REKLAMA

RPP nie zmienia stóp procentowych. Decyzja wyjątkowo późno

Michał Żuławiński2021-07-08 18:15, akt.2021-07-08 21:29analityk Bankier.pl
publikacja
2021-07-08 18:15
aktualizacja
2021-07-08 21:29
RPP nie zmienia stóp procentowych. Decyzja wyjątkowo późno
RPP nie zmienia stóp procentowych. Decyzja wyjątkowo późno
fot. Marek Wiśniewski / / Puls Biznesu

Na lipcowym posiedzeniu Rada Polityki Pieniężnej nie zmieniła stóp procentowych. Decyzja ogłoszona została wyjątkowo późno, zaś w centrum uwagi znalazły się nowe prognozy NBP dotyczące inflacji i PKB.

Decyzją RPP na lipcowym posiedzeniu pozostawiono stopy procentowe na poziomach ustanowionych pod koniec maja 2020 r. Takiego scenariusza spodziewała się znaczna większość rynkowych analityków.

Dzisiejsza decyzja zapadła wyjątkowo późno, bo o 18:15. Poprzedni rekord, z maja tego roku, to 17:30. W przeciwieństwie do wielu innych banków centralnych (np. EBC czy Fedu), NBP nie wyznacza stałej godziny publikacji komunikatów po posiedzeniach RPP.

Poszczególne stopy procentowe NBP nadal kształtują się więc następująco:

  • stopa referencyjna: 0,10 proc. w skali rocznej
  • stopa lombardowa: 0,50 proc. w skali rocznej
  • stopa depozytowa: 0,00 proc. w skali rocznej
  • stopa redyskonta weksli: 0,11 proc. w skali rocznej
  • stopa dyskontowa weksli: 0,12 proc. w skali rocznej

Na ostatnie zmiany stóp procentowych RPP zdecydowała się wiosną ubiegłego roku – doszło do nich 17 marca, 8 kwietnia oraz 28 maja 2020 r. Łącznie stopa referencyjna obniżona została z 1,50 proc w pobliże zera, do najniższych wartości w historii. Działania te, połączone m.in. ze skupem aktywów (QE), motywowane były i nadal są walką z gospodarczymi skutkami pandemii koronawirusa. Skutkiem niższych stóp procentowych są jednak m.in. niskie oprocentowanie lokat czy niemal brak atrakcyjnych ofert kont osobistych (niskie stopy procentowe banki rekompensują sobie prowizjami i opłatami).

Inflacja w centrum uwagi

Przed dzisiejszym posiedzeniem ekonomiści dywagowali o tym, jak ostatnia zmiana retoryki prezesa NBP i czerwcowy spadek inflacji wpływają na perspektywę podwyższenia stóp procentowych w Polsce. Analizę tego zagadnienia znajdziesz w artykule „Dziś decyzja RPP. W centrum uwagi inflacja obecna i przyszła”. Kluczowym elementem komunikatu miała być i była wzmianka o prognozowanej inflacji.

Poprzednia projekcja, opublikowana w marcu, od dawna jest wysoce nieaktualna - zakładany przez nią poziom inflacji w 2021 r. wynosił 3,1 proc. Nie znaczy to, że już dziś wyjaśni się kwestia podwyżek stóp - część członków RPP już zadeklarowała, że chce poczekać do projekcji listopadowej. Ponadto nad polską gospodarką wciąż wisi ryzyko nadejścia kolejnej fali koronawirusa, co dodatkowo może opóźniać działania RPP.

- Zgodnie z projekcją – przygotowaną przy założeniu niezmienionych stóp procentowych
NBP oraz uwzględniającą dane dostępne do 22 czerwca 2021 r. – roczna dynamika cen
znajdzie się z 50-procentowym prawdopodobieństwem w przedziale 3,8–4,4% w 2021 r.
(wobec 2,7–3,6% w projekcji z marca 2021 r.), 2,5–4,1% w 2022 r. (wobec 2,0–3,6%) oraz
2,4–4,3% w 2023 r. (wobec 2,2–4,2%) - czytamy w komunikacie opublikowanym o 18:40 (podobnie jak sama decyzja, również rekordowo późno.

Lipcowa projekcja* I Marcowa projekcja
2021 2022 2023 I 2021 2022
Inflacja CPI rdr (proc.) 4,1 3,3 3,35 I 3,1 2,8
PKB rdr (proc.) 4,95 5,35 5,3 I 4,1 5,4

*Ścieżka centralna z lipcowych prognoz NBP została wyliczona jako środek przedziału prognoz podanego w komunikacie RPP i może nie pokrywać się z faktyczną ścieżką centralną, którą NBP opublikuje w najbliższy poniedziałek. Różnice mogą wynikać z niesymetrycznego rozkładu prawdopodobieństwa kształtowania się zmiennych (PKB i inflacja) w horyzoncie prognozy.

W tym kontekście warto dodać, że cel inflacyjny NBP to 2,5 proc. r/r z dopuszczalnymi odchyleniami w górę i w dół o 1 punkt procentowy. Rada przypomina jednak, że "ze względu na szoki makroekonomiczne i finansowe – może okresowo kształtować się powyżej lub poniżej celu, w tym również poza określonym przedziałem odchyleń od celu. Reakcja polityki pieniężnej na szoki jest elastyczna i zależy od ich przyczyn oraz oceny trwałości ich skutków, w tym wpływu na procesy inflacyjne".

Podobnie jak poprzednia prognoza inflacji, mocno nieaktualne okazały się też marcowe przewidywania dotyczące PKB, szczególnie jeżeli mowa o roku obecnym.

- Z kolei roczne tempo wzrostu PKB według projekcji znajdzie się z 50-procentowym prawdopodobieństwem w przedziale 4,1–5,8% w 2021 r. (wobec 2,6–5,3% w projekcji z marca 2021 r.), 4,2–6,5% w 2022 r. (wobec 4,0–6,9%) oraz 4,1–6,5% w 2023 r. (wobec 4,0–6,8%) - dodano.

Dostępne prognozy wskazują, że w najbliższych kwartałach nastąpi dalsze ożywienie koniunktury, choć skala i tempo tego ożywienia są obarczone wysoką niepewnością - czytamy w komunikacie.

Jutro Glapiński

Podobnie jak w miesiącach ubiegłych (i wbrew przedpandemicznym standardom), nie odbędzie się dziś konferencja prasowa z udziałem prezesa NBP oraz dwóch innych członków Rady. Zamiast tego, Adam Glapiński w piątek 9 lipca o 15:00 odpowie na pytania wcześniej przesłane przez dziennikarzy. Więcej o komunikacji w wykonaniu banku centralnego przeczytasz w artykule „Ekonomiści: NBP poprawił komunikację, ale konferencje "na żywo" są lepsze”.

Także w piątek NBP opublikuje sprawozdanie z poprzedniego posiedzenia RPP (o 14:00). Z kolei w poniedziałek przed południem zaprezentowany zostanie pełen raport dotyczący inflacji, PKB i innych wskaźników makroekonomicznych prognozowanych przez ekspertów NBP.

Następne posiedzenie decyzyjne RPP odbędzie się dopiero 24 sierpnia. Wcześniej swoje decyzje ogłoszą Europejski Bank Centralny (22 lipca) oraz Rezerwa Federalna (28 lipca), na których swoje posunięcia chce wzorować NBP.

Pekao: Pierwsza podwyżka stóp procentowych prawdopodobnie w I kwartale 2022 r.

Do pierwszej podwyżki stóp procentowych dojdzie w I kwartale 2022 - szacuje Bank Pekao po czwartkowej decyzji RPP ws. stóp procentowych NBP. Dodaje, że nie można jednak wykluczyć zupełnie, że do podwyżki może dojść jeszcze przed końcem 2021 roku.

Jak zaznaczył ekonomista Banku Pekao Adam Antoniak, przedstawiony w komunikacie RPP scenariusz makroekonomiczny dostarcza argumentów za rozważeniem rozpoczęcia cyklu zacieśnienia polityki pieniężnej. "Projekcja wskazuje na dynamiczny wzrost gospodarczy w najbliższych latach, któremu ma towarzyszyć podwyższona inflacja" - wskazał

Antoniak dodał, że nawet w przypadku wystąpienia jesienią kolejnej fali zachorowań na COVID-19, ryzyka dla wzrostu PKB są ograniczone. "Kontrakty FRA wskazują, że rynek oczekuje wzrostu stóp o ok. 10pb przed końcem 2021 r., a w 2022 r. wzrostu stóp o ok. 75pb" - zauważył.

"Nasz scenariusz bazowy zakłada, że do pierwszej podwyżki stóp procentowych dojdzie w I kwartale 2022, jednak nie wykluczamy zupełnie, że do podwyżki może dojść jeszcze przed końcem 2021 roku " - podał ekonomista Pekao.

ING: Stopy procentowe mogą wzrosnąć w listopadzie

W kolejnych miesiącach RPP może stopniowo zmieniać swoje podejście ws. stóp procentowych pod wpływem nowych odczytów CPI; stopy mogą wzrosnąć w listopadzie - uważają analitycy banku ING.

ING Bank Ślaski zauważył, że NBP zrewidował prognozy CPI o 1 pkt proc. w górę na 2021 r. i o pół pkt. proc w 2022.

"NBP pokazuje, że CPI wraca do celu w 2022, mamy (analizy banku - PAP) wyższe prognozy CPI w 2022, dodatkowo zwracamy uwagę, że taki poziom CPI oznacza, że inflacja bazowa będzie najdłużej od 2002 roku utrzymywać się powyżej celu 2,5 proc. rdr" - wskazano.

Według analityków 2022 roku wcale nie musi być bezpieczny, jeśli chodzi o poziom inflacji.

"Obawiamy się czynników długoterminowych (proinflacyjna struktura PKB, CPI bardzo wysoki już przed pandemią, czego nie było w krajach rozwiniętych, które chcą wolno normalizować politykę monetarną), wysoki CPI to nie tylko działanie czynników przejściowych" - dodano.

ING zwraca ponadto uwagę, że dodatkowo w 2022-23 czeka nas podwójny impuls fiskalny - Fundusz Odbudowy UE plus Polski Ład, tj. obniżki podatków i wydatki z Funduszu finansowanego przez BGK, który może być elastycznie wydawany nie tylko na inwestycje.

"To różnica do np. USA, gdzie wciąż mówi się że skok CPI jest przejściowy (chociaż może się wydłużyć), ale tam w 2022-23 r. będzie zacieśnienie fiskalne. Projekcja NBP niekoniecznie uwzględnia ten czynnik fiskalny w pełni, bo nie jest one jeszcze obowiązującym prawem" - zauważono.

Według ING kolejne miesiące mogą powodować dalszą ewolucję podejścia RPP.

"Rada może stopniowo zmieniać swoje podejście pod wpływem nowych odczytów CPI czy listopadowej projekcji NBP. Nastawienie prezesa NBP, choć zmienne, także wykazuje trend w kierunku podwyżek. W kwietniu mówił o ich braku do końca kadencji RPP. W maju przyznał, że mogą mieć miejsce w poł. 2022, a w lipcu dopuszczał koniec 2021. Stawiamy na listopad, to spójne z naszymi prognozami CPI, konsensus wciąż nie. Pod koniec 2022 stopy wyniosą 1,25 proc." - podsumowano.

Credit Agricole: RPP nie zmieni stóp procentowych do końca 2022 roku

RPP nie zmieni stóp procentowych do końca 2022 - ocenia główny ekonomista banku Credit Agricole Jakub Borowski po czwartkowej decyzji RPP ws. stóp procentowych NBP. Dodał, że pierwszej podwyżki stopy referencyjnej z 0,10 proc. do 0,25 proc. oczekuje w styczniu 2023 roku.

Według Borowskiego zarówno treść komunikatu po posiedzeniu RPP, jak i wyniki lipcowej projekcji inflacji wskazują, że Rada zamierza utrzymać stabilne stopy procentowe przez dłuższy czas mimo spodziewanej w najbliższych kwartałach podwyższonej inflacji.

"Choć w ubiegłotygodniowej wypowiedzi prezes NBP dopuścił początek zaostrzenia polityki pieniężnej +nie wcześniej niż jesienią br.+, uważamy, że ten scenariusz jest mało prawdopodobny ze względu na wysokie prawdopodobieństwo czwartej fali pandemii w IV kw., związane z relatywnie niskim wyszczepieniem populacji w Polsce" - wskazał.

Jak dodał, wsparciem dla tej oceny jest przedstawiona w opisie dyskusji na majowym posiedzeniu RPP ocena większości jej członków, zgodnie z którą podniesienie stóp procentowych "byłoby zasadne dopiero w sytuacji zakończenia pandemii", a warunkami koniecznymi dla zacieśnienia polityki pieniężnej są również "utrwalenie się ożywienia gospodarczego oraz pojawienie się ryzyka nadmiernego wzrostu inflacji generowanego przez czynniki popytowe".

"Podtrzymujemy nasz scenariusz, zgodnie z którym RPP nie zmieni stóp procentowych do końca 2022 r." - wskazał Borowski.

"Uważam, że jeśli – zgodnie z prognozą CA – inflacja w II kw. 2022 r. obniży się do poziomu nieznacznie powyżej celu inflacyjnego NBP (2,5 proc.), to członkowie Rady będą wówczas niechętni zacieśnianiu polityki pieniężnej. Ten argument jest istotny w kontekście zmiany składu RPP po zakończeniu jej obecnej kadencji (na początku 2022 r.)" - ocenił.

Dodał, że nawet w przypadku potencjalnej zmiany składu RPP na bardziej jastrzębi, inflacja kształtująca się blisko celu będzie wówczas dla nowych członków Rady argumentem za stabilizacją stóp procentowych.

"Pierwszej podwyżki stopy referencyjnej z 0,10 proc. do 0,25 proc. oczekujemy w styczniu 2023 r" - prognozuje ekonomista.

Jak zaznaczył, dostrzega ryzyko materializacji scenariusza, w którym silniejsza presja płacowa i inflacyjna, a w konsekwencji wolniejszy powrót inflacji w kierunku celu w 2022 r., skłonią Radę do rozpoczęcia cyklu podwyżek stóp procentowych w I poł. 2022 r., po wygaśnięciu czwartej fali pandemii.

Borowski wskazał ponadto, że treść komunikatu po dzisiejszym posiedzeniu Rady jest lekko negatywna dla kursu złotego i rentowności obligacji. 

PKO BP: RPP ostrożnie podchodzi do normalizacji polityki pieniężnej

RPP pozostaje w trybie kryzysowym i ostrożnie podchodzi do normalizacji polityki pieniężnej. Pierwsza podwyżka stóp procentowych NBP może nastąpić w 2022 r. - uważa ekonomista PKO BP Michał Rot, odnosząc się do czwartkowej decyzji Rady Polityki Pieniężnej ws. stóp procentowych NBP.

"RPP, zgodnie z oczekiwaniami, nie wprowadziła zmian w parametrach polityki pieniężnej – stopach procentowych (stopa referencyjna: 0,10 proc.), programie QE i kredycie wekslowym"- przekazał w komentarzu ekonomista Michał Rot z zespołu analiz makroekonomicznych PKO BP.

Ekonomista wskazał, że w komunikacie Rada, podobnie jak przed miesiącem, odnotowała ożywienie aktywności po luzowaniu obostrzeń, któremu towarzyszyło m.in. utrzymywanie luźnej polityki pieniężnej przez główne banki centralne na świecie.

"Jednocześnie oceniono, że niepewność dotycząca dalszego przebiegu ożywienia wzrosła wskutek nowych mutacji wirusa" - zauważył.

Jak dodał, RPP odnotowała spadek inflacji CPI w czerwcu, oceniając, że inflacja bazowa była najniższa od ponad roku, wskazując na spadek inflacji bazowej poniżej szacunku PKO BP (3,7 proc.). Zauważył, że Rada powtórzyła także stwierdzenie z poprzedniego komunikatu dotyczące założeń polityki pieniężnej, które przewidują możliwość okresowego wyjścia inflacji poza dopuszczalny przedział odchyleń od celu inflacyjnego.

Rot podkreślił, że czynniki, które obecnie podbijają inflację są - zdaniem Rady - niezależne od krajowej polityki pieniężnej.

"Wyniki projekcji lipcowej potwierdzają to, co było już widać w napływających z gospodarki danych: ścieżka inflacji została podniesiona w górę wobec projekcji z marca - inflacja CPI wynosi w projekcji 4,1 proc. w 2021; 3,3 proc. w 2022 oraz 3,4 proc. w 2023" - przekazał ekonomista.

Jak dodał, wzrost PKB w latach 2021-2023 ma, podobnie jak oczekiwano tego w marcu, wynieść lekko powyżej 5 proc.

"Utrzymywanie się ścieżki inflacyjnej powyżej celu NBP do końca projekcji - naszym zdaniem - nie wywoła automatycznej reakcji ze strony Rady – z podobną sytuacją mieliśmy do czynienia już w przeszłości. W tekście komunikatu Rada utrzymała stwierdzenie, że podwyższona inflacja ma obecnie charakter przejściowy. Kluczową kwestią dla dalszych losów krajowej polityki pieniężnej jest rozwój pandemii, który ma przełożenie na decyzje władz monetarnych na całym świecie" - tłumaczył Rot.

Według niego zmiana celu inflacyjnego EBC na "bardziej gołębi" jest dodatkowym wsparciem dla skrzydła gołębiego w Radzie i daje dodatkową przestrzeń do utrzymywania stóp procentowych na historycznie niskim poziomie.

"RPP pozostaje w trybie kryzysowym i ostrożnie podchodzi do normalizacji polityki pieniężnej. Dopiero listopadowa projekcja pozwoli zweryfikować dwie bardzo istotne tezy – czy szczepienia skutecznie przeciwdziałają kolejnym falom pandemii oraz na ile przejściowe są inflacyjne napięcia. Wynik tej weryfikacji naszym zdaniem pociągnie za sobą początek normalizacji polityki pieniężnej, który w pierwszym etapie dotyczyć będzie programu QE, a dopiero w 2022 nastąpi pierwsza podwyżka stóp procentowych NBP" - wskazał ekonomista PKO BP. (PAP)

autorzy: Michał Żuławiński, Aneta Oksiuta, Longina Grzegórska-Szpyt, Michał Boroń

aop/ lgs/ mick/ mk/

Bankier.pl/PAP

Źródło:Bankier24
Michał Żuławiński
Michał Żuławiński
analityk Bankier.pl

Redaktor prowadzący działu Rynki Bankier.pl. Wraz z zespołem śledzi bieżące wydarzenia na polskiej giełdzie i globalnych rynkach finansowych, analizuje dane gospodarcze z kraju i ze świata, monitoruje politykę banków centralnych itp. Miłośnik nowych technologii, zarówno w obszarze mediów, jak i szeroko pojętego inwestowania. Laureat nagrody specjalnej w konkursie dla dziennikarzy ekonomicznych Narodowego Banku Polskiego im. Władysława Grabskiego. Tel: 604 678 518

Tematy
Woda pod Twoją marką i stojąca za nią historia

Woda pod Twoją marką i stojąca za nią historia

Advertisement

Komentarze (74)

dodaj komentarz
clever
Czyli ... okradania ludzi ciąg dalszy by finansować fanaberie rządów nieudaczników.!!!
P.S. Proszę tylko o nie argumentowanie decyzji NBP w stylu praprapradziadka Karola M. i jego wspólcześnie żyjących pogrobowców
marxs
jeśli masz kasę w banku to radzę wyplacić i kupic sobie coś(póki czas) albo dla siebie albo rodziny
coś co ma wartość i dzisiaj i jutro a jak nie to co?
to po prostu ktoś inny jak Pan Glapa czy Pan Moravietz tudzież kartofelek z Żoliborza twoją kasę że tak powiem "zagospodaruje"
demeryt_69
Sporo sfrustrowanych na tym wątku :)
krokus12
Czemu się dziwisz frustracji obywateli jak przy inflacji 5 % stopy procentowe wynoszą 0 % chyba nie jesteś tak jak wyborcy PIS naiwny ,że wszystko mają rekompensowane rewaloryzacją świadczeń .
marxs
Glapa z Pixi i Dixi żadnych stóp procentowych nie podniosą dopóki nie zostaną do tego zmuszeni a zmusić ich może tylko panika walutowa czy na złocie ale też masowe wypłaty z banków i zamiana wolskiego bolivara na wartościowe rzeczy produkowane za granicą czyli drastyczny wypływ waluty poza granice PISlandeshu to na Glapa z Pixi i Dixi żadnych stóp procentowych nie podniosą dopóki nie zostaną do tego zmuszeni a zmusić ich może tylko panika walutowa czy na złocie ale też masowe wypłaty z banków i zamiana wolskiego bolivara na wartościowe rzeczy produkowane za granicą czyli drastyczny wypływ waluty poza granice PISlandeshu to na pewno nastąpi i raczej szybciutko niż później ale wtedy to juz będzie za późno na podniesienie stóp chyba że tak jak w Turcji na jednej jednodniowej sesji o 10%
marxs
masowe wypłaty z banków juz są faktem i wg mnie już wkrótce przybiorą tylko gwałtownie na sile
"W maju gospodarstwa domowe wypłaciły z kont rekordową sumę pieniędzy. Oszczędności trafiły na konsumpcję, nieruchomości i inwestycje. To nie jest nowe zjawisko, ale tym razem ubyło też pieniędzy zgromadzonych
masowe wypłaty z banków juz są faktem i wg mnie już wkrótce przybiorą tylko gwałtownie na sile
"W maju gospodarstwa domowe wypłaciły z kont rekordową sumę pieniędzy. Oszczędności trafiły na konsumpcję, nieruchomości i inwestycje. To nie jest nowe zjawisko, ale tym razem ubyło też pieniędzy zgromadzonych na depozytach bieżących, czyli na kontach oszczędnościowych i rachunkach bieżących, co zdarza się bardzo rzadko."-rp.pl
friedens
Forsę gigantyczną z budżetu biorą, nic nie robią, łamią art. 227 Konstytucji i pomagają niegospodarnemu rządowi okradać obywateli, których pieniędzy mieli strzec. Draństwo.
maniek_as
Popieram.
Zesłać drania na Sybir albo roztrzelać!!!
the_mind_renewed
Nowe słowo „Skurczflacja” (shrinkflation) Oznacza - Trochę mniej w pudełku za tą samą cenę.
Globalnie rosnące ceny wszystkiego, od jagód po kukurydzę i nawozy, wpędza producentów w kłopoty, zmuszając ich do podjęcia decyzji, czy podnieść cenę na naklejce, czy zmniejszyć opakowanie i naliczyć taką samą kwotę.
jas2
Im wyższa inflacja i im niższe stopy procentowe, tym lepiej dla gospodarki, bo zachęca to ludzi do wydawania pieniędzy a nie do ich trzymania. Z trzymania pieniędzy nie powstanie chleb, samochód, dom czy autostrada. Te rzeczy powstaną, jeśli pieniądze będą WYDAWANE a nie trzymane.

Powiązane

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki