REKLAMA

Reforma reformą, ale system zostaje przymusowy

Piotr Lonczak2012-05-11 17:00
publikacja
2012-05-11 17:00
Rządowa reforma nie dotyka źródła problemu polskiego systemu emerytalnego, którym jest jego przymusowy charakter. Konieczność uczestniczenia w systemie oznacza brak konkurencji między ubezpieczycielami.


Foto: Thinkstock/iStockphoto

ZUS może konkurować jedynie z KRUS. Konkurencja między OFE jest równie wirtualna. Polacy nie mają możliwości zrezygnowania z przymusowego systemu, nie mogą zrezygnować z pracy w dowolnym wieku i zażądać wypłaty zgromadzonych oszczędności. Nie możliwe jest także oszczędzanie na własną rękę, zamiast topienia pieniędzy w systemie, który jest powszechnie uznawany za niedziałający.



To właśnie możliwość wyjścia z systemu byłaby kluczem do rozwiązania wielu dzisiejszych bolączek, gdyż dyscyplinowałaby nieudolnych ubezpieczycieli, którzy nie tylko nie potrafią ochronić naszych oszczędności, lecz je dodatkowo uszczuplają.

Rynkowy mechanizm zysków i strat byłby znacznie skuteczniejszy niż planowanie emerytury przez rząd. Polska potrzebuje prawdziwej reformy, a nie kosmetycznej modyfikacji systemu do początku skazanego na porażkę. Niestety nie możemy na to liczyć.

Piotr Lonczak
Bankier.pl
Źródło:
Tematy

Komentarze (27)

