NIK: KNF nie zapewniła ochrony przed GetBackiem

Instytucje państwowe, a w szczególności KNF, nie zapewniły skutecznej ochrony konsumentów przed niezgodną z prawem działalnością GetBacku; ich działania były nieadekwatne do istoty i skali zagrożeń oraz nie w pełni rzetelne - ocenia raport Najwyższej Izby Kontroli.

(fot. Marek Wiśniewski / Puls Biznesu)

NIK wskazuje w raporcie, który ukazał się we wtorek, że Urząd Komisji Nadzoru Finansowego (UKNF) przez pierwsze pięć lat działalności spółki nie przeprowadził w niej ani jednej kontroli. Nie zidentyfikował także sygnałów wskazujących na nieprawidłowości na podstawie informacji udostępnianych przez spółkę, jej audytorów i inne podmioty z nią współpracujące.

NIK(t) nie pamięta o akcjonariuszach GetBacku

NIK(t) nie pamięta o akcjonariuszach GetBacku

Najwyższa Izba Kontroli w raporcie dotyczącym GetBacku punktuje nieprawidłowości, które doprowadziły m.in. do straty pieniędzy przez obligatariuszy spółki. Dobrze, że raport ten w końcu ujrzał światło dzienne. Szkoda, że ponownie zapomina się o innej duże grupie poszkodowanych - akcjonariuszach.

- KNF nie zareagował na informacje, które pozwoliłyby na wcześniejsze wykrycie nieprawidłowości w spółce i podmiotach sprzedających jej papiery wartościowe. Dlatego kontrolerzy NIK uważają, że organ nadzoru nie zrealizował swojego ustawowego celu, jakim jest zapewnienie prawidłowego funkcjonowania rynku finansowego, bezpieczeństwa oraz ochrony jego uczestników. Dopiero intensywne kontrole KNF od 2018 r. pozwoliły obnażyć mechanizmy niezgodnej z prawem działalności GetBacku, co mogłoby pomóc poszkodowanym w sądowym dochodzeniu roszczeń - powiedział szef izby Marian Banaś.

Izba zauważyła także, iż ponad 9 tys. nabywców obligacji GetBack SA nie odzyskało zainwestowanych środków w wysokości przekraczającej 2,5 miliarda zł, a intensywne działania nadzorcze i kontrole podjęto dopiero po zaprzestaniu obsługi zobowiązań przez spółkę.

GPW odpowiada ws. Getbacku: Procedura była prawidłowa

GPW odpowiada ws. Getbacku: Procedura była prawidłowa

W ocenie zarządu GPW wszystkie istotne elementy procedury dopuszczenia do obrotu papierów wartościowych emitowanych przez GetBack zostały wykonane w sposób prawidłowy. Nagroda przyznana windykacyjnej spółce opierała się na mierzalnych kryteriach, wyliczonych na podstawie danych firmy za 2017 rok - podała GPW w komunikacie prasowym.

- Rzetelnie przeprowadzona kontrola UKNF pozwoliłaby na wykrycie nieprawidłowości w wycenach pakietów wierzytelności prowadzących do zawyżenia ich wartości i sztucznego wykreowania wyniku finansowego spółki GetBack, tak jak to nastąpiło w 2018 r. Do lutego 2018 r. KNF nie sprawowała również rzetelnego nadzoru nad TFI, które były zobowiązane do nadzorowania czynności GetBacku. W 2017 r. KNF przeprowadził kontrolę w jednym z towarzystw i wykazał nieprawidłowości, jednak nie zdecydował się na przeprowadzenie kontroli w pozostałych funduszach, których wierzytelnościami zarządzał GetBack - dodał Banaś.

Stanowisko UKNF

Urząd KNF ustosunkował się do wystąpienia pokontrolnego NIK oraz do informacji o wynikach kontroli w trybie przewidzianym stosownymi przepisami prawa. W niektórych obszarach UKNF uznał ustalenia faktyczne NIK, prezentowane przez NIK interpretacje przepisów lub sformułowane wnioski za dyskusyjne czy też wątpliwe, co znalazło wyraz w korespondencji między UKNF a NIK.

Niezależnie od zgłoszonych zastrzeżeń, wystąpienie NIK zostało wnikliwie przeanalizowane przez UKNF. Urząd jest obecnie na etapie wdrażania działań mających na celu realizację zaleceń zawartych w wystąpieniu pokontrolnym NIK.

Mając świadomość znaczenia zaufania dla właściwego funkcjonowania rynku finansowego, obecne Kierownictwo Urzędu prowadzi zdecydowane działania zmierzające do ograniczenia ryzyka wystąpienia podobnych sytuacji w przyszłości, a także do dalszej profesjonalizacji funkcjonowania Urzędu i podnoszenia jego sprawności i efektywności.

Działania UOKiK były długotrwałe i niepełne

Według NIK informacje od konsumentów o potencjalnych nadużyciach i nieprawidłowościach w działalności windykacyjnej GetBack SA wpływały do UOKiK już od listopada 2014 r. Pisma dotyczyły stosowania przez Spółkę nieuczciwych praktyk rynkowych przy dochodzeniu przez nią wierzytelności.

Lekcja z GetBacku: 5 sygnałów, że możesz stać się ofiarą nietrafionej sprzedaży

Chcesz odnowić wygasającą lokatę, a wychodzisz z banku jako posiadacz obligacji korporacyjnych. Pragniesz pożyczyć pieniądze na nowy telewizor, a ostatecznie płacisz raty kredytu i składkę na ubezpieczenie, które nie ochroni przed żadnym istotnym ryzykiem. Chociaż regulacje prawne mają chronić konsumentów przed nietrafioną sprzedażą, to nadal misselling jest jedną z najbardziej niebezpiecznych praktyk, nie tylko w finansach. Podpowiadamy, jakie sygnały zapowiadają, że zbliżamy się do sprzedażowej pułapki.

Izba wskazała, że w Urzędzie zarejestrowano 100 sygnałów konsumenckich dotyczących takich praktyk, a w latach 2015-2018 Urząd prowadził trzy postępowania wyjaśniające oraz jedno w sprawie praktyk naruszających zbiorowe interesy konsumentów. Na spółkę została nałożona kara w wysokości ponad 5 mln zł.

NIK zwrócił jednak uwagę na długotrwałość prowadzonych przez UOKiK postępowań. W jednym przypadku termin przekroczono o ponad 1,5 roku. "Wpływało to niekorzystnie na sytuację osób, wobec których kierowane były agresywne działania windykacyjne Spółki" - oceniła Izba.

Stanowisko "Stowarzyszenia Poszkodowanych Obligatariuszy GetBack S.A."

Dla nas - rodzin poszkodowanych Informacja pokontrolna NIK - Raport dot. GetBack oznacza potwierdzenie nieprawidłowości które miały miejsca przy/w urzędach które powinny były nadzorować działalność spółki publicznej GetBack S.A. notowanej na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie oraz Banki dystrybuujące jej papiery dłużne swoim nieświadomym ryzyka klientom. Dla czas Informacja NIK - Raport dot. DZIAŁALNOŚĆ ORGANÓW I INSTYTUCJI PAŃSTWOWYCH ORAZ PODMIOTÓW ORGANIZUJĄCYCH RYNEK FINANSOWY WOBEC SPÓŁKI GETBACK S.A., PODMIOTÓW OFERUJĄCYCH JEJ PAPIERY WARTOŚCIOWE ORAZ JĄ AUDYTUJĄCYCH jest bardzo ważnym dowodem w każdym postępowaniu sądowym z powództwa cywilnego - pozew o zapłatę całej utraconej kwoty oraz jest bardzo ważnym dowodem w postępowaniu karnym prowadzonym przez Prokuraturę Regionalną w Warszawie, który wskazuje nie tylko na brak nadzoru ze strony urzędów ale i również na spóźnioną oraz nieadekwatną reakcję na informację przekazaną chociażby przez sygnalistę, co mogło znacząco ograniczyć straty obywateli przed wybuchem afery GetBack tzn. przed dniem 17 kwietnia 2018 roku - przerwać bezprawną dystrybucję obligacji jednocześnie znacząco ograniczyć działanie spółki GetBack w zakresie emisji obligacji do niedoświadczonych inwestorów nieznających prawdziwe ryzyko inwestycji w obligacje. Pamiętajmy, że klienci instytucji finansowych nadzorowanych przez UKNF utracili swoje środki finansowe w wyniku szereg nieuprawnionych działań oraz wprowadzenia w błąd podczas sprzedaży obligacji przez dystrybutorów a nie w wyniku świadomej ryzyka inwestycji w obligacji a to jest znacząca różnica. 

Z poważaniem,

Artiom Bujan

"Stowarzyszenie Poszkodowanych Obligatariuszy GetBack S.A."

Dodatkowo - jak napisano - Prezes UOKiK niezasadnie zaniechał wydania decyzji tymczasowej nakazującej GetBack SA zaprzestanie praktyk windykacyjnych naruszających zbiorowe interesy konsumentów jeszcze przed zakończeniem postępowań. W związku z tym o kilkanaście miesięcy opóźniono wyeliminowanie tych praktyk i zwiększyła się liczba konsumentów nimi dotkniętych.

Według NIK UOKiK nie zareagował na informację sygnalisty w grudniu 2017 r. o podejrzeniu piramidalnego charakteru działalności spółki. "Nie dostrzegł w niej zagrożeń dla konsumentów" - pisze Izba.

Ubrani w GetBack. Jak mogło do tego dojść?

Wydawało się, że po kredytach „frankowych”, wciskaniu funduszy akcyjnych na szczycie hossy, opcjach walutowych i skandalu tzw. polisolokat polska branża finansowa wreszcie coś zrozumiała. Ale przypadek obligacji GetBacku każe sądzić, że wszystko jest tak, jak było.

Zarząd GPW wzmocnił wizerunek GetBacku

Jak napisano w raporcie, choć dopuszczenie i wprowadzenie przez zarząd giełdy papierów wartościowych GetBack SA do obrotu giełdowego odbyło się zgodnie z obowiązującymi przepisami, to Izba stwierdziła brak faktycznego nadzoru nad przygotowaniem dla zarządu giełdy opinii w sprawie dopuszczenia obligacji i akcji GetBacku do obrotu giełdowego.

"Opinie te zawierały znacząco zaniżoną wielkość zobowiązań spółki i nie zostały zweryfikowane. To na ich podstawie Zarząd Giełdy uznał, że może dopuścić papiery wartościowe GetBack S.A. do obrotu i nie występują zagrożenia dla inwestorów. Oznacza to, że dopuszczenie papierów wartościowych do obrotu na rynku regulowanym było w rzeczywistości uzależnione od oceny sytuacji finansowej GetBack dokonanej przez jednego pracownika, przy braku mierzalnych jej kryteriów i faktycznego nadzoru nad tą oceną" - uważa NIK.

Według raportu Izby dodatkowo zarząd giełdy wzmocnił wizerunek GetBack SA, przyznając spółce w lutym 2018 r. nagrodę za optymalne wykorzystanie rynków Giełdy Papierów Wartościowych, mimo że w grudniu 2017 r. otrzymał zawiadomienie sygnalisty o nieprawidłowościach w działalności spółki, podważających rzetelność wyceny jej aktywów.

Cały raport dostępny jest na stronie internetowej NIK.

Planujemy kontynuację tematu.

autor: Małgorzata Werner-Woś

Źródło: PAP
Tematy:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
0 5 tulipanywzakopanem

Żałosne tłumaczenia KNF, że niby nie leżało w ich mocy. A W CZYJEJ?

! Odpowiedz
2 11 sel

Tutaj problem jest zupełnie gdzie indziej , sparaliżowanie pracy prokuratury i sądów powoduje że długi kupione przez GeatBack trudno odzyskać , firma musi czekać latami na wyroki i zajęcia komornicze kredytobiorców którzy nie spłacają swoich kredytów dlatego nie ma kasy na wykup swoich obligacji bo nie ściąga długów które kupiła poniżej ich wartości. .

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
2 32 karbinadel

Straty znacznie większe, niż w Amber Gold, ale żadnej komisji nie będzie. Przynajmniej dopóki "dobra zmiana" trzyma się koryta

! Odpowiedz
2 29 madarot

A co z obecną sytuacją Podkarpackiego Banku Spółdzieczego? z dnia na dzień GFB położył łape na tym banku i pierwsze co zrobiono to umorzono obligacje. Gwarantują wkłady do 100 tyś euro, ale obligacje nawet tym indywidualnym inwestorom umorzyli i 100% straty!

! Odpowiedz
0 15 degrengolada

to tak jak gdy zasiadam do rozmowy z doradcą inwestycyjnym i zadaje mi pytanie: jak duża jest moja skłonność do ryzyka w skali od 0 do 10. Odpowiadam: 0

On proponuje mi obligacje...

! Odpowiedz
1 4 brys odpowiada degrengolada

...a powinien gold i bank ziemski.

! Odpowiedz
0 7 zygi44

umorzenie obligacji = bankructwo

Idź z tym do mediów (ale nie tych "jedynych słusznych"), serio. Może skala mała, ale to wciąż są kolejne rodzinne tragedie. Chwycą to, bo "bank ma problemy" i "oszukał ludzi", niekoniecznie deponentów, ale jednak to bank, instytucja rzekomo "pełnego zaufania".

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
1 11 sel

To kto kogo tutaj okrada? gdy nadzór nad tym bankiem ma pis?

! Odpowiedz
1 19 pyra750

A co z Krezusem i jego akcjonariatem? Jak tam KNF chronił ludzi?

! Odpowiedz
0 46 marianpazdzioch

Jedną z cech odróżniających normalne rynki (USA, UK, Australia, Kanada) od bantustanów jest to, że generalnie można ufać raportom. W PL natomiast rozmaite banki wciskały ludziom ten scam przez parę lat, kiedy ci przychodzili po lokatę, i pies z kulawą nogą się nie zainteresował. Teraz procesy sądowe wraz z apelacją będą toczyły się kolejnych 7 -10 lat. Zostaną osądzone płotki i pewnie skazane na zwyczajowo symboliczne względem skali zniszczeń wyroki. Politycy ze spółek Skarbu Państwa też podlegają pod te same paragrafy, więc jadą z przestępcami na tym samym wózku, dlatego kary w kodeksie karnym są niskie.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne

Wskaźniki makroekonomiczne

Inflacja rdr 4,4% I 2020
PKB rdr 3,1% IV kw. 2019
Stopa bezrobocia 5,5% I 2020
Przeciętne wynagrodzenie 5 282,8 zł I 2020
Produkcja przemysłowa rdr 1,1% I 2020

Znajdź profil