Glapiński: Nasz cud gospodarczy trwa

Polski "cud gospodarczy", nieco wyższa inflacja i słabszy wzrost PKB oraz nowe regulacje dotyczące przekazywania środków do budżetu - to główne wątki poruszone przez Adama Glapińskiego w trakcie konferencji prasowej po listopadowym posiedzeniu RPP.

(fot. Jaap Arriens / ZUMA Press)

Rada Polityki Pieniężnej po wyjątkowo długim posiedzeniu ponownie postanowiła pozostawić stopy procentowe na najniższym w historii poziomie. Zgodna z oczekiwaniami decyzja sprawiła, że ciężar uwagi przeniósł się na konferencję prasową. Oprócz prezesa NBP, w dzisiejszej konferencji prasowej wzięli udział także dwaj członkowie RPP: Łukasz Hardt i Rafał Sura.

Projekcje NBP: inflacja w górę, PKB w dół

- W ocenie Rady perspektywy krajowej koniunktury pozostają korzystne, a dynamika
PKB – mimo oczekiwanego obniżenia – utrzyma się w najbliższych kwartałach na relatywnie wysokim poziomie. (…) Inflacja – po przejściowym wzroście w I kw. 2020 r. – w horyzoncie oddziaływania polityki pieniężnej będzie się kształtować w pobliżu celu inflacyjnego. Taką ocenę wspierają wyniki listopadowej projekcji inflacji i PKB. - napisano w komunikacie, który Adam Glapiński odczytał na początku konferencji.

Projekcja, o której mowa zakłada, że dynamika inflacji będzie nieco wyższa niż wcześniej sądzono, zaś tempo wzrostu PKB nieco słabsze. Według ekonomistów NBP, roczna inflacja znajdzie się z 50-procentowym prawdopodobieństwem w przedziale 2,2–2,4% w 2019 r. (wobec 1,7–2,3% w projekcji z lipca 2019 r.), 2,1–3,6% w 2020 r. (wobec 1,9–3,7%) oraz 1,6–3,6% w 2021 r.(wobec 1,3–3,5%). Warto dodać, że projekcja zakłada, że ceny energii zostaną „odmrożone” – nowe dane do swojego modelu NBP włoży dopiero wówczas, gdy rząd postanowi inaczej. Ewentualna powtórka rozwiązania z roku obecnego oznaczałaby obniżenie przewidywanej rocznej inflacji o ok. 0,3 proc.

Z kolei szacowane roczne tempo wzrostu PKB według tej samej projekcji znajdzie się z 50-procentowym prawdopodobieństwem w przedziale 3,9–4,7% w 2019 r. (wobec 3,9–5,1% w projekcji z lipca 2019 r.), 2,7–4,4% w 2020 r. (wobec 3,0–4,8%) oraz 2,3–4,2% w 2021 r. (wobec 2,4–4,3%). Pełną treść prognoz banku centralnego poznamy 12 listopada o 09.00.

Dodatkowo prezes NBP poinformował, że Rada przyjęła Raport o inflacji – listopad 2019 r., podjęła uchwałę w sprawie zasad tworzenia i rozwiązywania rezerwy na pokrycie ryzyka zmian kursu złotego do walut obcych oraz uchwałę zmieniająca uchwałę w sprawie zasad rachunkowości NBP. 

Stopy bez zmian, cud trwa

Na wstępie serii pytań Adam Glapiński powtórzył swoją mantrę, według której – o ile nie zdarzy się coś nieprzewidzianego – stopy procentowe pozostaną do końca jego kadencji, która kończy się w 2022 r.

- Wielokrotnie wypowiadałem się, że do końca mojej kadencji spodziewam się niezmienionych stóp procentowych. W tej chwili znajduję kolejne potwierdzenie dla swojej indywidualnej projekcji i także intuicji - przewidywać można na dwa lata, na więcej jest trudno – powiedział Glapiński.

- W moim przekonaniu przez dwa lata stopy z ogromnym prawdopodobieństwem graniczącym z pewnością nie będą podnoszone. Są czynniki lekko proinflacyjne, są lekko dezinflacyjne i one się w sumie równoważą – podkreślił.

Zdaniem prezesa NBP kluczowe znaczenie dla tempa wzrostu polskiej gospodarki będzie miała sytuacja w Niemczech. Jednocześnie, jak dodał Glapiński, niezależnie od scenariusza, nasz kraj pod względem gospodarczym rozwija się stabilnie.

- Spowolnienie będzie niewielkie, inflacja będzie pod kontrolą, nie będzie żadnego powodu, aby zmieniać stopy. Czekamy, aż zacznie się dziać nieco lepiej w Niemczech i strefie euro. Świat zachodni nie jest w kryzysie, ale jest w stanie stagnacji. Stopy są bardzo niskie i ujemne, nasze stopy są w porównaniu jeszcze wyższe niż poprzednio. Nasze naturalne tempo wzrostu zdaniem niektórych ekonomistów to ok. 3,5 proc. wzrostu PKB rocznie. Nie przykładam do tego wielkiej wagi, to czysto hipotetyczne, ale niewątpliwie, nawet jeżeli spadlibyśmy do 3,3 proc., to jest to dobre tempo wzrostu. Nadal rosną płace, rosną wszystkie wskaźniki, nie mamy problemów budżetowych – stwierdził.

- Nigdy nie powiedziałem, że mamy do czynienia „niemal z cudem gospodarczym”. Zawsze mówiłem, że mamy do czynienia z cudem. Długi i utrzymujący się wzrost przy inflacji pod kontrolą i równowadze makroekonomicznej to jest cud – powiedział.

- Nie widzę żadnego zagrożenia dla równowagi w ważnych sektorach. Dyskutujemy dużo: o kredytach hipotecznych, o rynku nieruchomości, o kredytach konsumpcyjnych, o bankach… Nie widać tu ciemnych chmur. Jedyną dużą chmurą jest koniunktura w Niemczech – dodał.

Zysk NBP po nowemu

Sporą część konferencji prezes NBP poświęcił na wyjaśnianie powodów stojących za zmianą regulacji dotyczących rezerw walutowych i przekazywania środków z NBP do budżetu państwa.

- Prace nad uchwałą prowadziliśmy od dawna, od co najmniej roku. Bodźcem do prowadzenia prac była strata banku w 2017 r. System poprzedni mieliśmy od 2010 r. i on się dobrze sprawdzał. Był pragmatycznym rozwiązaniem, ale dużo się zmieniło. Nasze rezerwy są dwukrotnie większe, tym samym ryzyko kursowe jest o wiele większe. Trzeba było podjąć działania, które zapewniały w konserwatywnym pojęciu większą stabilność banku i mniejszą wrażliwość na zmianę kursu. Idziemy na rezerwy, które będą docelowo trzykrotnie większe – to będzie poduszka na zmiany kursowe, która będzie stabilizować wynik banku – powiedział.

- Z jednej strony ponaddwukrotnie zwiększamy rezerwę, więc dłużej będziemy ją budować. Przez to będziemy zmniejszać kwoty, które ostatecznie mogą płynąć do budżetu. Równocześnie zmieniamy sposób gromadzenia tej rezerwy, która będzie budowana nieco stabilniej i wolniej. Nigdy nie będzie tak jak w latach poprzednich, że nagle jest dodatni wynik kursowy i całość ogromna idzie na zysk, a z tego 95 proc. do budżetu. Teraz zawsze połowa będzie szła na budowę rezerwy. Z drugiej strony nie będzie też tak, że nic nie będzie szło do budżetu, z czym też mieliśmy do czynienia – dodał.

Brak bańki na rynku nieruchomości

Prezes NBP jest spokojny o skutki wyroku TSUE dla polskiego sektora bankowego. Zdaniem Adama Glapińskiego, w tej kwestii poczekać trzeba na decyzje sądów.

- Co będzie ws. TSUE, zobaczymy. Dużo zależy od wyroków polskich sądów, które mają niezależny status i podejmują takie czy inne decyzje. Na razie nie potwierdziły się katastroficzne zapowiedzi. Ten wyrok jest umiarkowany, nie przyniósł znacznego pogorszenia sytuacji banków. Nawet banki, które doświadczyły spadków akcji na giełdzie, poprawiły swoją pozycję. Nie ma żadnych obaw o stabilność sektora bankowego jako całości – dodał.

Prezes NBP zdecydowanie odciął się od opinii, według których na polskim rynku nieruchomości mamy do czynienia z formowaniem się bańki.

- Stanowczo to dementuję , żadne badania tego nie potwierdzają. Nie mamy do czynienia z niczym takim. Obserwujemy to, bo to najczęściej zdarzająca się na rynku bańka. Ze strony banków i danych o spłacalności kredytów nie ma niepokojących sygnałów. Po stronie podaży  też nie ma, choć może się to zdarzyć – mogą niektórzy deweloperzy przeszarżować itp. – stwierdził.

Przewodniczący RPP ryzyka nie widzi także w zbliżających się wyborach prezydenckich.

- Absolutnie nie spodziewam się ryzyka politycznego. Chciałem przypomnieć, że mieliśmy wybory parlamentarne i też były podobne obawy. Nie było żadnych gospodarczych perturbacji z tego powodu. Polska gospodarka jest nudna z tego punktu widzenia – jest stabilna, zrównoważona i ciągle rośnie, wprawdzie wolniej, ale to wciąż bardzo dobry wzrost.

- Sytuacja budżetu to nie moje zadanie, ale ocenę budżetu przedstawioną przez rząd w poprzednim składzie przedstawiliśmy. Musi być przedstawiony nowy, też się na jego temat wypowiemy. Sytuacja budżetu jest bardzo dobra, nie widzę tu żadnych problemów. Rząd postawił sobie ambitne zadanie w postaci zerowego deficytu, chociaż nie ma takiego obowiązku. Czy za rok będzie w stanie to wykonać, trudno mi powiedzieć. Kwestia 30-krotności nie zmienia faktu, że to realistyczne – powiedział Glapiński.

Kolejne, ostatnie w tym roku dwudniowe posiedzenie decyzyjne RPP zaplanowano na 3-4 grudnia.

Źródło:
Tematy:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
12 13 antonicaracal

A jak sprawują się te dwie blondaniołki ?

! Odpowiedz
0 0 (usunięty)

(wiadomość usunięta przez moderatora)

! Odpowiedz
1 4 valk

Największy wał będzie na ZUSie, gdy jak zapowiadają emerytury będą spadać do tylko 25% ostatniej płacy, a przyjmując, że ZUS zapowiada emerytury po 3 złote to realnie będzie jeszcze gorzej.
Do tego chcą by ludzie odkładali na przyszłe emerytury, gdy tymczasem odsetki od obligacji nie dają nawet zysku powyżej inflacji, gdyż są jeszcze obcinane o podatek Belki.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
9 6 kolumb1234

prawdziwy cud to pixi i dixi a nie tam jakieś wskaźniki

! Odpowiedz
11 14 bha

,,Cud gospodarczy" ??? już z Bilionem 170 Miliardami długu ogólnego Państwa,kraju do coraz droższej co roku spłaty odsetek od jego coraz szybciej narastającej całości.Jest czym się szczycić szczególnie przed przyszłymi Pokoleniami,które będą coraz drożej i drożej z każdym rokiem płacić,spłacać cały czas rosnące zadłużenie z własnej kieszeni.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
6 6 ted61

Zanim Pan zacznie pisać proszę zapozna się z choćby najbardziej podstawowymi danymi co nie jest takie trudne a wypisywanie głupot i tym bardziej straszenie nimi czytelników Pańskich wypocin uważam nie na miejscu tym bardziej na tym mam nadzieję poważnym ekonomicznym forum .

! Odpowiedz
9 8 cowabunga

To może tyle na temat ich "wzrostu" :
https ://independenttrader.pl/pkb-wskaznik-falszujacy-rzeczywistosc.html

! Odpowiedz
6 4 bentley66

a giełda jak reaguje? https://webmagazyn.pl/dlaczego-gielda-pozytywnie-zareagowala-na-najgorsza-od-10-lat-koniunkture-w-przemysle/

! Odpowiedz
3 3 ted61

Giełda reaguje jak zwykle drogi Panie tam wzrośnie tu spadnie bo im więcej ruchu tym większe obroty i zyski ale sugerowanie że akurat to ma coś z tym wspólnego to panu odpowiem ma albo nie ma zależy jak dla kogo.

! Odpowiedz
6 18 leotdi

Ograbianie ludzi z oszczędności (mam na myśli oszczędzanie/ lokaty, a w zasadzie jego brak w wyniku niskich stóp procentowych, dużo poniżej inflacji), to jest "Prawdziwy Cud" Glapy i jego "Świty", a szczególnie takich dwóch blondi ...

! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne

Wskaźniki makroekonomiczne

Inflacja rdr 2,5% X 2019
PKB rdr 4,4% II kw. 2019
Stopa bezrobocia 5,2% VIII 2019
Przeciętne wynagrodzenie 5 084,56 zł IX 2019
Produkcja przemysłowa rdr 3,5% X 2019

Znajdź profil