REKLAMA
JANUSZ KRYPTO

Słabiutkie dane z rynku pracy. Płace rosły najwolniej od 5 lat. Zatrudnienie sensacyjnie spadło

Krzysztof Kolany2026-02-19 10:00główny analityk Bankier.pl
publikacja
2026-02-19 10:00

Po grudniowej pozytywnej niespodziance styczniowe statystyki z polskiego rynku pracy przyniosły srogie rozczarowanie. Niższa od prognoz okazała się dynamika wynagrodzeń. Ale największą sensacją był brak zwyczajowego styczniowego wzrostu zatrudnienia w sektorze przedsiębiorstw.

Słabiutkie dane z rynku pracy. Płace rosły najwolniej od 5 lat. Zatrudnienie sensacyjnie spadło
Słabiutkie dane z rynku pracy. Płace rosły najwolniej od 5 lat. Zatrudnienie sensacyjnie spadło
fot. Adam Chelstowski / / Forum

Przeciętne wynagrodzenie w dużych przedsiębiorstwach niefinansowych w styczniu 2026 roku wyniosło 9002,47 złotych brutto i było tylko o 6,1% wyższe niż przed rokiem. Rynkowy konsensus zakładał wzrost rzędu 7,2%. Była to najniższa roczna dynamika płac od niemal 5 lat.

Względem grudnia tzw. średnia krajowa obniżyła się o 6,1%. To zwyczajowa sytuacja, gdyż grudniowe wynagrodzenia zawierały w sobie wszelakie bonusy roczne, premier, barbórki, 13. Wynagrodzenia w sektorze państwowym itp. itd. Stąd też zaraportowane miesiąc temu niemal 10 tys. zł „średniego wynagrodzenia” było w znacznej mierze   corocznym artefaktem statystycznym (przynajmniej jeśli chodzi o wartość nominalną).

- Spadek przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia w styczniu 2026 r. względem poprzedniego miesiąca spowodowany był brakiem dodatkowych wypłat, które miały miejsce w grudniu 2025 r., tj. premii świątecznych i nagród z okazji Dnia Górnika oraz mniejszą skalą dodatkowych wypłat m.in. nagród i premii w tym uznaniowych, rocznych, motywacyjnych i jubileuszowych (które obok wynagrodzeń zasadniczych także zaliczane są do składników wynagrodzeń)- wyjaśnia GUS.

Bankier.pl na podstawie danych GUS

Styczniowe statystyki płac w sektorze przedsiębiorstw sygnalizują powrót do trendu spadkowego rocznej dynamiki nominalnego wynagrodzenia. Po zaskakującym przyspieszeniu z listopada i grudnia nie ma już śladu. Roczne tempo wzrostu płac malało od sierpnia 2022 roku i zdaniem większości ekonomistów taki trend ma być kontynuowany także w 2026 roku. Idzie o to, że dynamika płac ma podążać za malejącą inflacją, która nie uzasadnia już tak hojnych podwyżek jak w latach poprzednich.

Natomiast wciąż względnie wysokie nominalne tempo wzrostu wynagrodzeń w obliczu malejącej inflacji CPI sprawiło, że realny wzrost płac w styczniu pozostał wyraźnie dodani. Przy styczniowej inflacji CPI wstępnie oszacowanej przez GUS na 2,2% realna dynamika płac w sektorze przedsiębiorstw wyniosła 3,64% rdr. Wprawdzie to znacznie mniej od imponujących (i niemożliwych do utrzymania na dłuższą metę) 6,09% ze stycznia, ale też całkiem solidny wynik na tle historycznym.

Bankier.pl

Jak GUS liczy średnią krajową i kto w ogóle tyle zarabia?

Przeciętne wynagrodzenie w dużych firmach niefinansowych jest tylko jednym ze wskaźników dotyczących płac w polskiej gospodarce. Nie obejmuje on jednak danych m.in. z administracji publicznej, edukacji, opieki zdrowotnej i mikrofirm. Co oznacza, że statystyka ta dotyczy niespełna 40 proc. pracujących.

Po drugie, wartość ta jest podawana w ujęciu brutto, którego zdecydowana większość pracowników nigdy nie widziała na oczy. Pracownik otrzymuje bowiem pensję netto, czyli po potrąceniu ok. 20% „składek” na ZUS, 9% podatku celowego na NFZ oraz przynajmniej 12% zaliczki na podatek od pracy (PIT). Różnica pomiędzy pensją brutto a netto wynosi ok. 27%.

Oprócz tego, co miesiąc – ale z blisko półrocznym opóźnieniem – otrzymujemy dane o  medianie i rozkładzie decylowym wynagrodzeń obejmującym sektor gospodarki narodowej, także z sektorem publicznym oraz mniejszymi firmami. Jednakże dane te publikowane są z półrocznym opóźnieniem. Wiemy jednak, że mediana płac za lipiec 2025 r. wyniosła 7246,64 zł brutto, czyli 5 270,35 zł netto. Dla porównania dodajmy, że dzisiejsza kategoria - czyli średnie wynagrodzenie w sektorze przedsiębiorstw - w lipcu 2025 roku wyniosło 8905,63 zł brutto i było to o 22,9% więcej od mediany. Stąd też wiemy, że większość zatrudnionych otrzymuje wynagrodzenie niższe od średniej.

Sektor przedsiębiorstw wciąż tnie etaty

GUS podał także, że w styczniu 2026 roku przeciętne zatrudnienie w sektorze przedsiębiorstw wyniosło 6400,5 tys. etatów. Było zatem o 9,8 ty. niższe niż w grudniu, kiedy to odnotowano spadek o 3,5 tys. etatów. Przeciętne zatrudnienie było także o 0,8% niższe niż przed rokiem, co było rezultatem znacznie gorszym od z szacunków ekonomistów. Ci spodziewali się spadku zatrudnienia tylko o 0,6% rdr.

Bankier.pl na podstawie danych GUS

Dzisiejszy odczyt jest wręcz sensacyjny. A to dlatego, że styczeń niemal zawsze przynosi miesięczny przyrost zatrudnienia w sektorze przedsiębiorstw. Zwykle bywa to skok bardzo wysoki, nierzadko przekraczający sto tysięcy etatów. Jest to jednak efekt czysto statystyczny, wynikający ze zmiany próby badanych przez GUS przedsiębiorstw. Z rejestru wypadają firmy bankrutujące (one zwykle zwalniają pracowników) i obejmowane są firmy rosnące. Stąd też tegoroczny styczniowy spadek zatrudnienia trudno uznać za przejaw siły polskiego rynku pracy. To dopiero drugi styczniowy spadek zatrudnienia w historii tych statystyk. Poprzedni (w roku 2021) wystąpił z powodu sanitarnych lockdownów.

Zmiana zatrudnienia w styczniu (mdm, w tys.)

2008 102
2009 21
2010 46
2011 122
2012 48
2013 33
2014 15,1
2015 23,9
2016 77,2
2017 160,8
2018 122,2
2019 135
2020 44,9
2021 -14,9
2022 98,2
2023 25,4
2024 20,4
2025 1,3
2026 -9,8
Źródło: Bankier.pl na podstawie danych GUS.

- Podobnie jak w poprzednich latach, w styczniu zweryfikowano klasę wielkości badanych jednostek i dokonano doboru próby jednostek średnich (tj. o liczbie pracujących od 10 do 49 osób) - wyjaśniają statystycy GUS. - Ze względu na krótki termin, w jakim jednostki dostarczają dane w ramach badania na formularzu DG-1, prezentowane wyniki mają charakter wstępny. W przypadku braku pełnej ewidencji na dzień sporządzania sprawozdania dopuszcza się wykazywanie danych szacunkowych, zaś w sytuacji konieczności skorygowania danych wykazywanych w poprzednich okresach, zmiany uwzględnia się wyłącznie w danych narastających - dodają.

Źródło:
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Revolut chce być bankiem pierwszego wyboru
Krzysztof Kolany
Krzysztof Kolany
główny analityk Bankier.pl

Absolwent Akademii Ekonomicznej we Wrocławiu. Analityk rynków finansowych i gospodarki. Analizuje trendy makroekonomiczne i bada ich przełożenie na rynki finansowe. Specjalizuje się w rynkach metali szlachetnych oraz monitoruje politykę najważniejszych banków centralnych. Inwestor giełdowy z 20-letnim stażem. Jest trzykrotnym laureatem prestiżowego konkursu Narodowego Banku Polskiego dla dziennikarzy ekonomicznych. W 2016 roku otrzymał także tytuł Herosa Rynku Kapitałowego przyznawany przez Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych. Telefon: 697 660 684

Tematy
Ile pożyczki na raty możesz uzyskać?
Ile pożyczki na raty możesz uzyskać?

Komentarze (43)

dodaj komentarz
januszbizensu
Gdy wjedzie kryzys na ostro to nastaje pytanie kto będzie spłacał deficyt / dług po ostatnich 5 latach zamordyzmu i "uszczelniania" to jedyne co zostało wierchuszce to konfiskaty majątku.
bha
No jak to???. Ponoć Gospodarka ma się cały czas dobrze, ponoć od blisko 4 Dekad jest coraz to Niby lepiej wkoło u wszystkich??? Szczególnie w statystykach zarobkowych i to ponoć na całym rynku - Rynku Niby Pracownika już od wielu lat ???.
incitatus
Dopóki u Niemca jest gorzej, dopóty można się uśmiechać.
kartel
No to widac wyraźnie jak "dobrze" rzadzi PO. Zwijanie gospodarki w toku. Polska ma byc pariasem europy. Tka było za 1 tuska , tak jest teraz,
szprotkafinansjery
Wreszcie jakieś dobre wieści, koniec pompowania inflacji!
jan-kowalski
No to już można chyba oficjalnie ogłosić, że mamy w PL kryzys? - czy jeszcze czekamy...
szprotkafinansjery
Kryzys inteligencji na pewno.
tomitomi
... no to zobaczycie po ile będzie dolec na koniec marca !!!
a wieszczyli śmierć , anale !
;-))
szprotkafinansjery
A to są dane z amerykańskiego rynku?
matheous
"sensacją był brak zwyczajowego styczniowego wzrostu zatrudnienia w sektorze przedsiębiorstw."

sensacją? chyba dla pismaków i zdziwionych głów w rządzie.
w całej polsce masowe zwolnienia a ci się wzrostu spodziewali

Donald "nikt mnie nie ogra w europie" Tusk nie chwali się ale to jego zasługa

Powiązane: Gospodarka i dane makroekonomiczne

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki