REKLAMA

Chiny: Bakteria wydostała się z laboratorium. Ukrywano skalę zakażeń

2020-09-24 06:52
publikacja
2020-09-24 06:52
fot. Aly Song / Reuters

Z zakładu produkującego szczepionki w chińskim mieście Lanzhou wydostała się bakteria gorączki maltańskiej (brucelozy). Chorobą zakaziło się już co najmniej 3 tys. osób. Władze dopiero w tym miesiącu ujawniły skalę problemu. Wielu zakażonych boryka się z poważnymi problemami zdrowotnymi, bo brak wczesnej diagnozy uniemożliwił skuteczne leczenie.

Komisja zdrowia Lanzhou, stolicy prowincji Gansu na północnym zachodzie Chin, przekazała, że zakażenie gorączką maltańską potwierdzono u 3245 osób, a kolejnych 1401 uzyskało „wstępnie dodatnie” wyniki. Łącznie pod kątem choroby przebadano prawie 22 tys. spośród 2,9 mln mieszkańców Lanzhou.

- Nie stwierdzono przypadków śmiertelnych – zapewniła komisja.

Okazało się, że do wycieku z należącego do państwowej firmy doszło już ponad rok temu. Chiny ujawniły jednak skalę problemu dopiero w tym miesiącu. Za wyciek ukarano dyscyplinarnie ośmiu pracowników fabryki, ale żaden z nich nie poniósł odpowiedzialności prawnej – informował portal gospodarczy Caixin.

Chińskie media opisują dotkliwe skutki choroby, które do dziś utrudniają życie zakażonym mieszkańcom. Portal Caixin podaje przykład 40-letniej sklepikarki, przedstawionej jako Gao Hong, której we wrześniu 2019 roku zaczął dokuczać ból stawów i utrzymująca się przez długi czas gorączka. Dopiero po prawie sześciu miesiącach lekarze zdiagnozowali u niej brucelozę.

Było już wtedy za późno, by zastosować najskuteczniejszą terapię. W efekcie kobieta boryka się z uciążliwą i trudną do wyleczenia chorobą, która wymaga podawania leków przez długi czas. Ból stawów stał się w lipcu tak silny, że Gao ciężko jest samodzielnie chodzić.

„Łydka spuchła mi do rozmiaru dwa razy większego niż normalny i bolą mnie stawy w całym ciele” – powiedziała kobieta.

Choć u wielu osób wykryto przeciwciała przeciw brucelozie, tylko nielicznym postawiono formalną diagnozę. Pacjenci nie są w stanie wytłumaczyć, dlaczego lekarze tak niechętnie stawiali diagnozę i przepisywali agresywną terapię – podał Caixin po rozmowie z dziesiątkami zakażonych.

Bruceloza zwykle atakuje owce, bydło, kozy, trzodę chlewną i psy. Według amerykańskich Centrów Kontroli i Zapobiegania Chorobom (CDC) przeniesienie bakterii z człowieka na człowieka jest „skrajnie rzadkie” i może do niego dojść np. podczas karmienia piersią.

U ludzi choroba może powodować m.in. nawroty gorączki, chroniczne osłabienie, bóle głowy, mięśni i stawów, depresję, obrzęk serca, wątroby i śledziony. Niektóre z tych objawów mogą utrzymywać się przez długi czas lub nie ustąpić nigdy – napisano na stronie internetowej CDC.

Władze po raz pierwszy poinformowały o wycieku w grudniu 2019 roku. Urzędnicy przekazali wtedy, że w fabryce wytwarzającej szczepionkę przeciw brucelozie dla zwierząt przez prawie miesiąc stosowano przeterminowane środki odkażające, w wyniku czego bakteria wydostała się na zewnątrz, zakaziła pracowników i studentów pobliskiego instytutu weterynarii.

Dziennikarskie śledztwo Caixin wykazało jednak, że wyciek miał daleko większe skutki, niż początkowo ujawniono. Do końca lutego zakażenie wykryto u ponad 3 tys. osób w różnym wieku, w tym ponad 2,5 tys. mieszkańców okolicznych obszarów i 150 osób mieszkających dalej.

Portal opisuje zakład w Lanzhou jako ważny ośrodek produkcji szczepionek przeciw chorobom zwierzęcym akredytowany przez ministerstwo rolnictwa. Linia produkcyjna szczepionki przeciw brucelozie w zakładzie w Lanzhou została zamknięta w grudniu 2019 roku, a miesiąc później fabryka utraciła licencję na produkcję tego specyfiku. Władze Lanzhou poinformowały niedawno, że fabryka wypłaci odszkodowania, ale nie podano szczegółów na ten temat.

Firma China Animal Husbandry, do której należy zakład w Lanzhou, opublikowała list z przeprosinami i ogłosiła, że za wyciek ukarano dyscyplinarnie osiem osób. Szef zakładu otrzymał upomnienie, a jego zastępcę zwolniono. Żadna z tych osób nie poniosła jednak odpowiedzialności prawnej, a część mieszkańców uważa, że kary były zbyt łagodne.

„Dlaczego przy tak poważnym wypadku dotyczącym zdrowia publicznego firma nie została surowo ukarana, a ludzie nie ponieśli odpowiedzialności prawnej?” - zapytał jeden z nich w rozmowie z Caixin.

W Polsce bruceloza bydła i świń od dziesięcioleci nie występuje, zaś ostra postać tej choroby pojawia się wyłącznie u ludzi jako choroba przywleczona u powracających z krajów basenu Morza Śródziemnego.

Istnieje szczepionka przeciwko brucelozie dla zwierząt (taką produkowano w chińskich zakładach), ale nie ma szczepionki dla ludzi. Aby zmniejszyć ryzyko zachorowania, należy unikać spożywania surowego mięsa i niepasteryzowanych produktów mlecznych - chociażby sera czy lodów. Jednak bakteria może się także rozprzestrzeniać drogą powietrzną lub poprzez kontakt z otwartą raną. Najbardziej narażone są osoby zatrudnione przy hodowli zwierząt, weterynarze czy rzeźnicy. Podczas pracy ze zwierzętami lub tkankami zwierzęcymi konieczna jest odzież ochronna, okulary i rękawice. Zawsze ważne jest mycie rąk.

Przez pewien czas była kandydatką na broń biologiczną. Badania na takim zastosowaniem bakterii prowadzili między innymi Amerykanie w latach 50.i 60. Patogen jest łatwo dostępny, nietrudno go namnożyć i rozpylić, skuteczna jest już niewielka dawka. Nie zabija, ale osłabia zdolność bojową i angażuje personel medyczny.

Z Kantonu Andrzej Borowiak (PAP)

anb/ pmw/ jar/

Źródło:PAP
Tematy
Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Komentarze (10)

dodaj komentarz
prs
Wirusy..
Gospodarka.
Mocarstwa walcza..
and00
Następna Chińska zaraza idzie w świat
Po SARS, COVID, teraz to
Mam wrażenie że Chińczycy wyniki badań potrafią innym lepiej rozwiniętym nacjom ukraść, ale zapanować nad nimi to już nie
Po prosty za szybki rozwój zacofanego kraju
Przecież oni 30 lat temu marzyli o zakupie roweru a w polu wołami orali, gotowali
Następna Chińska zaraza idzie w świat
Po SARS, COVID, teraz to
Mam wrażenie że Chińczycy wyniki badań potrafią innym lepiej rozwiniętym nacjom ukraść, ale zapanować nad nimi to już nie
Po prosty za szybki rozwój zacofanego kraju
Przecież oni 30 lat temu marzyli o zakupie roweru a w polu wołami orali, gotowali nad ogniskiem...
To jak potomkowie tak prymitywnych ludzi muszą popełniać błędy z najnowszą technologią.
abcx
"Amerykańskie laboratoria eksperymentujące z wirusami i groźnymi szczepami bakterii, które mogą posłużyć jako broń biologiczna, łamią zasady bezpieczeństwa - wynika z dwóch opublikowanych właśnie raportów. Okazuje się, że w ciągu 10 lat aż 639 razy niebezpieczne patogeny wydostały się poza placówki, a "Amerykańskie laboratoria eksperymentujące z wirusami i groźnymi szczepami bakterii, które mogą posłużyć jako broń biologiczna, łamią zasady bezpieczeństwa - wynika z dwóch opublikowanych właśnie raportów. Okazuje się, że w ciągu 10 lat aż 639 razy niebezpieczne patogeny wydostały się poza placówki, a w 11 przypadkach doszło do zakażeń. "
piterro1980
Nom, ale jakoś dali radę nad tym zapanować i nie mieliśmy w skutek tego pandemii w przeciwieństwie do tego co wydaliła z siebie na świat Chińska Republika Ludowa-czytaj komuchy bez szkoły.
eagleeye
Coś Ci Chinczycy mają "pecha" z tymi ich labolatoriami. Dla mnie to nie przypadek tylko ....
masekrut555
Tylko wynik konfliktu na linii USA-Chiny. Oczywiste to jest. Nie byłoby konfliktu nie byłoby plandemii i wirusów.
jarunia
Chińskie virusy, bo mamusią jest chińska bezpieka, a kto tatusiem? Fancuziki - oni zbudowali Chinolom laboratoria;
France gorsze niż Prusacy
sturmbannfuhrer_brunner
Przypadek, taki sam jak korona oczywiście.
m00zyk
Uciekła? Ciekawe jak? Dostała nóg i wyszła?
po_co
Kolejny przypadek, kolejny naturalny patogen, poraz kolejny wina Włoch. Znany schemat ? Ale co tam Chiny to nasi przyjaciele.

Powiązane: Chiny

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki