REKLAMA

Minister edukacji: O podwójnych rocznikach było wiadomo już kilka lat temu

2019-07-17 22:33
publikacja
2019-07-17 22:33

Tak jak w poprzednich latach, uczniowie znajdą miejsce w szkołach średnich – zadeklarował w środę minister edukacji Dariusz Piontkowski.

/ FORUM

W całym kraju trwa rekrutacja do szkół średnich – szczególna, gdyż w tym roku o przyjęcie do szkół ubiega się więcej uczniów niż w latach ubiegłych. Chodzi o dwa roczniki: pierwszy rocznik absolwentów ośmioletnich szkół podstawowych i ostatni rocznik gimnazjalistów. Harmonogram rekrutacji jest inny w różnych województwach, bo ustalali go indywidualnie kuratorzy oświaty.

Zdaniem Dariusza Piontkowskiego "problem z rekrutacją jest co rok, bo co rok duża liczba uczniów kończy szkoły – czy to gimnazja, czy szkoły podstawowe i aplikuje do szkół średnich, i chce się dostać do wybranej szkoły, a to nie zawsze się udaje".

Jak jednak podkreślił w telewizji Trwam, "możemy spokojnie powiedzieć, że tak jak w poprzednich latach, uczniowie znajdą miejsce w szkołach średnich".

Piontkowski powiedział również, że z danych MEN wynika, że "w części województw liczba uczniów, którzy nie dostali się w pierwszym etapie rekrutacji do szkół, jakie sobie wybrała, procentowo jest podobna do tej liczby w ubiegłym roku". "W liczbach bezwzględnych pewnie troszkę więcej w tym roku, ale procentowo to jest bardzo podobnie" – dodał.

"Zebraliśmy dane z całego kraju – okazuje się, że absolwentów gimnazjów i szkół podstawowych jest ponad 720 tys., a na to przygotowano ponad 830 tys. miejsc w szkołach średnich różnych typów" – wskazał minister edukacji. Podkreślił, że jest ponad 103 tys. więcej miejsc niż uczniów kończących szkołę podstawową lub gimnazjum. To – jego zdaniem – oznacza, że dla każdego z tych uczniów znajdzie się miejsce.

Zauważył jednocześnie, że "nie zawsze będzie to ta sama szkoła, do której uczeń chciałby uczęszczać – to zależy od jego ocen na świadectwie, czy startował w konkursach, olimpiadach oraz jaki wynik uzyskał z egzaminów".

Zapytany, czy jego zdaniem "kulminacja dwóch roczników ma znaczenie w problemach rekrutacyjnych", Piontkowski odparł, że "oczywiście ma, ponieważ jest większa liczba uczniów, którzy aplikują". Ocenił jednak, że "większość samorządów, bo to one przygotowują rekrutację, przygotowała się do tego". Podkreślił, że o reformie edukacji i o tych podwójnych rocznikach było wiadomo już kilka lat temu.

Zdaniem szefa resortu edukacji "zdecydowana większość samorządów poradziła sobie" z przygotowaniami do reformy.(PAP)

Autor: Dorota Stelmaszczyk

dst/ joz/

Źródło:PAP
Tematy
Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Komentarze (3)

dodaj komentarz
petrolnuts
No od kilku lat widać, że ludzie po zawodówkach są lepiej wykształceni.
Po tak wychwalanych liceach ludzie idą na studia humanistyczne a potem pracują w kebabie.
anna_domagalczyk
To już jest bezczelność. Rząd, który doprowadził do tego bałaganu, teraz twierdzi że ...o nim wiedział. I nie zrobił nic, bo to ...samorządy powinny posprzątać rządowy bałagan. Gdyby ktoś miał takiego lokatora, co zniszczy mieszkanie, potem powie że wiadomo było, że zniszczy bo lubi rąbać meble w pokoju, to To już jest bezczelność. Rząd, który doprowadził do tego bałaganu, teraz twierdzi że ...o nim wiedział. I nie zrobił nic, bo to ...samorządy powinny posprzątać rządowy bałagan. Gdyby ktoś miał takiego lokatora, co zniszczy mieszkanie, potem powie że wiadomo było, że zniszczy bo lubi rąbać meble w pokoju, to właściciel (pod warunkiem że jest mniej krewki) poszedł by do sądu. Coraz bardziej nabieram przekonania, że chodziło o wciśnięcie na siłę ludzi do zawodówek. To pewnie się uda, zwłaszcza w mniejszych miejscowościach, bo te dzieci i tak nie mają wyjścia. Hodowanie elektoratu.
iwonka50
Jak ktoś dobrze zdał egzaminu, czyli powyżej 80% mam na myśli, to się dostał tam gdzie chciał. Ewentualnie do innej dobrej szkoły. Wystarczyło dobrze się uczyć, zresztą tak jak zawsze.

Powiązane: Edukacja

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki