W wyniku planowanej reorganizacji pracę straci 327 osób w całym kraju.
W oddziale regionalnym Orlenu przy ulicy Gdańskiej w Łodzi pracuje 47 osób. Nie wiadomo, czy liczba ta ulegnie zmniejszeniu, czy wręcz przeciwnie, skoro Łódź ma teraz obsługiwać jedną trzecią kraju.
Jak twierdzi Monika Krajewska z biura prasowego Orlenu, koncern chce odwrócić spadek udziału firmy w rynku. W latach 2002–2004 udział płockiego koncernu w krajowym rynku sprzedaży spadł z 35,4 proc. do 28, 6 proc.
Firma przygotowała program dobrowolnych zwolnień w zamian za jednorazową odprawę. Jeśli ktoś zwolni się z własnej inicjatywy, otrzyma odprawę w wysokości 10-krotnego wynagrodzenia, a jeśli rozpocznie działalność w ramach spółki pracowniczej, dostanie 6-krotne wynagrodzenie. Pięć pensji otrzymają ci, którzy przyjmą posadę w innym podmiocie, niezależnym od spółki, a trzy pensje – ci, którzy przejdą do pracy w spółce zależnej.
– Trwają jeszcze konsultacje ze związkami zawodowymi – mówi Monika Krajewska.
Od poniedziałku przeciwko restrukturyzacji Orlenu protestuje NSZZ „Solidarność” i Sekcja Krajowa Związków Zawodowych Pracowników Polskiego Koncernu Naftowego SA. Związkowcy oflagowali budynki spółki w całym kraju. Jeśli program restrukturyzacji zostanie przyjęty, zwolnienia będą wręczane od 1 lipca do końca roku. W PKN Orlen pracuje około 5 tys. osób.
Dziennik Łódzki
(lesz., z.ch.)

























































