Prawo i Sprawiedliwość wygrywa wybory do Parlamentu Europejskiego, wyprzedzając Koalicję Europejską. Nad progiem znalazła się jeszcze tylko Wiosna Roberta Biedronia.
fot. Michal Kosc / / FORUM
Poniedziałek, godz. 14:30 - Wyniki ze 100 proc. komisji
W wyborach do PE PiS otrzymało 45,38 proc. głosów, Koalicja Europejska - 38,47 proc., Wiosna - 6,06 proc., Konfederacja - 4,55 proc., Kukiz'15 - 3,69 proc., Lewica Razem - 1,24 proc. - wynika z danych PKW przeliczonych z 100 proc. obwodowych komisji wyborczych w Polsce.
fot. / / PKW
PKW po obliczeniu 100 proc. głosów: PiS zdobył 27 mandatów, Koalicja Europejska - 22, Wiosna - 3.
Pozostałe ugrupowania nie przekroczyły 5-proc. progu wyborczego. Do PE reprezentantów nie wprowadziły: Konfederacja Korwin Braun Liroy Narodowcy z poparciem 4,55 proc., Kukiz'15 - 3,69 proc. oraz Lewica Razem - Partia Razem, Unia Pracy, Ruch Sprawiedliwości Społecznej - 1,24 proc.
Frekwencja w wyborach do Parlamentu Europejskiego wyniosła 45,68 proc. 112 tys. 390 głosów w wyborach do PE nieważnych - poniżej jednego proc.
Poniedziałek, godz. 8.20 - Wyniki z 99 proc. komisji
W wyborach do PE PiS otrzymało 45,56 proc. głosów, Koalicja Europejska - 38,3 proc., Wiosna - 6,04 proc., Konfederacja - 4,55 proc., Kukiz'15 - 3,7 proc., Lewica Razem - 1,24 proc. - wynika z danych PKW przeliczonych z 99,31 proc. obwodowych komisji wyborczych w Polsce.
Wyniki te oznaczają, że mandaty w Parlamencie Europejskim uzyskają tylko trzy komitety - PiS, Koalicja Europejska i Wiosna.
Pozostałe komitety nie przekroczyły progu wyborczego. Jeśli te wyniki się nie zmienią, Konfederacja nie zdobędzie mandatu w PE, choć wcześniejsze wyniki sondażowe dawały jej mandaty.
PKW podała także frekwencję dla 99,25 proc. obwodowych komisji wyborczych. Średnia frekwencja dla całego kraju wyniosła 45,61 proc.
Największa frekwencja była w okręgu nr 4 Warszawa - 60,4 proc. Najniższa w okręgu nr 3 Olsztyn - 38,97 proc. Przekłada się to na wyniki frekwencji w województwach. Dla mazowieckiego jest to 52,47 proc., a warmińsko-mazurskie 37,24 proc.
Średnia frekwencja dla dużych miast (pow. 250 tys. mieszkańców) wyniosła 56,48 proc. Najwyższa frekwencja była w Warszawie - 62,52 proc., a najniższa w Białymstoku - 49,63 proc.
Frekwencja w miejskich obwodach wyborczych wyniosła 48,63 proc., a w wiejskich - 40,68 proc. Najniższa frekwencja była w gminie Zębowice (woj. opolskie) - 21,76 proc.
Poniedziałek, godz. 6.30 - PiS zwiększa przewagę nad KE
Państwowa Komisja Wyborcza w poniedziałek rano podała na swojej stronie wyniki wyborów do Parlamentu Europejskiego przeliczone z 95,9 proc. obwodowych komisji wyborczych w Polsce . Według nich komitety otrzymały: PiS - 46,01 proc. głosów, Koalicja Europejska - 37,87 proc., Wiosna - 6,02 proc., Konfederacja - 4,55 proc., Kukiz'15 - 3,71 proc., Lewica Razem - 1,23 proc.
Wyniki te oznaczają, że mandaty w Parlamencie Europejskim uzyskają tylko trzy komitety - PiS, Koalicja Europejska i Wiosna.
Pozostałe komitety nie przekroczyły progu wyborczego. Jeśli te wyniki się nie zmienią, Konfederacja nie zdobędzie mandatu w PE, choć wcześniejsze wyniki sondażowe dawały jej mandaty.
Godz. 23.30 - Ipsos: wieś i małe miasta głosowały na PiS, duże i średnie miasta - na KE
Z sondażu wynika, że wśród mieszkańców wsi PiS uzyskało 56,3 proc. poparcia, 38,7 proc. w miastach do 50 tys. mieszkańców, 36,4 proc. w miastach 51-200 tys., 31,6 proc. w miastach zamieszkałych przez 201-500 tys. oóśb, a 27 proc. w miastach powyżej 500 tys. osób.
Na KE najwięcej głosów - 51,0 proc. - oddali mieszkańcy miast z liczbą ludności między 201-500 tys., 50,4 proc. - z miast powyżej 500 tys. ludzi; 42,8 proc. z miast do 50 tys.; 42,7 - z miast z liczbą mieszkańców od 51 do 200 tys.; najmniej głosów - 27,5 proc. - oddała wieś.
Wiosna najwięcej głosów uzyskała w miastach powyżej 500 tys. - 10,2 proc.; 7,4 proc. głosów oddały miasta 51-200 tys.; 6,7 proc. głosów oddali mieszkańcy miast do 50 tys.; 6,5 proc. z miast zamieszkałych przez 201-500 tys. ludzi; na wsiach to ugrupowanie uzyskało 4,9 proc. poparcia.
Konfederacja najwięcej, czyli 8,0 proc. głosów uzyskała w miastach 51-200 tys. oraz do 50 tys., uzyskując tam 6,0 proc. głosów. W miastach powyżej 500 tys. ludzi oddano 5,9 proc. głosów, a w miastach z liczbą ludności między 201-500 tys. - 5,6 proc. Najmniej głosów oddała wieś - 5,5 proc.
Wśród wyborców z wykształceniem podstawowym i zasadniczym zawodowym, najwięcej głosów uzyskało PiS - odpowiednio 69,9 proc. oraz 64,4 proc.; w tych grupach Koalicja Europejska uzyskała odpowiednio 17,5 i 24,3 proc.
Wśród wyborców z wykształceniem średnim i pomaturalnym najwięcej poparło PiS - 43,4 proc., natomiast Koalicja uzyskała 37,7 proc. Osoby z licencjatem i wykształceniem wyższym najczęściej wybierały Koalicję Europejską - 50,7 proc.; PiS w tej grupie uzyskało 26,4 proc. poparcia.
Jeśli chodzi o poparcie dla Wiosny, to 9,0 proc. głosów oddali wyborcy z wykształceniem licencjat i wyższym, a 6,3 proc. - ze średnim i pomaturalnym. Wśród osób z podstawoym i średnim zawodowym Wiosnę poparło odpowiednio 3,8 oraz 3,3 proc.
7,1 proc. osób z wykształceniem licencjat i wyższe poparło Konfederację oraz 6,7 proc. wyborców ze średnim i pomaturalnym. Wśród osób z wykształceniem podstawoym i średnim zawodowym Konfederację poparło 4,8 proc. oraz 3,7 proc.
Wśród rolników najwięcej głosów oddano na PiS - 70,1 proc., podobnie w grupach: robotników (56,6 proc.), emerytów i rencistów (53,4 proc.) oraz bezrobotnych (50,9 proc.).
W grupach zawodowych: osoby zajmujące stanowiska dyrektorskie, kierownicze i specjaliści 52,6 proc. zdobyła KE, podobny wynik uzyskała wśród właścicieli i współwłaścicieli firm - 51,4 proc.; ponadto, w grupie pracownicy administracji i usług uzyskała 42,4 proc. poparcia, a emeryci i renciści - 39,0 proc.
Uczniowie i studenci najwięcej głosów oddali na Kolację Europejską (28,3 proc.); w tej grupie PiS uzyskało 25 proc., Wiosna 17,2 proc., a Konfederacja 16,8 proc.
Godz. 22.30 - Ipsos: PiS zwyciężyło w siedmiu okręgach, Koalicja Europejska - w sześciu
PiS najwyższe poparcie wyborców uzyskało w siedmiu okręgach, a Koalicja Europejska w sześciu - wynika z sondażu Ipsos dla TVP, TVN i Polsat. W okręgu obejmującym Warszawę i okolice najwyższy wynik zdobyła Koalicja Europejska, a w pozostałej części woj. mazowieckiego - PiS.
Z sondażu wynika, że w okręgu nr 4, obejmującym Warszawę i okolice, najwyższy wynik zdobyła Koalicja Europejska (47,4 proc.). Na PiS głosowało 29,8 proc. wyborców. Na Wiosnę Roberta Biedronia w tym okręgu głos oddało 10,8 proc. wyborców, a na Konfederację Korwin Braun Liroy Narodowcy - 5 proc.
W pozostałej części województwa mazowieckiego (okręg nr 5) - wg sondażu - zwyciężyło PiS (56,9 proc.). Koalicja Europejska uzyskała tam 28,4 proc. głosów, Konfederacja 5,4 proc., a Wiosna 4,9 proc.
Najwyższy wynik wyborczy PiS uzyskało w okręgach: nr 9 (woj. podkarpackie - 60,7 proc.), nr 5 (część woj. mazowieckiego - 56,9 proc.), nr 8 (woj. lubelskie - 55,6 proc.) i nr 10 (woj. małopolskie i świętokrzyskie - 52,7 proc.).
Wg sondażu Koalicja Europejska najwyższy wynik uzyskała w okręgach: nr 1 (woj. pomorskie - 51,8 proc.), nr 13 (woj. lubuskie i zachodniopomorskie - 47,9 proc.), nr 4 (Warszawa i okoliczne powiaty - 47,4 proc.) i nr 7 (woj. wielkopolskie - 46 proc.).
Wiosna wg sondażu najwyższy wynik uzyskała w okręgach: nr 4 (Warszawa i okoliczne powiaty - 10,8 proc.) i nr 7 (woj. wielkopolskie - 8,3 proc.). Konfederacja największe poparcie uzyskała w okręgu nr 12 (woj. dolnośląskie i opolskie - 7,7 proc.) i nr 9 (woj. podkarpackie - 7,3 proc.).
Godz. 22.15 - Najwyższa frekwencja od wejścia do UE
Szacowana frekwencja w niedzielnych wyborach do PE wyniosła 43 proc. To najwyższy wynik od wejścia Polski do Unii Europejskiej.
Jak wynika z sondażu Ipsos, w grupie wyborców w wieku od 18 do 29 lat głos oddało 27,6 proc. uprawnionych. Najlepiej wypadli wyborcy z przedziału 50-59 lat - frekwencja na poziomie 53,9 proc. Frekwencję powyżej 40 proc. osiągnęli też wyborcy powyżej 60. roku życia - 48 proc. oraz z przedziału 40-49 lat - 47,6 proc. W grupie 30-39 lat do urn wybrało się 37,8 proc. uprawnionych.
Godz. 21.20 - PiS wygrywa wybory do PE. Dokładniejsze dane z exit poll
Prawo i Sprawiedliwość wygrywa wybory do Parlamentu Europejskiego z wynikiem 42,4 proc. głosów, wyprzedzając Koalicję Europejską, która otrzymała 39,1 proc. - wynika z exit poll, przeprowadzonego przez Ipsos.
Na trzecim miejscu w wyborach znalazła się Wiosna, która według sondażu otrzymała 6,6 proc. głosów. Na czwartym miejscu, z wynikiem 6,1 proc., znalazła się Konfederacja.
Poniżej progu wyborczego 5 proc. znalazły się Kukiz 15 (4,1 proc.) oraz Lewica Razem (1,3 proc.).
Z sondażu Ipsos wynika, że PiS będzie miał w Parlamencie Europejskim 24 mandaty, Koalicja Europejska otrzyma 22 mandaty, Wiosna Roberta Biedronia 3 mandaty, a Konfederacja również 3 mandaty.
Szacowana frekwencja w niedzielnych wyborach do PE wyniosła 43 proc.
Sondaż Ipsos: PiS - 24 mandaty, Koalicja Europejska - 22, Wiosna Roberta Biedronia - 3; Konfederacja Korwin Braun Liroy Narodowcy - 3 - wynika z sondażu Ipsos dla TVP, TVN i Polsat.
Godz. 21.04 - Exit poll potwierdza: PiS wygrywa
Prawo i Sprawiedliwość wygrywa wybory do Parlamentu Europejskiego z wynikiem 42,4 proc. głosów, wyprzedzając Koalicję Europejską, która otrzymała 39,1 proc. - wynika z exit poll.
Na trzecim miejscu w wyborach znalazła się Wiosna, która według sondażu otrzymała 6,6 proc. głosów. Na czwartym miejscu, z wynikiem 6,1 proc., znalazła się Konfederacja.
Poniżej progu wyborczego 5 proc. znalazły się Kukiz 15 (4,1 proc.) oraz Lewica Razem (1,3 proc.).
Godz. 21.01 - PiS na przedzie
Pierwsze sondażowe wyniki. Ipsos podaje: PiS - 42,4 proc.; Koalicja Europejska - 39,1 proc.; Wiosna - 6,6 proc.; Konfederacja - 6,1 proc.
Progu wyborczego nie przekroczyły - Kukiz'15 - 4,1 proc.; Lewica Razem - 1,3 proc.
Godz. 14.10 - PKW: wybory bez większych zakłóceń. Do godz. 9.30 było 47 incydentów
PKW na konferencji o godz. 13.30 podała, że według stanu na godz. 9.30 zanotowano 47 przypadków naruszenia zasad prawa wyborczego. Najwięcej z tych incydentów dotyczyło przypadków usuwania i uszkadzania ogłoszeń - 20 przypadków, a także prowadzenia agitacji wyborczej - 11 przypadków. W jednym przypadku - jak podała PKW - wyborca wyniósł kartę wyborczą z lokalu. W wyniku akcji policji kartę tę odzyskano.
"Można powiedzieć, że wybory przebiegają bez większych, istotnych zakłóceń" - podsumował na konferencji prasowej Arkadiusz Despot-Mładanowicz, członek PKW.
Przedstawiciele PKW pytani byli o sytuację z Olsztyna, gdzie przewodniczący jednej z komisji wyborczych był nietrzeźwy.
"W żaden sposób to nie wpłynęło na wybory. To miało miejsce jeszcze przed otwarciem lokalu wyborczego. Pan przewodniczący został zastąpiony inną osobą" - opowiedziała Magdalena Pietrzak, sekretarz PKW.
fot. Michal Kosc / / FORUM
Godz. 14.00 - PKW: najwyższa frekwencja w Małopolsce, najniższa na Opolszczyźnie
Najwyższa frekwencja w niedzielnych wyborach do Parlamentu Europejskiego na godz. 12 została odnotowana w woj. małopolskim - 16,96 proc., najniższa w woj. opolskim - 11,88 proc. – podała Państwowa Komisja Wyborcza.
Na drugim miejscu, jeśli chodzi o najwyższą frekwencję, uplasowało się województwo podkarpackie - z wynikiem 15,96 proc., na trzecim miejscu znalazło się województwo mazowieckie z frekwencją 15,18 proc. - podała PKW na konferencji prasowej o godz. 13.30.
Wg danych z PKW najniższą frekwencję do godziny 12 odnotowano w województwach: opolskim - z wynikiem 11,88 proc., lubuskim - 12,37 proc. oraz warmińsko-mazurskim - 12,72 proc.
Najwyższą frekwencję w eurowyborach na godzinę 12 zanotowano w okręgu nr 4 Warszawa I - 16,19 proc. Drugie miejsce zajął krakowski okręg nr 10 z wynikiem 16,18 proc., a trzecie przypadło okręgowi nr 9 w Rzeszowie - 15,96 proc.
Wymieniając miejsca o najniższej frekwencji, wskazał na okręg nr 12 Wrocław (12,88 proc.), drugie miejsce od końca zajął okręg nr 13 w Gorzowie Wielkopolskim (12,96 proc.), a trzecie okręg nr 7 Poznań (13,02 proc.).
fot. Mateusz Wlodarczyk / / FORUM
Godz. 13.50 - W Wielkopolsce głosują na... dworcu kolejowym
Na dworzec kolejowy trafiają wyborcy, którzy przychodzą na niedzielne głosowanie do lokalu wyborczego w Gminnym Ośrodku Kultury "Sokół" w Czerwonaku (wielkopolskie). Ośrodek od lat przygotowuje nietypowe scenerie, podnosząc w ten sposób wyborczą frekwencję.
Lokal wyborczy wypełniony jest walizkami. Stół prezydialny komisji zamieniono w kasy na dworcu, zaś kabiny do głosowania – w przechowalnię bagażu.
"Pomysł na tegoroczną aranżację pojawił się tak naprawdę z tego, co mamy tu na miejscu. Niedawno odbył się bardzo ciekawy spektakl jednej z naszych pracowni właśnie o tematyce podróży. W spektaklu pojawiło się bardzo dużo rekwizytów, które postanowiliśmy wykorzystać do stworzenia w lokalu wyborczym dworca kolejowego" – powiedziała PAP dyrektor ośrodka kultury Joanna Szalbierz-Kędzierska.
Frekwencja wyborcza w tym lokalu zazwyczaj przekracza średnią dla całej gminy. Jest też wiele osób, które przychodzą do ośrodka wyłącznie po to, by obejrzeć wystrój lokalu. Jak wskazała Szalbierz-Kędzierska, "od lat staramy się przyciągnąć ludzi do lokalu wyborczego po to, żeby po prostu zagłosowali".
„Nie interpretujemy naszych aranżacji, nie odnoszą się one nigdy w żaden sposób do rzeczywistości ani aktualnej sytuacji w kraju. Przyciągamy ludzi, żeby głosowali. A w jaki sposób zagłosują – to już nas nie interesuje”.
W "Sokole" nietypowe aranżacje lokalu wyborczego przygotowuje się od wielu lat. W 2001 r. stworzono wnętrze przypominające plac budowy: stół prezydialny wspierały cegły, a drabiny służyły za kabiny do głosowania. W kolejnych latach wyborcy mieli okazję głosować m.in. w akwarium, na boisku piłkarskim, w lesie, w warsztacie samochodowym, a także w indiańskiej wiosce.
fot. Mateusz Wlodarczyk / / FORUM
Godz. 13.40 - PKW: frekwencja w wyborach do PE na godz. 12 wyniosła 14, 39 proc.
W wyborach do PE sprzed pięciu lat frekwencja na godzinę 12 wynosiła 7,31 proc.; dziesięć lat temu - 6,65 proc.
Godz. 12.00 - 38 naruszeń ciszy wyborczej i "niewłaściwe zachowania", tj. pijany przewodniczący komisji
- W niedzielę odnotowano śladowe przypadki zakłóceń przebiegu wyborów do Parlamentu Europejskiego - poinformował zastępca przewodniczącego PKW Wiesław Kozielewicz podczas niedzielnej konferencji Państwowej Komisji Wyborczej.
Głosowanie rozpoczęło się o godz. 7, lokale wyborcze będą czynne do godz. 21.
Jak mówił Kozielewicz, jednym z takich niewłaściwych zachowań było zachowanie przewodniczącego obwodowej komisji wyborczej w Olsztynie, który zgłosił się do pracy, będąc w stanie po spożyciu alkoholu. "Oczywiście został odsunięty od pracy, policja podjęła stosowne czynności" - poinformował.
Dodał, że do incydentu doszło także w gminie Oleszyce, gdzie członkowie czterech komisji obwodowych przez pomyłkę opieczętowali karty wyborcze pieczęcią komisji ds. referendum. "Gdy się zorientowano w błędzie, to postawiono trzecią, tym razem prawidłową pieczęć komisji obwodowej wyborczej (...). Oczywiście, odciśnięcie pieczęci komisji ds. referendum nie ma wpływu na ważność karty. Karta jest ważna, bo jest opatrzona dwoma pieczęciami: pieczęcią okręgowej komisji wyborczej i pieczęcią obwodowej komisji wyborczej. A ta pieczęć komisji ds. referendum omyłkowo postawiona przez tę komisję jest traktowana jako dopisek" - wyjaśnił Kozielewicz.
Szefowa Krajowego Biura Wyborczego Magdalena Pietrzak zapytana, czy zdarzyły się przypadki problemów z dostaniem się do lokalu wyborczego, dodała, że były takie pojedyncze miejsca w delegaturze w Tarnobrzegu.
"Mieliśmy informacje już wcześniej, że będą trudności dla pojedynczych gospodarstw i tam gminy zapewniają dojazd. Mają świadomość tych problemów i były przygotowane na to i będą zapewnione dojazdy tym osobom" - zapewniła Pietrzak.
Kozielewicz poinformował, że sygnały o tym, iż wybory przebiegają bez zakłóceń, docierają do PKW także od wyborców głosujących za granicą.
Podał on, że "jeśli chodzi o dane, co do dnia wczorajszego, czyli dzień przed wyborami, okres ciszy wyborczej, noc z soboty na niedzielę, było bardzo spokojnie w Polsce". "Z informacji Komendy Głównej Policji, według raportu na godz. 5.30, były sporadyczne przypadki, że doszło do naruszenia przepisów wyborczych" - przekazał Kozielewicz.
W skali kraju – jak mówił – takich przypadków było 38. "Najczęściej to były uszkodzenia, zniszczenia banerów. Takich przypadków było 18. Agitacja wyborcza w okresie ciszy wyborczej – doniesień o tej kategorii zachowań były cztery" – powiedział.
Mówiąc o incydentach z niedzieli Kozielewicz poinformował, że to były "śladowe przypadki, jak na akcję, która obejmuje swoim zasięgiem blisko 30 mln wyborców, ponad 27 tys. komisji obwodowych, w których pełni służbę ponad 200 tys. ludzi".
Zaznaczył, że wybory do Parlamentu Europejskiego w Polsce obserwuje grupa 59 przedstawicieli z innych krajów m. in. z Armenii, Gruzji, Mołdawii, Ukrainy, Austrii, Federacji Rosyjskiej i Białorusi.
"Mamy Ruch Obserwatorów Społecznych z Federacji Rosyjskiej - wystawiliśmy 2 zaświadczenia. Mamy przedstawicieli z ukraińskiej organizacji pozarządowej, która zajmuje się prawem wyborczym - wystawiliśmy 9 zaświadczeń. Mamy również 7 przedstawicieli białoruskiej organizacji pozarządowej, która zajmuje się sprawami wyborów- wystawiliśmy 7 zaświadczeń. A także jest licznie reprezentowana w Polsce ukraińska organizacja pozarządowa, która od ponad 11 lat monitoruje procesy wyborcze w różnych krajach i dla przedstawicieli tej organizacji - podpisałem 27 zaświadczeń" - mówił.
Godz. 8.00 - Rzecznik PKW: głosowanie rozpoczęło się zgodnie z planem
"Głosowanie rozpoczęło się o godz. 7, lokale wyborcze będą czynne do godz. 21. Nie ma informacji, aby gdziekolwiek miało dojść do jakichś opóźnień, a to oznacza, że głosowanie rozpoczęło się zgodnie z planem" - powiedział w niedzielę PAP rzecznik PKW Wojciech Dąbrówka.
Państwowa Komisja Wyborcza planuje w dniu wyborów cztery konferencje prasowe. Pierwsza z niedzielnych konferencji prasowych zaplanowana została na godz. 10, następna na godz. 13.30, kiedy podane zostaną dane o frekwencji z godz. 12. Trzecia konferencja ma być o godz. 18.30 - wtedy ma zostać podana frekwencja według stanu na godz. 17. Ostatnia konferencja PKW planowana jest na godz. 22.
Po zakończeniu ciszy wyborczej będzie można podać szacunkowe wyniki wyborów oparte na badaniu exit poll, czyli na odpowiedziach udzielanych przez wyborców po wyjściu z lokalu wyborczego. Będą to informacje o procentowym poparciu dla ogólnopolskich komitetów wyborczych w skali całego kraju, podziale mandatów, frekwencji wyborczej oraz kandydatach, którzy zdobyli mandaty w PE.
Odpowiedni strój?
Jak podaje Radio Zet, powinniśmy też zwrócić uwagę na to, w czym przychodzimy do lokalu wyborczego. - Głosowanie w koszulce z napisem "konstytucja" może być potraktowane jako prowadzenie agitacji wyborczej - mówiła na antenie Magdalena Pietrzak, szefowa Krajowego Biura Wyborczego.
Przypomniała także, że Państwowa Komisja Wyborcza zajmowała już stanowisko w tej sprawie, bo takie pytania pojawiły się również przed wyborami samorządowymi w 2018 roku. – Generalnie jest zakaz prowadzenia agitacji wyborczej w lokalu wyborczym. W związku z tym każde zachowanie, każde manifestowanie poglądów politycznych, społecznych, które może być kojarzone z konkretnym ugrupowaniem, może być agitacją na rzecz konkretnego komitetu wyborczego – tłumaczy Magdalena Pietrzak. Radzi, by powstrzymać się przed takimi działaniami.
Takie przypadki będzie badać nie PKW, ale organy ścigania i sądy. – To musi komuś przeszkadzać, albo ktoś może to potraktować jako prowadzenie agitacji na rzecz konkretnego komitetu wyborczego. Ma prawo to wtedy zgłosić i odpowiednie organy będą wówczas oceniać daną sytuację i okoliczności – podkreśla w Radiu ZET szefowa Krajowego Biura Wyborczego.
Po godz. 21 w niedzielę możliwe będzie podawanie wyników sondaży, a po godz. 23 (kiedy ostatnie państwo członkowskie UE zakończy swoje głosowanie - będą to Włochy) - pierwszych wyników wyborów. P.o. szefa PKW Wiesław Kozielewicz przekazał, że dotychczasowe doświadczenie Komisji wskazuje na to, że oficjalne wyniki wyborów do PE zostaną ogłoszone w poniedziałek w późnych godzinach wieczornych lub we wtorek. PKW nie wyklucza też, że wyniki zostaną podane w dopiero środę.
Wyborcy mogą sprawdzić, w którym lokalu wyborczym powinni oddać głos, m.in. przez wyszukiwarkę na stronie wybory.gov.pl, w Biuletynie Informacji Publicznej swojej gminy lub w obwieszczeniu.
Głosowanie może zostać przedłużone w wyniku nadzwyczajnych wydarzeń, czyli np. powodzi, zalania lokalu wyborczego, katastrofy budowlanej, komunikacyjnej czy konieczności dodrukowania kart do głosowania. Chodzi o przeszkody, które utrudniają bądź paraliżują pracę obwodowej komisji wyborczej i wykluczają lub w poważnym stopniu ograniczają dotarcie wyborców do lokalu wyborczego.
Ciszę wyborczą narusza każdy element czynnej agitacji wyborczej, czyli publicznego nakłaniania lub zachęcania do głosowania w określony sposób. Jak wskazuje Państwowa Komisja Wyborcza, nie wolno zwoływać zgromadzeń, organizować pochodów i manifestacji, wygłaszać przemówień, czy rozpowszechniać materiałów wyborczych. Agitować nie wolno także w internecie.
Komisja podkreśla, że zabroniona jest także agitacja w lokalu wyborczym polegająca m.in. na eksponowaniu symboli, znaków i napisów kojarzonych z kandydatami i komitetami wyborczymi.
Za złamanie zakazu agitacji w czasie ciszy wyborczej grozi grzywna od 500 tys. do 1 mln zł.
PKW zaznacza jednocześnie, że o tym, czy coś stanowi złamanie zakazu agitacji wyborczej, mogą decydować tylko organy ścigania i sądy, a wyborca, który uzna, że naruszono ciszę wyborczą, powinien to zgłosić bezpośrednio policji lub do prokuratury.
aw/Radio Zet/Pap (Aleksandra Rebelińska, Iwona Żurek, Katarzyna Krzykowska, Katarzyna Lechowicz-Dyl, Marcin Chomiuk, Anna Jowsa, Olga Zakolska, Aneta Oksiuta)
Czyli Niemcy w Parlamencie Europejskim będą mieli 96 własnych europosłów plus 22 z Koalicji Europejskiej plus 3 z Wiosny. Polacy będą mieli niestety tylko 27 europosłów.
to glosowanie to potwierdzenie jakie bylo & jest spoleczenstwo polskie - 95% umoczeni - chlopi robotnicy byli komunisci dzialacze ormo donosiciele kretacze sprzadawczyki szabesgoje & innej masci sprzedawczyki.....po wykonczeniu inteligencji w katyniu rzezi patriotow po drugiej wojnie zostalo tylko 5% - reszta to..........to glosowanie to potwierdzenie jakie bylo & jest spoleczenstwo polskie - 95% umoczeni - chlopi robotnicy byli komunisci dzialacze ormo donosiciele kretacze sprzadawczyki szabesgoje & innej masci sprzedawczyki.....po wykonczeniu inteligencji w katyniu rzezi patriotow po drugiej wojnie zostalo tylko 5% - reszta to.......... & to tlumaczy dlaczego w polsce dalej jest komunizm pod zmienionym szyldem
Wybory wygrał lepszy, chociaż jest to zwycięstwo tylko mentalne. Niestety. Parlament Europejski to znacznie więcej posłów i to zwycięstwo tylko w niewielkim stopniu zmieni arytmetykę PE. Kluczowe jest natomiast to że z POKO uciekli do Brukseli dotychczasowi jej wodzowie różnych frakcji. Kogo teraz wystawią na jesiennych wyborach Wybory wygrał lepszy, chociaż jest to zwycięstwo tylko mentalne. Niestety. Parlament Europejski to znacznie więcej posłów i to zwycięstwo tylko w niewielkim stopniu zmieni arytmetykę PE. Kluczowe jest natomiast to że z POKO uciekli do Brukseli dotychczasowi jej wodzowie różnych frakcji. Kogo teraz wystawią na jesiennych wyborach jak ci uciekli. To co zostało to już popłuczyny, zaraz Grzesia będą chcieli rozliczyć i nawet przywódcy nie będzie. Zapowiada się na jesieni WIELKA PORAŻKA POKO...... już się nie mogę doczekać.
Osobiście mnie załamuje, że tacy ludzie (starzy PZPR-owcy) jak Miller, Cimoszewiczy czy Belka będą w Europejskim Parlamencie. Kto na nich głosuje? Dobrze, że biologia jest nieubłagana i że oni kiedyś odejdą.
Bo nienawiść jednych do drugich wytresowanych na mediach głównego ściegu jest tak wielka że jakby postawić osrany nocnik przeciwko konkurentowi to zagłosują i tak na osrany nocnik. Większość nazwisk jednej i drugiej partii to takie osrane nocniki.
Magdalenka dalej na topie. Nie pozostaje mi nic innego jak zagłosować nogami i dołączyć do 20 milionowej Polonii. Udanego oglądania udawanej naparzanki na jesieni, a stare Kiszczakowe Pacta sunt servanda dalej w mocy.
No już się rozpędzam do jankesów, największych zbrodniarzy na tej planecie, jakby innych miejsc nie było na ziemi. Za to cały naród niech się szykuje do robienia laseczki jułesej lecąć klasykiem i szykuje szekle na spłatę roszczeń żydowskich (J. Daniels już pisał, że to bardzo, bardzo piękny poranek ;)) i spłatę zadłużenia, jak na No już się rozpędzam do jankesów, największych zbrodniarzy na tej planecie, jakby innych miejsc nie było na ziemi. Za to cały naród niech się szykuje do robienia laseczki jułesej lecąć klasykiem i szykuje szekle na spłatę roszczeń żydowskich (J. Daniels już pisał, że to bardzo, bardzo piękny poranek ;)) i spłatę zadłużenia, jak na neokolonię z prawdziwego zdarzenia uzależnioną od obcego kapitału przystało, bo ja nie mam zamiaru utrzymywać cudzych dziaciaków i spłacać długów po komunistach i koncesjonowanej opozycji podżyrowanej przez największych beneficjentów patologicznej transformacji- pedofili w koloratkach.