Tygodniowy komentarz OFE i TFI
Część I - OFE - 20 maja? 30 czerwca? A może 30 września???
Tydzień temu przedstawiłem obliczenia, z których wynikało, iż w marcu praktycznie jedynym OFE kupującym zdecydowanie akcje na giełdzie był Commercial Union. Pozostałe trzy z wielkiej czwórki wstrzymywały się z zakupem nowych akcji. Minione dwa tygodnie kwietnia zdają się być kontynuacją takiego stanu rzeczy. Wzrost udziału akcji w portfelach dużych OFE razem wziętych był wynikiem wzmożonego zakupy ze strony OFE CU. Pozostałe fundusze chyba nadal przeznaczają pieniądze otrzymywane od ZUS na kupno papierów skarbowych. Szczególnie jest to widoczne w przypadku OFE AIG, który nie może się pochwalić dobrymi wynikami inwestycyjnymi w ostatnim okresie. Niestety często jeden błąd prowadzi do drugiego błędu, i tak jak wcześniej błędem było utrzymywanie zbyt dużego udziału akcji w portfelu, tak teraz błędem może być utrzymywanie tego udziału na zbyt niskim poziomie. W ten sposób na fali bessy fundusz ten tracił sporo, by teraz w zmniejszonej skali uczestniczyć we wzrostach cen akcji na giełdzie. Zostały nam jeszcze dwa duże fundusze: OFE PZU oraz OFE Nationale Nederlanden. Obydwa zachowują się bardzo podobnie. Udział akcji w ich portfelu nie ulegał zmianie w ostatnich kilku dniach. Wcześniej podobnie jak w przypadku OFE AIG udział ten dość gwałtownie spadał. Czyżby fundusze zbierały mocno amunicję na maj? Coraz większa wartość aktywów OFE została zgromadzona na krótkoterminowych lokatach bankowych. Taki kapitał może zostać szybko przesunięty do bardziej ryzykownego segmentu inwestycyjnego. My ślę, że czekają nas naprawdę gorące dni, podobne do tych z przełomu listopada i grudnia ubiegłego roku.
Spójrzmy jeszcze tradycyjnie na wykres indeksu OFE10. Proszę zwrócić uwagę jak fundusze przeżyły drugą falę bessy. Podczas pierwszej widać było zaskoczenie obrotem sytuacji. Indeks OFE10 spadał w podobnym tempie jak indeks WIG. Podczas drugiej fali bessy spadek indeksu WIG był już dużo bardziej dynamiczny niż w przypadku OFE10. To zasługa zmniejszenia udziału akcji w portfelach OFE. Proszę jeszcze spojrzeć na falę wzrostową okresu październik 2000 - styczeń 2001. Widać wyraźnie podobną dynamikę wzrostu obydwu indeksów. To efekt wzmożonych zakupów akcji w tym okresie. I wreszcie ostatnia trzecia fala bessy. Tutaj spadek wartości indeksu OFE10 był ponownie wolniejszy niż indeksu WIG. Warto jeszcze spojrzeć na wykres obydwu indeksów sprowadzonych do wspólnej bazy z dnia 30 września 1999 roku. Co by nie mówić w tak trudnych warunkach fundusze wychodzą i tak obronną ręką. Prawda, że gdyby w ogóle nie inwestowały one w akcje, lecz całość środków otrzymywanych od ZUS przeznaczały na kupno obligacji i innych papierów dłużnych, to wynik mógłby być lepszy niż obecnie. No ale w sytuacji, gdy fundusze te nie mogą zabezpieczać swych pozycji na rynku instrumentów pochodnych - tak jak to robią fundusze inwestycyjne TFI - sprzedaż wielkich pakietów akcji z ich portfeli jest zadaniem piekielnie trudnym. Być może da to do myślenia Ustawodawcy i zezwoli funduszom emerytalnym na otwieranie krótkich pozycji w kontraktach terminowych na WIG20 celem ubezpieczania się przed tego typu okresami spadków cen akcji, z jakim mieliśmy obecnie do czynienia. Brak możliwości zabezpieczenia pozycji naraża nas członków tych funduszy na olbrzymie straty. Ciekawe, czy ktoś to zauważy.
To tyle na dziś. Zbliża się nieubłaganie okres obowiązkowego rozliczenia dwuletniej działalności. Problem w tym, że niektóre OFE rozpoczęły swą działalność nieco później. Dla nich okresem rozliczeniowym będzie dzień 30 września, a dwuletnia stopa zwrotu będzie wyliczona za okres 30 września 1999 - 30 września 2001. Fundusze, które jako pierwsze wystartowały będą miały okres rozliczeniowy kończący się 30 czerwca 2001 a zaczynający 30 czerwca 1999. Potem co kwartał podawane będą stopy zwrotu z okresów trzymiesięcznych. Zbyt dobry wynik w jednym okresie może spowodować niski wynik w okresie następnym, gdyż za podstawę do wyliczenia stopy zwrotu przyjęta będzie wyższa wartość z mijającego okresu rozliczenia. Jedno się wyjaśniło. Najważniejsza obecnie datą będzie nie 20 maja, lecz ostatni dzień czerwca. To bowiem w tym dniu minie dwuletni okres rozliczeniowy zgodnie z Ustawą o Funduszach Emerytalnych. Data 20 maja będzie jedynie wykorzystywana przez analityków do nieoficjalnych rankingów. Może więc szefowie OFE uznają, że warto mieć dobry wynik i na dzień 20 maja i na dzień 30 czerwca. Wszystko przed nami.
Część II - TFI - DWS nadal na "czuju"
Wszystko wskazuje na to, że fundusze z grupy DWS nie zatraciły "czuja" po odejściu Pana Nejmana i nadal zaskakują trafnością przewidywań koniunktury na rynku akcji. Gwałtowny wzrost udziału akcji w ich portfelach (akcyjny oraz zrównoważony) wyprzedził o kilka tygodni obecną falę wzrostową. Wcześniej obydwa te fundusze wykazały się umiejętnym zredukowaniem udziału akcji w portfelu, które uchroniło ich jednostki uczestnictwa przed stratami podczas całego okresu bessy. Mniej trafnie działają fundusze z grupy Pioneera. Największy z powierników Pioneer 1 (zrównoważony) "spękał" i znacząco zmniejszył swe zaangażowanie na rynku akcji akurat tuż przed dnem bessy. Wcześniej podczas spadków cen akcji uporczywie utrzymywał wysoki wskaźnik udziału akcji w swym portfelu. Pioneer 3 (akcyjny) przynajmniej był stanowczy i przez cały okres końcówki bessy oraz obecnie utrzymywał udział akcji w portfelu na wysokim poziomie. W ten sposób to co stracił w ostatnich miesiącach, ma szansę odzyskać teraz podczas zapowiadającej się fali hossy. Trudniej będzie tego dokonać Pioneerowi 1. Teraz podczas wzrostów cen akcji ma on bowiem mniejszy ich udział w portfelu, a to oznacza mniejszą partycypację we wzrostach cen akcji.
Ogólnie zapowiada się gorąca końcówka kwietnia oraz równie gorący okres maj-czerwiec. Wszyscy już wiedzą, że OFE będą musiały wykazać się w tym okresie dobrymi wynikami inwestycyjnymi. Od tego bowiem może zależeć wysokość nagród dla prezesów oraz najważniejszych zarządzających aktywami w funduszach. Przy słabym wyniku mogą zdarzyć się nawet dymisje. Gra idzie więc o wielką stawkę. Fundusz DWS zagrał na to i jak widać na razie źle na tym nie wychodzi. Czy i mali inwestorzy indywidualni skorzystają z nadarzającej się okazji? Mam nadzieję, że tak. Czuję, że obecna fala wzrostowa może być podobna do tej z okresu czerwiec 1994 - sierpień 1994. Po tej fali wzrostów doszło wtedy do jeszcze jednej głębszej fali bessy. Tak też może być i tym razem. Wzrost do września, po czym kontynuacja bessy. To tyle na dziś. Po serii maili od moich czytelników wyciągnąłem wniosek, że powinienem pisać mniej, ale za to treściwiej. I niech dzisiejszy komentarz będzie tego zwiastunem :)
Jacek Maliszewski


























































