REKLAMA
JANUSZ KRYPTO

Złoto powyżej 5 000 USD za uncję! Kurs srebra na nieznanych wodach

Krzysztof Kolany2026-01-26 08:56główny analityk Bankier.pl
publikacja
2026-01-26 08:56

Trwa szaleństwo na rynku metali szlachetnych. Ceny złota po raz pierwszy w historii przekroczyły poziom 5 000 dolarów za uncję trojańską. Srebro wyceniane jest już na blisko 108 USD/oz. Oba metale drożeją w takim tempie, jakby za chwilę świat fiducjarnego pieniądza miał się skończyć.

Złoto powyżej 5 000 USD za uncję! Kurs srebra na nieznanych wodach
Złoto powyżej 5 000 USD za uncję! Kurs srebra na nieznanych wodach
fot. JairoMZ / / Shutterstock

Jesteśmy świadkami historycznych wydarzeń na rynkach finansowych. Pierwszy raz za życia współczesnych inwestorów metale szlachetne tak szybko zyskują na wartości względem fiducjarnego pieniądza i globalnej waluty rezerwowej – dolara amerykańskiego. Jeszcze w piątek wieczorem pisałem, że notowania nieco bardziej odległych kontraktów terminowych na złoto po raz pierwszy w dziejach dolara sięgnęły poziomu 5000 USD/oz. W poniedziałek rano dotyczyło to już wszystkich serii kontraktów na złoto.

O poranku najpłynniejsza seria nowojorskich kontraktów terminowych wyceniała uncję trojańską złota na 5 128,10 dolarów. To o 2,2% wyżej niż przed weekendem. W ujęciu nominalnym oznacza  to zwyżkę o przeszło 110 USD/oz. Doczekaliśmy się więc z dawna zapowiadanych czasów, gdy niewielka złota moneta z dnia na dzień zyskuje więcej, niż wartość widniejąca na największym będącym w powszechnym obiegu banknocie emitowanym przez Rezerwę Federalną.

Tylko w styczniu dolarowe ceny złota poszły w górę o blisko 18%, co przekłada się na aprecjację o 770 USD na uncji. Przez poprzednie trzy lata złoto zyskało względem dolara prawie 164%. A może lepiej napisać, że to dolar przez poprzednie 12 miesięcy stracił 46% względem królewskiego metalu. W mojej ocenie to, co teraz obserwujemy, to nie tyle wzrost cen złota, co zapaść wartości fiducjarnego pieniądza, z USD na czele.

Reklama

„Oficjalnym pretekstem” dla wyższych cen złota jest agresywna i nieprzewidywalna polityka celna administracji prezydenta Donalda Trumpa. Tydzień temu lider USA groził wprowadzeniem „karnych” ceł na import z 8 europejskich krajów. A w ten weekend zagroził nałożeniem 100-procentowego haraczu na towary sprowadzane z Kanady. I nawet jeśli mało kto na rynku traktuje te zapowiedzi poważnie (patrz: TACO), to prezydent Trump dzielnie osłabia zaufania do dolara amerykańskiego i rządu Stanów Zjednoczonych jako jego formalnego emitenta.

- Oczekujemy dalszych wzrostów cen złota. Nasza obecna prognoza sugeruje szczyt w okolicach 5 500 USD osiągnięty w dalszej części roku – powiedział Reutersowi Philip Newman z Metals Focus. Ale to nie jest najodważniejsza prognoza. Niektórzy mówią bowiem o wartościach rzędu 6 000 USD/oz. jeszcze w tym roku. Zwykle taka inflacja prognoz bywa zwiastunem zbliżania się do lokalnego szczytu i mniejszej bądź większej korekty.

Na złotej fali jeszcze szybciej płynie jednak srebro. Tylko dziś notowania białego metalu zwyżkują o 6,5%, osiągając cenę 107,96 USD za uncję. W nocy na niezbyt płynnym rynku srebro było notowane nawet po 109,32 USD/oz. To nowy nominalny rekord wszech czasów. Natomiast szczyt ze stycznia 1980 roku leży na wysokości blisko 210 współczesnych dolarów.

Tylko od początku 2026 roku srebro podrożało blisko 51% po tym, jak w roku ubiegłym zyskało prawie 150%. „Biedniejszy kuzyn złota” podwoił się w cenie przez poprzednie dwa miesiące i obecnie stanowi chyba najgorętszy sektor światowych rynków finansowych. W rezultacie parytet złoto/srebro spadł do 47, zbliżając się do multidekadowego minimum z kwietnia 2011 roku. Wtedy w szczycie srebrnej hossy uncja złota kosztowała niespełna 32 uncje srebra.

Publikacja zawiera linki afiliacyjne.
Źródło:
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Polak wśród sukcesorów Credo Ventures. Maciej Gnutek będzie współzarządzał funduszem, który miał nosa do ElevenLabs
Krzysztof Kolany
Krzysztof Kolany
główny analityk Bankier.pl

Absolwent Akademii Ekonomicznej we Wrocławiu. Analityk rynków finansowych i gospodarki. Analizuje trendy makroekonomiczne i bada ich przełożenie na rynki finansowe. Specjalizuje się w rynkach metali szlachetnych oraz monitoruje politykę najważniejszych banków centralnych. Inwestor giełdowy z 20-letnim stażem. Jest trzykrotnym laureatem prestiżowego konkursu Narodowego Banku Polskiego dla dziennikarzy ekonomicznych. W 2016 roku otrzymał także tytuł Herosa Rynku Kapitałowego przyznawany przez Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych. Telefon: 697 660 684

Tematy
Weź udział w promocji i zgarnij premię
Weź udział w promocji i zgarnij premię

Komentarze (88)

dodaj komentarz
1a2b
Jeżeli cena złota tak dynamicznie rośnie, to tak się zastanawiam skąd biorą się ludzie którzy chcą cały czas to złoto sprzedawać, przecież wystarczy go trzymać w sejfie i codziennie liczyć zyski. A jednak cały czas złota można sobie nakupić ile kto chce, cały czas są ludzie którzy chętnie wymienią te świecidełka na "bezwartościowe" Jeżeli cena złota tak dynamicznie rośnie, to tak się zastanawiam skąd biorą się ludzie którzy chcą cały czas to złoto sprzedawać, przecież wystarczy go trzymać w sejfie i codziennie liczyć zyski. A jednak cały czas złota można sobie nakupić ile kto chce, cały czas są ludzie którzy chętnie wymienią te świecidełka na "bezwartościowe" papierki... hmmmmm ... ciekawe... czyżby się kroiła rzeź leszczy?
dr-house
Widzę od niedawna się zajmujesz bankowością. To proste, z czegoś trzeba żyć. Jak wydobywasz miedź to przy okazji dostajesz srebro i trochę nawet zlota. Jak hedgujesz (czyli robisz tańszy kredyt) to musisz sprzedać po ile zakontraktowałeś.

A na giełdzie aby cena wzrosła możesz MNIEJ sprzedać by cena wzrosła. Popatrz na wolumen
Widzę od niedawna się zajmujesz bankowością. To proste, z czegoś trzeba żyć. Jak wydobywasz miedź to przy okazji dostajesz srebro i trochę nawet zlota. Jak hedgujesz (czyli robisz tańszy kredyt) to musisz sprzedać po ile zakontraktowałeś.

A na giełdzie aby cena wzrosła możesz MNIEJ sprzedać by cena wzrosła. Popatrz na wolumen i poczytaj jak działa giełda.
dr-house
Panie Kolany czy aby złoto nie jest niebezpieczeństwem systemowym?
Tu tak pisali https://www.bankier.pl/wiadomosc/Rynek-zlota-ryzykiem-dla-stabilnosci-finansowej-EBC-ostrzega-8945246.html

EBC się obawia, że jak zacznie się run na złoto to będa problemy bo derywatów jest cała masa!
sterl
Warto zauważyć że jeden bank w USA sprzedał w kilka dni prawie tyle obligacji USA ile ma Japonia ? ,a w każdym razie na pewno więcej niż mają Chiny?, a reszta banków?
Jak zablokują wypłaty z giełd w USA to jak będzie można odzyskać pieniądze z akcji obligacji i funduszy?
dr-house
podaj liczby bo coś chyba pomieszałeś i to sporo
minekminka134
Taka ciekawostka.w 1908 pierwszy seryjnie produkowany samochód - Ford T kosztował 500$ .Za tą kwotę można było wtedy kupić 15 uncji złota.Dzisiaj za 15 uncji złota można kupić Forda Mustanga Dark Horse z tego roku.
bha
Całe złoto rynkowe tak % Zyskuje na tej rosnącej systematycznie Globo Windzie do Góry cenowej czy jednak na mocniej Zyskuje to sztabkowo-inwestycyjne???.
xxpp
60% wzrostu przez rok to nie jest żadna bańka. To po prostu skala upadku waluty rządowej.
zoomek
Dokładnie.
Warto pamiętać że dodrukowują/doklikują nie tylko dolara - trzeba zsumować przyrost wszystkich walut. Wietnamczyk też chce kupić złoto.
hadwao odpowiada zoomek
ryżu kaszy pszenicy możesz kupić więcej za dolara niż rok temu więc nie piszcie o końcu dolara

Powiązane: Złoto

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki