

Amerykańscy ekonomiści wreszcie mogą ogłosić koniec zimy. W drugim kwartale produkt krajowy brutto Stanów Zjednoczonych z impetem wrócił na ścieżkę wzrostu.
W drugim kwartale tego roku wzrost PKB w największej gospodarce świata wyniósł w ujęciu annualizowanym o 4%. Rynkowy konsensus zakładał odczyt na poziomie 3%.
Za wzrost PKB w minionym kwartale odpowiadał 2,5-procentowy wzrost wydatków na konsumpcję, odpowiedzialną za ponad 2/3 amerykańskiego PKB. Ożywienie szczególnie widać w przypadku dóbr trwałych (14% - najlepszy wynik od blisko 5 lat) oraz samochodów. Dodatkowo zauważono wzrost inwestycji (17%) oraz wydatków na obronność (1,1%).Negatywnie na wskaźnik PKB wpłynął natomiast import, który rósł szybciej (11,7%) niż eksport (9,5%).
ReklamaZobacz także
Poszczególne kategorie dołożyły się do PKB w sposób następujący: konsumpcja (1,69 pp., dane zaokrąglone), zapasy (1,66 pp.), inwestycje (0,91 pp.), eksport (1,23 pp.), wydatki rządowe (0,3 pp.), import (-1,85 pp.).
Inwestorze, daj się poznać i wygraj iPada Mini
Dzisiejsze dane oznaczają, że amerykańska gospodarka po kwartale potknięcia ponownie wraca na ścieżkę rozwoju. W pierwszym kwartale tego roku amerykański PKB zaskakująco spadł aż o 2,1% (po rewizji), a wstępne dwa odczyty mówiły o spadku o 0,1%, 1% i 2,9%.
Oficjalnym wytłumaczeniem tak słabego wyniku w pierwszym kwartale tradycyjnie była „ciężka zima”, choć wskaźnik PKB w dół pociągnęły przede wszystkim redukcja wydatków rządowych, zapasów przedsiębiorstw oraz handel zagraniczny, podczas gdy konsumpcja prywatna – solidnie wspierana przez wydatki związane z wdrożeniem Obamacare - wzrosła.
W sumie od początku tego roku amerykańska gospodarka urosła o 0,9%, co pozwala myśleć o całorocznym wzroście na poziomie 2%.
Historia pisana na nowo
W związku ze zmianą metodologii obliczania PKB, Biuro Analiz Ekonomicznych przedstawiło także nowe dane o PKB od roku 1999 r. Wynika z nich, że w 2011 r. wzrost PKB wyniósł 1,6% zamiast raportowanych wcześniej 1,8%, w 2012 r. wyniósł 2,3% a nie 2,8%, natomiast w 2013 r. sięgnął 2,2% wobec poprzednio wskazywanych 1,9%.
Rynek pracy zawodzi
Kwadrans przed danymi o PKB za oceanem ukazał się najnowszy raport ADP, z którego wynika, że w lipcu zatrudnienie w sektorze prywatnym w USA wzrosło o 218 tys. osób. To o 12 tys. mniej od rynkowego konsensusu i 63 tys. mniej niż w maju.
Kluczowe dane o kondycji amerykańksiego rynku pracy - stopę bezrobocia oraz zmianę zatrudnienia w sektorach pozarolniczym i prywatnym (prognoza: 230 tys.) - poznamy w piątek 1 sierpnia.
Czekając na Fed
Dziś inwestorów czeka jeszcze jeden bardzo ważny komunikat z USA. O 20.00 czasu polskiego decyzję o dalszym kształcie polityki monetarnej przedstawi Federalny Komitet Otwartego Rynku. Ekonomiści zgodnie oczekują, że Fed zdecyduje się po raz kolejny ograniczyć program skupu obligacji (QE) i że znów będzie to cięcie o 10 mld USD miesięcznie, do poziomu 25 mld USD na miesiąc. Ostateczne zakończenie trzeciej rundy „ilościowego poluzowania” spodziewane jest w październiku.
Jednocześnie zarówno inflacja jak i bezrobocie w USA zbliżają się do zadanych przez Fed poziomów szybciej niż oczekiwano, co sprawia, że za oceanem coraz częściej mówi się o szybszym wzroście stóp procentowych.
/mz
Pierwszy piątek miesiąca to też tradycyjnie czas publikacji danych o amerykańskim rynku pracy. Stopę bezrobocia oraz zmianę zatrudnienia w sektorach pozarolniczym i prywatnym (prognoza: 230 tys.) poznamy o 14.30.






















































