REKLAMA
PROMOCJA

Ile kosztuje matura?

Hanna Hylińska2010-03-12 06:00
publikacja
2010-03-12 06:00

Za kilka dni nastanie kalendarzowa wiosna, chwilę później przyjdzie czas na malowanie pisanek i powitamy piękny maj. Większość z nas z utęsknieniem wyczekuje okresu, w którym ciepłe kurtki będzie można schować głęboko w szafie. Jednak maj kojarzy się nie tylko ociepleniem klimatu i budzącą się do życia naturą. Doskonale wiedzą o tym tegoroczni maturzyści.

/ fot. Daniel Dmitriew / FORUM

Matura zbliża się wielkimi krokami

Maj to dla 18 i 19-latków okres bardzo nerwowy. Czekają ich egzaminy z języka polskiego, wybranego przez siebie przedmiotu, języka obcego i wzbudzającej strach większości młodzieży matematyki. Istnieje także możliwość zdawania egzaminu dojrzałości z dodatkowo wybranych przez siebie przedmiotów. Języki polski i obcy mają dwie odsłony – pisemną i ustną. Po zmianie zasad formy zdawania matury ustnej z języka polskiego, nie stanowi on dla młodzieży większego problemu. Egzamin polega na przygotowaniu prezentacji na wybrany pół roku wcześniej temat. A tematy są różne: od literatury, poprzez sztukę, aż po analizę wybranych zagadnień języka. Jednak polski to nie wszystko. Pozostają jeszcze inne egzaminy.

Pomimo tego, że niedługo rozpocznie się druga połowa marca, część młodych ludzi nie myśli jeszcze realnie o zbliżającym się egzaminie dojrzałości. A matura już za kilka chwil.

Do studentów i maturzystów: nie słuchajcie starszych!

Do studentów i maturzystów: nie słuchajcie starszych!

Jaki kierunek studiów wybrać? W których zawodach będzie praca za 5 lat? Którzy absolwenci zarabiają najwięcej? Itd. itp. Tym tematem zamęczani jesteśmy średnio dwa razy w roku: po maturach i przy okazji rozpoczęcia roku akademickiego.

Korepetycje ostatnią deską ratunku

Dla spóźnialskich ostatnią deską ratunku są korepetycje. Osób proponujących pomoc w nauce jest bardzo dużo, szczególnie w dużych miastach. Ogłoszenia najczęściej dotyczą fizyki, matematyki, języka polskiego, chemii czy biologii. Jednak znaleźć można także osoby przygotowujące do matury z historii sztuki, tańca czy muzyki. Za czas nauczyciela trzeba jednak zapłacić.

Rozbieżność cenowa jest duża. Zależy to nie tylko od miasta, ale także od tego, od kogo maturzysta planuje się uczyć. Niewysokie ceny proponują studenci – tu godzina nauki kosztuje zazwyczaj od 20 do 35 złotych. Jeśli pomocy będziemy szukać u osoby, która ukończyła dany kierunek studiów, uczy w szkole czy też wykłada na uczelni, zapłacimy nieraz sporo więcej. W Krakowie i Warszawie średnie ceny za godzinę nauki (warto jednak zwrócić uwagę, jak osoba ogłaszająca się interpretuje „godzinę” - dla niektórych jest to 45 minut, czyli godzina lekcyjna) wynoszą 40-50 złotych. Najdrożej zapłacimy za wiedzę z informatyki – 70 zł/h.



Jednocześnie trzeba pamiętać, że w tak krótkim czasie, nauka będzie odbywać się w przyspieszonym tempie. Młoda osoba będzie musiała uczęszczać na zajęcia co najmniej dwa razy w tygodniu. Do pierwszego egzaminu maturalnego pozostało 7 tygodni. Zakładając, że godzina nauki będzie kosztować 35 złotych, lekcje będą się odbywały dwa razy w tygodniu po dwie godziny, rodzice młodego człowieka będą musieli wydać 980 złotych. Jednak zważywszy na przyszłość, nie jest to wygórowana kwota.

Dodatkowo jednak do podstawowych pomocy naukowych trzeba doliczyć koszty książek i różnego rodzaju kompendia wiedzy. Jeden zestaw przykładowych ćwiczeń maturalnych czy to z matematyki, czy z historii, może kosztować nawet 80 złotych. Do tego trzeba doliczyć repetytoria, podręczniki stworzone specjalnie z myślą o maturzystach, czy też takie, które przygotowują pod kątem konkretnej uczelni wyższej. Tu rodzice powinni być przygotowani na dodatkowe wydatki opiewające na ok. 200-300 złotych.

/ YAY Foto

Kursy przygotowawcze na uczelniach wyższych

Uczelnie wyższe często proponują płatne kursy przygotowawcze dla ewentualnych przyszłych studentów. Np. Akademia Medyczna obecnie zaprasza młodych ludzi chcących studiować medycynę, farmację czy stomatologię na kursy przygotowujące do matury w 2011 roku. Kursy te przygotowują kandydatów z biologii, chemii i fizyki pod kątem matury oraz kierunku studiów. Ambitne plany młodych ludzi mogą ciężko znieść portfele rodziców. Przykładowo, jeśli młody człowiek będzie chciał zdobyć poszerzoną wiedzę z zakresu wszystkich trzech przedmiotów, rozpocznie kurs już w maju br., a zakończy go w kwietniu 2011 roku. Cena za jedną godzinę zajęć wynosi 31 złotych. Jednak całkowita kwota takiego kursu przygotowującego do matury z trzech wcześniej wymienionych przedmiotów wynosi 6 510 złotych. A na zainwestowanie tak wysokiej kwoty nie stać wielu przyszłych studentów lub ich rodziców.

Za kurs przygotowawczy dużo zapłacą także artyści. Uczniowie myślący o podjęciu studiów na Akademii Sztuk Pięknych mogą uczestniczyć na zajęcia z malarstwa, rzeźby czy rysunku. Tu cena za godzinę zajęć waha się w przedziale 80-150 złotych. Konkretna kwota zależy od rodzaju zajęć oraz miasta, w którym odbywają się zajęcia.

Inwestycja w siebie najlepszą inwestycją

Zważywszy na to, że korepetycje czy też wcześniej rozpoczęte kursy przygotowawcze mogą mieć duży wpływ na przyszłość dziecka, z pewnością warto wydać nawet sporą kwotę pieniędzy. Trzeba jednak pamiętać, że nie dają one 100 procentowej pewności, iż przyswojona wiedza pozwoli dostać się na wymarzony kierunek studiów. Tym bardziej, ze przygotowania warto zacząć co najmniej rok przed maturą, a nie kilka tygodni przed jednym z najważniejszych egzaminów w życiu

Źródło:
Tematy
Wybierz nielimitowany internet z dodatkowymi  kartami SIM za 0 zł w Orange Flex dla firm!
Wybierz nielimitowany internet z dodatkowymi kartami SIM za 0 zł w Orange Flex dla firm!
Advertisement

Komentarze (10)

dodaj komentarz
~Lu
Potwierdzam, ja mam magisterke na UJ, mature na 5 itd., a wszystko to byla tylko strata czasu. Teraz mam swoja firme i zarabiam 50 tys. pln na reke miesiecznie, a gdybym poszedl po kierunku - to bym dupkal za 2 tys. Nie liczy sie wyksztalcenie, tylko to co sie ma w glowie plus ambicja i pracowitosc !
~bezwykształcenia
A po co wam ta matura itp. od zawsze twierdzę że wykształcenie jest dla ludzi mało inteligentnych.
kasalenna
no te korki to wcale nie taka śmieszna sprawa, wystarczy popatrzeć co się w szkołach dzieje, nauczyciele często się obijają i zachowują nieodpowiedzialnie, no i rzadko który potrafi przekazać wiedzę i nie mówię tego bezpodstawnie. Korki jak są komuś potrzebne, to jest to mus jak ktoś trafia na takich nauczycieli, a trafiają się tacy no te korki to wcale nie taka śmieszna sprawa, wystarczy popatrzeć co się w szkołach dzieje, nauczyciele często się obijają i zachowują nieodpowiedzialnie, no i rzadko który potrafi przekazać wiedzę i nie mówię tego bezpodstawnie. Korki jak są komuś potrzebne, to jest to mus jak ktoś trafia na takich nauczycieli, a trafiają się tacy prawie zawsze. korki świetny biznes
~Gens
Pisanie pracy maturalnej:
http://prezentacja-maturalna-cena.pl/
~Majkeelo
Matura kosztuje sporo wysiłku i nerwów. Już zaczynam przygotowania do przyszłorocznego egzaminu. Odpaliłem sobie stronę http://www.akademiapwn.pl , zamówiłem testy z PWN-u i działam.
~ticzer
KOREPETYCJE SĄ TYLKO DLA LENI I FRAJERÓW. TAK BYŁO ZAWSZE I DALEJ BĘDZIE.
~bankier
Ale mam dużo kasy, jestem tłuściutki. Lubię doić z kasy każdego.
~aa
co z tego;] i tak jestes tepakiem;]
~bankier
Maturę zerżnąłem a prace dyplomową kupiłem a teraz jestem dyrektorem dużego banku i uważają mnie za mózgowca. Naprawdę warto w siebie inwestować.
~poszukiwacz
"Zważywszy na to, że korepetycje czy też wcześniej rozpoczęte kursy przygotowawcze mogą mieć duży wpływ na przyszłość dziecka, z pewnością warto wydać nawet sporą kwotę pieniędzy."

Buhahahahaha. Dawno większej bzdury nie słyszałem. Korki są dla leniwych cwaniaków, którzy myślą, że dzięki temu zdadzą maturę. Pamiętam
"Zważywszy na to, że korepetycje czy też wcześniej rozpoczęte kursy przygotowawcze mogą mieć duży wpływ na przyszłość dziecka, z pewnością warto wydać nawet sporą kwotę pieniędzy."

Buhahahahaha. Dawno większej bzdury nie słyszałem. Korki są dla leniwych cwaniaków, którzy myślą, że dzięki temu zdadzą maturę. Pamiętam jak za moich czasów maturalnych w klasie (nie tylko mojej zresztą) był taki szał na korki i, co śmieszniejsze, brały je też osoby, które wcale ich nie potrzebowały, ale jak mówiły, chodziły dla pewności (tak jakby sam ten fakt mógł im zapewnić lepsze wyniki). Strata pieniędzy i to wszystko. Jak ktoś chce zdać to zda bez takich pomocy. Ja nigdy żadnych korków nie brałem, przygotowywałem się sam (zdawałem jeszcze w starym systemie) i zdałem wcale nie gorzej niż ci co się dokształcali za ciężką kasę (polski w wielu przypadkach nawet lepiej). Na wymarzone studia (finanse i bankowość dzienne) również się dostałem bez pomocy, a wcale nie byłem ani nie jestem wybitnym uczniem. Oczywiście jak ktoś ma za dużo kasy i go stać to proszę bardzo, tylko po co? Taki sam efekt można uzyskać własną pracą, a jeśli nie widać różnicy to po co przepłacać?

Powiązane: Studia

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki