REKLAMA

Fiskus i sprzedaż rzeczy prywatnych

2008-12-04 06:00
publikacja
2008-12-04 06:00

Meble, sprzęt AGD i RTV, wózki dziecięce, odzież, biżuterię i wiele innych rzeczy sprzedają nie tylko przedsiębiorcy. Coraz częściej osoby prywatne samodzielnie lub za pośrednictwem np. komisu oraz na giełdach sprzedają rzeczy, które są już im nieprzydatne. Nie wszyscy sprzedający zdają sobie jednak sprawę, że w określonych sytuacjach taka sprzedaż powoduje obowiązek zapłaty podatku dochodowego. Kiedy zatem zobowiązani jesteśmy zapłacić fiskusowi daninę?


Kiedy powstaje przychód?

Przychód uzyskiwany przez osobę fizyczną ze sprzedaży składników majątku ruchomego, dokonywanej poza działalnością gospodarczą, ustawodawca nakazał kwalifikować do źródła przychodów określonego w art. 10 ust. 1 pkt 8 lit. d) ustawy o pdof jakim jest odpłatne zbycie rzeczy. Wielkość tego przychodu wyznacza wartość wyrażona w cenie określonej w umowie, pomniejszona o koszty odpłatnego zbycia (art. 19 ust. 1 powołanej ustawy).

Jednak nie zawsze z tytułu sprzedaży takiej rzeczy powstanie przychód. Wszystko zależy od tego jak długo dana osoba była jej właścicielem.

ZAPAMIĘTAJ! 
Sprzedaż rzeczy powoduje powstanie omawianego przychodu tylko i wyłącznie w sytuacji, gdy dochodzi do niej przed upływem pół roku, licząc od końca miesiąca, w którym nastąpiło nabycie.

Jak z powyższego wynika, sprzedaż rzeczy objęta jest opodatkowaniem tylko w sytuacji, gdy okres jej posiadania był krótszy niż pół roku. Co istotne, początku biegu półrocznego okresu nie wyznacza dzień nabycia rzeczy. Jest nim koniec miesiąca, w którym zostaliśmy jej właścicielem.

Gdy sprzedajemy prywatne rzeczy dochodzi do zawarcia umowy sprzedaży. Co prawda żadne przepisy nie wymagają zawierania umowy sprzedaży rzeczy codziennego użytku w formie pisemnej ani też nie zastrzegają dla niej formy szczególnej. Jednak pod kątem opodatkowania oraz dla celów dowodowych warto zawrzeć ją na piśmie. To właśnie cena wskazana w tej umowie będzie dla nas podstawą ustalenia wysokości przychodu. Zgodnie z wolą ustawodawcy, jeśli ponieśliśmy wydatki związane ze sprzedażą rzeczy, np. opłaty komisowe, koszty ogłoszeń prasowych - o ich wartość, jako koszty odpłatnego zbycia, obniżamy cenę określoną w umowie i w ten sposób ustalamy przychód ze sprzedaży.

Warto wiedzieć, że nie opłaca się bez uzasadnionej przyczyny zaniżać ceny sprzedaży. Jeżeli bowiem cena określona w umowie znacznie odbiega od wartości rynkowej rzeczy i trudno uzasadnić taką różnicę (np. duży stopień zużycia, uszkodzenia rzeczy), organ podatkowy lub organ kontroli skarbowej i tak określi tę cenę w wysokości wartości rynkowej. W takiej sytuacji organ bierze pod uwagę ceny rynkowe podobnych rzeczy z uwzględnieniem w szczególności ich stanu i stopnia zużycia oraz czasu i miejsca sprzedaży. Ponieważ cena sprzedaży określona w umowie może być przedmiotem badania urzędu skarbowego, jeżeli zaistniały okoliczności mające wpływ na obniżenie tej ceny, warto je wskazać w umowie.

Przychód ze sprzedaży rzeczy, wyznaczony przez różnicę pomiędzy otrzymaną ceną a wydatkami związanymi ze sprzedażą rzeczy nie wyznacza jeszcze podstawy opodatkowania podatkiem dochodowym. Tą podstawą jest dochód. Jak zatem go ustalić?


Ustalamy dochód ze sprzedaży

Dochód z odpłatnego zbycia rzeczy poza działalnością gospodarczą ustala się w oparciu o art. 24 ust. 6 ustawy o pdof. Jak wynika z powołanego przepisu, jest nim różnica pomiędzy przychodem uzyskanym ze sprzedaży rzeczy a kosztem jej nabycia, zmniejszona o nakłady dokonane w czasie posiadania rzeczy.

Kosztem nabycia rzeczy jest kwota należna zbywcy rzeczy oraz koszty związane z jej zakupem. Kwotą należną zbywcy jest kwota wynikająca np. z faktury lub umowy zakupu rzeczy. Natomiast do kosztów związanych z zakupem należą takie wydatki, jak m.in. koszty transportu. Jeżeli rzecz sprowadziliśmy z zagranicy, to do kosztów związanych z zakupem zaliczymy m.in. wydatki na tłumaczenie dokumentów czy też ubezpieczenie rzeczy w drodze.

Do nakładów poniesionych w trakcie posiadania rzeczy zalicza się przede wszystkim wydatki związane z jego remontem lub ulepszeniem - a więc te, które mają wpływ na zwiększenie jego wartości. Będzie do nich należeć np. wydatek na renowację stylowych mebli, zamontowanie w samochodzie odtwarzacza radiowego albo CD, remont lub wymianę części w sprzęcie RTV czy AGD, dokupienie osprzętu lub oprogramowania do komputera czy też aparatu fotograficznego. Natomiast do kosztów tych nie można zaliczyć wydatków związanych z bieżącą eksploatacją rzeczy, np. związanymi z ich pielęgnacją (środki czystości).

W interesie sprzedającego leży zadbanie o udokumentowanie wydatków związanych z zakupem oraz remontem lub ulepszeniem rzeczy. Co prawda z ustawy o pdof nie wynika, że nieposiadanie dokumentów ich poniesienia skutkuje brakiem możliwości zaliczenia tych wydatków do kosztów uzyskania przychodów. Pamiętać jednak należy, że to po stronie sprzedającego leży obowiązek udowodnienia przed organem podatkowym faktu poniesienia wydatku, jak i jego wysokości - z uwagi na to, że wydatki te obniżają podstawę opodatkowania.


Ile czasu na podatek?

Dochód ze sprzedaży rzeczy podlega opodatkowaniu na zasadach ogólnych według skali podatkowej. Należy go wykazać w rocznym zeznaniu podatkowym składanym w terminie do 30 kwietnia roku następującego po roku, w którym sprzedano rzecz wraz z innymi dochodami opodatkowanymi według skali podatkowej (np. dochodami z pracy czy z emerytury). W tym samym terminie należy zapłacić podatek dochodowy z tego tytułu.

UWAGA! 
Sprzedając prywatną rzecz w trakcie roku nie trzeba podatku płacić natychmiast ani też składać w ciągu roku żadnych deklaracji. Z fiskusem mamy obowiązek rozliczyć się dopiero po zakończeniu roku podatkowego.

Podstawa prawna: ustawa z dnia 26.07.1991 r. o podatku dochodowym od osób fizycznych (Dz. U. z 2000 r. nr 14, poz. 176 ze zm.).



autor: Agata Cieśla
Gazeta Podatkowa Nr 510 z dnia 2008-11-27
Źródło:
Tematy
Firmowe konto i rachunek w euro. Te oferty wyróżniają się na rynku
Firmowe konto i rachunek w euro. Te oferty wyróżniają się na rynku

Komentarze (1)

dodaj komentarz
~CV
Faktycznie powinni sobie tryknąć, i to z rozpędu.
Fiskalizm do n-tej potęgi. Ale jeszcze nie wszystko opisali! Np. kupiłem parę butów, a sprzedaję jeden i bez sznurowadła. Jak ustalić dochód ze zbycia takiej rzeczy??
Myślę, że to już temat na kolejny, równie długi artykuł.
A zatem: trrrrryyyk!!!

Powiązane: Zakupy

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki