Wczoraj rozpoczął się sezon publikacji wyników kwartalnych instytucji finansowych. Pokażą one, jak bardzo światowy kryzys dotknął nasze banki. Analitycy i Komisja Nadzoru Finansowego prognozują, że zyski całego sektora bankowego za pierwsze trzy miesiące będą co najmniej o połowę niższe niż w pierwszym kwartale ubiegłego roku. Na fatalny wynik banków wpłynęło przede wszystkim mocne zahamowanie akcji kredytowej i wysokie koszty depozytów pozyskiwanych od klientów.
W najbliższych miesiącach banki, chcąc powetować sobie straty, sięgną przede wszystkim do kieszeni klientów i podniosą opłaty za swoje usługi. Zdaniem ekspertów bez interwencji rządu i Narodowego Banku Polskiego na razie nie ma co jednak liczyć na szybkie odblokowanie rynku kredytów.
Inwestorzy przyjęli wyniki z zadowoleniem: kurs akcji BRE zyskiwał wczoraj na giełdzie ponad 9 proc., akcje Noble zdrożały o prawie 8 proc. Analitycy są jednak bardziej sceptyczni.- Kondycję całego sektora będzie można oceniać dopiero, gdy wyniki opublikują giganci, jak PKO BP czy Pekao SA - przyznaje Marcin Jabłczyński, analityk bankowy z DB Securities. - Spodziewam się, że nie będą one dobre - podkreśla. Jego zdaniem zysk netto PKO BP, który poznamy na początku maja, może być o jedną trzecią niższy niż przed rokiem. A Bank Millennium może odnotować nawet 20 mln zł straty, w porównaniu do prawie 130 mln zł zysku przed rokiem.
50 proc. o tyle mogą spaść zyski całego sektora bankowego w I kwartale
20 mln zł nawet tyle może wynieść strata banku Millennium w I kwartale
POLSKA Dziennik Zachodni
Łukasz Pałka



























































