REKLAMA

Wiceminister rozwoju walczy z banknotem 500 zł

Michał Żuławiński2016-12-19 18:12analityk Bankier.pl
publikacja
2016-12-19 18:12

Ministerstwo Rozwoju wkracza na wojenną ścieżkę z banknotem o nominale 500 zł z wizerunkiem Jana III Sobieskiego. List do prezesa NBP w tej sprawie wysłał wiceminister Tadeusz Kościński.

Jeszcze do niedawna wydawało się, że Polska znajduje się w pewnej kontrze do wielu krajów toczących „wojnę z gotówką”. Owszem, również nad Wisłą obniżano limity płatności gotówkowych, jednak jednocześnie planowano wprowadzenie banknotu o wyższym nominale i to w sytuacji, gdy w wielu krajach i obszarach świata bądź poważnie dyskutuje się o porzuceniu banknotów o wysokim nominale lub wręcz wycofuje się je z obiegu. Ministerstwo Rozwoju, piórem wiceministra Tadeusza Kościńskiego, chciałoby zawrócić nasz kraj z tej ścieżki.

- Mając  na  uwadze  obecne  potrzeby  gospodarcze  Polski,  uprzejmie  proszę  o  ponowne  rozważenie zasadności  wprowadzania  do  powszechnego  użytku  banknotu  o nominale  500  PLN,  ewentualnie ograniczenia dostępności tego banknotu wyłącznie do obrotu międzybankowego - czytamy w dokumencie udostępnionym redakcji Bankier.pl przez Ministerstwo Rozwoju.

Pismo, którego autorem jest wiceminister Tadeusz Kościński, 7 grudnia wysłane zostało do prezesa NBP Adama Glapińskiego, a do wiadomości dołączony został Marek Chrzanowski, przewodniczący KNF.

Przestępcy i koszty

Na poparcie swojej tezy, wiceminister przedstawia liczne artykuły. Pierwszy z nich dotyczy kwestii używania banknotów o wysokich nominałach przez czarną i szarą strefę, co skłoniło m.in. Europejski Bank Centralny do zaprzestania emisji banknotu o nominale 500 euro (zwanego przez niektórych „bin Ladenem”).

Wiceminister rozwoju Tadeusz Kościński / Ministerstwo Rozwoju

– Za taką decyzję przede wszystkim stoi fakt, że wysokie nominały były najchętniej wykorzystywane do działań przestępczych.  Okazało  się,  że  ważną  rolę  odgrywa  on  nie  w  codziennych  transakcjach,  ale  jako  wygodny instrument  rozliczeń  w  szarej  strefie (…) Postulat  powołania  specjalnych  jednostek  antyterrorystycznych i  zwiększenia  kontroli  nad  instrumentami  umożliwiającymi  anonimowe  płatności  stał  się  aktualny  po zamachach terrorystycznych we Francji w listopadzie 2015 r.– pisze Kościński, wspominając posunięcie EBC.

Następnie autor dokumentu przechodzi do kwestii kosztów związanych z obsługą obiegu gotówkowego. Jak przypomina, w  ciągu  ostatnich  6  lat  wartość  banknotów i  monet  w  polskiej  gospodarce  niemalże  podwoiła  się  i wynosi obecnie blisko 180 mld zł.

- Gotówka  w  nadmiernych  ilościach  jest  hamulcem  gospodarki.  Koszt  obsługi  gotówki jest  szacowany  na  poziomie  1%  PKB,  co  by  wskazywało  na  fakt,  iż  polska  gospodarka  traci  rocznie kilkanaście  miliardów  zł  z  tego  powodu – argumentuje Kościński.

- W mojej opinii wprowadzenie do obiegu gospodarczego kolejnego banknotu o nominale 500 PLN nie sprzyja potrzebie  ograniczania  rozliczeń  gotówkowych  w  gospodarce.  Promowanie  banknotu  500  PLN  i  w  ogóle obrotu  gotówkowego  stoi  również  w  sprzeczności  z  potrzebą  mocnego  promowania  rozliczeń elektronicznych  mających  ścisły  związek  z  uszczelnieniem  systemu  podatkowego  w  Polsce – dodaje Kościński.

Dane w mln złotych / NBP

Obie te wypowiedzi wpisują się w ton prezentowany przez przełożonego wiceministra. Jednym z elementów szerokiej strategii Mateusza Morawieckiego jest właśnie ograniczenie płatności gotówkowych na rzecz elektronicznych.

- Pracujemy ręka w rękę z ministrem finansów, staram się pomagać, żeby jak najlepiej można było odbudowywać bazę podatkową – m.in. na przykład obniżamy dopuszczalny pułap zapłaty w gotówce. (…) Będziemy pokazywali z minister Streżyńską zmiany, które proponujemy w zakresie projektów cashless i paperless czyli bez papieru i jak najmniej gotówki, jak najwięcej elektronicznego obrotu – mówił w czerwcu na antenie TVP wicepremier Mateusz Morawiecki, wówczas jedynie minister rozwoju.

Luty bez „Lwa Lechistanu”?

O banknocie o nominale 500 zł mówiło się od dawna, jednak oficjalnie takie plany Narodowy Bank Polski zdradził dopiero w czerwcu 2015 r., wraz z prezentacją zmodernizowanego banknotu o nominale 200 zł. Chociaż na medialnej giełdzie faworytką była Królowa Jadwiga, to rok później – w czerwcu 2016 r. – emitent polskiej waluty przedstawił banknot z Janem III Sobieskim. Wówczas podano też oficjalny termin wprowadzenia nowego banknotu do obiegu – nowym papierem z wizerunkiem władcy Polski mieliśmy zacząć posługiwać się od lutego 2017 r.

/ NBP

Warto dodać, że zarówno rozpoczęcie prac (NBP podpisał nawet stosowną umowę z Państwową Wytwórnią Papierów Wartościowych), jak i podanie terminu wprowadzenia nowego banknotu odbyło się jeszcze za kadencji Marka Belki.

Obecny prezes Adam Glapiński nie wypowiadał się publicznie na temat nowego banknotu. W ubiegłym tygodniu ukazało się jednak podpisane przez niego zarządzenie zapowiadające wprowadzenie od 10 lutego 2017 r. do obiegu do 50 milionów sztuk nowego banknotu o wymiarach 150 x 75 mm. Banknot z Janem III Sobieskim ma więc być większy od banknotu z dwustuzłotowego z Zygmuntem Starym (144 × 72 mm), największego obecnie banknotu obiegowego.- Uprzejmie  proszę  o  ponowną  analizę  zasadności  wprowadzenia  banknotu  o  nominale 500  PLN  do  powszechnego  obiegu,  z  ewentualną  możliwością  ograniczenia  cyrkulacji  takich  banknotów wyłącznie  do  obrotu  międzybankowego.  Zdajemy  sobie  sprawę,  że  decyzja  o  podjęciu  przygotowań  do emisji  banknotu  o  nominale  500  PLN  była  podejmowana  w  innej  sytuacji  społecznej  i  gospodarczej  przy uwzględnieniu innych wskaźników makroekonomicznych – kończy swój list Kościński.

Planujemy kontynuację tematu. O komentarz w tej sprawie poprosiliśmy Narodowy Bank Polski, czekamy na odpowiedź biura prasowego banku.

Ekonomiczną analizę przesłanek za wprowadzeniem banknotu o nominale 500 zł znajdziesz w artykule „500 zł się w Polsce przyda. Banknot 500 zł”

Źródło:
Michał Żuławiński
Michał Żuławiński
analityk Bankier.pl

Redaktor prowadzący działu Rynki Bankier.pl. Wraz z zespołem śledzi bieżące wydarzenia na polskiej giełdzie i globalnych rynkach finansowych, analizuje dane gospodarcze z kraju i ze świata, monitoruje politykę banków centralnych itp. Miłośnik nowych technologii, zarówno w obszarze mediów, jak i szeroko pojętego inwestowania. Laureat nagrody specjalnej w konkursie dla dziennikarzy ekonomicznych Narodowego Banku Polskiego im. Władysława Grabskiego. Tel: 604 678 518

Tematy
Otwórz Konto w aplikacji mobilnej GOmobile.

Otwórz Konto w aplikacji mobilnej GOmobile.

Advertisement

Komentarze (97)

dodaj komentarz
~Sobieski
Banknot był zapowiedziany i został wprowadzony. Czyli z dużej chmury mały deszcz.
~Aloha
Prezesik zapatrzył się na Indie? Cuś tu zaczyna lekko śmierdzieć...
~Skarbnik
I bardzo dobrze, duże koszty, a kto w dobie kart, kont, transakcji bezgotówkowych ...500 zł jest zbędne
~Ktoś1
Pomysl ilu ludzi weźmie wyplate w 2-3 bankotach. To przecież oszczędność papieru!
Oczywiście to żart tym bardziej że wiele rajów odchodzi od dużych nominałów ze względu na "korupcje". Ostatecznie bańka w 100-kach zajmie więcej miejsca niż w "sobieskim". A i większe łapuweczki będą zajmowały
Pomysl ilu ludzi weźmie wyplate w 2-3 bankotach. To przecież oszczędność papieru!
Oczywiście to żart tym bardziej że wiele rajów odchodzi od dużych nominałów ze względu na "korupcje". Ostatecznie bańka w 100-kach zajmie więcej miejsca niż w "sobieskim". A i większe łapuweczki będą zajmowały grubsza kopertkę.
W tym jest cel żeby ważniejszym oobom nie zajmowały zbyt dużo miejsca w szafie
~Maciej
O ile łatwiej byłoby płacić czynsz za mieszkanie takimi banknotami.
~chichi
Czynsz to należy regulować przelewem a nie gotówką.
~obserwator
Zanim ten banknot się ukaże w obiegu, to jego wartość będzie taka, jak dzisiejsze 200 PLN
rammos
Jak byłby z Lechem to wiceminister nic by nie mówił.
~bulba
jak na 500 byłby wizerunek kaczora to by chcieli
~Wacek
no co ty, wizerunek kaczora to będzie na banknocie 1000zł

Powiązane: Wojna z gotówką

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki