REKLAMA

NOWE DANE BIKTragiczne wyniki sprzedaży hipotek. Załamanie się pogłębia

Michał Kisiel2022-11-24 06:30analityk Bankier.pl
publikacja
2022-11-24 06:30

Nie widać końca katastrofy na rynku kredytów hipotecznych. Z danych Biura Informacji Kredytowej wynika, że w październiku sprzedaż była aż o 74,5 proc. niższa niż rok wcześniej. Kiepsko sprzedawały się również kredyty konsumpcyjne, gdzie jedynym wyjątkiem pozostały produkty ratalne.

Tragiczne wyniki sprzedaży hipotek. Załamanie się pogłębia
Tragiczne wyniki sprzedaży hipotek. Załamanie się pogłębia
fot. Photobank gallery / / Shutterstock

Jedynym jasnym punktem w najnowszych danych o sprzedaży kredytów przygotowanych przez Biuro Informacji Kredytowej są kredyty ratalne. W porównaniu z październikiem 2021 r. w ostatnim zakończonym miesiącu udzielono ich o 20,6 proc. więcej. Jednakże wartość finansowania była o 14,3 proc. niższa niż rok wcześniej.

BIK

W pozostałych kategoriach dominują minusy. Spektakularny spadek po raz kolejny widoczny jest w przypadku kredytów hipotecznych – udzielono ich o 73,2 proc. mniej niż rok wcześniej. W ujęciu wartościowym osunięcie było jeszcze głębsze – o 74,5 proc. Średnia wartość udzielonego kredytu mieszkaniowego wyniosła 323,47 tys. zł i była niższa w ujęciu rocznym o -4,6 proc. Warto przypomnieć, że porównania rok do roku dotyczą okresu, w którym po raz pierwszy podniesiono stopy procentowe, a sprzedaż hipotek szła jeszcze pełną parą.

Kontynuacja hipotecznej katastrofy

– Dla kredytów mieszkaniowych październik, podobnie jak poprzednie miesiące, był katastrofalny. W ujęciu liczbowym wynik był bardzo zły, bowiem banki udzieliły tylko 6,7 tys. kredytów, co jest jednym z najniższych wyników od ponad 12 lat, czyli od stycznia 2010 r. Mamy więc kontynuację „katastrofy” na rynku kredytów mieszkaniowych. Rynek pozbawiony sterydów w postaci ultra niskich stóp procentowych i możliwości wydłużania okresu kredytowania powyżej 25 lat (wymóg do liczenia zdolności kredytowej), dalej spada w przepaść, a dno jeszcze przed nami – komentuje prof. Waldemar Rogowski, główny analityk Biura Informacji Kredytowej.

– To co może stanowić pewne światełko w tunelu, to powolna odbudowa zdolności kredytowej, którą widzimy od kilku miesięcy. Powodem są rosnące wynagrodzenia i tylko niewielka podwyżka stóp procentowych w ostatnich miesiącach. Ciekawe rzeczy mają miejsce na rynku mieszkaniowym. Na większości lokalnych rynków dynamika wzrostu cen spada i następuje stabilizacja cen. Gdyby taka tendencja utrzymała się w kolejnych kwartałach, to ułatwiłoby uzyskanie potrzebnej kwoty kredytu na sfinansowanie zakupu nieruchomości. W efekcie pozytywnie wpłynęłoby to na zdolność kredytową, a tym samym również pozytywnie na rynek kredytów mieszkaniowych. Jednak w przypadku wyhamowania wzrostu wynagrodzeń w wyniku pogorszenia sytuacji gospodarczej, kolejnych podwyżek stóp procentowych i utrzymania się cen nieruchomości na obecnym poziomie, zdolność kredytowa spadnie jeszcze bardziej, co w konsekwencji spowodowałoby dalszy duży spadek akcji kredytowej. Obecnie bardziej prawdopodobny wydaje się scenariusz drugi. Wartość akcji kredytowej z pierwszych dziesięciu miesięcy 2022 r. na poziomie 41,36 mld zł powoduje, że w całym 2022 r. wartość udzielonych kredytów mieszkaniowych powinna wynieść około 46 mld zł, co oznacza 48% spadek w stosunku do zeszłego roku – podkreśla prof. Rogowski.

Słabnie sprzedaż kredytów konsumpcyjnych

W porównaniu z październikiem 2021 r. sprzedaż:

  • Kredytów gotówkowych spadła o 7,9 proc. ilościowo i o 9,1 proc. wartościowo.
  • Limitów na kartach kredytowych obniżyła się o 3,1 proc.
  • Kredytów ratalnych wzrosła ilościowo o 20,6 proc., ale zmalała o 14,3 proc. wartościowo.

– W przeciwieństwie do 2021 roku, gdy najwyższa dynamika wzrostów dotyczyła kredytów wysokokwotowych pow. 50 tys. zł, to obecnie najwyższa dynamika występuje w kredytach niskokwotowych. Kredyty do 5 tys. zł odpowiadają za 4,2 proc. wartości sprzedaży i 35% liczby udzielonych w okresie styczeń – październik 2022 r. kredytów gotówkowych – wskazuje prof. Waldemar Rogowski.

BIK

Czynnikiem napędzającym sprzedaż kredytów ratalnych pozostaje dostępność form finansowania „zero procent”. W warunkach wysokiej inflacji taka opcja staje się dla konsumentów coraz bardziej atrakcyjna. Główny analityk BIK wskazuje jednak, że najwyższe dodatnie dynamiki dotyczą kredytów ratalnych z przedziału do 1 tys. zł, gdzie wzrost ilości umów osiągnął poziom +104,3 proc. w pierwszych dziesięciu miesiącach roku.

– W dużej części jest to efekt nabywania portfela pożyczek BNPL przez jeden z banków. A segment pożyczek BNPL w tym roku bardzo dynamicznie rośnie – wskazuje prof. Rogowski. Płatności odroczone (BNPL, buy now pay later) to przybierający na popularności trend, w który włączają się obecnie szerzej banki. Na łamach Bankier.pl informowaliśmy ostatnio o testach prowadzonych przez PKO BP, a podobne rozwiązanie przygotowują także inne instytucje.

Michał Kisiel
Michał Kisiel
analityk Bankier.pl

Specjalizuje się w zagadnieniach związanych z psychologią finansów, analizuje jak płacą i zadłużają się Polacy. Doktor nauk ekonomicznych, zwolennik idei społeczeństwa bez gotówki. Pomysłodawca finansowego eksperymentu "2 tygodnie bez portfela", w ramach którego banknoty i karty płatnicze zamienił na smartfona.

Tematy
Szukasz pracownika? Znajdź go na Pracuj.pl

Szukasz pracownika? Znajdź go na Pracuj.pl

Advertisement

Komentarze (79)

dodaj komentarz
koralik82
Hahahaha dojenie kredytobiorców się skończy. Banki od siedmiu boleści. Okradacie ludzi w białych rękawiczkach.
akrystian
Problemem nie jest oprocentowanie kredytów tylko chore ceny nieruchomości oraz usług.
velazquez
Spokojnie, teraz ceny nieruchomości przez kilka lat będą notować nominalne spadki, więc będą miały szansę urealnić się nieco do zarobków.
jsunday
Dlaczego ceny transakcyjne błędnie informują o kontynuacji boomu
Przy okazji warto odnieść się do opublikowanych niedawno przez NBP danych o cenach transakcyjnych w III kw. 2022 r. Te pokazują zdecydowanie inny obraz sytuacji. Wynika z nich, że w minionym kwartale nowe mieszkania staniały tylko w trzech miastach a używane w czterech.
Dlaczego ceny transakcyjne błędnie informują o kontynuacji boomu
Przy okazji warto odnieść się do opublikowanych niedawno przez NBP danych o cenach transakcyjnych w III kw. 2022 r. Te pokazują zdecydowanie inny obraz sytuacji. Wynika z nich, że w minionym kwartale nowe mieszkania staniały tylko w trzech miastach a używane w czterech. Na pierwszy rzut oka można wręcz odnieść wrażenie, że w część miast wciąż trwa niesamowity boom. Dla przykładu w Opolu średnia cena nowych mieszkań w ciągu zaledwie kwartału wzrosła aż o 23%, w Kielcach o 23%, a w Szczecinie o 13%.

Tak dziwne wyniki to zapewne efekt ogromnego spadku sprzedaży. W ostatnich miesiącach zakupów mieszkań dokonują głównie osoby zamożne, które wciąż mają zdolność kredytową lub „gotówkę”. Takie osoby zwykle kupują lokale w dobrej lokalizacji, na wyższych piętrach, w lepszym standardzie itp. Dodatkowo dobrze sprzedają się mieszkania mniejsze, zwykle o wyższej cenie za metr kwadratowy, wpływając w ten sposób na wyniki średnich cen. Przeciętnych mieszkań sprzedaje się mało, więc mają niewielki wpływ na średnią cenę ofertową. Taka średnia jest wyliczana w dużej mierze na podstawie droższych mieszkań, a także tych mniejszych, a więc rośnie. Dlatego w najbliższym czasie do takich danych należy podchodzić z rozwagą i nie wyciągać pochopnych wniosków.

https://www.expander.pl/raport-expandera-i-rentier-io-ceny-mieszkan-listopad-2022/
aszkenazyjski
Expander to nie jest zadne zrodlo informacji, to nachalny posrednik. Chyba juz plajte.
majmun
Ten portal powoli staje się jak reszta pseudo-dziennikarskiego rynsztoku. Jesteście niby portalem ekonomicznym a kręcicie aferę z rzeczy oczywistych. Ten stan w hipotekach trwał będzie jeszcze długo więc wymyślcie sobie stopniowanie słowa "tragiczne"....
(usunięty)
(wiadomość usunięta przez moderatora)
websterdxb
Faktycznie dane sprzedaży kredytów są złe jednak część ludzi kupuje za gotówke pragnąc się częściowo ochronić przez inflacją. Najlepiej schodzą teraz grunty.
3xx
skoro ceny nominalne juz spadaja a inflacja jest 20% no to gdzie ta ochrona?
3xx odpowiada 3xx
grunty poszly 100% od covida ale aktualnie ceny spadaja i liczba ofert przybywa, ubywa tez znacznie osob chcacych budowac domy i inwestorow

Powiązane: Mieszkanie na kredyt

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki