietnej chińskiej rodziny zastąpiło pokolenie „małych cesarzy” – jedynaków będących oczkiem w głowie rodziny.
Pewne epokowe zmiany już się dokonały. W styczniu tego roku Narodowe Biuro Statystyczna poinformowało, że po raz pierwszy w notowanej historii spadła liczba Chińczyków w wieku produkcyjnym. W związku z tym faktem, część komentatorów wieszczyła, że Państwo Środka przestanie być beneficjentem tzw. „dywidendy demograficznej”, co uniemożliwi mu osiągnięcie statusu światowego hegemona.
Według prognoz ONZ wskaźnik obciążenia demograficznego - stosunek liczby osób po 65. roku życia do liczby osób w wieku 15-64 - wzrośnie z obecnych 11% do 51%. Równolegle będzie spadał wskaźnik obejmujący liczbę dzieci do lat 15. Dodatkowo, w obliczu niewydolności państwowego systemu emerytalnego, ciężar utrzymania osób starszych spadnie na młodych Chińczyków. Utrzymanie - w skrajnym przypadku - dwojga rodziców i czworga dziadków może okazać się ponad siły chińskich jedynaków i jeszcze bardziej utrudnić im staranie się o liczne potomstwo.
Michał Żuławiński
Bankier.pl


























































