REKLAMA

Budownictwo mocno w dół. Najsilniejszy spadek od 2016 roku

2021-03-19 10:30, akt.2021-03-19 11:18
publikacja
2021-03-19 10:30
aktualizacja
2021-03-19 11:18
Budownictwo mocno w dół. Najsilniejszy spadek od 2016 roku
Budownictwo mocno w dół. Najsilniejszy spadek od 2016 roku
fot. Marek Wiśniewski/Puls Biznesu /

Produkcja budowlano-montażowa w lutym 2021 r. spadła aż o 16,9 proc. rdr, a w porównaniu z poprzednim miesiącem wzrosła o 5,5 proc. - podał Główny Urząd Statystyczny.

Był to najsilniejszy spadek produkcji budowlano-montażowej od października 2016 roku.

Analitycy ankietowani przez PAP Biznes spodziewali się spadku produkcji budowlano-montażowej w lutym rdr o 9,5 proc. i a w ujęciu miesiąc do miesiąca wzrostu o 14,7 proc. Dane okazały się wyraźnie gorsze od oczekiwań.

Wyniki produkcji budowlano-montażowej w lutym i styczniu 2021 r.
luty luty styczeń styczeń
rdr mdm rdr mdm
BUDOWNICTWO -16,9 5,5 -10 -62,8
Budowa budynków -24,1 2,8 -14 -54
Budowa obiektów inżynierii lądowej i wodnej -11,8 4,5 -5 -72,3
Roboty budowlane specjalistyczne -13,1 10,1 -10 -54,9

Dane wskazują, że odczyt inwestycji w I kw. będzie słaby

Dane o produkcji budowlano-montażowej w lutym wskazują, że odczyt inwestycji za cały I kw. będzie słaby - wskazują ekonomiści w komentarzach do piątkowych danych GUS. Ich zdaniem, na słabe wyniki budownictwa wpłynęły złe warunki pogodowe i niepewność związana z sytuacją epidemiczną w Polsce.

Marcin Mazurek, mBank:

"Dane są złe, prawdopodobnie w dużej mierze przez nie sprzyjające warunki pogodowe. To sprawia, że odczyt inwestycji w całym I kw. będzie słaby. Do tego dochodzie też widoczne od II poł. ubiegłego roku hamowanie inwestycji JST. My prognozowaliśmy inwestycje w całym roku na poziomie 1,5 proc., i póki co wydaję mi się ona racjonalna, natomiast nie ryzykowałbym wyższej. Budownictwo jest czymś, na co w tej chwili czekamy. Czekamy na cykliczne odbicie i nowe środki z UE i to jest klucz do zrozumienia tego, co będzie z gospodarką".

Adam Antoniak, Pekao SA:

"Nasza prognoza zakładała spadek o 17,2 proc., nie jesteśmy zaskoczeni. To, co na pewno nie sprzyjało budownictwu, to warunki pogodowe. One są dość skomplikowane, dlatego konsensus na te dane był mocno rozstrzelony, jeśli chodzi o prognozy różnych instytucji. To w zasadzie główny czynnik. Z jednej strony w budownictwie sytuacja już od jakiegoś czasu pogarsza się, z drugiej strony nakładają się na to warunki pogodowe. W lutym tego roku kiedy mieliśmy i niskie temperatury i opady śniegu, co nie sprzyjało aktywności, zwłaszcza w obszarze wznoszenia budynków.

W marcu aż tak źle może nie będzie, chociaż też pogada nas nie rozpieszczała. Generalnie budownictwo jest troszkę w tym cyklu opóźnione, jeżeli chodzi o całą koniunkturę. Tam później obserwowaliśmy pogorszenie sytuacji i ono będzie trwało dłużej".

Monika Kurtek, Bank Pocztowy:

"Lutowe dane dotyczące produkcji budowlano-montażowej okazały się znacznie słabsze od oczekiwań rynkowych. Był to miesiąc z wciąż niesprzyjającymi warunkami atmosferycznymi dla budownictwa (śnieg i mróz), co na pewno wymuszało wstrzymanie wielu prac, ale wydaje się że, nie było to czynnik jedyny. Najprawdopodobniej na wyniki budownictwa przełożyła się również rosnąca niepewność co do przyszłości (w lutym sytuacja epidemiczna w wielu krajach ponownie mocno się pogarszała) i tym samym wstrzymywanie nowych projektów.

Po dwóch miesiącach br. spadek produkcji budowlano-montażowej wynosi wg danych GUS 12,8 proc. rdr i jest znacznie mocniejszy niż w czwartym kwartale 2020 r., gdzie wyniósł około 2,0 proc. rdr. Wskazuje to na ponowny głęboki spadek inwestycji w gospodarce w I kwartale br. Marcowe wyniki, jak również w kolejnych miesiącach, powinny być już lepsze, chociażby ze względu na coraz niższą zeszłoroczną bazę odniesienia, niemniej jednak wstrzymanie wielu projektów inwestycyjnych przez sektor prywatny nadal będzie przekładać się prawdopodobnie na ujemne dynamiki produkcji. Szansa na wzrosty pojawia się w drugiej połowie br., jeśli pandemia zostanie opanowana i gospodarka zacznie się otwierać. Do sektora prywatnego dołączać powinien wówczas stopniowo także sektor publiczny, ze środkami unijnymi, co powinno ostatecznie doprowadzić do silniejszego odbicia tak sektora budowlanego, jak i dynamiki inwestycji w gospodarce. Podkreślić jednak trzeba, że przewidywanie przyszłości, przy tak nieprzewidywalnym wirusie, jakim jest SARS-CoV-2, obarczone jest bardzo dużą niepewnością".

pat/ luk/ osz/

Źródło:PAP Biznes
Tematy
Tanie konta dla zwolenników nowoczesnych rozwiązań – listopad 2021 r.

Tanie konta dla zwolenników nowoczesnych rozwiązań – listopad 2021 r.

Komentarze (18)

dodaj komentarz
jes
Obajtek zacznie budować kolejny pałac i zaraz się wyrówna. Bez paniki.
rekin1986
Czego się wszyscy spodziewali , że rajd w górę potrwa w nieskończoność

Ktoś powiedział pas i zaczął się rajd w dół

Ceny mieszkań są kompletnie oderwane od rzeczywistości ceny nie rzadko 10 tys za 1m2 kto to ma kupować

Kupowanie mieszkania na górce cenowej przed podwyżką stóp procentowych
Czego się wszyscy spodziewali , że rajd w górę potrwa w nieskończoność

Ktoś powiedział pas i zaczął się rajd w dół

Ceny mieszkań są kompletnie oderwane od rzeczywistości ceny nie rzadko 10 tys za 1m2 kto to ma kupować

Kupowanie mieszkania na górce cenowej przed podwyżką stóp procentowych przypomina drapanie takie samo jak bierz kredyt we franku po 2,6 potem frank 4 zł i promocję diabli wzięli

Żeby ruszyły kolejne inwestycje infrastrukturalne najpierw trzeba jedne dokończyć

Budimex ma zapełniony grafik do połowy przyszłego roku nie wspominając o innych firmach nie da się połknąć wszystkiego na raz

Gazoport
Tunel świnouście
mierzeja wiślana
obwodnica warszawy
dworzec Warszawa zachodnia
Via baltica
Via caarpatia

niech skończą jedno i potem niech się biorą za drugie bo braknie ludzi do roboty
jasiek2017
Ale odróżniasz dziecko budownictwo mieszkaniowe od przemysłowego ?
rekin1986 odpowiada jasiek2017
Dla mnie to bez różnicy bo do wszystkiego potrzebni są robotnicy jak brakuje fachowców to chćby skały srały na 3 razy nie połkniesz tego zwyczajnie bo nie będziesz miał kim wykonywać tych robót

Nikt przy zdrowych zmysłach nie kupi teraz mieszkania dla siebie przed podwyżką stóp procentowych , chyba , że
Dla mnie to bez różnicy bo do wszystkiego potrzebni są robotnicy jak brakuje fachowców to chćby skały srały na 3 razy nie połkniesz tego zwyczajnie bo nie będziesz miał kim wykonywać tych robót

Nikt przy zdrowych zmysłach nie kupi teraz mieszkania dla siebie przed podwyżką stóp procentowych , chyba , że na wynajem albo chce uciec z gotówką ale boi sie ryzyka typu GPW

Na dzisiaj na rynku pierwotnym jest ponad 100 tys mieszkań do srzedania i nie ma za bardzo chętnych jedni nie mają kasy a drudzi zdolności kredytowej a deweloperzy nie chcą się bawić w wynajem i błędne kółko się zamyka

jacek-19
Dane są złe, prawdopodobnie w dużej mierze przez nie sprzyjające warunki pogodowe. ? Jaakie ? Spodziewali sie +25°C w lutym ? A fundusze z Unii w czym poprawia koniunkture jezeli swoi nie beda inwestowac ?
drabio
Nieruchomości grzechotną w momencie kiedy wzrosną stopy procentowe a na to się na razie nie zanosi
zbyszek_
POLAND 10Y BOND YIELD w ostatnie 5miesiecy wzrosło o ok 20%
3xx odpowiada zbyszek_
"Francuski fundusz gra na spadki w Polsce i przewiduje, że NBP już niedługo podniesie stopy procentowe, aby walczyć z inflacją"
https://300gospodarka.pl/zagranica-o-polsce/polska-nbp-inflacja-stopy-procentowe
jasiek2017
Nic nie grzechotnie. Najbardziej optymistyczne przewidywania mówią o powrocie do stóp procentowych sprzed wirusa (1,5 %) w roku ok 2030. I to jest najszybszy okres!
Przez te 10 lat nieruchomości podskoczą o kolejne 50% lub więcej.
infinum
Z wykresu wynika, że pogoda nie miała tu nic do rzeczy. Załączony w artykule wieloletni wykres jednoznacznie pokazuje, że trend jest w dół. Prawdopodobnie może być jakieś niemrawe odbicie w latach 22/23, ale potem znowu będzie siadać. To wynika też z demografii oraz rzecz jasna ze zniszczenia gospodarki kolejnymi lockdownami.Z wykresu wynika, że pogoda nie miała tu nic do rzeczy. Załączony w artykule wieloletni wykres jednoznacznie pokazuje, że trend jest w dół. Prawdopodobnie może być jakieś niemrawe odbicie w latach 22/23, ale potem znowu będzie siadać. To wynika też z demografii oraz rzecz jasna ze zniszczenia gospodarki kolejnymi lockdownami.

Tak jak na taśmach mówił Sienkiewicz - ludzie się muszą przyzwyczaić, że będzie biedniej i wtedy będzie OK. Szkoda tylko, że ta bieda nie jest wynikiem przypadku, a konkretnych i celowanych działań polityków.

Powiązane: Gospodarka i dane makroekonomiczne

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki