Najnowsze dane GUS mogą pozytywnie zaskoczyć seniorów. Waloryzacja emerytur w 2026 roku może sięgnąć nawet 5,08 proc. Więcej, niż zakładały rządowe plany. Dla emerytów oznacza to wyższe przelewy z ZUS, ale dla budżetu państwa konieczność znalezienia dodatkowego miliarda złotych.


GUS podnosi prognozy. Waloryzacja może zaskoczyć
Choć inflacja w gospodarce stopniowo hamuje, koszyk wydatków seniorów nadal drożeje szybciej, niż zakładano. Najnowsze wyliczenia GUS pokazują, że tzw. inflacja emerycka wyniosła 4,2 proc., co automatycznie podbija wskaźnik waloryzacji świadczeń.
Jeszcze niedawno rząd zakładał wzrost emerytur o 4,88 proc. Teraz coraz więcej wskazuje na to, że w marcu 2026 roku świadczenia mogą wzrosnąć nawet o 5,08 proc.
Wyższe emerytury, większy problem dla budżetu
Każda korekta wskaźnika waloryzacji oznacza miliardowe konsekwencje dla finansów publicznych. Przy wyższych wyliczeniach rząd będzie musiał znaleźć około 1 mld zł więcej, niż pierwotnie planowano. Jak porównuje Dziennik Gazeta Prawna w budżecie zapisano na samą waloryzację 23 mld zł oraz 33 mld zł na wypłatę trzynastej i czternastej emerytury. Zakladając podwyżkę świadczeń o 5,08 proc. potrzebny bedzie dodatkowy 1 mld zł. To oznacza, że w trakcie roku konieczna może być korekta budżetu lub przesunięcia w innych wydatkach.
Ile wyniesie najniższa emerytura po waloryzacji?
Ostateczne dane GUS zostaną opublikowane 9 lutego. Dopiero wtedy resort rodziny ogłosi finalny wskaźnik waloryzacji. Z prognoz wynika, że minimalna emerytura brutto wzrośnie z 1878 zł do ok. 1974 zł. Co oznacza, że seniorzy "na rękę" otrzymają około 87 zł więcej miesięcznie.
To ważna informacja, bo niemal wszystko wskazuje na to, że marcowa waloryzacja będzie jedyną podwyżką emerytur w całym 2026 roku.
DF




























