dodaj komentarz
~magmac
System w obecnej formie polega na opodatkowaniu pracujących. A gdyby podnieść VAT np. do 30% i z tego podwyższonego opodatkowania wypłacać te przykładowe 500 zł/mies jako minimum socjalne dla wszystkich (pracujących i niepracujących)?
Jeśli komuś byłoby mało to mógłby dobrowolnie odkładać/inwestować dodatkowe środki na podwyższenie
System w obecnej formie polega na opodatkowaniu pracujących. A gdyby podnieść VAT np. do 30% i z tego podwyższonego opodatkowania wypłacać te przykładowe 500 zł/mies jako minimum socjalne dla wszystkich (pracujących i niepracujących)?
Jeśli komuś byłoby mało to mógłby dobrowolnie odkładać/inwestować dodatkowe środki na podwyższenie własnej emerytury......
Przerzucenie składki emerytalnej do podatku VAT spowodowałoby obniżenie kosztów pracy (praca na czarno już nie byłaby tak opłacalna) i uczciwie rozszerzałoby obowiązek składkowy na "wszystkich którzy jedzą".
~ja
i słuszne słowa, SYSTEM POWINIEN BYĆ PRZYMUSOWY ALE NIE OPIERAĆ SIĘ NA MONOPOLU bo tylko monopol z tego wyjdzie :D
lokuj gdzie chcesz swoje OBOWIĄZKOWE składki byle by były gdzieś na stałe odkładane i nie koniecznie w zusie
~lolam
Kiedyś myślałem, że przynajmniej bankier.pl stara się trzymać poziom. Niestety Piotr Lonczak ma spojrzenie na świat typowe dla gimnazjalisty a nie dorosłego człowieka.
~rex
Uwazam ze polacy to narod głupi 30 % -madrzy ,,,słuchac labude czy wojca to człowieka szlag trafia za ich wypowiedzi szczegolnie za ich wypowiedzi w polsacie ,mozeto zydowska telewizja .wojec mowi cyt ze solodrnosc strajkuje przeciw 67 lat pracy ,skoro ludzie chca pracowac dłuzej a powinni strjkowac np przeciw bezrobociu ,, koniec Uwazam ze polacy to narod głupi 30 % -madrzy ,,,słuchac labude czy wojca to człowieka szlag trafia za ich wypowiedzi szczegolnie za ich wypowiedzi w polsacie ,mozeto zydowska telewizja .wojec mowi cyt ze solodrnosc strajkuje przeciw 67 lat pracy ,skoro ludzie chca pracowac dłuzej a powinni strjkowac np przeciw bezrobociu ,, koniec cyt jka mamy takich głupoli to szkoda czasu ich sluchac ,dlatego szybko przelczylem kanał....dalej 34% dalej popiera PO stad mam racje 70 % polakow glupoli.
~Pyclik
Artykuł zbyt krótki - ja np chciałbym wiedzieć, czy gdzieś istnieje i jak funkcjonuje system emerytalny bez przymusu; jeśli nie ma - to kto próbował i dlaczego nie wyszło?
Krążą legendy, że to możliwe dla każdego!
~wafelek
Za kilka lat będzie już 76lat pewnie...
~Echo
Skoro mieliśmy prawa nabyte, to te nowe emerytury powinny dotyczyć osób od pewnego wieku. Tak skazuje się 30,40 i 50+ do jednego wora. Jest to bardzo krzywdzące. Skoro my mamy pracować aż do 67 lat, to może ci co mają emeryturę a nie mają 67 lat powinni iść do pracy. Pracować w dzisiejszych czasach. Zastanawiam się rownież nad średnią Skoro mieliśmy prawa nabyte, to te nowe emerytury powinny dotyczyć osób od pewnego wieku. Tak skazuje się 30,40 i 50+ do jednego wora. Jest to bardzo krzywdzące. Skoro my mamy pracować aż do 67 lat, to może ci co mają emeryturę a nie mają 67 lat powinni iść do pracy. Pracować w dzisiejszych czasach. Zastanawiam się rownież nad średnią wieku osób w sejmie, a już nie mówię o Senacie. To ostatnie powinno być całkowicie rozwiązane. Oszczędności. W Sejmie odciąć każdemu jedno zero i zobaczą może jak to się żyje.
tylko oni mają mało. Społeczeństwem się interesują gdy zbliżają się wybory. Oj będą wybory ???
~Europejczyk
To kolejna reforma naruszająca prawa nabyte Polaków. Z uzasadnienia oraz odłożenia w czasie wprowadzanych zmian wynika, że obecnie nie występuje sytuacja zagrożenia, przewidziana w konstytucji, a realizowana zmiana ma jedynie na celu dokonanie malwersacji finansowej w budżecie państwa przez rządzących. Odebranie praw nabytych ! To To kolejna reforma naruszająca prawa nabyte Polaków. Z uzasadnienia oraz odłożenia w czasie wprowadzanych zmian wynika, że obecnie nie występuje sytuacja zagrożenia, przewidziana w konstytucji, a realizowana zmiana ma jedynie na celu dokonanie malwersacji finansowej w budżecie państwa przez rządzących. Odebranie praw nabytych ! To powinno być podstawą wniosku do TK.
~Bolek nie agent
I słusznie ,że POdniesiono do 67 lat przecież ktoś musi pracować na byłych UB,SB,ormowców i wszelkiej maści ludzi POdejrzanych. POwodzenia POmyleni.
~spoko
Dla spokoju społecznego i uniknięcia życia sporej części społeczeństwa w slumsach, musi być co najmniej jeden obowiązkowy system ubezpieczeń emerytalnych. Co do tzw. reformy to trzeba być niedorozwiniętym umysłowo aby uwierzyć że wydłużenie czasu oczekiwania na emeryturę, bo nie można nazwać tego wydłużeniem okresu składkowego, Dla spokoju społecznego i uniknięcia życia sporej części społeczeństwa w slumsach, musi być co najmniej jeden obowiązkowy system ubezpieczeń emerytalnych. Co do tzw. reformy to trzeba być niedorozwiniętym umysłowo aby uwierzyć że wydłużenie czasu oczekiwania na emeryturę, bo nie można nazwać tego wydłużeniem okresu składkowego, zwiększy w przyszłości liczbę emerytów i wielkość świadczenia. Od kilku lat systematycznie spada liczba emerytów, a liczba zachorowań na nowotwory rośnie logarytmicznie. Do emerytury za dwadzieścia lat dożyją tylko nieliczni. Wy koledzy optymiści zwolennicy zniesienia emerytalnego systemu obowiązkowego w imię wolności, jesteście krótkowzroczni. Polska byłaby taką republiką bananową gdzie nielicznie bogacze żyją pomiędzy osiedlami nędzarzy, szerzy się prostytucja, złodziejstwo i powszechna korupcja. Być bogatym w takim kraju to przekleństwo i hańba.

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki