REKLAMA

Budownictwo (jeszcze?) trzyma się mocno

2020-05-22 10:00
publikacja
2020-05-22 10:00
fot. Katarzyna Waś-Smarczewska / Bankier.pl

Dane GUS sugerują, że branża budowlana jako jedyna oparła się koronawirusowej zapaści. W kwietniu produkcja budowlano-montażowa zanotowała tylko kosmetyczny spadek względem roku poprzedniego.

W kwietniu produkcja budowlano-montażowa była o 2,3% wyższa niż w marcu oraz tylko o 0,9% niższa niż w kwietniu 2019 roku – poinformował Główny Urząd Statystyczny. Takie wyniki były zbieżne z oczekiwaniami ekonomistów. Po oczyszczeniu danych z wpływu czynników sezonowych dynamika produkcji budowalno-montażowej wyniosła -1,2% mdm i -0,3% rdr.

Także w marcu budowlańcy raportowali całkiem przyzwoite wyniki. Branża tak samo jak w kwietniu oparła się wtedy koronawirusowej histerii, notując wzrost produkcji o 3,7% rdr.

Postawa branży budowlanej ostro kontrastuje z wynikami innych sektorów gospodarki. Wczoraj dowiedzieliśmy się, że produkcja przemysłowa w kwietniu spadła aż o jedną czwartą. A dzisiaj GUS poinformował, że sprzedaż detaliczna była o 22,6% mniejsza niż przed rokiem.

Taka odporność to po części specyfika branży, gdzie firmy muszą dokończyć kontrakty, których realizacja nierzadko trwa wiele miesięcy. Po drugie, rząd nie zdecydował się wprowadzić zakazu pracy na budowach tak, jak to miało miejsce w przypadku usług i handlu wielkopowierzchniowego.

W danych GUS widać, że dobre wyniki budownictwa zawdzięczaliśmy przede wszystkim kontynuacji inwestycji publicznych. Przedsiębiorstwa zajmujące się budową obiektów inżynierii lądowej i wodnej zanotowały wzrost obrotów o 16,5% rdr.

Ale już w budowie budynków odnotowano spadek o 6,4% względem zeszłego roku oraz aż o 8,9% względem tegorocznego marca. Gorszy miesiąc (-4,8% mdm i -5,4% rdr) miały także firmy oferujące „roboty budowlane specjalistyczne”. W perspektywie kolejnych miesięcy niepokoić może jednak statystyka rozpoczętych budów. W kwietniu liczba mieszkań, których budowę rozpoczęto, była aż o 37,8% mniejsza niż rok temu. Względem marca oznacza to spadek o 27,3%.

KK

Źródło:
Tematy
Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Komentarze (21)

dodaj komentarz
prosefor
I znowu: "Kupywać! Taniej nie będzie."
talmud
jest popyt w "tu spocznij" budować budować naród chce kupować na kredyt nie martwic sie o spłacanie kredytu tylko jak wziasc kredyt......bo inni juz rzucili sie zeby nie przespać okazji......LOL
ceechy
... Deweloperzy ruszyli z budową o 46 proc. lokali mniej niż rok wcześniej....

Koronawirus bije w mieszkaniówkę. Mocne spadki w kwietniu
https://www.rp.pl/Mieszkaniowe/200529755-Koronawirus-bije-w-mieszkaniowke-Mocne-spadki-w-kwietniu.html
kondor_plus
Pisano to wielokrotnie i do znudzenia - w budowlance w czasie "epidemii" praca po prostu eksplodowała. W moim otoczeniu wręcz szaleńczo budowano, remontowano, wykańczano, pielęgnowano ogrody, budowano domki, altanki i garaże. Nie wspomnę o pracach na drogach, przy kanalizacji czy innych pracach "samorządowych" Pisano to wielokrotnie i do znudzenia - w budowlance w czasie "epidemii" praca po prostu eksplodowała. W moim otoczeniu wręcz szaleńczo budowano, remontowano, wykańczano, pielęgnowano ogrody, budowano domki, altanki i garaże. Nie wspomnę o pracach na drogach, przy kanalizacji czy innych pracach "samorządowych" bo te chyba na sekundę nie zwolniły.
To czemu oczekujecie dramatycznych spadków?????
Z deweloperami jest to samo - przecież nie zatrzymają budów i nie zaczną płakać że nie mają grosza. Wręcz przeciwnie - będą za wszelką cenę budować jak najszybciej, żeby jak najszybciej wyrwać pieniądze od klientów, jakiekolwiek pieniądze. Pogoda w kwietniu była znakomita - skąd więc te dziwaczne "jeszcze się trzyma"?????? Będzie się bardzo mocno trzymać - i albo spowoduje to jakiś lokalny-kryzysk-korektę, albo wręcz przeciwnie, tak jak w "nowoczesnej" ekonomii, napędzona kredytem konsumpcja spowoduje że będzie się dalej "jakoś" kręciło.
bt5
Chyba jak sobie sami malują w mieszkania to tak to ruszyło. A tak z nowych budów indywidualnych z wydanymi już pozwoleniami anulowano ponad połowe .
kondor_plus odpowiada bt5
Skąd takie info???? Tak jak piszę, a nie jestem zwolennikiem tego śmiesznego para-rządu, to wokoło budowlanka po prostu oszalała. Buduje się wszędzie i wszystko - wśród moich sąsiadów na dużym osiedlu znajdę może kilku, ktorzy faktycznie w czasie "kwarantanny krajowej" siedzieli i chronili swoje domy - reszta Skąd takie info???? Tak jak piszę, a nie jestem zwolennikiem tego śmiesznego para-rządu, to wokoło budowlanka po prostu oszalała. Buduje się wszędzie i wszystko - wśród moich sąsiadów na dużym osiedlu znajdę może kilku, ktorzy faktycznie w czasie "kwarantanny krajowej" siedzieli i chronili swoje domy - reszta malowała domy, wymieniała meble, sprzęty, wokoło powstało kilka potężnych altanek ogrodowych, garaży, rolnicy w okolicy budują gdzie tylko mają miejsce albo kopią stawy. Z tego co słyszę to w blokowiskach ludzie prawie dostali na łeb z remontami mieszkań...
Rozumiem że może być tak że ludzie przestraszyli się budowania domów, bo widzą potencjalne problemy finansowe na horyzoncie (choć nie znam instytucji "anulowania pozwolenia", nigdy o tym nie słyszałem - po prostu się nie budujesz i tyle) ale jak na moje oko to jest to stosunkowo mała ilość ludzi. Znam osobiście kolesia który ma ciepło bo chciał się stać "deweloperem", teraz próbuje sprzedać niedokończonego bliźniaka - reszta jak piszę, buduje, remontuje, wyposaża, maluje... W mojej okolicy buduje sie w tej chwili z 4-5 domów, widzę przygotowania do budowy kolejnych dwóch - to właściwie lepiej niż kiedykolwiek wcześniej. W miastach żaden normalny deweloper nie zatrzyma budów, anulowanie także uważam za dziwaczne (przecież to właśnie teraz koszty budowy powinny być niskie, więc nie ma na co czekać). Rozumiem anulowanie jakichś BEZSENSOWNYCH i naprawdę chorych inwestycji, typu te "apartamentowce" nad morzem czy w górach, te szeregi domków na wsiach, czy całe hektary domków na wynajem nad morzem. Tu faktycznie - im szybciej się to sprzeda tym lepiej, jak na giełdzie, może być tak że jak nie teraz to już nigdy z zyskiem...
Co więcej - zaryzykuję nawet że wynagrodzenia i presja na zatrudnianie w tym sektorze może się polepszać. Dlaczego? Bo państwo będzie teraz sypać kasą w duże projekty infrastrukturalne, ruszą wszystkie lekko spowolnione budowy obwodnic, dróg itd, pewnie te śmieszne programy typu "obwodnica+" i "mosty+" i co tam jeszcze im do głowy wpadnie ("posąg+"). Wszystkie tego typu firmy miały ostatnimi czasy ogromne problemy z pracownikami więc teraz zaczną wysysać ich z sektora budowlanego.
Mówimy o tym jednym sektorze - uważam że akurat mój scenariusz może się spełnić.
bt5 odpowiada kondor_plus
Chodzi mie o anulowanie w sensie anulowania umowy z wykonawcami - mam przez miedze rodzine która już 5 lata gada że się bedzie budowac ( bo pracują za granicą w Szwajcari). Problem w tym że pracowali bo tej pracy już nie mają - w luty, (ciepłym) wykonawca zrobił wykop i doprowadził wodę. A oni wrócili bo stracili prace,Chodzi mie o anulowanie w sensie anulowania umowy z wykonawcami - mam przez miedze rodzine która już 5 lata gada że się bedzie budowac ( bo pracują za granicą w Szwajcari). Problem w tym że pracowali bo tej pracy już nie mają - w luty, (ciepłym) wykonawca zrobił wykop i doprowadził wodę. A oni wrócili bo stracili prace, budowa nic nie idzie dalej ani na milimetr , za to matka/teściowa kopneła w kalendarz (przypuszczam że nie przypadkowo - bo policja tam na kontrole kwarantanny jezdziła dłużej nic 2 tygodnie. Nowych budów na wiosne to widze w oklicy tylko 2- ie ( w tym jedna pawilonu handlowego). A trwające budowy zamarły - takj jak dosłownie jest to określone w artykule na bisnessinsider. Co do altanek : spójrz na allegro jakie obnizki cen na wszytko , sam kiedyś robiłem w altankach to robiłem wyprzedaz likwidacyjną - i jak wysłałem ofrty z wielkimi obnizkami do klientów którzy wczesniej sie pytali tylko - to dopiero kupili.
lehman
Deweloperzy nie wierzą w spadki cen mieszkań i załamanie popytu, ale ograniczają liczbę budów o 27%, w ciągu miesiąca? Po czynach ich poznacie...
mknowak
Deweloperzy mają takie marże, że wolą ograniczyć liczbę budów żeby te marże zostały niż budować i robić na marżach 5%. Lepiej sprzedać auto za milion na 25% czy auto za 2 miliony na 5% marży ?
lehman odpowiada mknowak
Tylko po co ograniczać liczbę rozpoczynanych budów, skoro, popyt i ceny nie spadną? Można w tym przypadku zachować i wysoką marże i dużą sprzedaż... Ja bym tak zrobił na ich miejscu. Ostatnio słyszałem, że "liczba zapytań o mieszkania" wróciła już do poziomu sprzed kryzysu. No i przecież ta ochrona kapitału Tylko po co ograniczać liczbę rozpoczynanych budów, skoro, popyt i ceny nie spadną? Można w tym przypadku zachować i wysoką marże i dużą sprzedaż... Ja bym tak zrobił na ich miejscu. Ostatnio słyszałem, że "liczba zapytań o mieszkania" wróciła już do poziomu sprzed kryzysu. No i przecież ta ochrona kapitału przed inflacją- polecam by jednak zaczęli budować więcej.

Powiązane: Gospodarka i dane makroekonomiczne

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki