REKLAMA

Koniec zimy w amerykańskim PKB

2014-07-30 14:34
publikacja
2014-07-30 14:34
Koniec zimy w amerykańskim PKB
Koniec zimy w amerykańskim PKB
fot. thinkstock/istock / / Thinkstock

Amerykańscy ekonomiści wreszcie mogą ogłosić koniec zimy. W drugim kwartale produkt krajowy brutto Stanów Zjednoczonych z impetem wrócił na ścieżkę wzrostu.

W drugim kwartale tego roku wzrost PKB w największej gospodarce świata wyniósł w ujęciu annualizowanym o 4%. Rynkowy konsensus zakładał odczyt na poziomie 3%.

Za wzrost PKB w minionym kwartale odpowiadał 2,5-procentowy wzrost wydatków na konsumpcję, odpowiedzialną za ponad 2/3 amerykańskiego PKB. Ożywienie szczególnie widać w przypadku dóbr trwałych (14% - najlepszy wynik od blisko 5 lat) oraz samochodów. Dodatkowo zauważono wzrost inwestycji (17%) oraz wydatków na obronność (1,1%).Negatywnie na wskaźnik PKB wpłynął natomiast import, który rósł szybciej (11,7%) niż eksport (9,5%).

Reklama

Poszczególne kategorie dołożyły się do PKB w sposób następujący: konsumpcja (1,69 pp., dane zaokrąglone), zapasy (1,66 pp.), inwestycje (0,91 pp.), eksport (1,23 pp.), wydatki rządowe (0,3 pp.), import (-1,85 pp.).

Inwestorze, daj się poznać i wygraj iPada Mini


Dzisiejsze dane oznaczają, że amerykańska gospodarka po kwartale potknięcia ponownie wraca na ścieżkę rozwoju. W pierwszym kwartale tego roku amerykański PKB zaskakująco spadł aż o 2,1% (po rewizji), a wstępne dwa odczyty mówiły o spadku o 0,1%, 1% i 2,9%.

Oficjalnym wytłumaczeniem tak słabego wyniku w pierwszym kwartale tradycyjnie była „ciężka zima”, choć wskaźnik PKB w dół pociągnęły przede wszystkim redukcja wydatków rządowych, zapasów przedsiębiorstw oraz handel zagraniczny, podczas gdy konsumpcja prywatna – solidnie wspierana przez wydatki związane z wdrożeniem Obamacare - wzrosła.

W sumie od początku tego roku amerykańska gospodarka urosła o 0,9%, co pozwala myśleć o całorocznym wzroście na poziomie 2%. 

Historia pisana na nowo

W związku ze zmianą metodologii obliczania PKB, Biuro Analiz Ekonomicznych przedstawiło także nowe dane o PKB od roku 1999 r. Wynika z nich, że w 2011 r. wzrost PKB wyniósł 1,6% zamiast raportowanych wcześniej 1,8%, w 2012 r. wyniósł 2,3% a nie 2,8%, natomiast w 2013 r. sięgnął 2,2% wobec poprzednio wskazywanych 1,9%.


Rynek pracy zawodzi

Kwadrans przed danymi o PKB za oceanem ukazał się najnowszy raport ADP, z którego wynika, że w lipcu zatrudnienie w sektorze prywatnym w USA wzrosło o 218 tys. osób. To o 12 tys. mniej od rynkowego konsensusu i 63 tys. mniej niż w maju.

Kluczowe dane o kondycji amerykańksiego rynku pracy - stopę bezrobocia oraz zmianę zatrudnienia w sektorach pozarolniczym i prywatnym (prognoza: 230 tys.) - poznamy w piątek 1 sierpnia.

Czekając na Fed

Dziś inwestorów czeka jeszcze jeden bardzo ważny komunikat z USA. O 20.00 czasu polskiego decyzję o dalszym kształcie polityki monetarnej przedstawi Federalny Komitet Otwartego Rynku. Ekonomiści  zgodnie oczekują, że Fed zdecyduje się po raz kolejny ograniczyć program skupu obligacji (QE) i że znów będzie to cięcie o 10 mld USD miesięcznie, do poziomu 25 mld USD na miesiąc. Ostateczne zakończenie trzeciej rundy „ilościowego poluzowania” spodziewane jest w październiku.

Jednocześnie zarówno inflacja jak i bezrobocie w USA zbliżają się do zadanych przez Fed poziomów szybciej niż oczekiwano, co sprawia, że za oceanem coraz częściej mówi się o szybszym wzroście stóp procentowych.

/mz

D

Pierwszy piątek miesiąca to też tradycyjnie czas publikacji danych o amerykańskim rynku pracy. Stopę bezrobocia oraz zmianę zatrudnienia w sektorach pozarolniczym i prywatnym (prognoza: 230 tys.) poznamy o 14.30.

Publikacja zawiera linki afiliacyjne.
Źródło:
Tematy

Komentarze (12)

dodaj komentarz
~ekonom
tzw "autorytety" muszą oficjalnie nakłamać żeby tzw ulica uwierzyła w ten kit,spieniężyła kruszce i weszła w lewar i poszła wreszcie na giełdę w ramach tzw "hossy idiotów" by smart money cichaczem uciekło zostawiając "masy" kolejny raz z g... w garści.
~stefan
Przeciez to nie jest ostateczny odczyt pkb, wiec nie ma sie co tak podniecac. Tak samo bylo w zeszlym kwartale - z 3% zrobilo sie -2%. Co wiecej, nigdy w historii, pkb usa nie wzroslo o 6% kwartal do kwartalu.
~jasnowidz
W przededniu wojny i załamania ekonomiczno politycznego jeśli ktoś myśli że jakiekolwiek dane podawane oficjalne są chociaż blisko prawdy jest w błędzie. Przypomnę że w przeszłości wszelki dane gospodarcze żywotne dla gospodarki ZSSR I USA były fałszowane a teraz doszła do tego Japonia i Chiny że nie wspomnę o Europie. Kto może niech W przededniu wojny i załamania ekonomiczno politycznego jeśli ktoś myśli że jakiekolwiek dane podawane oficjalne są chociaż blisko prawdy jest w błędzie. Przypomnę że w przeszłości wszelki dane gospodarcze żywotne dla gospodarki ZSSR I USA były fałszowane a teraz doszła do tego Japonia i Chiny że nie wspomnę o Europie. Kto może niech robi zapasy! Ale nie danych. Ps. Gospodarka ZSSR wprost promieniała aż się – (sami sobie dopiszcie) Hehe.Prawdziwe dane podawane przez masmedia to dzień tygodnia i godzina. Przewidywane to pogoda, cała reszta to mijanie się z prawdą.
~mg
No i jest efekt dopisania do zysków netto Fannie Mea i Fredie Mac transferów z podatków federalnych w 2013 roku w wysokości prawie 70 mld USD . Kroplówka jeszcze działa.Pytanie zasadnicze: jak długo jeszcze ?źródła:http://www.freddiemac.com/investors/er/pdf/10k_022714.pdfhttp://www.fanniemae.com/resources/file/ir/pdf/quarterly-annual-No i jest efekt dopisania do zysków netto Fannie Mea i Fredie Mac transferów z podatków federalnych w 2013 roku w wysokości prawie 70 mld USD . Kroplówka jeszcze działa.Pytanie zasadnicze: jak długo jeszcze ?źródła:http://www.freddiemac.com/investors/er/pdf/10k_022714.pdfhttp://www.fanniemae.com/resources/file/ir/pdf/quarterly-annual-results/2013/10k_2013.pdf
~CDS
Wzrost 4% jest skutkiem pompowania bańki i stymulacji wielkimi ilości dolara bez pokrycia który silnie napędza koniunkturę w gospodarce USA i skutkiem tego jest wzrost gospodarczy.Jednak fundamenty gospodarki USA nie są zdrowe,a pobudzanie gospodarki USA dodrukiem dolarowym bez pokrycia jest w dłuższym okresie czasowym szkodliwe Wzrost 4% jest skutkiem pompowania bańki i stymulacji wielkimi ilości dolara bez pokrycia który silnie napędza koniunkturę w gospodarce USA i skutkiem tego jest wzrost gospodarczy.Jednak fundamenty gospodarki USA nie są zdrowe,a pobudzanie gospodarki USA dodrukiem dolarowym bez pokrycia jest w dłuższym okresie czasowym szkodliwe i ostatecznie gdy wybuchnie silna inflacja dodruk dolarowy nie pomoże (ponieważ bezwartościowy papier nie pracuje i nie wytwarza realnych towarów i usług,to wytwarzają ludzie z wielką pomocą maszyn i urządzeń) i wtedy gospodarka zostanie odcięta od kroplówki dolarowej.I wtedy w gospodarce USA zabraknie silnego źródła finansowego i gospodarka USA przestanie funkcjonować czyli niestety zawali się,wywołując okropny kryzys (gorszy niż w 2008-2009) nie tylko w USA,ale też na całym świecie.
~Marcin
Haha! Wielki dzień dla byków! Jedziemy w górę od kilku lat, a coraz bardziej sfrustrowani wieszcze zagłady i forumowi krzykacze coraz bardziej smutni bo przegapili taką okazję! (:
~224
Ciesze sie ze sie wspinasz po tych schodach. Odezwij sie jeszcze jak bedziesz jechal winda w dol.
~Marcin odpowiada ~224
Jak po wzrostach rzędu xxx% będą spadki 20-30% to mnie to za bardzo nie dotknie, a Ty siedź i czekaj na gruszki na wierzbie. Zyski korporacji są rekordowe itd. Według Ciebie lepiej podążać za ludźmi, którzy nic nie osiągnęli i nic nie osiągną - forumowych wieszczy zagłady. Twój wybór.
~Arkageddon odpowiada ~224
Jaką windą?! To będzie express. Do piekła.

Powiązane: USA: giełdy i gospodarka

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki