W hipotekach gorzej niż oczekiwano. Dwa banki zawalczą o klientów nowymi promocjami

W III kwartale 2016 roku nastąpiło istotne zaostrzenie polityki kredytowej i spadek popytu na finansowanie nieruchomości. Ankietowane przez NBP banki oczekują dalszego hamowania w hipotekach. Tłumaczyłoby to marazm na rynku i brak większych zmian w ofertach. Ostatnio jednak dwa banki próbują przekonać do siebie klientów, wprowadzając nowe promocje.

Specjaliści z Narodowego Banku Polski co kwartał przeprowadzają ankietę wśród przewodniczących komitetów kredytowych w bankach. Zbadanie ich opinii pozwala z wyprzedzeniem zorientować się w podejściu kredytodawców do ceny i warunków dostępności finansowania oraz określić kierunki zmian polityki kredytowej.

Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami, w III kwartale 2016 roku nastąpiło istotne zaostrzenie kryteriów przyznawania kredytów mieszkaniowych. Dotyczyło to głównie wymagań odnośnie do posiadanych przez kredytobiorców zabezpieczeń. Przyczyny takiego podejścia, wskazane przez przedstawicieli banków, to wejście w życie ustawy regulującej zasady obrotu nieruchomościami rolnymi, korekta wysokości dochodu kredytobiorcy z uwagi na osiągnięcie przez kredytobiorcę wieku emerytalnego w okresie kredytowania oraz aktualizacja parametrów wykorzystywanych w procesie oceny zdolności kredytowej. Do zaostrzenia polityki kredytowej przyczyniła się również przewidywana sytuacja gospodarcza. 

W hipotekach gorzej niż oczekiwano. Dwa banki zawalczą o klientów nowymi promocjami
W hipotekach gorzej niż oczekiwano. Dwa banki zawalczą o klientów nowymi promocjami (fot. Marek Kuwak / FORUM)

Zaostrzania polityki kredytowej banki nie próbują łagodzić przez oferowanie klientom lepszych warunków finansowania nieruchomości. W ostatnim czasie na wprowadzenie nowych promocyjnych ofert kredytów hipotecznych zdecydowały się jedynie dwa banki. Zmiany te nie są jednak aż tak duże, aby mogły wywindować je do czołówek rankingów kredytów hipotecznych.

Spadek popytu na kredyty mieszkaniowe większy niż się spodziewano

Zaostrzenie polityki kredytowej odbija się natomiast istotnie na popycie, czego banki również się wcześniej spodziewały. Skala spadku popytu na kredyty mieszkaniowe była jednak większa, niż oczekiwano i osiągnęła swoje maksimum od początku prowadzenia przez NBP tego badania ankietowego, czyli od 2003 roku.

Główną przyczynę tak istotnego ubytku chętnych na kredyty mieszkaniowe w III kwartale 2016 roku ankietowani przez NBP upatrują w wyczerpaniu limitu środków dostępnych w ramach programu „Mieszkanie dla młodych”. Od 6 lipca br. kredytobiorcy nie mają już możliwości wnioskowania o dopłaty na 2017 rok, limit środków na ten rok wyczerpał się już w marcu, pozostaje jedynie możliwość wnioskowania o dopłaty na 2018 rok. Brak możliwości wnioskowania o dopłaty w program „Mieszkanie dla młodych” z krótszą niż 2018 rok perspektywą, skutecznie ograniczył sprzedaż kredytów mieszkaniowych. W opinii banków na spadek popytu wpłynęły też prognozy dotyczące sytuacji na rynku mieszkaniowym oraz wykorzystywanie alternatywnych źródeł finansowania.

W IV kwartale lepiej nie będzie. Niektórzy podejmują walkę

Przedstawiciele banków oczekują dalszego spadku popytu na kredyty mieszkaniowe w IV kwartale 2016 roku. Nie deklarują natomiast większych zmian w polityce kredytowej w segmencie kredytów mieszkaniowych.

Mimo istotnego spadku zainteresowania kredytami hipotecznymi, dwa banki postanowiły w ostatnim czasie powalczyć o klientów, wprowadzając do swojej oferty promocje. Nie są one jednak zbyt spektakularne ani długotrwałe, jednak w obliczu braku większych zmian w ofertach kredytów mieszkaniowych w ciągu ostatnich kilku miesięcy, warte odnotowania.

Bank Millennium postanowił znieść prowizję za udzielenie kredytów hipotecznych dla wniosków złożonych do 31 grudnia 2016 roku. Wcześniej jej stawka wynosiła 2% kwoty kredytu.

Natomiast Deutsche Bank Polska wprowadził promocyjne marże zaczynające się od 1,60%-1,80% dla klientów korzystających z innych produktów banku, w tym ubezpieczeniowych i inwestycyjnych oraz wynoszące 2,70%-2,90% w pakiecie standardowym. Promocja potrwa do 30 grudnia 2016 roku.

Brak większych promocji i obniżek marż kredytów hipotecznych, przy jednoczesnym zaostrzaniu kryteriów udzielenia kredytu i ustanawiania zabezpieczeń oraz kończące się środki w postaci dofinansowania wkładu własnego sprawiają, że ubywa chętnych na kredyty mieszkaniowe. Cały rok 2016 będzie pod względem sprzedaży hipotek najprawdopodobniej gorszy od poprzedniego. W I kwartale 2017 roku sytuację, ale na krótko, może poprawić odblokowanie puli środków na dopłaty MdM w 2017 roku. 

Katarzyna Wojewoda-Leśniewicz

Źródło:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
1 3 ~znawca

Złote czasy dla banksterki się kończą, widać to gołym okiem...Kierunek jest tylko jeden.
Ceny polecą na łeb jak nic.Amen.

! Odpowiedz
1 7 ~uwaga_na_oszustów

Bank Millennium ?? O zgrozo !

! Odpowiedz
22 11 ~bobo

Ceny mieszkań nie będą spadać bo ludzie widząc co wyprawia PIS i boją się trzymać pieniądze na koncie więc wszystko lokują w mieszkania, po za tym nikt już nie chce mieszkać w mieszkaniach z sypem i klatą śmierdząca szczynami z lamperią. Ceny i tak są niższe o kilkadziesiąt % niż parę lat temu więc inwestycje są wyprzedawane na etapie dziury w ziemi. Możecie minusować ale prawdy nie zakrzyczycie jak ktoś nie wierzy to niech sprawdzi strony deweloperów w Warszawie i spróbuje znalezc jakieś mieszkanie w gotowym budynku.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
9 14 ~ciekawostka

najgłupsze wypowiedzi poznajemy po frazie "prawdy nie zakrzyczycie" lub równoważnej

! Odpowiedz
0 0 ~rtr

Tak, tak. Podobnie jak z tulipanami w XVII w.

! Odpowiedz
1 18 ~JSW

W pulsie biznesu piszecie, że rekordowa sprzedaż, tutaj że sprzedaż hamuje ... nic z teog nie rozumiem .... ale podam wam jedno spostrzeżenie jako zarówno mieszkaniec jak i osoba poszukjąca mieszkania na Ursynowie (Natolin. Kabaty). Ceny 9/10 tys za m2 nie są już osiągalne. Proszę aby deweloperzy tak jak taki jeden z Kokosowej zeszli już na ziemię.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
7 11 ~PLanktON

Mam pytanie do bankowców. Dlaczego w Polsce kredyt w PLN jest oparty o stopę WIBOR?
Bank nie ma własnych środków na akcję kredytową,że musi stawki RYNKOWE wplatać w ten produkt? To jest jedna wilka lipa moim zdaniem i dojenie jelenii. A w zasadzie czekania na złote czasy gdy WIBOR skoczy bo stopy skoczą, i dlatego pewnie banki zabezpieczają się mocno przed wcześniejszymi spłatami bo wiedzą,że żniwa za jakiś czas dopiero będą?

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 3 ~autor

Nie jestem bankowcem ale odpowiem.
> Dlaczego w Polsce kredyt w PLN jest oparty o stopę WIBOR?
Bo to jest dla banku główny koszt kredytu.
> Bank nie ma własnych środków na akcję kredytową,
Nie ma, a dokładniej ma jedynie na małą częśc faktycznie udzielanych kredytów
> czekania na złote czasy gdy WIBOR skoczy bo stopy skoczą
Teoretycznie dla banku wysokość WIBORu powinna być neutralna bo zarabiają na różnicy między nim a oprocentowaniem udzielonego kredytu, ale pomijam tutaj aspekty zmiany ilości kredytów zagrożonych w przypadku zmiany WIBOR oraz zadłużeń międzybankowych.
> banki zabezpieczają się mocno przed wcześniejszymi spłatami
Przed tym zabezpieczają się przy pomocy pobierania prowizji za udzielenie kredytu. Poza tym nie wiele osób które bierze kredyt posiada jednocześnie wolne środki na jego wcześniejszą spłatę. Jeśli takowe ma nie potrzebowali by kredytu. Jednocześnie tracą na różnicy między oprocentowaniem kredytu a tym co otrzymują od kapitału (zakładając ze przechowują środki na lokacie, która prawie zawsze jest oprocentowana niżej niż kredyt.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 1 ~abc

"Dlaczego w Polsce kredyt w PLN jest oparty o stopę WIBOR"
Dlatego że taka stopa nie niesie dla banku ryzyka stopy procentowej - pożycza WIBOR, dostaję WIBOR a zarabia na marży. Bez względu na poziom WIBOR wynik jest dla niego taki sam (o ile się spłaca). Inna kwestia że gdyby przyjąć stałą stopę to musiałaby ona być bardzo wysoka i nikt by nie wziął takich kredytów.
"Bank nie ma własnych środków na akcję kredytową,że musi stawki RYNKOWE wplatać w ten produkt"
Środki własne banku to kapitał, akcja kredytowa jest z depozytów i pożyczek (głównie od innych banków).

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 0 ~Radek odpowiada ~autor

Dlaczego w Polsce kredyt w PLN jest oparty o stopę WIBOR?
Bo to jest dla banku główny koszt kredytu.
> Bank nie ma własnych środków na akcję kredytową,

Do kogo w takim razie należą środki które określane są stawką WIBOR, stawką po jakiej udzielane są pożyczki między BANKAMI, na rynku międzybankowym :) ??? Niech nikt nikomu nie pożycza po stawce WIBOR, niech licencję na pożyczanie mają ci co posiadają kapitał, a wówczas oprocentowanie klienta będzie równe marży banku, a nie marży + wibor.

To tak jakby fryzjer, czy mechanik był 50% droższy bo pożycza nożyczki czy śrubowkręt od innego fryzjera, czy mechanika....

Nic nie sugeruję, ja pytam :)

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne
WIBOR 6M 0,0000 1,7900%
2019-12-12
WIBOR 3M 0,0000 1,7000%
2019-12-12
LIBOR 3M CHF 0,0048 -0,7176%
2019-12-06
EURIBOR 3M -0,0050 -0,4000%
2019-12-13