REKLAMA
HIPOTEKI

Botox– fakty i mity

2010-07-16 15:44
publikacja
2010-07-16 15:44

Elżbieta Goliat Podgórska jest cenionym lekarzem medycyny estetycznej. W Look&Life będzie wyjaśniać, co jest prawdą a co mitem w powszechnej wiedzy na temat zabiegów medycyny estetycznej. Na pierwszy ogień poszedł botox - najpopularniejszy zabieg z tej dziedziny.

Czy spotkała się Pani z zarzutem, że pod wpływem botoxu, można zachorować na padaczkę?

Jeden z mitów. Przyczyn padaczki jest mnóstwo. A botox, jako substancja nieprzekraczająca bariery mózgu, praktycznie nie ma szans, żeby być przyczyną wywołania padaczki. Toksyna botulinowa działa przez blokowanie połączeń między zakończeniami nerwów, a unerwianymi przez nie mięśniami, czyli blokuje tzw. synapsy nerwowomięśniowe. Mięśnie rozluźniają się i zmarszczki na jakiś czas rozprostowywują się. A przecież toksynę botulinową stosuje się również w okulistyce, przy porażeniach mózgowych, w chorobach neurologicznych i terapii przeciw nadmiernej potliwości. Podana we wstrzyknięciach działa miejscowo, a ponieważ włókno nerwowe ma zdolność tworzenia nowych połączeń, efekt terapeutyczny botuliny zanika po ok. 4-6 miesiącach. Zabieg wówczas powinniśmy powtórzyć. A wracając do padaczki, to może się przypadkowo zdarzyć, że w czasie wykonywania zabiegu dojdzie do napadu padaczki, związanej ze stresem u osoby chorej na nią. Wiem, że pojawiło się w ostatnim czasie parę artykułów o tym, że toksyna botulinowa może doprowadzić do uszkodzenia środkowego układu nerwowego, ale te informacje dotyczyły badań nad dziesięciokrotnie wyższymi dawkami niż te, jakie stosuje się w medycynie estetycznej. Podkreślam, że botox w dawkach przystosowanych do medycyny estetycznej, jest substancją bezpieczną, natomiast wspomniany artykuł, który był przedrukiem z prasy włoskiej, mówiący o tym, jakoby botox był szkodliwy dla środkowego układu nerwowego, stał się podstawą do wystąpienia producenta na drogę prawną, żeby zdementować te pogłoski.

Nie sądzi Pani, że czasami niepoprawnie zwrotem botox określa się wszelkiego typu ostrzykiwania
mające na celu odmłodzenie?

Botox to zastrzeżona dla amerykańskiej fi rmy Alergan nazwa handlowa toksyny botulinowej, stosowanej do leczenia zmarszczek w okolicy gładzizny czołowej i nadpotliwości. Tak brzmi rejestracja. Twórca botoxu, okulista Alana Scot, w 1970 r. stwierdził, że stosowany w okulistyce preparat przypadkowo wygładził zmarszczki okolicy kąta oka. A to, że jest najpopularniejszym z preparatów medycyny estetycznej wynika stąd, że był pierwszym preparatem tego typu, jaki można było reklamować.

Podobno nie wszystkie gabinety stosują substancję z certyfikatami, ba, okazało się nawet, że wiele kobiet wygładza się… u fryzjera. Czy nie wydaje się to Pani, nie tylko przerażające, ale i bardzo niebezpieczne?

Oczywiście, każda pacjentka ma prawo wiedzieć, jakiego preparatu używa lekarz. Na rynku pojawiło się sporo produktów (najczęściej importowanych z Chin) bez certyfikatu. A niemniej ważna od samego preparatu jest umiejętność lekarza, nie tylko do wstrzyknięcia, ale i kwalifikacji pacjenta do zabiegu. Dlatego przestrzegam przed okazjami, wielkimi rabatami, za którymi może kryć się niebezpieczeństwo nieudanego zabiegu.

Proszę powiedzieć, jakie powikłania mogą się zdarzyć po zabiegu?

Przy prawidłowym zabiegu (i dobrej kwalifikacji pacjenta) w zasadzie jedynymi niepożądanymi efektami ubocznymi mogą być: bóle głowy, uczucie łzawienia, siniak po ukłuciu, są to objawy krótkotrwałe i szybko ustępują. A groźne efekty, o których czasami głośno, jak: opadnięcia powieki czy asymetryczność twarzy, najczęściej wynikają albo ze złej techniki podania preparatu, albo ze źle podanej dawki lub złej kwalifikacji pacjenta. Nie wszystkie przecież zmarszczki można usunąć botoxem. Są zmarszczki, przy pewnym układzie twarzy, gdzie w żadnym wypadku nie powinno się stosować botoxu. Do takich przeciwwskazań należy m.in. skłonność do obrzęku dolnych powiek, przepuklina dolnej powieki, dająca efekt typowych worków pod oczami. Wtedy nie wolno stosować botoksu, bo uzyskamy efekt pogorszenia, nasilenia obrzęków pod oczami.

Czasami mówi się o tzw. zmarszczkach wtórnych. I tutaj też jest pewien mit, że botoks może wywołać takie zmarszczki. Zmarszczki wtórne wynikają z tego, że przy rozluźnieniu jednej grupy mięśniowej, inna grupa uzyskuje przewagę. Lekarz musi wiedzieć, czy i gdzie można wstrzyknąć, żeby nie uzyskać tych dodatkowych zmarszczek. Jeszcze raz z całą odpowiedzialnością powtarzam, że tzw. nieprzewidywalne kłopoty są wynikiem źle dobranej dawki, źle zakwalifikowanego pacjenta. Dodam jeszcze, że najnowsze trendy w robieniu botoxu są takie, że zabieg powinien być po dwóch tygodniach skontrolowany. Czyli pacjent powinien zgłosić się do lekarza w celu ewentualnej korekty. I nie jest to żaden błąd w sztuce, ale wręcz zalecenie. W tej chwili jest trend, żeby podawać mniejsze dawki botoxu i ewentualnie dostrzyknąć malutką dawkę, by zrobić korektę. Wtedy unikniemy takich powikłań, jak tzw. mefisto, czyli nadmiernie podniesione brwi do góry. To nie jest estetyczne i od razu demaskuje pacjenta, że miał robiony botox.



Coraz młodsze osoby sięgają po botox...

Obecne tendencje w medycynie estetycznej mówią o tym, aby botoks podawać trochę wcześniej, za to w znacznie mniejszych dawkach. Czyli należy myśleć o botoxie, kiedy dopiero pojawiają się zmarszczki mimiczne (tak około 30.), jako o profilaktyce przeciwzmarszczkowej. A typowe leczenie nieco później, kiedy są zmarszczki utrwalone.

Czy prawdą jest, że u osób, które stosują botox regularnie dochodzi do rozleniwienia mięśni i znacznie szybciej niż u innych obserwuje się efekt grawitacji dolnej części twarzy?

Absolutna bzdura. Były robione badania przewodnictwa nerwowo-mięśniowego, żeby zobaczyć, czy botox stosowany w przypadku mięśni mimicznych nie powoduje w efekcie zaniku tych mięśni. Okazuje się, że nie dochodzi do zaniku tkanki mięśniowej, czyli nadal ona funkcjonuje tak samo, tylko po prostu zmienia się nam nawyk korzystania z mimiki twarzy.

Czy bywa, że przychodzi pacjent i mówi, że chce zastosować botox, a Pani uważa, że nie powinien?

Ja nigdy nie podejmuję zabiegu ze wskazania pacjenta. Jeżeli pacjent przychodzi na tzw. botox, to najpierw omawiamy sobie problem, który mamy rozwiązać. Najlepszym sposobem na pozbycie się defektów jest podejście całościowe. Czyli pacjent przychodzi do lekarza w celu zasięgnięcia porady, co jest dla niego najlepsze, a nie na konkretny zabieg.

Czy są nowe zastosowania botoxu w medycynie estetycznej?

Tak. Sama wykonuję tzw botox lift, czyli stosowanie botoxu w dolnej części twarzy, oraz w sytuacjach zupełnie nieoczekiwanych, jak podniesienie opuszczonego czubka nosa, zwężenie nozdrzy, korekta odsłoniętego uśmiechu dziąsłowego i likwidowanie opuszczonych kącików ust. Są nawet próby uniesienia małych biustów. Najważniejsza jednak jest konsultacja z lekarzem.

Dziękuję za rozmowę

Źródło:
Tematy
Wyprzedaż Rocznika 2025. Hybrydowe SUV-y Forda
Wyprzedaż Rocznika 2025. Hybrydowe SUV-y Forda

Komentarze (2)

dodaj komentarz
sylwia35
Ciekawy wywiad. Jak w każdej branży czy metodzie leczenia są zwolennicy i przeciwnicy i tego się nie uniknie. Mity natomiast należy obalać. Botox jak słusznie Pani opowiedziała, jest substancją przebadaną. Nikt na nikim testów nie robi. Trzeba po prostu wybierać rzetelne kliniki i nie robić tego u fryzjera z preparatu, który nie Ciekawy wywiad. Jak w każdej branży czy metodzie leczenia są zwolennicy i przeciwnicy i tego się nie uniknie. Mity natomiast należy obalać. Botox jak słusznie Pani opowiedziała, jest substancją przebadaną. Nikt na nikim testów nie robi. Trzeba po prostu wybierać rzetelne kliniki i nie robić tego u fryzjera z preparatu, który nie jest certyfikowany. Zachęcam do zwiększania wiedzy na temat toksyny botulinowej. Więcej informacji między innymi tutaj https://fyoung.pl/botulina.
~ed
prwada jest taka ze jak zaczniesz to nie przestaniesz ,bo bez botoxu pozniej wygladssz jak materac bez powietrza ,nie ma nic bez skutkow ubocznych

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki