REKLAMA
JANUSZ KRYPTO

Czerwony piątek trzynastego. Uwaga na referendum, emisje i satelity

Michał Kubicki2026-02-13 17:19redaktor Bankier.pl
publikacja
2026-02-13 17:19

Ostatnia sesja tygodnia na GPW upłynęła na wyraźniej przecenie największych spółek. Globalne schłodzenie nastrojów, zainicjowane przez amerykański sektor technologiczny, rozlało się na rynki europejskie. Spadki przyspieszyły w sektorze bankowym, a lokomotywy ostatnich wzrostów jak akcje Orlen i KGHM także były wśród wyprzedawanych walorów.  

Czerwony piątek trzynastego. Uwaga na referendum, emisje i satelity
Czerwony piątek trzynastego. Uwaga na referendum, emisje i satelity
fot. Krystian Maj/ /

Na zamknięciu sesji WIG20 zanurkował o 1,7 proc., osiągając poziom 3 359,49 pkt. Szeroki indeks WIG podążył tą samą drogą, tracąc 1,55 proc. (124 543,87 pkt.), co niemal w całości wymazało zyski wypracowane w pierwszej połowie tygodnia. Podobną skalę przeceny do 8 887,35 pkt odnotował mWIG40 (-1,45 proc.), a relatywną odporność wykazał jedynie segment najmniejszych spółek – sWIG80 spadł o skromne 0,36 proc. do 31 499 pkt. Obroty na szeroki rynku podliczono na 2,54 mld zł, z czego 2,05 mld zł dotyczyło spółek z WIG20.

Warto zauważyć, że parkiet w Warszawie zachowywał się relatywnie gorzej, niż pokazywały piątkowe notowania na największych giełdach bazowych. DAX w momencie końca handlu w Warszawie zyskiwał w granicach 0,2 proc., na plusie był też FTSE100 (0,3 proc.). Spadały za to indeksy w Madrycie i Mediolanie i Paryżu. Na Wall Street najwięcej tracił Nasdaq (-0,4 proc.), ale S&P500 czy DJI notowane były w granicach odniesienia. Wsparciem dla amerykańskiego rynku akcji mógł być odczyt inflacji za styczeń, przesądzający w opinii komentatorów obniżkę stóp w marcu.

Reklama

Zdaniem eksperta Wall Street rzuca cień na Europę

Przyczyn gwałtownego pogorszenia nastrojów należy szukać za Oceanem. Amerykańskie indeksy, z S&P500 i Nasdaq na czele, od kilku sesji mają problem z forsowaniem nowych maksimów, a ostatnia wyprzedaż w sektorze software’owym stała się katalizatorem dla spadków na Starym Kontynencie.

"Na naszym parkiecie zrobiło się czerwono, w ślad za amerykańskimi giełdami, gdzie już od kilku sesji sytuacja wygląda trochę gorzej. Indeksy amerykańskie, szczególnie S&P500 i Nasdaq, mają problemy z ustanowieniem nowych maksimów" - powiedział PAP Biznes Przemysław Smoliński, analityk BM PKO BP.

"Z drugiej strony, w tej chwili brak wyraźnych sygnałów spadków. Jesteśmy cały czas w trendach wzrostowych, w dłuższym terminie jakiegoś dużego zagrożenia dla dalszych wzrostów nie ma" - dodał.

Ekspert zauważył, że choć Polska nie posiada spółek stricte z segmentu AI, to podaż uderzyła rykoszetem w rodzimy sektor oprogramowania. Kluczowe dla dalszych losów hossy będzie zachowanie indeksu WIG20 w okolicach wsparcia na poziomie 3.310 pkt. Jego przełamanie mogłoby potwierdzić rozpoczęcie silniejszej korekty krótkoterminowej. Kolejny poziom wsparcia znajduje się według niego około 3.200 pkt.

"Spadek poniżej pierwszego z tych poziomów potwierdziłby rozpoczęcie krótkoterminowej korekty, natomiast przełamanie tego drugiego pokazałoby, że te spadki mają średnioterminowy charakter" - powiedział.

Banki najsłabszym ogniwem

Największy ciężar dla indeksów stanowiły w piątek banki. Indeks sektorowy WIG Banki zapikował o 3,31 proc., stając się najsłabszym punktem rynku. Wyprzedaż dotknęła wszystkie kluczowe spółki sektora jak: mBank (-4,75 proc.), Alior (-3,98 proc.), PKO (-2,89 proc.), Pekao (-3,35 proc.) i Santander (-3,14 proc.). Spadały też banki w niższych segmentach. W mWIG40 Millennium straciło 4,91 proc., BNP Paribas zostały przecenione o 4 proc., Handlowy o 2,69 proc., a ING o 2,99 proc.

Nastrojów w sektorze finansowym nie poprawiły wstępne dane GUS o inflacji. Ceny w styczniu wzrosły o 2,2 proc. rdr, przy konsensusie na poziomie 1,9 proc. Mimo wyższego odczytu jest to wynik poniżej celu NBP, a rynek wciąż wycenia marcową obniżkę stóp procentowych przez RPP, co może wywierać presję na marże odsetkowe banków.

Przy spadających w takiej skali największych bankach trudno było szukać w piątek przeciw wagi na GPW. Ostatnio były nimi walory Orlenu i KGHM, ale w piątek i one uległy przecenie odpowiednio o 1,92 proc. i 1,55 proc. decydując o przewadze podaży w WIG20.

W sumie w indeksie największych spółek spadki dotknęły aż 16 kursów. Na zielono świeciły tylko ceny akcji Dino (3,54 proc.), Pepco (1,51 proc.), LPP (0,63 proc.) i Budimeksu (0,45 proc.).

Referendum daje oddech JSW

W centrum uwagi inwestorów znalazło się JSW (1,49 proc.). Spółka poinformowała o wynikach referendum pracowniczego, w którym załoga opowiedziała się za zawieszeniem części świadczeń. Ten ruch ma przynieść gigantowi górniczemu ok. 1,2 mld zł oszczędności w latach 2026–2027 i otworzyć drogę do pozyskania zewnętrznego finansowania. Mimo pozytywnych wieści kurs po początkowych wzrostach ostatecznie wyhamował, co analitycy tłumaczą ogólnym pesymizmem panującym na szerokim rynku.

Szeroki rynek zajęty emisjami i satelitami

Na szerokim rynku błyszczały akcje DataWalk (5,36 proc.) po ustaleniu ceny emisyjnej nowych akcji na poziomie 155 zł. Spółka skutecznie pozyskała od inwestorów ponad 116 mln zł. Ponadto Creotech Instruments (6,24 proc.) ogłosił strategiczne partnerstwo z europejskim operatorem Eutelsat przy realizacji programów łączności satelitarnej o łącznym budżecie przekraczającym 10 mld euro.

Publikacja zawiera linki afiliacyjne.
Źródło:
Tematy

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane: Sesja na GPW

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki