REKLAMA

Przybyło 100 tys. bezrobotnych w rok. GUS podał najnowsze dane

Jacek Misztal2026-01-27 11:11redaktor Bankier.pl
publikacja
2026-01-27 11:11

Najnowsze dane Głównego Urzędu Statystycznego potwierdzają wcześniejsze obawy analityków oraz resortu pracy: końcówka 2025 roku przyniosła ochłodzenie na polskim rynku pracy. Stopa bezrobocia wzrosła do poziomu 5,7 proc., a statystyki dotyczące zwolnień grupowych budzą coraz większy niepokój.

Przybyło 100 tys. bezrobotnych w rok. GUS podał najnowsze dane
Przybyło 100 tys. bezrobotnych w rok. GUS podał najnowsze dane
fot. Cezary Pecold / / FORUM

Główny Urząd Statystyczny (GUS) opublikował najnowsze dane dotyczące sytuacji na rynku pracy w grudniu 2025 roku. Wynika z nich, że stopa bezrobocia rejestrowanego wzrosła do 5,7 proc., co oznacza wzrost o 0,1 punktu procentowego względem listopada (5,6 proc.). Choć na pierwszy rzut oka zmiana wydaje się niewielka, wpisuje się ona w szerszy, niepokojący trend, o którym eksperci alarmowali już wcześniej.

Liczby nie kłamią: tysiące nowych bezrobotnych

Wzrost stopy bezrobocia przekłada się na konkretne liczby w urzędach pracy. W grudniu 2025 r. zarejestrowanych było 887,9 tys. osób, podczas gdy miesiąc wcześniej grupa ta liczyła 873,6 tys. Oznacza to, że w ciągu miesiąca przybyło ponad 14 tysięcy osób bez zatrudnienia. Patrząc jednak rok do roku, okazuje się, że liczba zarejestrowanych wzrosła o 101,7 tys. osób (w grudniu 2024 r. zarejestrowanych było 786,2 tys. osób). Po danych z października 2025 r. (+101,8 tys. rdr) jest to najwyższy wzrost od marca 2021 r., czyli prawie od pięciu lat.

Niepokojąca jest również dynamika nowych rejestracji. W grudniu status bezrobotnego uzyskało 93,6 tys. osób. Choć wzrost względem listopada (93,0 tys.) jest symboliczny, to w połączeniu z danymi o zwolnieniach z poprzednich miesięcy, obrazuje stabilny napływ osób poszukujących pracy.

Nietypowy wzrost stopy bezrobocia. Czy powinniśmy się martwić o rynek pracy?

Wbrew wszelkim sezonowym wzorcom zarówno lipiec, jak i czerwiec przyniósł wzrost stopy bezrobocia rejestrowanego. Ta statystyka sprzęgła się z licznymi doniesieniami o zwolnieniach grupowych w Polsce.

Fala zwolnień grupowych najwyższa od kryzysu lat 2008-2009

Jak zauważają komentatorzy, sytuacja zaczyna przypominać czasy większych zawirowań gospodarczych. Tempo wzrostu bezrobocia jest obecnie najwyższe od pięciu lat. Potwierdzają to doniesienia o skali restrukturyzacji w przedsiębiorstwach.

Z danych płynących z rynku wynika, że mamy do czynienia z tzw. "cieniem kryzysu". Fala zwolnień grupowych jest obecnie trzykrotnie wyższa niż rok temu, ale i najwyższa od czasów wielkiego kryzysu lat 2008-2009. Firmy zmagające się m.in. z kosztami energii czy presją płacową coraz częściej decydują się na cięcia etatów.

Stopa bezrobocia zgodna z prognozami resortu

Warto zaznaczyć, że odczyt GUS nie był zaskoczeniem dla Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej. Resort już wcześniej szacował, że grudzień przyniesie wzrost stopy bezrobocia do poziomu 5,7 proc. Bezrobotnych jest jednak mniej niż w szacunkach resortu pracy (888,6 tys.).

Sezonowe wahania na koniec roku są w Polsce zjawiskiem naturalnym (zakończenie prac sezonowych w rolnictwie czy budownictwie), jednak tegoroczny wzrost jest wzmocniony przez trudną sytuację makroekonomiczną.

"Grudzień zwykle jest miesiącem wzrostu liczby bezrobotnych, co może wynikać z osłabienia aktywności rekrutacyjnej firm – świadczy o tym wysoki spadek liczby ofert pracy dostępnych na rynku" - pisał w ówczesnym komunikacie resort pracy.

Co dalej?

Pytanie o przyszłość rynku pracy pozostaje otwarte. Eksperci zastanawiają się, czy wzrost bezrobocia to jedynie chwilowa korekta, czy początek dłuższego trendu wzrostowego. Jeśli fala zwolnień grupowych nie wyhamuje w pierwszym kwartale 2026 roku, urzędy pracy mogą spodziewać się kolejnych trudnych miesięcy, a bariera 6 proc. stopy bezrobocia może zostać przekroczona szybciej, niż zakładano.

Kolorowo nie jest także z ofertami na rynku pracy. Na koniec grudnia w urzędach było ich zaledwie 25,9 tys. i tu gorsze dane ostatnio były w grudniu 2012 r. Przechodzący na bezrobocie mają więc najgorszą sytuację od 13 lat ze znalezieniem nowego zajęcia. W grudniu do urzędów pracodawcy zgłosili tylko 20,8 tys. nowych ofert i gorszego wyniku w danych GUS nie było przynajmniej od 2010 r. - wylicza "Business Insider".

Źródło:
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Black Red White zamyka produkcję w Zamościu. Pracę tracą setki osób
Jacek Misztal
Jacek Misztal
redaktor Bankier.pl

Redaktor działu newsroom, absolwent ekonomii oraz przedsiębiorczości i finansów na Uniwersytecie Ekonomicznym w Katowicach. Wśród zainteresowań można wymienić geopolitykę, rynki finansowe oraz kino. Telefon: 502 924 237

Tematy
Te konta firmowe mogą być darmowe. Sprawdź oferty banków
Te konta firmowe mogą być darmowe. Sprawdź oferty banków

Komentarze (31)

dodaj komentarz
1as
Zamartwianie się jakimś plebsem jest w tej sytuacji nie na miejscu.
W końcu "wgniatacz putina w ziemię" musi nawet na urlopie tyrać, żeby znaleźć sobie zajęcie w polityce, a wy tu lamentujecie nad jakimiś żulami od spawarki, czy innym niedomytym kierowcą?
Opamiętajcie się, są ważni i ważniejsi!
bha
Cóż.... A ile osób straciło pracę tylko w całym biegły.m roku poza zwolnieniami grupowymi szczególnie w tych mniejszych i maluczkich firmach biznesach czy usługach? pewnie jeszcze więcej!. Niestety
monuz
Dziwne, bo w TVN mówili, że brakuje 100 000 spawaczy, 100 000 kierowców TIR, 100 000 murarzy i milion nauczycieli.
majkel0707
Bzdury piszą dogoniliśmy Japonię....przynajmniej moja znajoma.
Jeździ mazdą....co prawda 23 letnią....ale japońskim.
Tusk pisze że dogonimy Holandię ....i moja znajoma ma w planach przerzucić się na rower .
Boi się tylko żebyśmy nie dogonili królestwa Brunei.....czyli będzie leżeć w domu na
Bzdury piszą dogoniliśmy Japonię....przynajmniej moja znajoma.
Jeździ mazdą....co prawda 23 letnią....ale japońskim.
Tusk pisze że dogonimy Holandię ....i moja znajoma ma w planach przerzucić się na rower .
Boi się tylko żebyśmy nie dogonili królestwa Brunei.....czyli będzie leżeć w domu na bezrobociu.
yaro800
Przy tak mocnej złotówce, stopach procentowych wyższych niż w USA (a inflacja w Polsce jest niższa niż w USA), drogiej energii, drogich kredytach etc. to te 100.000 będziemy jeszcze wspominać z sentymentem, że kiedyś to były dobre czasy.
kartel
ciekawe że te eksplozje bezrobocia i kryzysy wiążą sie nieroerwalnie z rzadmai tuska i lego bandy. Chcecie mieć lepiej ? NIGDY nie głosujcie na POwców i innych komunistów.
fiat126p
Wiążą się nierozerwalnie z długoterminowymi efektami decyzji poprzedniego rządu.
Poza tym większość to czynniki zewnętrzne. Można zapytać dlaczego pandemia i wojna na Ukrainie wybuchły akurat za rządów PiS-u a światowy kryzys finansowy za rządu PO-PSL. Tak samo mundre...
salad77
przecież musimy sprowadzić miliony migrantów bo nie ma komu robić więc nie ma problemu, ludzie znajdą sobie bez problemu pracę
bha
Tyłko za ile znajdą w większości % w ogromie już zawodów za tą topową rynkową Minimalną lub w porywach niewiele więcej?!.
trpaslik
Ale nic to. 90 mld Euro nie pójdą na inwestycje w UE, np. w AI, robotyzację itd. Pójdą jako bezzwrotna pożyczka zupełnie gdzie indziej. No ale kto bogatemu zabroni? Jankesi wmanewrowali UE w finansowanie wojny i jeszcze otworzyli sobie rynek na eksport swojego gazu, który do najtańszych nie należy. Brawo KE.

Powiązane: Gospodarka i dane makroekonomiczne

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki