Odmierzanie wzrostu pociech i porównywanie ich z pozostałymi małoletnimi członkami rodziny to jedno z ulubionych zajęć rodziców.
W nieco późniejszym wieku też możemy popaść w słuszną dumę, odkrywając, że mamy tyle samo wzrostu co nasz ulubiony aktor czy piosenkarka. Ale jeśli do zagadnień wzrostu podchodzimy na pełnym luzie i nie mamy w tym temacie kompleksów to warto bliżej przyjrzeć się specjalnej miarce.
Od typowej linijki różni się ona tym, że na skali znajdują się oprócz centymetrowej podziałki odniesienia do realnie istniejących przedmiotów czy osób, co pozwala na bardzo nietypową prezentację własnej osoby podczas okolicznościowego spotkania. "Mam tyle wzrostu ile centymetrów liczą sobie najdłuższe wąsy"- w sumie można to uznać za wstęp do całkiem udanej konwersacji, nieprawdaż?

źródło: Red5, cena: ok 10 funtów



























































