Zysk netto Banku Pekao za 2025 r., najwyższy w historii, pewnie będzie trudny do powtórzenia - uważa prezes banku Cezary Stypułkowski. Odnosząc się do reorganizacji Grupy PZU wskazał, że z punktu widzenia realizacji transakcji Pekao jest w zasadzie gotowe, a warunkiem jest legislacja.


W czwartek Bank Pekao zaprezentował wyniki finansowe za 2025 r. Zysk netto banku wzrósł o 10 proc. i wyniósł 7,015 mld zł, co miało być efektem rosnącej dynamiki portfela kredytowego, mocnego wyniku prowizyjnego i skutecznej akwizycji klientów, zwłaszcza w bankowości dla firm.
Podczas czwartkowej konferencji prasowej Stypułkowski ocenił, że choć wynik ten jest najwyższy w historii, to „pewnie będzie trudny do powtórzenia”. Wśród powodów tych trudności wymienił podatek dochodowy płacony przez banki, który w 2026 r. ma wzrosnąć, oraz spadające stopy procentowe, które wpłyną na marże banku. Pekao szacuje, że w tym roku stopy spadną dwu- lub trzykrotnie.
Prezes Pekao zwrócił uwagę, że w całym ubiegłym roku marża odsetkowa została utrzymana powyżej 4 proc. Wyraził jednocześnie nadzieję, że uda się ten poziom utrzymać, ale - jak powiedział - przy tym poziomie stóp procentowych byłoby to bardzo trudne i „chyba niemożliwe”.
Przedstawiciele banku wskazali, że jego pozycja kapitałowa pozwala na wypłatę dywidendy zgodną ze strategią banku, czyli na poziomie 50-75 proc. zysku netto. Stypułkowski podkreślił jednak, że zarząd nie podjął jeszcze decyzji co do wysokości dywidendy. - Formalnie będzie to przedmiot dyskusji, decyzji i publicznego ogłoszenia informacji - dodał.
Stypułkowski pytany przez dziennikarzy, jak ocenia szanse na przeprowadzenie transakcji w ramach grupy kapitałowej PZU, odpowiedział: „Konstrukcję, strukturę transakcji przygotowaliśmy i jest ona dostępna. Na koniec dnia będzie to decyzją akcjonariuszy. (...) Uważam, że transakcja ma głęboki sens”.
Podkreślił, że jest w stałym kontakcie z prezesem PZU Bogdanem Benczakiem. - Tam prace trwają i one dotyczą wyodrębnienia i podziału PZU, i to jest jakby ich domena, i w tej sprawie się nie będę wypowiadał, ale w kontekście całej transakcji to jest niezbędny warunek. Innym warunkiem jest kwestia ustawodawstwa, które zostało przygotowane pod tę transakcję. Wydaje się, że z punktu widzenia trajektorii - powiedziałbym - realizacji transakcji jesteśmy już w zasadzie gotowi (...) Warunkiem jest oczywiście legislacja - wskazał Stypułkowski.
Reorganizacja PZU i Banku Pekao zakłada połączenie obu podmiotów w jedną grupę kapitałową, która ma stworzyć silnego gracza bankowo-ubezpieczeniowego, przynosząc korzyści finansowe w postaci uwolnienia kapitału oraz organizacyjne, takie jak synergie i usprawnienia organizacyjne. Operacja ma ponadto na celu uzyskanie ulgi kapitałowej w wysokości 15-20 mld zł. Termin transakcji został niedawno przesunięty na koniec 2027 roku w związku z oczekiwaniem na zakończenie procesu legislacyjnego. Zgodnie z planem Bank Pekao, po wydzieleniu działalności operacyjnej z PZU, miałby przejąć PZU.
Bank Pekao, założony w 1929 r., jest jedną z największych instytucji finansowych w regionie Europy Środkowo-Wschodniej i drugim największym bankiem uniwersalnym w Polsce, posiada drugą co do wielkości sieć oddziałów w kraju. Bank jest notowany na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie. 20 proc. akcji Pekao kontroluje PZU a 12,8 proc. ma PFR. (PAP)
jls/ pad/























































