REKLAMA

Rusza Rada Pokoju Trumpa. "5 państw wyśle siły stabilizacyjne do Strefy Gazy"

2026-02-19 15:41, akt.2026-02-19 18:54
publikacja
2026-02-19 15:41
aktualizacja
2026-02-19 18:54

W siedzibie organizacji Instytut Pokoju w Waszyngtonie rozpoczęło się w czwartek pierwsze posiedzenie Rady Pokoju z udziałem przedstawicieli 49 państw. Głównym tematem obrad ma być przyszłość Strefy Gazy.

Rusza Rada Pokoju Trumpa. "5 państw wyśle siły stabilizacyjne do Strefy Gazy"
Rusza Rada Pokoju Trumpa. "5 państw wyśle siły stabilizacyjne do Strefy Gazy"
fot. @WhiteHouse / / X

Podczas spotkania prezydent USA Donald Trump ma ogłosić wpłaty od członków Rady na odbudowę Strefy Gazy w kwocie powyżej 5 mld dolarów, a także deklaracje dotyczące sił wojskowych na poczet Międzynarodowych Sił Stabilizacyjnych mających czuwać nad porządkiem na tym palestyńskim terytorium.

Trump: Prawdopodobnie w ciągu 10 dni zobaczymy, czy uda się zawrzeć układ z Iranem

- Być może dojdzie do zawarcia porozumienia, przekonamy się o tym w najbliższych 10 dniach, ale dzisiejsze spotkanie jest dowodem na to, że przy zdecydowanym przywództwie nic nie jest niemożliwe - powiedział Trump.

- Mamy trochę pracy do wykonania z Iranem. Nie mogą mieć broni jądrowej. To proste, inaczej nie będzie pokoju na Bliskim Wschodzie. Powiedziano im, że nie mogą mieć broni jądrowej, powiedziano im to bardzo stanowczo - dodał.

Trump: 5 państw wyśle siły stabilizacyjne i policyjne do Strefy Gazy

Pięć państw zadeklarowało wysłanie sił stabilizacyjnych i policyjnych do Strefy Gazy, zaś dziewięć zobowiązało się do wpłacenia łącznie 7 mld USD na pakiet pomocy humanitarnej dla Strefy Gazy - powiedział na pierwszym posiedzeniu Rady Pokoju prezydent USA Donald Trump.

Ogłosił też, że USA przeznaczą 10 mld USD na rzecz Rady Pokoju.

Trump powiedział, że wojska i siły policyjne do palestyńskiej półenklawy wyślą: Indonezja, Maroko, Albania, Kosowo i Kazachstan, podczas gdy Egipt i Jordania wesprą te wysiłki, m.in. poprzez szkolenia.

Ponadto dziewięć krajów - Kazachstan, Azerbejdżan, Zjednoczone Emiraty Arabskie, Maroko, Bahrajn, Katar, Arabia Saudyjska, Uzbekistan i Kuwejt - zobowiązały się do przeznaczenia łącznie 7 mld USD na pomoc humanitarną.

Trump zapowiedział, że fundusze na pomoc Strefie Gazy zbierze też federacja piłkarska FIFA, a Norwegia zorganizuje kolejne spotkanie Rady Pokoju.

2000 osób już zgłosiło się do palestyńskich sił policyjnych

Rozpoczęto rekrutację palestyńskich sił policyjnych, a w pierwszych godzinach zgłosiło się do nich 2 tys. osób - poinformował w czwartek Nikołaj Mładenow, wysoki przedstawiciel ds. Strefy Gazy w Radzie Pokoju utworzonej przez prezydenta USA Donalda Trumpa.

Bułgarski dyplomata ogłosił podczas pierwszego posiedzenia Rady Pokoju w Waszyngtonie utworzenie Biura Wysokiego Przedstawiciela ds. Strefy Gazy przy Radzie Pokoju. Jak zapowiedział, biuro ma wspierać Narodowy Komitet Administracji Strefy Gazy (NCAG), który ma zarządzać enklawą w okresie przejściowym.

Mładenow poinformował też, że w czwartek rano ruszył proces rekrutowania palestyńskich sił policyjnych.

- W ciągu kilku godzin 2 tys. osób zgłosiło się do nowych przejściowych palestyńskich sił policyjnych, które mają być utworzone w Strefie Gazy i mają działać pod auspicjami NCAG i przy wsparciu Rady Pokoju, po wyszkoleniu w Egipcie - dodał.

Netanjahu: Nie będzie odbudowy Strefy Gazy bez rozbrojenia Hamasu

Premier Izraela Benjamin Netanjahu oświadczył w czwartek, że rozbrojenie islamistycznej organizacji palestyńskiej Hamas jest konieczne przed rozpoczęciem odbudowy Strefy Gazy.

„Ustaliliśmy z naszym sojusznikiem Stanami Zjednoczonymi, że nie będzie odbudowy Strefy Gazy przed demilitaryzacją Strefy” – oznajmił premier w przemówieniu z okazji uroczystości wojskowej, transmitowanym w telewizji.

Netanjahu powiedział o tym w momencie, gdy około 20 przywódców państw świata przybyło do Waszyngtonu na pierwsze posiedzenie Rady Pokoju, zainicjowanej przez prezydenta USA Donalda Trumpa po wejściu w życie zawieszenia broni między Izraelem a Hamasem 10 października 2025 r.

Netanjahu zagroził też Iranowi potężnym odwetem w razie zaatakowania Izraela. „Jeśli ajatollahowie popełnią błąd i nas zaatakują, spotkają się z ripostą, której nawet nie są sobie w stanie wyobrazić” – oświadczył.

Strony konfliktu w Strefie Gazy codziennie oskarżają się wzajemnie o łamanie rozejmu i nie wywiązały się ze wszystkich swoich zobowiązań, ale mimo to administracja USA ogłosiła w połowie stycznia przejście do drugiej fazy zawieszenia broni, mającej doprowadzić do ostatecznego zakończenia wojny.

Generał Jasper Jeffers, dowódca międzynarodowych sił stabilizacyjnych (ISF) w Strefie Gazy, powiadomił, że pięć krajów zadeklarowało skierowanie żołnierzy do tej formacji: Indonezja, Maroko, Kazachstan, Kosowo i Albania. Egipt i Jordania mają z kolei szkolić siły policyjne. Stanowisko zastępcy dowódcy ISF ma natomiast sprawować przedstawiciel Indonezji.

Jeffers przekazał też, że docelowo wyszkolonych ma zostać 12 tys. członków sił policyjnych i 20 tys. żołnierzy ISF.

Sekretarz stanu USA Marco Rubio oświadczył podczas swojego wystąpienia, że „nie ma planu B” dla Strefy Gazy poza działaniami podejmowanymi przez Radę Pokoju. - Plan B to powrót do wojny i nikt tego nie chce - podkreślił szef amerykańskiej dyplomacji.

- Plan A, który jest jedyną drogą naprzód, to odbudowa Strefy Gazy w taki sposób, by zapewnić trwały i zrównoważony pokój, w którym wszyscy będą mogli żyć obok siebie i nigdy więcej nie martwić się o powrót konfliktu, wojny, ludzkiego cierpienia i zniszczenia - powiedział Rubio.

- Dziękujemy w imieniu Departamentu Stanu i rządu USA wszystkim krajom, które tu są. Każdy z was jest niezbędny, w tym nasi partnerzy obserwatorzy, którzy, mamy nadzieję, w pewnym momencie dołączą do nas oficjalnie. Jesteśmy jednak wdzięczni za to, że jesteście tu dzisiaj i za wkład, jaki już wnieśliście - dodał.

Zaplanowane na 75 minut posiedzenie zgromadziło przedstawicieli 49 państw, w tym większość w charakterze obserwatora. Kilkanaście krajów jest reprezentowanych na szczeblu głowy państwa lub szefa rządu; są to m.in.: Argentyna, Bahrajn, Katar, Kazachstan, Uzbekistan, Indonezja, Albania, Egipt, Węgry, Rumunia, Armenia i Kambodża.

Francja jest zaskoczona faktem, że Komisja Europejska wysłała swojego przedstawiciela na posiedzenie Rady Pokoju w Waszyngtonie, bo KE nie ma mandatu do reprezentowania państw członkowskich – powiedział w czwartek rzecznik MSZ w Paryżu Pascal Confavreux.

Rzecznik oświadczył, że zdaniem Francji Rada Pokoju powinna koncentrować się na Strefie Gazy zgodnie z rezolucją Rady Bezpieczeństwa Narodów Zjednoczonych i że dopóki ta niejednoznaczność nie zostanie wyjaśniona, Francja nie będzie brać w niej udziału.

- Jeśli chodzi o Komisję Europejską i jej udział, jesteśmy zdziwieni, bo nie ma ona mandatu od Rady do uczestnictwa – powiedział.

Orban: Węgry od czterech lat żyją w sąsiedztwie brutalnej wojny

- Węgry to jedyny kraj reprezentowany tutaj na najwyższym szczeblu wśród członków założycieli z Unii Europejskiej - oświadczył premier Węgier Viktor Orban na posiedzeniu Rady Pokoju, nowej instytucji założonej przez prezydenta USA.

Podkreślił, że Węgry "żyją w sąsiedztwie brutalnej wojny od czterech lat". - Wszyscy wiemy, że ta wojna nie wybuchłaby, gdyby w tamtym czasie prezydent Trump sprawował urząd. Jednak powrót prezydenta Trumpa na ten urząd stwarza ogromną szansę na zintensyfikowanie działań na rzecz pokoju nie tylko w Strefie Gazy, ale także na Ukrainie - dodał.

- My w Europie doskonale rozumiemy, że sytuacja bezpieczeństwa na Bliskim Wschodzie, a zwłaszcza w Strefie Gazy, ma istotny wpływ na bezpieczeństwo Europy. Dlatego nasz udział w Radzie Pokoju wynika nie tylko z zasad, ale także z naszych własnych interesów dotyczących bezpieczeństwa - podkreślił premier.

Powiedział też, że w Europie "trwają poważne rozmowy na temat Rady Pokoju i jej przyszłej roli". - Rozumiemy, że w ostatnich dziesięcioleciach organizacje międzynarodowe nie wywiązały się ze swojej roli dotyczącej utrzymania pokoju i stabilności na całym świecie. Dlatego potrzebne są nowe inicjatywy, aby poruszyć kwestię pokoju na świecie. Jesteśmy przekonani, że inicjatywa prezydenta Trumpa, aby powołać Radę Pokoju, to krok we właściwym kierunku - oznajmił polityk.

Trump podczas swojego czwartkowego wystąpienia chwalił Orbana i przypomniał, że udzielił mu poparcia w kwietniowych wyborach parlamentarnych.

Z Waszyngtonu Natalia Dziurdzińska (PAP)

ndz/ ap/ osk/ akl/

Źródło:PAP
Tematy
Wybierz nielimitowany internet z dodatkowymi  kartami SIM za 0 zł w Orange Flex dla firm!
Wybierz nielimitowany internet z dodatkowymi kartami SIM za 0 zł w Orange Flex dla firm!
Advertisement

Komentarze (20)

dodaj komentarz
pstrzezek
Indonezja, Maroko, Albania, Kosowo i Kazachstan. Trudno o bardziej wybitne siły zbrojne do stabilizacji regionu. Nikt nawet nie ukrywa że ta Rada to fasada. Czekam aż Rosja powoła swoją Radę na rzecz stabilizacji Donbasu
mekm
a ja mam pytanie dlaczego Izrael nie zapłaci miliardów dolarów na odbudowę Gazy jako reparacje za zniszczenia i mordowanie ? Izrael narozrabiał a teraz inni mają płacić na odbudowę i odbudowę terenu którym nie wiadomo kto bedzie zarządzał !
men24a
Jestem pewien że już aktywa izraelskie poza krajem zablokowali na rzecz odbudowy Palestyny podobnie jak Rosji
prawnuk
A dlaczego Polska nie płaciła za odbudowę Berlina?

A Izrael pomaga
itso_egzagejrejszon
wyhodowali sobie społeczeństwo tak przeżarte nienawiścią ze potrzeba sprowadzać inne służalcze nacje
marianpazdzioch
Ocieplanie własnego wizerunku po ludobójstwie, które się tam odbywa.
klimaciarz
Rusza Rada Pokoju Trumpa...będą stabilizować to, co zdestabilizowali...

"Ministerstwa Obrony Izraela poinformowało, że USA dostarczyły temu państwu ciężkie
bomby lotnicze Mk.84 (BLU 117) o wagomiarze 2 tys. funtów (ok. 900 kg). Stało się to
możliwe po zniesieniu pod koniec stycznia przez prezydenta USA Donalda Trumpa
zakazu
Rusza Rada Pokoju Trumpa...będą stabilizować to, co zdestabilizowali...

"Ministerstwa Obrony Izraela poinformowało, że USA dostarczyły temu państwu ciężkie
bomby lotnicze Mk.84 (BLU 117) o wagomiarze 2 tys. funtów (ok. 900 kg). Stało się to
możliwe po zniesieniu pod koniec stycznia przez prezydenta USA Donalda Trumpa
zakazu wprowadzonego przez jego poprzednika, Joe Bidena. Minister obrony Izraela
Israel Katz powiedział, że stanowi to kolejny dowód silnego sojuszu między Izraelem a
USA. Dodał, że sekretarz obrony USA Pete Hegseth w niedawnej rozmowie potwierdził
zaangażowanie Ameryki w dalsze dostarczanie Izraelowi wszystkich narzędzi, jakich
potrzebuje, aby zapewnić sobie bezpieczeństwo. Poprzednia administracja USA
obawiała się, że użycie ciężkich bomb do atakowania Strefy Gazy może doprowadzić
do jeszcze poważniejszych ofiar wśród ludności cywilnej.
Dostawa ciężkich bomb lotniczych Mk.84 została odebrana i rozładowana w nocy w
porcie Aszdod. Tam bomby załadowano na dziesiątki ciężarówek i przetransportowano
do baz izraelskich wojsk lotniczych.
O możliwej dostawie informowała pod koniec stycznia agencja Axios. Podała, że chodzi
o 1800 ciężkich bomb Mk.84, składowanych w magazynach w USA. Miały one zostać
załadowane na statek i dostarczone do Izraela.
Cena bomby Mk.84 – zależnie od wersji – mieści się w zakresie 10-25 tys. USD. Typowa
bomba tego typu kosztuje 16 tys. USD.
Od czasu rozpoczęcia ataków na Strefę Gazy w październiku 2023 do Izraela dotarło
ponad 76 tys. ton uzbrojenia i sprzętu wojskowego. Łącznie miało miejsce 678 dostaw
lotniczych i 129 morskich. To największy most powietrzno-morski w historii Izraela –
dodało jego Ministerstwo Obrony."

16.02.2025
mekm
dwaj bandyci trzymają ze sobą a jako listek figowy mamy radę trampka która potwierdzi okupowanie tego terenu przez Izrael !
od_redakcji
No i popatrz, Epstein odebrał sobie życie w celi, Maduro jeszcze nie!
samsza
Kosowo więcej zrobi dla pokoju niż Radzio Sikorski, ten nawet nie wie jak skomentować dzialania na Zachodnim Brzegu.

Powiązane: Rada Pokoju

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki