Wczorajsza sesja nowojorskiej giełdy NYMEX przyniosła spadek wyceny lipcowego kontraktu na dostawę baryłki ropy o 1% do 71,29 USD. Dziś rano w obrocie elektronicznym potaniał on o dalsze 14 centów do 71,15 USD.
Historyczny rekord zamknięcia na poziomie 75,17 USD padł w Nowym Jorku w piątek 21 kwietnia. Tego samego dnia padło też historyczne maksimum intraday - 75,35 USD.
Amerykańska sekretarz stanu Condoleezza Rice oznajmiła wczoraj, że jeśli Iran wstrzyma wzbogacanie uranu, USA zaczną bezpośrednie rozmowy o jego programie. Byłoby to pierwsze oficjalne spotkanie przedstawicieli obu krajów od roku 1979 - USA i Iran nie utrzymują od tego roku kontaktów dyplomatycznych.
Pokojowy program atomowy Iranu leży u podstaw ostatnich zwyżek na rynkach paliw jako, że Teheran nie chce ugiąć się pod naciskiem Zachodu i wstrzymać wzbogacania uranu. Nałożenie na ten kraj sankcji ekonomicznych rozważa Rada Bezpieczeństwa ONZ.
W Wenezueli odbędzie się dziś spotkanie przedstawicieli krajów należących do kartelu OPEC. Według analityków kartel nie zdecyduje się raczej na żadną zmianę limitów wydobycia surowca. Potwierdzają to też nieoficjalnie przedstawiciele OPEC, w tym minister ropy Iranu.
Kartel OPEC dostarcza około 40% światowej podaży ropy naftowej. W kwietniu należące do niego kraje pompowały średnio 30,08 mln baryłek dziennie - o 290 tysięcy więcej niż miesiąc wcześniej.
Inwestorzy czekają dziś też na publikację cotygodniowego raportu amerykańskiego Departamentu Energii na temat stanu zapasów paliw. Według analityków kluczowe przed zbliżającym się sezonem letnim rezerwy benzyny mogły w zeszłym tygodniu zwiększyć się po raz piąty z rzędu, tym razem o 1,4 mln baryłek.
BaP





















