„Nie będzie automatycznej podwyżki stóp procentowych, jeśli stopa bezrobocia spadnie do 6,5%” – powiedział prezes Rezerwy Federalnej Ben Bernanke. Rynek walutowy zareagował zdecydowanym osłabieniem dolara wobec euro.
Bernanke rozpoczął przemówienie już po zamknięciu sesji na Wall Street i dlatego zmiany amerykańskich indeksów nie były duże. Nasdaq zyskał niespełna pół procent, zaś zmiana S&P500 i Dow Jonesa nie przekroczyła 0,1%. Silne wzrosty zaobserwowano za to w Azji: indeksy w Hong Kongu, Seulu, Bangkoku i Szanghaju rosły w granicach 2,5-3%. Euro mocno zyskało wobec dolara, osiągając kurs 1,3113 wobec niespełna 1,29 przed wystąpieniem szefa Rezerwy Federalnej.
| »Fed: pierwsze podwyżki stóp w 2015 roku |
Mocno „gołębie” wypowiedzi szefa Fed-u są przemyślaną strategią mającą na celu uspokojenie rynków finansowych, które dość nerwowo zareagowały na plany ograniczenia skali skupu obligacji (QE3) jeszcze w tym roku. Choć o takiej możliwości na Wall Street spekulowano od kilku miesięcy, to czerwcowa deklaracja FOMC wywołała silne spadki na rynkach akcji, obligacji oraz doprowadziła do umocnienie dolara i wyprzedaży aktywów na rynkach wschodzących.
Zobacz także
| »Panika czy rozsądek? Czyli co jest grane na rynkach |
„Niezależnie od pewnej zmienności, jaką obserwowaliśmy przez ostatnie sześć tygodni, moje wyjaśnienia tego, co robimy, mogło pomóc uniknąć znacznie trudniejszej sytuacji” – powiedział Bernanke dodając, że gdyby rynki za bardzo się przestraszyły, to Fed będzie musiał wycofać się ze swej polityki ograniczania monetarnych stymulantów.
W ten sposób Ben Bernanke usiłuje dokonać niemożliwego: odciąć rynki finansowe od finansowej kroplówki w taki sposób, aby nie doszło do załamania cen aktywów finansowych pompowanych przez ostatnie cztery lata dodrukiem pustego pieniądza.
Krzysztof Kolany
Bankier.pl

























































