Wczorajszy spadek cen wynikał z uruchomienia jednego z dwóch zamkniętych w ubiegłym tygodniu rurociągów. Wznowiono eksport ropy przez terminal w Basrze.
Cena ropy w Nowym Jorku spadła wczoraj o 1,12 dolara do poziomu 37,66 dolara za baryłkę na zamknięciu notowań. W notowaniach międzysesyjnych kurs utrzymuje się na poziomie bliskim wczorajszego zamknięcia.
Ekperci nie spodziewają się jednak dalszej obniżki cen, gdyż niepewne stały się dostawy z Norwegii, trzeciego po Arabii Saudyjskiej i Rosji wydobywcy ropy na świecie.
Strajk norweskich pracowników branży wydobywczej sprawił, że eksport norweskiej ropy zmniejszył się o 300 tys. baryłek dziennie, a w środę możliwe jest czasowe zamknięcie kolejnych szybów i spadek wydobycia o następne 150 tys. baryłek. Jan Olav Brekke, szef związku zawodowego zrzeszającego pracowników branży naftowej uważa, że strajk będzie się rozszerzać w tym tygodniu.
Norwegia przed strajkiem wydobywała 3 mln baryłek dziennie.
Oprac. MC
Na podst. Associated Press, CNN





















