REKLAMA

Statystyki z budownictwa nie spełniły oczekiwań

2021-08-20 10:15
publikacja
2021-08-20 10:15
Statystyki z budownictwa nie spełniły oczekiwań
Statystyki z budownictwa nie spełniły oczekiwań
fot. Pawel Michalowski / / Shutterstock

Lipiec przyniósł lekki spadek produkcji budowlano-montażowej w Polsce. To zaskoczyło ekonomistów, którzy spodziewali się, że ożywienie w budowlance nabierze rozpędu.

- Według wstępnych danych produkcja budowlano-montażowa (w cenach stałych) zrealizowana na terenie kraju przez przedsiębiorstwa budowlane o liczbie pracujących powyżej 9 osób w lipcu 2021 roku była wyższa o 3,3% w porównaniu z analogicznym okresem 2020 roku – obwieścił Główny Urząd Statystyczny. Względem poprzedniego miesiąca odnotowano jednak spadek o 4,7%.

Po wyeliminowaniu czynników sezonowych produkcja budowlano-montażowa była o 1,3% niższa niż miesiąc wcześniej oraz o 5,2% wyższa niż w lipcu 2020 roku. Bazując na danych nieodsezonowanych, wzrost o 3,3% rdr okazał się wyraźnie niższy od 7,1% oczekiwanych przez ekonomistów.

Wyraźne ożywienie nastąpiło w segmencie robót specjalistycznych. Firmy działające w tej branży odnotowały wzrost przychodów o 17,1% względem lipca 2020 roku. Budownictwo mieszkaniowe odnotowało wzrost o 5,7% rdr. Na wynikach ciążyły jednak rezultaty firm zajmujących się budownictwem infrastrukturalnym. W sekcji „budowa obiektów inżynierii lądowej i wodnej” odnotowano bowiem spadek o 5,9% rdr.

Pomiędzy październikiem 2019 a kwietniem 2021 roczna dynamika produkcji budowlano-montażowej przez większość czasu przybierała wartości ujemne. Najgłębszy jej spadek (o 16,9% rdr) odnotowano w lutym. Ale już kwietniowy rezultat był wyraźnie lepszy od oczekiwań ekonomistów, którzy spodziewali się spadku produkcji aż o 8%.

Sektor budowlany początkowo oparł się covidowej recesji, wiosną 2020 roku notując wzrosty, podczas gdy cała gospodarka mocno się skurczyła. Później jednak cykliczne wyhamowanie inwestycji infrastrukturalnych doprowadziło do silnej recesji w polskiej budowlance. Jest dość prawdopodobne, że cykliczny dołek został osiągnięty w lutym, a co zdawały się potwierdzać dane za maj oraz czerwiec, gdy po blisko dwuletniej recesji roczna dynamika produkcji budowlano-montażowej wyszła na plus.

KK

Źródło:
Tematy
Szukasz pracownika? Opublikuj pierwsze ogłoszenie o pracę już od 59,32 zł na Pracuj.pl!

Szukasz pracownika? Opublikuj pierwsze ogłoszenie o pracę już od 59,32 zł na Pracuj.pl!

Advertisement

Komentarze (17)

dodaj komentarz
zosia3005
OK , powiem inaczej . Ekonomiści nie powinni być zaskoczeni - to kolej rzeczy , której należało oczekiwać . Dodruk + rozdawnictwo = inflacja ( oczywistość ) a inflacja to presja kosztowo płacowa czyli dalsza inflacja. Jednocześnie zerowe stopy to spadek wartości pieniądza i stąd boom na różne inwestycje , w tym nieruchomości.OK , powiem inaczej . Ekonomiści nie powinni być zaskoczeni - to kolej rzeczy , której należało oczekiwać . Dodruk + rozdawnictwo = inflacja ( oczywistość ) a inflacja to presja kosztowo płacowa czyli dalsza inflacja. Jednocześnie zerowe stopy to spadek wartości pieniądza i stąd boom na różne inwestycje , w tym nieruchomości. Po pierwszej dużej fali tego boomu ("odruchowej") następuje etap głębszego zastanowienia potencjalnych inwestorów - zwłaszcza tych, którzy muszą oprzeć się na kredycie - czy nie zostaną wciągnięci w pułapkę finansową , czy ceny nie są już mocno zawyżone, czy koszt kredytu na którym bazują deweloperzy wkrótce nie zmusi ich ( deweloperów ) do wyprzedaży , itd. itp. ??!
Przecież wraz z inflacją koszt budowy jest coraz wyższy, więc również rośnie cena m2 - to całkiem jasne , że ludzie jednak nie będą kupowali mieszkań za każda cenę - czego najwyraźniej spodziewali się ekonomiści .
CO WAŻNE - zerowe stopy zmniejszają nasze oszczędności a przy coraz wyższych kosztach utrzymania ( siebie i nieruchomości ) zaczynamy się zastawiać jak utrzymać bez straty swoją pulę NIEZBĘDNYCH ALE PŁYNNYCH oszczędności na wypadek nagłej potrzeby a nieruchomości nie są płynne.
itso_cien_na_sciane
''ekonomistów, którzy spodziewali się, że ożywienie w budowlance nabierze rozpędu.'' - tacy to ekonomiści co zapominają o maksymalizacji zysku :D
zosia3005
Ekonomia to oficjalnie nadal nauka społeczna ale moim zdaniem to jednak nauka dość ścisła. Była taka zwłaszcza do czasu przed światowym szałem drukowania papierków , które z pieniędzmi mają niewiele wspólnego. Opierała się bowiem na generalnej zasadzie , że Salomon nie naleje tu i tam z tego no ....pustego dzbana.Ekonomia to oficjalnie nadal nauka społeczna ale moim zdaniem to jednak nauka dość ścisła. Była taka zwłaszcza do czasu przed światowym szałem drukowania papierków , które z pieniędzmi mają niewiele wspólnego. Opierała się bowiem na generalnej zasadzie , że Salomon nie naleje tu i tam z tego no ....pustego dzbana. Teraz okazuje się , że nie tylko Salomon ale każdy kto siedzi na odpowiednim stołku .... naleje z byle czego np. z pustej łepetyny i wszędzie :-)
jas2
"do czasu przed światowym szałem drukowania papierków , które z pieniędzmi mają niewiele wspólnego"

Ciekawi mnie jaki ty masz pomysł na emisję/tworzenie pieniądza.
itso_cien_na_sciane
Opis ścisłej ekonomi na przykładzie dzbana okej cały tekst jest beznadziejny szkoda czasu komentować
samsza
Klientów mnóstwo, firm dużo, znaczy się niedobory...

problem "sznurka do snopowiązałek" uderza ponownie, czyli przeregulowanie
1a2b
Nie 'wyczymam' tego napięcia. Dzisiaj biorę dwa kredyty hipoteczne.
piotr76
To co pisałem jakiś czas temu, w mniej atrakcyjnych miastach deweloperzy przesadzili z inwestycjami.
men24a
Nieszcze nie wszedł nowy ład, rekordowe ceny mieszkań czekają na Polaków, których nie stać na wkład własny......ani czynsz.

Powiązane: Gospodarka i dane makroekonomiczne

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki