Twierdzenie, że wartość nielegalnej sprzedaży antyków na świecie jest mniejsza tylko od nielegalnego handlu bronią i narkotykami, nie jest prawdziwe - wynika z badań naukowców z uniwersytetów w holenderskim Maastricht i w Oxfordzie.


W artykule w czasopiśmie branżowym „Antiquity” badacze z tych uczelni Donna Yates i Neil Brodie wskazują, że nie ma żadnych naukowych dowodów na poparcie twierdzenia o powszechności nielegalnego handlu antykami.
„Jest ono powtarzane od dziesięcioleci i zostało wykorzystane w europejskim prawodawstwie mającym na celu zwalczanie prania pieniędzy i terroryzmu” – podkreślają naukowcy.
ReklamaZobacz także
Podają oni m.in. przykład, iż w swoich publikacjach UNESCO, której zadaniem jest wspieranie współpracy międzynarodowej w dziedzinie kultury, sztuki i nauki twierdzi, iż każdego roku na całym świecie handluje się nielegalnie pozyskanymi antykami o wartości 10 miliardów dolarów.
„Nie ma naukowych dowodów, które by to potwierdzały” – uważają Yates i Brodie. Ich zdaniem konsekwencje tej dezinformacji są znaczące, ponieważ wprowadza ona w błąd decydentów i potencjalnie pozostawia zabytki „słabo chronione”.

Z Amsterdamu Andrzej Pawluszek (PAP)
apa/ ap/


















